Skocz do zawartości

August de la Sparasan

Obywatel Federacji
  • Postów

    1 337
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Treść opublikowana przez August de la Sparasan

  1. Gdy Adelaide zaczęła się zbliżać ku niemu, August wstał z tronu lewego i powiedział: Pan, Bóg Kirymu objawia swoje imię: <<Jestestwo Jestestw>>! Zniszcz ołtarz i nie zbliżaj się więcej do tego wzniesienia!
  2. Po usłyszeniu Wyznania Wiary August zgodnie z ceremoniałem udał się do dwóch tronów i poprawił ich ustawienie, by znajdowały się możliwie idealnie na prawo i na lewo od środka okręgu patrząc od północy. Potem wziął poświęcony kosz ze zbożem udał się na południowy skraj wewnętrznego kręgu, ku piramidce, ustawiając go na jej szczycie. Później wziął misę z wodą, ustawiając ją w balansie na krzyżyku pomiędzy tronami, a następnie wyświęcił ją czterokrotnie przy użyciu świętej wody. Potem usiadł na tronie ustawionym po lewej stronie względem północy i powiedział do chrzczonej: Wejdź do uświęconego kręgu, Ty, co chrzest przyjąć chcesz.
  3. Wtedy też August zapytał: Czy słyszał kto z obecnych, by osoba tu obecna głosiła Wyznanie Wiary?
  4. Było piątkowe popołudnie, toteż w Marsylii ulice zapełniały się coraz większą ilością ludzi. Wokół głównego placu zaczynały pojawiać się tłumy, jednak obszar czerwonego okręgu był przez ludzi raczej omijany. Może to kwestia bijącej od niego atmosfery sacrum, wzmacnianej przez obecność krzątającego się duchownego kiryjskiego. No, świeżo wyświęconego kapłana, ściśle rzecz ujmując, dla którego była to pierwsza taka okazja. Tak, August był przygotowany do przeprowadzenia rytuału obmycia, który miał się tu wkrótce odbyć, ale wolał upewnić się, że wszystko jest tak, jak być powinno. Sprawdził, czy ma wszystko, co potrzebne. Na skraju kręgu stała misa z wodą, niedaleko kosz z poświęconym już zbożem, obok krzyżyka pomiędzy tronami postawił całkiem zasadnej wielkości moździerz (taki do proszkowania, nie do strzelania), na lewym tronie z kolei zawiesił płaszcz, zaś blisko tronów i moździerza właściwego momentu oczekiwał zapas świętej wody, błogosławionej przez Spirytusowitę, potomka samego Spirytusowa. Wszystko było przygotowane i na miejscu. Teraz pozostało tylko oczekiwać przybycia tych, bez których uroczystość ta nie nastąpi.
  5. W zasadzie prawda, ale wychodzę z założenia, że dodatkowy środek ostrożności się przyda.
  6. Szok i smutek, głównie smutek.
  7. "Na 10 serduszek znajduję sposób żeby bocik opowiedział o Xi i zabawnej metodzie medytacyjnej z symbolem płodności w swoim logo. POzdrawiam." - Bolesław Kiranóo von Hohenburg, 30 kwietnia 2025 (Nadal czekam. Nawet dałem pierwsze serduszko, jeszcze tylko 9. Jeśli zachowamy tempo, to wedle obliczeń, które wykonałem z pomocą paru stron, bocik opowie nam o Xi i metodzie medytacyjnej już 2 kwietnia 2036 roku)
  8. Potem August(us) zgodnie z tradycją złożył ofiary (nie takie ludzie, niech się noffi nie obawiają).
  9. August odrzekł: O, wielkie Jest Jego imię, gdyż ono Jest, nie tak, jak rzeczy są, i jak my jesteśmy, lecz Jest jako i On Jest!
  10. Zgodnie z rytuałem August zapytał zatem: Jakie jest Jego imię?
  11. August wziął głęboki oddech. Nastała chwila ciszy. Potem odpowiedział spokojnym tonem: To ja.
  12. Wkrótce potem pod Cerkiew przybył August de la Sparasan, widać było, że ubrany jakoś dziwnie, bo nieprezydencko, choć ewidentnie odświętnie. Przybył w końcu tutaj po publicznie nierozgłaszanej podróży z Achkova. Niewątpliwie sytuacja była bezprecedensowa, jednakowoż August czuł, że dopełnia się coś wielkiego, zamyka się rozdział, w którym był świeckim sługą Jahwe, a otwiera nowy, choć był przekonany, że do tego momentu zmierzał od początku. Może to przeznaczenie? Choć nie, raczej proroctwo. Czyjeś. Kiedyś. Nieco się denerwował, lecz pamiętał nauki przedkapłańskie, które otrzymał, a i nerwów tych nie dawał po sobie poznać. Jedynie lokalny szofer, który zawiózł go blisko świątyni przekonany był, że przyszły kapłan, wysiadając, powiedział cicho: "ff tym ja przybyłem teraz". Ewentualnie może "ff tym mój tzw dziadek byłby dumny". Ciężko orzec, tak cichy był to szept. Potem August ruszył wolnym krokiem ku masywowi Cerkwi.
  13. No więc odbudowa, to się wsio spaliło, ale to się odbuduje potęgą spamowania "buduję" (tak, to nawiązanie) 🅱️uduję
  14. Testu testu czy filmidła się wstawiają po takim czasie/10 JACEK INSULINA - MURY (MURATYCKIE) https://youtu.be/qpWh9Xmzu1A?is=t1OwySarhH_b5QxR
  15. "Noc spłynęła na stepy i wzgórza Westlandu, kraina, której granice rodziły się z jego słów, gdzie każdy kamień znał echo jego myśli, a rzeka—ta sama rzeka—szeptała legendy o jego czynie, szaleństwie, wizji przyszłości. &nbsp;Stał tam, na moście, jak pomnik czasu. Polityk, którego pióro kształtowało prawo, ojciec założyciel, co ziemi nadał imię, mikrozof, co pytał o prawdę ukrytą w milczeniu, i poeta, co fraszki pisał dla przyszłych pokoleń." - Aleksander Novak, 29 stycznia 2025 😭
  16. Drodzy Obywatele! Mało strasznie galerii u nas, zbyt mało, szczególnie galerii cytatów, bowiem takowej nie odnalazłem. Wielia szkoda, gdyż chyba każdy razie nas czasami, patrząc w archiwa jakiś dawnych tutejszych dyskusji, znajdzie jakiś tekst, maksymę, powiedzenie, które uzna za warte przypomnienia bądź utrwalenia. Inni (no, głównie Sarmacja) mają specjalnie przeznaczone na takie perełki miejsce. My, Nordatczycy, nie gęsi i swoje cytaty mamy. Dlatego też otwieram uroczyście Nordacką Galeria Cytatów, gdzie każdy może wstawić jakiś (niekoniecznie swój, ale podanie autora mile widziane, a już najlepiej źródła), i prezentuję pierwszy cytat, który natchnął mnie do zapoczątkowania wątku. "Jak mi zapłacicie, to mogę być sędzią kalosz i ogłosić wyrok w tej sprawie. Na pewno będzie pozytywny. A dla kogo? To już mniej ważne" - Leszek Ebe - Grüner, 6 sierpnia 2025
  17. Szczerze myślałem, że po ostatnich "zamieszkach" wcale tam nie ma już szyb, a przynajmniej tak to przedstawiano. Pomijając, że dziwi mnie, że zostali tam jeszcze jacyś Kiriowie. I oczywiście tak, osobiście ich przekupuję, by protestowali, fundusze na to pozyskuję od Świętego Mikołaja i z łapówek, które otrzymuję z Cesarstwa Schaletau za utrzymywanie jego istnienia w sekrecie. Oj, wygadałem się.
  18. U naszego południowego sąsiada - déjà vu. Widać uznali, że niedawne prowokacje wyszły im tak dobrze, że postanowili je powtórzyć.
  19. Drodzy Obywatele, Szanowni Goście Zagraniczni, Muszę przyznać, iż dawno powinienem był wydać to oświadczenie, zanim zaszła realną potrzeba, by wygłoszone zostało, doszło bowiem do groźnego precedensu. W dniu wczorajszym Prezydent IV Republiki Muratyki przy okazji swojego zaprzysiężeniu wygłosił otwarcie wrogą i obelżywą wobec II Federacji Nordackiej mowę. Nie jest to oczywiście żadna nowość, państwo to za jego rządów obrało jasny kurs antynordacki, a i on sam wielokrotnie opowiadał się przeciw istnieniu Federacji, wspierając swoje słowa czynami, przez co kraj, któremu przewodzi, i Kalkilistyczna Partia Federacji (przechrzczona obecnie na Kalkilistyczną Partię Muratyki) wpisane zostały na nordacką Listę Organizacji Wspierających Terroryzm; w ostatnim czasie odnotowano kilka incydentów wiązanych z tymże osobnikiem i jego otoczeniem. Każdy z nich przysporzył wiele pracy naszej dzielnej administracji z Nordackiej Unii Informatycznej. Niemniej, jak wspomniałem, otwarta wrogość państwa, które jawnie wspierało wymierzone w Nordatę ruchy separatystyczne zupełnie mnie nie dziwi. Zadziwienie wywołała natomiast w naszej sferze rządowej obecność na tym samym zwierzogrodzkim zaprzysiężeniu władz mikronacji deklarujących wolę utrzymywania przyjaznych stosunków z II Federacją Nordacką. Nasuwa się pytanie, czy są oni świadomi, iż swoją obecnością w tym miejscu i czasie dają oni aktywne przyzwolenie dla prowadzonej przez Muratykę jawnie wrogiej i agresywnej polityki, wspieranej działaniami dywersyjnymi? Pozostaje mieć nadzieję, że nie, gdyż podejście takie zasługuje na stanowcze potępienie jako groźna aberracja. Może to w końcu być uzasadnieniem dla kontynuowania bądź eskalacji nikczemnego postępowania ze strony IV RM, skoro zamiast potępienia i tak spotyka się ona ostatecznie z oklaskami reprezentantów innych państw. Niewątpliwie też obniża to zaufanie Nordaty do swych sprzymierzeńców - jak bowiem wierzyć komuś, kto jednego dnia zapewnia o przyjaźni z naszym państwem, aby niedługo potem przyklaskiwać przywódcy państwa prowadzącego zbójecką politykę i jawnie deklarującego swą wrogość wobec samej idei pannordatyzmu? Przyjaźń z Nordatą to nie tylko słowa, ale i idące za nimi czyny. Nordata powierzyła w Was zaufanie, które na tą chwilę zostało wystawione na ciężką próbę. Teraz już, skoro to zostało powiedziane, chciałbym się zwrócić do drogich Obywateli w kwestii zdecydowanie weselszej. Dzięki tytanicznej pracy wyjątkowo zdolnych pracowników NUI, którzy poświęcili naprawdę wiele swojego czasu na rzecz tworzenia lepszego jutra dla Naszej wspólnej Federacji, proces modernizacji, a właściwie, należy rzec, metamorfozy wspólnego forum zbliża się do wspaniałego sukcesu. W przeciągu najbliższych dni możliwym będzie już działanie na jego nowej wersji. Nie jest to z pewnością koniec czekających na naszą Nordatę wielkich zmian, ale ich integralna część i kolejny wielki krok, a nawet, należy rzec, wspaniały skok, ku lepszej i bezpieczniejszej Nordacie! Bravo Administracja! Chwała Nordacie!
  20. Nowa mapa świeżo pieczona przez niezawodnego kartografa Ronona Dexa.
  21. Niekoniecznie w moim guście, ale faktycznie niczego sobie. Choć forum Lumerii z kolei zapamiętałem jako naprawdę dobrze się prezentujące (poza tym, że bez rejestracji nie dało się go zobaczyć).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...