• Lubię to 1
  • Kocham to! 4
  • Haha 1
  • Wow 1
  • Zły 1
Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

August de la Sparasan

Obywatel Federacji
  • Postów

    631
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Treść opublikowana przez August de la Sparasan

  1. Jako premier II Federacji Nordackiej w imieniu swoim, rządu i całej Federacji Nordackiej gratuluję objęcia tego niezmiernie ważnego stanowiska przez osobę tak odpowiedzialną jak Ekscelencja Ordyński. Liczę, że owocne urzędowanie doprowadzi do dalszego zacieśnienia relacji i przyjaźni między Nan Di a II FN. Pozdrawiam, August de la Sparasan
  2. Sytuacja e-szkła-luje. W sumie to od kiedy Wielki Kirym ma technologię zdolną szklić ludzi i czemu ja o tym nic nie wiem? Nie krytykowałbym, ale za moich czasów to dopiero były metody, a teraz jakieś szklenia...
  3. Tłukące wieści: Jego Królewska Mość Król Voxlandu Joahim II doznał zeszklenia. Rząd życzy, aby szkło to okazało się być pancernym i podejmie odpowiednie działania, gdy nadejdzie czas. Może upomnimy się o koronę i rozpoczniemy stuletnią wojnę.
  4. Nowe wieści z zachodu, dla niejednej osoby okażą się one pewnie zaskakujące. Obwieszczono bowiem oficjalnie odrodzenie Bialenii i to w bezprecedensowej w owym kraju formie, pozbawionej bowiem forum. Zainteresowanych zachęcam do obserwowania rozwoju sytuacji.
  5. Jak zwykle, niezmiernie rad jestem że wzbogacenia naszej sceny politycznej o nową partię. Ja i rząd będziemy rzecz jasna z zainteresowaniem obserwować i wyczekiwać dalszych poczynań RPK.
  6. W dniu dzisiejszym nasz rząd otrzymał wotum zaufania od Kongresu! Teraz możemy zacząć działać pełną parą. Dziękujemy za zaufanie!
  7. Bardzo dziękuję za tą inicjatywę. Ze swojej strony mogę stwierdzić, że polowe lotnisko robotniczogradzkie nigdy nie było opisane sensu stricte, choć czasem pojawiało się przy okazji narracji, jak tutaj, gdzie wspomniane było, że prowadzi do niego główna ulica miasta, ulica Friderika Marchsa i że powstało pierwotnie jako lotnisko wojskowe. Raczej można bezpiecznie założyć, że jest dość niewielkie i cokolwiek prowizoryczne, jeśli mnie pamięć nie myli, nie dostało nawet nazwy.
  8. W Voxlandzie zbiórka na utrzymanie domeny, Brodria zyskuje Półwysep Lisowski (ale o tym już pisałem w innym wątku), poza tym cisza na naszym kontynencie. Powiedziałbym, że być może nadchodzi ten martwy sezon, ale nie chcę wychodzić na defetystę.
  9. Brodria z przyczółkiem na Wyspie Bialeńskiej. Tak się zastanawiam, czy Brodria w jakiś sposób mogłaby odrodzić Bialenię, bądź co bądź unia tych dwóch politycznych bytów byłaby ciekawa.
  10. Po upływie dnia trumna z doczesnymi szczątkami Leonida Repulijskiego została wniesiona do mauzoleum. Uczestniczył w tym osobiście premier August de la Sparasan. Przeniesiono tam też część wieńców i kwiatów, by zrobić miejsce na kolejne. Podwyższenie z mikrofonem pozostawiono na wypadek, gdyby jakiś przechodzeń chciał spontanicznie upamiętnić v-zmarłego mową lub podzielić się związanymi z nim wspomnieniami.
  11. To całkiem sporo pytań w zasadzie. A więc po kolei... Szczęśliwie obecni obywatele Federacji nie grożą zbytnio odejściami, gdyby takie było, to sprawa zależałaby od tego, czy jest to zapowiedź odejścia, czy - jak to się częściej zdarza - po prostu zniknięcie pewnego dnia. W tym drugim wypadku zwykle niewiele można zrobić (bo i spamowanie odchodzącym "wróć proszę" nie wydaje się zbytnio działać, co widać na przykładzie @Ewe Novak), w pierwszym natomiast można oczywiście spróbować rozmówić się z taką osobą, dowiedzieć się o przyczynach odejścia i, jeśli da się je jakoś rozwiązać, dojść do porozumienia. Niemniej zawsze byłem zdania (co oczywiście nie jest zdaniem całego rządu), że jeśli ktoś jest dostatecznie zdeterminowany, by odejść, to odejdzie, choćby oferowałoby mu się ordery czy korony. Jeśli chodzi o podtrzymanie zainteresowania, jest to problematyka bardziej dotycząca w chwili obecnej naszej społeczności. Generalnie rząd musi dawać przykład obywatelom, jeśli chodzi o inicjatywę i zaangażowanie. Gdy widzi się, że władza funkcjonuje, działa się łatwiej. Więcej, rozważam powołanie w przyszłości urzędu przy rządzie odpowiadającego stricte za relacje na linii rząd - obywatele. Co do przyciągania nowego pokolenia obywateli, cóż, to kłopot dotyczący całego polskiego mikroświata. Wszelkie dotychczasowe próby podejmowane w krajach kontynentu, jak i tych oddzielonych od nas oceanami, przyniosły cokolwiek mizerne skutki. Możliwe, że tu potrzebaby wielkiej inicjatywy wielu, wielu mikronacji, ale to kwestia przyszłościowa. Nie ma co liczyć nowych, którzy jeszcze nie przybyli, na razie trzeba trochę pozmieniać miejsce, do którego mają przybyć. To, jak ktoś chce spędzać swój wolny czas jest kwestią indywidualną. Słyszałem już niezliczone odpowiedzi na pytanie "dlaczego mikronacje?" i nadal jest to pytanie aktualne. Nie można tu powiedzieć, że zabawa w mikronacje jest obiektywnie lepsza lub gorsza od pozostałych rozrywek, jest po prostu inna. Natomiast nie uważam, by działania naszego rządu były na tyle drastyczne, że spowodowałyby spadek zainteresowania działalnością w mikronacjach wśród obywateli. O, obawiam się, że na to pytanie będą mogli odpowiedzieć dopiero historycy, oceniając nasze urzędowanie za miesiące bądź lata. Ja nie śmiem ponad wątpliwość stwierdzić, która dokładnie inicjatywa naszego rządu sprawi, że nasze państwo zyska w konkurencji... Właśnie, jestem przeciwnikiem określenia "konkurencja" na określenie relacji wirtualnych państw z grami czy jazdą na rowerze czy paintballem et cetera. To nie jest rywalizacja, nie ukrywajmy, to jest wybór ludzki, wybór, jaki podejmuje każdy z nas każdego dnia: zalogować się do mikronacji czy nie. To jest powtarzająca się okresowo decyzja, czasem brzmienna w skutki, a kiedy indziej, wydaje się, błaha. Ponownie, to jest pytanie dla kronikarzy z przyszłości. Mógłbym oczywiście teraz obiecać, że mam absolutną pewność, iż to nasz rząd będzie najlepszy ze wszystkich dotąd, najdoskonalszy i będzie tym który ocali Nordatę od niedookreślonego niebezpieczeństwa, ale zwyczajnie kłamałbym. Nie mam takiej pewności. A gdybym ją miał, oznaczałoby to, że jestem albo prorokiem (którym nie jestem, nie ukrywajmy), albo bufonem. A na tak odpowiedzialnych stanowiskach nie powinno być miejsca dla bufonów. Toteż otwarcie przyznaję - nie wiem. Może ten rząd będzie wspominany jako wspaniały, a może tylko jako przeciętny w skali przyszłych rządów, które nadejdą gdzieś w ciągu wymienionych trzech lat (bo przecież nie zamierzamy rządzić bez przerwy aż trzy lata). Nie wiem tego, choć fakt faktem, chciałbym wiedzieć. Lecz gdybyśmy z góry znali efekt naszych działań, czy w ogóle byśmy je podejmowali? Cóż, tu już zbliżamy się do zagadnień dla filozofów, nie polityków. Mam nadzieję, że udzielone przeze mnie w imieniu rządu odpowiedzi były dostatecznie wyczerpujące.
  12. Mieniąca się karawana (może jednak pan Waldek za bardzo się przyłożył do polerowania karoserii jechała powoli ulicami. Część ludzi podążała za nią, część tylko patrzyła z boku. Do tej pierwszej grupy należał między innymi premier August de la Sparasan, który również powoli (ale trochę szybciej od samej karawany) podążał za wozem, trzymając wieniec. Czasem z boku widać było sprzedawców balonów w barwach flagi Federacji, część ludzi z tłumu miała zresztą i owe flagi. Dotarli wreszcie do mauzoleum, imponującej budowli z kolumnadą i napisem "Śp. Leonid Repulijski" wyrytym na portyku. Przed nim ustawiono niewielki podest z mikrofonem. Karawan zatrzymał się i kilka osób podeszło wyładować trumnę, którą ustawiono tuż przed wejściem do mauzoleum. Premier złożył wieniec przed trumną, po czym okrył ją flagą Federacji, którą mu podano. Potem wstąpił na podwyższenie i pochylił się nieco nad mikrofonem. - Słychać mnie? Aha, słychać. Drodzy Zgromadzeni! Dzisiejszy dzień jest niewątpliwie dniem smutnym, żegnamy bowiem wielkiego Nordatczyka, który zawsze był gotowy do służby Federacji, do swych ostatnich chwil. Zakończył swój żywot tragicznie, niestety, z rąk podstępnych terrorystów. A jednak ta chwila jest też momentem pewnego sukcesu, bo ten wielki Nordatczyk, Leonid Repulijski, może wreszcie spocząć w spokoju. Trumna wystawiona została, jak Państwo widzą, przed mauzoleum i pozostanie tam do dnia jutrzejszego, by każdy, kto tego chce, mógł złożyć hołd v-zmarłemu. Mównica też jest otwarta dla wszystkich, którzy mają do powiedzenia kilka słów o wielkim bohaterze, jakim był pan Repulijski. Dziękuję. -
  13. Szanowni Państwo, Obywatele, Czcigodny Kongresie! Postaram się ująć sprawę w na tyle zwięzły sposób, na ile potrzeba. Nie będę tu wychwalał ani potępiał swoich poprzedników, gdyż nie jestem w pozycji, by ich oceniać. Chcę wierzyć, że robili, co było w ich mocy, aby Nordata była lepszym miejscem. I nie mówię tu o kontynencie, ale konkretnie o drugiej Federacji Nordackiej i jej dobrobycie. Tym też i ja wraz z rządem chcemy się kierować. Rząd ten wybrałem właśnie pod to kryterium - jak bardzo jego członkowie mogą pomóc Federacji Nordackiej i wszyscy ministrowie, zapewniam, zostali powołani za ich pełną wiedzą i zgodą. Zatem, pozwolę sobie ich przedstawić. Na urząd Wicepremiera i Ministra Spraw Zewnętrznych powołałem człowieka, którego służba dla Federacji jest nieoceniona, zarówno w roli Premiera wcześniejszych rządów, jak i Ministra Spraw Zewnętrznych oraz lidera jednej z większych partii na politycznej scenie Federacji - Jego Ekscelencję Bolesława Kiranóo von Hohenburga. Wspólnie zamierzamy pracować na rzecz nieustannego pogłębiania relacji z państwami Kontynentu Północnego i całego mikroświata, co już poskutkowało pierwszą wizytą zagraniczną - w Winkulii - i bezprecedensową Deklaracją z Norrington. Ministrem Spraw Wewnętrznych został z kolei Szanowny (i szanowany) działacz Nordackiej Partii Regionów i Kongresmen JE Borys Zamycki, z którym to już w chwili obecnej podjęliśmy intensywne działania na rzecz reformy prawa w obliczu ostatnich wyroków Sądu Najwyższego, owocujących w złożonym już przed Czczigodny Kongres projekcie nowelizacji. Ministerstwo Rolnictwa zdecydowaliśmy się scalić z Ministerstwem Gospodarki, nad którym pieczę przyznałem JE Tadeuszowi Henrykowskiemu, mającemu długie doświadczenie człowiekowi czynu. Razem zadbamy, aby nasza gospodarka rozwijała się prężnie i bez ustanku - mogę zapewnić, że pierwszy projekt rewitalizacji gospodarczej jest wcielany w życie już w tym momencie, a na efekty nie trzeba będzie długo czekać. JE Henryka Ziemiański de Harlin la Sparasan, byłego Prezydenta i Premiera Federacji, obrońcę mniejszości rotryjskiej, mianowałem Ministrem Sprawiedliwości i jestem pewien, że współpracą moją, jego, Czcigodnego Kongresu i Sądu Najwyższego rozwiążemy trwający kryzys i uczynimy nasz system prawny lepszym - nad czym już pracujemy. I jako ostatni, ale tylko jeśli chodzi o kolejność powołania, Jego Ekscelencja Piotr Jankowski, były Premier, osoba o wielkim doświadczeniu i jeszcze większym zapale, a za moją sprawą od niedawna - Minister Transportu. Jest to funkcja nowa i bezprecedensowa, lecz równie kluczowa, jak w przypadku któregokolwiek z Ministrów tego rządu. Transport był bowiem dziedziną nazbyt długo zaniedbywaną, to jest dla mnie nie jasne i nie ma na dalsze zaniedbania mojego ani Obywateli przyzwolenia. Czy pan Minister Jankowski doprowadzi do tego, że będziemy mogli przejechać się osławioną telekomunikacją miejską? Tego obiecać nie mogę, ale niewątpliwie stan kolei, dróg, autostrad, dróżek, szlaków czy ścieżek Federacji się poprawi, a Nordata wejdzie na - nomen omen - drogę do prosperity. Dziękuję Czcigodnemu Kongresowi za wysłuchanie mnie. Ach, byłbym jeszcze zapomniał. Urząd Ministra Nauki i Kultury otrzymał (a właściwie utrzymał) człowiek, który jest co prawda średnio zasłużony i lubię go również niespecjalnie, za to dotąd radził sobie - w mojej opinii - nie najgorzej - niejaki August de la Sparasan, mikronauta i awanturnik, ale jednocześnie indywiduum, z którym rozumiemy się zawsze. No dobrze, przepraszam za ten drobny żart. Tak, postanowiłem oprócz bycia Premierem zachować urząd Ministra Nauki i Kultury, na którym w mojej opinii odnajduję się całkiem nieźle. Teraz już naprawdę koniec expose, Czcigodny Kongresie. Dziękuję.
  14. Przed Pałacem Prezydenckim przez kolejne godziny zaczęli zbierać się ludzie. Dziś w końcu był ten długo wyczekiwany dzień. Dzień, w którym duch Leonida Repulijskiego wreszcie odnajdzie spokój, gdy jego doczesne szczątki złożone zostaną w poświęconym mu achkovskim mauzoleum. Przed budynkiem zaparkowany był już zapewniony dzięki uprzejmości Ampraczen-Koribien Cars karawan. Mniej więcej kwadrans po godzinie piętnastej na miejsce dotarł również August de la Sparasan. Miał z sobą megafon, który po zaprotestowaniu dwa razy, postanowił zadziałać. Zaraz potem przemówił: - Szanowni Zgromadzeni! Zebraliśmy się tu dzisiaj, w dzień złożenia do grobu wielkiego Klindończyka i Nordatczyka, Premiera i Sędziego, Namiestnika Komarchii, człowieka niezmiernie zasłużonego dla budowy Federacji. Przez wiele dni jego miejscem spoczynku był Pałac Prezydencki, nie zapewniono mu bowiem pogrzebu. Dziś chcemy rzecz tą naprawić. Dlatego też apeluję do obecnych w Pałacu. Wydajcie nam trumnę z ciałem Leonida Repulijskiego, a zapewnimy mu godny pochówek. -
  15. Za mniej niż miesiąc nadejdzie czas na Międzynarodowy Festiwal Paździerzu. Najwyższa pora zatem zastanowić się nad tym, jakie właściwie wydarzenie ma to być. Definicja jest oczywiście znana: "Impreza kulturalna przeprowadzana tradycyjnie co roku w Robotniczogradzie. Prezentowana jest na niej autorska sztuka wszelkiej maści z całego Pollinu oraz napić się można Betonówki." Miejsce też znamy: tradycyjnie Robotniczograd. Pytanie, czy ma to być, jak zwykle to bywało w przeszłych edycjach, stricte regionalne wydarzenie kulturalne Amatorii i Monarchii Kiryjskiej, czy też coś większego, wszechnordackiego (tak, jest w tym określeniu trochę przesady)? Czy takie poszerzenie zasięgu Festiwalu wymagałoby zmiany jego formy? I kto jest chętny do wzięcia udziału w tym wydarzeniu w takiej czy innej formie? Te właśnie zagadnienia poddać chciałbym pod dyskusję.
  16. Ponadto w nadaniem mojej skromnej osobie Orderu Dziedzica chciałbym wystosować oficjalne podziękowania. Nie uważam, aby zasłużył na tak wysokie odznaczenie państwowe Kotliny Edelweiss, jednakowoż pełny wiary w słuszność decyzji Jego Ekscelencji Dziedzica Kotliny Edelweiss @Leszek Ebeprzyjmuję je z wdzięcznością. Dziękuję raz jeszcze.
  17. Szanowni Państwo, Obywatele, Goście Zagraniczni. W imieniu rządu zawiadamiam, iż w dniu 5 września br. w Achkovie odbędzie się uroczystość złożenia doczesnych szczątków zasłużonego działacza nordackiego Leonida Repulijskiego w Mauzoleum. Zapraszamy wszystkich chcących złożyć hołd v-zmarłemu.
  18. Przedwczoraj zakończył się termin składania przysięg obywatelskich. Dziękuję wszystkim obywatelom Winkulii, którzy zdecydowali się takowe złożyć i witam ich wśród obywateli Federacji Nordackiej.
  19. August de la Sparasan skinął głową w geście podziękowania dla Ministra Spraw Zewnętrznych i Wicepremiera, wziął z namaszczeniem krzyż i baretkę, po czym przypiął je delikatnie do zadbanej powierzchni garnitura Jego Ekscelencji Premiera Związku Winkulijskiego @Erik Otton von Hohenburg, mówiąc: - Jeszcze raz dziękuję w imieniu całej Federacji i gratuluję. To wielki dzień dla Winkuli i Nordaty. -
  20. - Dziękujemy za to wielce i niezmiernie, jest to dla nas bardzo ważne i niewątpliwie udowadnia to jeszcze bardziej, że Winkulia ma wobec Federacji równie dobre intencje, co Federacja wobec Winkulii. - tymi słowami August de la Sparasan podziękował Jego Ekscelencji Premierowi. Potem zwrócił do się do zgromadzonych: - Szanowni Państwo, efektem naszych rozmów jest Deklaracja, Deklaracja znacząca i istotna, którą być może historycy nazwą TĄ Deklaracją z Norrington. Szanowni Państwo, oto i ona: Norrington, 31 sierpnia 2025 r. My, niżej podpisani, wiedzeni ideami dobra wspólnego i łączących nasze kraje doświadczeń historycznych, które ukazały nam korzystne dla zaangażowanych stron efekty współpracy między państwami Kontynentu Północnego, jak też mając na uwadze dalekosiężne cele, czekające na realizację w nadchodzącej przyszłości, niniejszym w imieniu reprezentowanych przez nas krajów, to jest Związku Winkulijskiego i II Federacji Nordackiej, deklarujemy zdecydowaną przyjaźń między naszymi państwami, żywiąc nadzieję, iż okaże się ona trwała i pozostanie równie zażyła, jak w momencie ogłoszenia niniejszej deklaracji, jednocześnie ogłaszając również wolę współpracy między wymienionymi państwami, współdziałania przy planowaniu, organizacji i przeprowadzaniu przyszłych inicjatyw na Kontynencie Północnym, zwanym też Nordatą, jak również rozwiązywania wszelkich sporów, jakie mogłyby się między reprezentowanymi przez nas państwami pojawić, metodami pokojowymi i z wykazaniem zrozumienia wobec drugiej strony oraz będziemy promować przyjaźń i współpracę pomiędzy obywatelami Federacji Nordackiej i Winkulii równie wielką, jak między naszymi państwami. - ... pod którą to Deklaracją składam właśnie podpis - to mówiąc, Premier Federacji Nordackiej wyciągnął długopis i podpisał dokument: /-/ August de la Sparasan, premier II Federacji Nordackiej
  21. Potem przemawiać zaczął Premier Federacji Nordackiej: Szanowny Panie Premierze, Szanowni Zgromadzeni, Obywatele Winkulii i obywatele Nordaty! Dzisiejsze spotkanie jest dowodem na prawdziwość nie tezy, a faktu. Faktu, że wszelkie spory, jakie dotąd były pomiędzy Związkiem Winkulijskim a II Federacją Nordacką obecnie wygasły, zostały zażegnane. Jest to wielki sukces dyplomacji nad brutalną siłą. Dwa giganty, dwa, nie boję się użyć tego sformułowania, najpotężniejsze obecnie państwa Nordaty, zawarły przymierze i od teraz razem będą działać dla dobra Kontynentu Północnego. Dojrzałość i państw i reprezentujących je przedstawicieli została potwierdzona zdolnością do przeskoczenia przeszkody minionych sporów, jaka zbyt długo blokowała nordacką drogę. Jest to kamień milowy, który - w co nie wątpię - będzie zapamiętany jako decydujący krok w długotrwałych relacjach naszych państw. Dlatego też złożyłem wniosek o odznaczenie dwóch wybitnych Winkulijczyków i jeszcze przed jego złożeniem otrzymałem od Jego Ekscelencji Prezydenta Federacji Nordackiej pełną akceptację dla takowej inicjatywy. Niniejszym przekazuję zatem Jego Ekscelencji Premierowi Winkulii @Erik Otton von HohenburgKrzyż zasłużonych w budowaniu stosunków międzynarodowych i drugie takie odznaczenie, dla Jego Ekscelencji Króla - Seniora Winkulii @Artur Kardaczprzekazuję tymczasowo również w ręce Jego Ekscelencji Premiera, jako, że Jego Ekscelencja Król Senior nie mógł być tu dziś z nami z przyczyn niezależnych.
  22. - W rzeczy samej, w tym miejscu dzieje odmiennych państw łączą się ze sobą... Trwałe dziedzictwo Jego Cesarskiej Mości Bazylego Izaaka - odpowiedział August, po czym wsiadł do stojącej limuzyny,wyglądając z niej jeszcze na moment, aby nieco żartobliwie stwierdzić do MSZ: - Śmiało, całkiem przestronna ta limuzyna, na pewno się wszyscy zmieścimy. -
  23. August podszedł uścisnął dłoń Premiera ZW, mówiąc na powitanie: - Dobry wieczór! Niezmiernie miło mi Wasze Ekscelencję widzieć. Dobrze jest spotkać się tutaj, w mieście, którego budowy byłem niegdyś świadkiem. -
  24. Na pasie startowym wylądowała potężna maszyna - samolot z nordacką delegacją. Po chwili drzwi się otworzyły i wyszedł z nich Premier August de la Sparasan, a za nim Wicepremier i Minister Spraw Zewnętrznych @Bolesław Kirianóo von Hohenburg. Pomachali zgromadzonym, zeszli po podstawionych schodkach do poziomu gruntu, a August zasalutował kompanii honorowej, po czym podszedł uścisnąć rękę Premiera Związku Winkulijskiego @Erik Otton von Hohenburg.
  25. Około godziny 16:20 na lotnisko przybyli premier August de la Sparasan oraz Wicepremier i Minister Spraw Zewnętrznych @Bolesław Kirianóo von Hohenburg. Wybierali się do Winkulii. Dla premiera była to pierwsza wizyta zagraniczna po objęciu urzędu niecały tydzień temu. Weryfikacja pasażerów przebiegła bezproblemowo, jest pogodnie, mógł zatem pozwolić sobie na optymizm. W kończącym się miesiącu na tym właśnie lotnisku powitano delegację winkulijską przybywającą do Federacji, tym razem z kolei następowała tu odprawa przed wylotem delegacji nordackiej do Winkulii. - Niewiele rzeczy tak ukazuje zmieniające się relacje między państwami, jak liczba krążących pomiędzy nimi delegacji. Zmieniające - w tym przypadku - na lepsze. Z tym właśnie optymizmem premier i MSZ wsiadali do samolotu, który chwilę później odleciał, było to punktualnie o godzinie 16:30.