Sytuacja już się uspokoiła. Myślę, że moglibyśmy przystąpić do rozważań nad aktualizacją Traktatu o Nordackiej Unii Informatycznej.
Przydałoby się w końcu rozróżnić w traktacie narracjokracje od państw typowo funkcjonalnych. Jest sytuacją patologiczną, kiedy namnożone państwa narracyjne mogą przegłosowywać w Radzie państwa funkcjonalne. O ile jeszcze nie doszło do takich manipulacji, to są one oczywistą furtką do nadużyć.
Zaproponowane przeze mnie kryterium nadawania głosu w Radzie w zależności od liczby unikalnych Obywateli może być wykluczające dla funkcjonalnych państw o niskiej populacji: np. Magnifikat albo Lumeria, a jednocześnie nie stawić żadnej bariery dla ingerowania w decyzje Rady poprzez spam narracyjnymi państwami. Bowiem państwa o dużej populacji mogą rozpraszać swoich obywateli pomiędzy państwa narracyjne.
Moim zdaniem powinniśmy jednoznacznie zdefiniować prawnie pojęcie państwa narracyjnego oraz państwa faktycznego, tudzież - funkcjonalnego. Państwa narracyjne mogłyby ratyfikować traktat o NUI i stać się państwem obserwatorem w Radzie bez konieczności uzyskiwania zgody od Rady albo np. za zgodą przynajmniej jednego członka Rady. Państwo narracyjne nie ma prawa głosu w Radzie, a jego dział na forum znajduje się w dedykowanej kategorii dla państw narracyjnych lub w kategorii państwa powiązanego z nim jakąś unią.
Z kolei państwo funkcjonalne będzie przyjmowane do NUI za zgodą Rady udzieloną uchwałą. Dostaje prawo głosu w Radzie.
Przydałoby się też nadać NUI prawo uchwalania Rozporządzeń. One by służyły do określenia zasad działania takich rzeczy jak forum, strona główna, system gospodarczy, system prasowy, ewidencja instytucji, etc.
Generalnie problemy ze spamem państwami można rozwiązać po prostu poprzez rozstrzyganie ważnych rzeczy, takich jak państw wydalanie z/przyjmowanie do NUI w referendach. Mamy system do głosowania, możemy dać każdemu obywatelowi każdego państwa po jednym unikalnym głosie i wtedy jedna osoba nie jest reprezentowana kilka razy ze względu na to, że mieszka w kilku państwach. Ale dla ciągłości polytyki lepiej, aby takie zwyczajne decyzje dalej podejmowała Rada.
W Traktacie brakuje też rozwinięcia tematu finansów. Przydałoby się rozwiązać temat składek. Albo trzeba pozbyć się tej fikcji prawnej z traktatu, albo zacząć egzekwować ich ściąganie od państw członkowskich.
Możemy też podpisać osobny traktat poświęcony właśnie pieniądzom. Coś o strefie norda oraz o nordackim banku centralnym. Jakaś instytucja powinna móc określać koszty zakupu różnych rzeczy w naszych systemach, które nie są stricte powiązane z konkretnym państwem, np.:
dodatki kosmetyczne do profilu użytkownika:
ramka na avatar,
wybrany kolor nicku na forum,
własne tło dowodu osobistego,
reklamy na stronie głównej i forum,
wyróżnienia artykułu prasowego na stronie głównej.
To by było coś, na co pieniądze w końcu można by było wydawać. Ale jakaś instytucja musi mieć uprawnienia do ustalania takich pomysłów i kosztów.
No i co z ewidencją instytucji? Ja bym ją umiędzynarodowił. Oraz pozwolił każdemu państwu członkowskiemu ustalać koszt rejestracji instytucji w swoim państwie i koszt przeniesienia siedziby instytucji do tego państwa. Arbitralna kwota ustalana w panelu urzędnika (jeszcze nie ma czegoś takiego) przez władze państwa.