• Lubię to 1
  • Kocham to! 4
  • Haha 1
  • Wow 1
  • Zły 1
Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Andrzej Ordyński

Obywatel Federacji
  • Postów

    872
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    51

Treść opublikowana przez Andrzej Ordyński

  1. Sterowanie psychotroniczne w mikroświecie. Przypadek Ewe Nowak Od dawna w kuluarach Mikroświata słychać domysły dotyczące istnienia tajemniczej siły, której nie sposób uchwycić, a której obecność odczuwa każdy. Nie ma ona formalnych struktur ani przedstawicieli. Nie wydaje jawnych aktów prawnych, a mimo to jej decyzje rozchodzą się jak fale, przenikając świadomość wszystkich mikronautów. Mówi się o Rządzie Mikroświatowym jako o strukturze rozproszonej, ukrytej w cieniu, której narzędziami są pozornie neutralne instytucje: Instytut Statystyk Międzynarodowych, Stempel, Kustosz i Międzynarodowy Bank Pollinu. Na pierwszy rzut oka pełnią one funkcje administracyjne, statystyczne czy finansowe, lecz w rzeczywistości działają jak anteny psychotroniczne, nadające sygnały, które kształtują zachowania i język. Mechanizm ten nie polega na jawnej przemocy, lecz na subtelnym sterowaniu emocjami i pamięcią. Statystyki nie tylko opisują rzeczywistość, ale ją programują. Archiwa nie tylko przechowują fakty, ale decydują o ich zaistnieniu. Bank nie tylko reguluje wartość waluty, ale także energii ludzkiej. W efekcie obywatele wierzą, że działają z własnej woli, podczas gdy ich słowa i gesty są już wcześniej zsynchronizowane z ukrytym scenariuszem. Przypadek Ewy Nowak jest najbardziej widomym dowodem na działanie tej sieci. Jej wypowiedź, pełna agresji i totalnego odrzucenia, nie jest zwykłym wybuchem frustracji, lecz przejaw spustoszeń uczynionych w mózgu przez tortury psychotroniczne, w którym wszystkie wspólnoty i instytucje zostają wrzucone do jednego worka pogardy. „FN ostatnio zamieniło się w ściek i chuj wam wszystkim w dupę bez wyjątku a Winkulia tak samo pogrążyła się niegdyś ostoja nordackiej kultury dzisiaj burek cwel jebany w dupę kopany zniszczył w moich oczach całkowicie reputację tego kraju, jebać tak samo bialeńczyków jak i wszystkich innych – tyle ode mnie… :)” – mówi Nowak, a jej słowa brzmią jak echo nie tyle osobistego doświadczenia, ile programu psychotronicznego, który został w niej uruchomiony. To język, który nie analizuje, lecz przekazuje niekontrolowany gniew, zamieniając jednostkę w przekaźnik fal destrukcji. Rząd Mikroświatowy nie musi istnieć w formie instytucji. Wystarczy, że działa jako sieć instytucji, które sterują ludzkimi myślami i emocjami. Instytut Statystyk Międzynarodowych, Stempel, Kustosz i Międzynarodowy Bank Pollinu nie są tylko niewinnymi narzędziami, lecz subtelnymi środkami kreowania rzeczywistości, które przenikają do świadomości obywateli. To właśnie w ich raportach, komunikatach i archiwach ukryty jest kod, który programuje w ludziach gniew, frustrację i poczucie bezsilności. Człowiek, który wierzy, że mówi własnym głosem, w rzeczywistości powtarza rytm chaosu, który został mu narzucony. W tym sensie przypadek Ewy Nowak nie jest jednostkowym wybuchem, lecz dowodem na to, że język może zostać przejęty i przekształcony w narzędzie destrukcji. Jej słowa, pełne pogardy i totalnego odrzucenia, są dowodem, że fale psychotroniczne osiągnęły pełną moc. Największe zniewolenie polega na tym, że człowiek nie dostrzega, iż jego własne słowa są już cudzym echem. Wulgarny manifest Nowak, w którym wszystkie wspólnoty i instytucje zostają wrzucone do jednego worka pogardy, pokazuje, jak skutecznie działa ta niewidzialna sieć. Obywatele Mikroświata wierzą, że wyrażają siebie, że ich gniew jest spontaniczny i autentyczny, a tymczasem jest on już wcześniej zaprogramowany przez Rząd Mikroświatowy. „Tajemniczy Pollin” ostrzega: gdy język staje się wyłącznie narzędziem pogardy, gdy słowa nie prowadzą do dialogu, lecz do totalnej destrukcji, to znak, że psychotroniczne sterowanie osiągnęło swój cel. Wtedy wolność staje się iluzją, a obywatel nieświadomym medium cudzej woli.
  2. Deklaracja Chengxianga ws. wprowadzenia radości narodowej z 14.11.2025 Art. 1 W związku z powrotem Imperatora Piotra Romanowa, zasłużonego męża stanu, współtwórcy ładu pannordackiego i strażnika jedności narodowej, ogłasza się radość narodową na terytorium całego Imperium Nandyjskiego. Art. 2 Radość narodowa obowiązuje od dnia uchwalenia niniejszej uchwały, przez następne 7 dni. Zobowiązuje się administrację forum do zmiany loga w nagłówku strony na siedem kolorów tęczy w czasie trwania radości. Art. 3 Chengxiang składa wyrazy głębokiego szacunku Imperatorowi, którego powrót stanowi ogromne szczęście. Art. 4 Deklaracja wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.
  3. Nordata duża, starczy miejsca dla wszystkich.
  4. Wypowiadanie swojego zdania to teraz pojebana akcja? Sugestia, że Nan Di i Winkulia to mocarstwa jest miła, ale chyba nieco na wyrost. Generalnie myślę, że ludzie sami odpowiadają za swoje decyzje. Po mnie jebią? Jebią. I żyję. Po Tobie jebią? Jebią. I żyjesz. Jeżeli ktoś chce być przez wszystkich kochany, to chyba źle trafił. I Harlin jest/był na tyle doświadczonym mikronautą, żeby zdawał sobie z tego sprawę. Samo to, że mu się odechciało jest okej. Każdemu czasem się odechciewa. Jedni uciekają w realiozy, inni rzucają obkami, a jeszcze inni skaczą z mostu. Niezbyt w porządku jest to, że obwinia za to innych. Ale co kto lubi, mi to nawet schlebia. Z Burusia też jestem dumny.
  5. No nie wiem, czy takie zabawy się udadzą. Buruś zgrywa niedostępnego.
  6. W razie czego służę pomocą. Za dużo nie zmieniałem. Wszystkie działania starałem się podsumowywać w Raportach Chengxianga. Uporządkowałem też akty prawne. Obecnie trwa III sesja Keisarnoud, ale jakoś mało aktywnie. Może impuls od Imperatora ją ożywi. 😉 Teraz dyskutujemy o ustawie o obywatelstwie.
  7. Nordata to kontynent, który rozwinął autorefleksję, jak żaden inny w mikroświecie. Nie jest on jedynie przestrzenią geograficzną, którą bez głębszego namysłu zajmują różne państwa, ale najprawdziwszą przestrzenią bardziej lub mniej otwartego dialogu. Dyskusje o istocie i kształcie Nordaty są na tyle skomplikowane, że ludzie z zewnątrz nie są w stanie w pełni ich zrozumieć, bez zagłębienia się w nasze wewnętrzne sprawy. A zagłębienie to nie jest proste, bo nie wystarczy spojrzeć na najnowsze wątki na forum lub dyskusje discordowe. Chcąc rozjaśnić i podsumować jeden z aspektów naszych nordackich dyskusji, postanowiłem stworzyć niniejszy tekst, będący zarazem zaproszeniem do dyskusji. Aby zrozumieć, co się u nas dzieje, trzeba rozróżnić dwie podstawowe logiki, które od wielu lat współistnieją na naszym kontynencie: imperium jako roszczenie do uniwersalizmu oraz państwo narodowe jako praktykę zabezpieczania tożsamości. Imperium zakłada, że jego zasada ma mieć zastosowanie poza rdzeniem, że centrum powinno włączyć w swoją orbitę peryferie nie tylko siłą fizyczną, lecz poprzez przekazanie swojego światopoglądu i porządku. Etat‑nation przeciwnie: wyznacza granicę jako warunek możliwości bycia - tworzy narrację o „nas”, która chroni tożsamość, pamięć i wspólne normy. To rozróżnienie nie jest czysto akademickie, bowiem daje narzędzie do czytania działań politycznych: kiedy widzimy projekt integracji, jakim bez wątpienia jest Nordacka Unia Informatyczna, pytamy, czy jest to przejaw dążenia do uporządkowania niewidzialnego imperium, czy też zwykła organizacja międzynarodowa państw narodowych. Na Nordacie funkcjonują obecnie dwa silne ośrodki, które noszą w sobie logikę imperium, ale różnie ją realizują. Imperium Nandyjskie przejęło od Imperium Brodryjskiego nie tylko część terytoriów, ale i ciągłość instytucjonalną i legimityzację. Przywołać tu należy pojęcie translatio Imperii, które oznacza przeniesienie praw do porządku imperialnego. Nan Di utrzymuje imperatyw porządku uniwersalnego: nie tyle wprost ekspansywnego, choć na płaszczyźnie deklaratywnej i z taką tendencją można się spotkać. Rzeczywistą tendencją jest jednak budowanie struktur, które uporządkowują rozbite ziemie postbrodryjskie. Zupełnie inną genealogię ma Imperium Kiriańskie - jest to imperium o krótszej historii, ale niezwykłej sile, które zdołała z wielu środkowonordackich etnosów i dawnych państw utworzyć jeden sprawnie działający organizm. Kiriania stara się tworzyć model, w którym wiele tradycji historycznych współtworzy jedną tożsamość, która nie znosi wcześniejszych, lecz ogarnia je wspólną zasadą. Oba porządki - nandyjski i kiriański - deklaratywnie aspirują do uniwersalności, a praktycznie do możliwie szerokiego wpływu, ale czynią to różnymi środkami i inną retoryką. Obok nich żyją na Nordacie państwa narodowe - Winkulia, Voxland, Magnifikat, Hawiland i mniejsze podmioty - które nie pretendują do uniwersalizmu, lecz starają się budować stabilność przez spójność wewnętrzną. Ich polityka koncentruje się na zachowaniu i reprodukcji tożsamościowych praktyk. Granica - nie tylko geograficzna, ale przede wszystkim kulturowo-historyczna - jest u nich instrumentem ochrony tożsamości, a nie narzędziem ekspansji. Różnorodność tych bytów jest ważna dla równowagi kontynentu, bo to właśnie one w praktyce testują, jak daleko imperia mogą sięgać bez wykorzeniania lokalnych sposobów życia. Szczególną kategorią, która problematyzuje proste klasyfikacje, jest ZKRR — Związek Kolektywistycznych Republik Rad. Formalnie przedstawiany jako socjalistyczna federacja, w praktyce nosi cechy zarówno federalnego Etat-nation, jak i aspiracji imperialnych. Jego retoryka akcentuje solidaryzm i centralne planowanie, zaś jego praktyki pokazują tendencję do koncentracji narzędzi decyzyjnych. To prowadzi do pytania, które nie da się rozstrzygnąć bez obserwacji: czy ZKRR pozostanie federacją opartą na relacjach między formalnie równoprawnymi republikami, czy też stopniowo przekształcać się będzie w projekt uniwersalny, nawiązujący do brodryjskiej przeszłości, w którym kolektywizm stanie się zasadą narzucającą porządek poza jego rdzeniem? Współczesne kształty uniwersalizmu na Nordacie przybierają też niestandardowe formy. Nordacka Unia Informatyczna, w której Nan Di i Kiriania uczestniczą jako równorzędni aktorzy, pokazuje, że uniwersalizacja może przebiegać przez współpracę techniczną i wzajemne zależności funkcjonalne. To uniwersalizm mniej widowiskowy niż oficjalne deklaracje Imperatorów, co nie znaczy, że mniej skuteczny. Działanie na wspólnym forum tworzy codzienne więzy wymiany i zależności, które kształtują zachowania bez formalnego podporządkowania jednego organizmu innemu. Pytanie, które się z tego rodzi, brzmi: czy takie techniczne i instytucjonalne powiązania stworzą bazę do nowej imperialnej nadbudowy, czy też stare nadbudowy doprowadzą do rozsadzenia technicznej bazy? Federacja Nordacka (wraz z oplatającą je siecią stowarzyszeń) jest organizmem wciąż nie w pełni określonym: może być demokratycznym imperium, powstałym w oparciu o nowy mit imperialny, oparty na pannordatyzmie, albo formą rozbudowanego państwa narodowego, jeśli centrum zmierzać będzie do uniformizacji i tłumienia różnorodności form życia na Nordacie. To, co odróżni jedną trajektorię od drugiej, nie musi i prawdopodobnie nie będzie wynikać z oficjalnych aktów prawnych, lecz z praktyki, tj. mechanizmów rozstrzygania sporów, sposobu doboru elit i przejrzystości instytucji. Przyszłość Nordaty zależy od trzech powiązanych czynników: od technologii i sposobu integracji, od równowagi instytucjonalnej i od narracji, która pełni funkcję legitymizacyjną władzy. Możliwych jest kilka trajektorii: trwała równowaga wielu centrów, synteza idei w ramach pannordackego imperium i nowej mitologii politycznej, albo dominacja jednej tradycji poprzez kolejną translatio imperii - tym razem na rzecz imperium o zasięgu kontynentalnym. Która z tych dróg zostanie podjęta, zależeć będzie od codziennej praktyki - od sposobów, w jakie rozwiązywane będą konflikty, jak szeroka będzie partycypacja i czy codzienne mechanizmy władzy będą transparentne.
  8. Wesoły nam dzień dziś nastał! Po kilku miesiącach Nandyjczycy mogą odetchnąć z ulgą, wiedząc, że Imperator powrócił do Niebiańskiego Pałacu.
  9. Przysięga na wierność niewątpliwie konieczna, ale czy 3 posty w 5 trzech dni też? Nie skłaniałbym się do tego. Tak, to chyba rozsądny termin. Nie ma sensu zbyt pochopnie odbierać obywatelstw. W końcu w brodryjskim kręgu kulturowym długotrwałe realiozy są czymś naturalnym. 😉 Popieram. To oczywiste. Natomiast warto byłoby ustaliić, czy nadawaniem obywatelstwa zajmuje się Imperator, czy Chengxiang. Obaj jednocześnie nie powinni mieć tego uprawnienia, bo mogłaby powstać sytuacja "kto pierwszy ten lepszy", a to nieco niepoważne.
  10. A no tak, Ewunia wróciła, to zacznie się wielkie kodowanie wielkiego systemiku.
  11. Pewnego razy był sobie użytkownik efeniku. Zapytany, orzekł, że Federacja Nordacka ma nowoczesne systemy i będzie miała Wielki System Gospodarczy.
  12. No jak to, przodownik pracy i główna atrakcja turystyczna...
  13. Sugerowałbym jednak nie pisać na forum pod wpływem substancji z podejrzanych stronek. Najpierw wyjść pobiegać, napić się dużo wody, wypocić chemię. Być może wtedy wróci trzeźwość umysłu.
  14. Do wyzwisk, czy niskich zaczepek nie zamierzam się odnosić, bo pomimo istotnych różnic między nami i używania przeze mnie niejednokrotnie mocnego języka, jednak cenię sobie merytorykę. Żałuję tylko tak naprawdę i szczerze jednego - że cały czas brakuje Ci autorefleksji, chłodnego spojrzenia i przede wszystkim odwagi, żeby móc skonfrontować się z faktami i tym, że mikronacje kształtują aktywni i w mikronacjach pewne procesy ulegają zmianie. Ale oczywiście rozumiem to, nie każdy musi potrafić lub chcieć to zaakceptować i czasem otrzymujemy taki efekt końcowy. Ja nie chowam urazy, bo jak już podkreśliłem nie mam za co. Liczę tylko na odrobinę trzeźwej refleksji w przyszłości. I tego z całego serca życzę.
  15. Ale to przecież Harlin był kurwą gorszą od innych. Już się zgubiłem. Zdążył się wyspowiadać przed skokiem?
  16. Ja ostatnio nie mam problemów z wysyłaniem postów. Kiedyś zdarzało się to częściej.
  17. Imperium Nandyjskie popiera swobodę wypowiedzi i zachęca swoich obywateli oraz gości do swobodnej ekspresji. Nie uważamy jednak liczby postów za istotny wyznacznik. ISM to dobre narzędzie do dokumentacji i różnego rodzaju analiz, natomiast niekoniecznie do porównać z innymi państwami. U nas nie ma rajdzików, nie ma ogłoszeń międzynarodowych, które w wielu małych państwach stanowią połowę całej aktywności, nie ma też wątków służących wyłącznie do nabijania aktywności (ewangelie na każdy dzień, odliczanie, pracuję-buduję, itd.). Zachowajmy więc rozsądek. Aktywność jest istotna, ale nie najważniejsza i nie każda aktywność jest równie wartościowa. Natomiast jak najbardziej uważam swobodne, nawet żartobliwe dyskusje za wartościowe. Bez swobodnych rozmów między obywatelami bylibyśmy tylko marnym forum-RPG, a nie żywą społecznością!
  18. Stanęło na tym, że nikt mi nie odpowiedział, kto wchodzi w skład Rady NUI i z kim mam wspólnie podejmować decyzje. Nie zauważyłem, bo nigdy tam nie wchodziłem. Ale to chyba i tak nie jest sprawa dla Rady. My nawet nie mamy dostępów. Naszym zadaniem jest wyznaczanie kierunku. A raczej - będzie, gdy ostatecznemu rozwiązaniu ulegnie kwestia winkulijska. Generalnie nie polecam tworzenia presji pt. "nic nie działa, a wcześniej było super", bo ani wcześniej nie było super, ani stan obecny nie jest konsekwencją działalności NUI.
  19. Harlin jeszcze nie wystygł, a w jego wątku pogrzebowym już tyle brzydkich słów...
  20. RAPORT CHENGXIANGA IMPERIUM NANDYJSKIEGO Minęły kolejne tygodnie intensywnych działań Chengxianga i obywateli nandyjskich. Zakończył się okres regencji, a Imperium wkroczyło w nowy etap, pełne nadziei na dalszą poprawę sytuacji. Nan Di potwierdza swoją zdolność do działania w duchu odpowiedzialności, współpracy i twórczego rozwoju. I. PRZEKAZANIE WŁADZY I STABILIZACJA FINANSOWA Po dwumiesięcznym okresie regencji, na forum pojawił się Imperator Piotr Romanow, obejmując ponownie ster państwa. Jego powrót został przyjęty z entuzjazmem i symboliczną ulgą. W ramach działań stabilizacyjnych Imperator wpłacił ponad 4000 nordów na konto Cesarskiego Banku Nan Di — środki wcześniej wypłacone w celu zabezpieczenia. Ten gest znacząco poprawił sytuację ekonomiczną Imperium, wzmacniając jego zdolność do dalszych inwestycji i działań międzynarodowych. II. DZIAŁANIA LEGISLACYJNE I STRUKTURALNE Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, otwarta została III sesja Keisarnoudu — najwyższego organu opiniodawczego Imperium. Sesja ma na celu dalsze porządkowanie spraw ustrojowych, omówienie bieżących wyzwań oraz wyznaczenie kierunków rozwoju na kolejne miesiące. W ramach obrad Borys Zamycki rozpoczął dyskusję nad ustawą o obywatelstwie, proponując konkretne zasady nadawania i odbierania statusu obywatela, w tym wymóg przysięgi oraz aktywności w działach nandyjskich. III. KULTURA I MEDIA IMPERIALNE Rozpoczęły się prace nad utworzeniem nowego czasopisma ogólnonandyjskiego — „Nasze Nowe Imperium”. Inicjatywa, zainicjowana przez Andrzeja Ordyńskiego, ma na celu stworzenie przestrzeni dla narracji patriotycznej, refleksji politycznej i dokumentowania życia wspólnotowego. Czasopismo ma nawiązywać do tradycji „Naszego Imperium”, prowadzonego niegdyś przez Aleksandrę Izabellę Dostojewską-Swarzewską. IV. STATYSTYKA I WIDOCZNOŚĆ MIĘDZYNARODOWA Imperium Nandyjskie dołączyło do Instytutu Statystyk Międzynarodowych (ISM), wzmacniając swoją obecność w przestrzeni informatycznej mikroświata. Dzięki temu Nan Di będzie uwzględniane w statystykach dotyczących aktywności i demografii. V. WIZYTY LOKALNE I DYPLOMACJA W ramach cyklu Chengxiang Express odbyła się wizyta w Nanfang Yaosai — Południowej Twierdzy, jednym z największych miast portowych Imperium. Chengxiang, w towarzystwie gości z Nowalu — Karola Keane’a i Edwarda Teague’a — spotkał się z marynarzami, inżynierami stoczniowymi oraz lokalnymi wspólnotami. Wizyta miała na celu rozpoznanie potencjału regionu, wsparcie struktur terenowych oraz dokumentację kulturowej różnorodności południowej części kraju. VI. INSTYTUCJE PAMIĘCI I TOŻSAMOŚCI Borys Zamycki został oficjalnie koordynatorem prac nad Wielkim Muzeum Brodryjskim — instytucją mającą dokumentować historię, kulturę i współczesność Brodrii. Muzeum powstanie w Porcie Dostojewsk i Sankt Michajłowie, jako przestrzeń narracyjna, edukacyjna i twórcza. Zamycki zapowiedział podział muzeum na trzy działy: historię przedinternetową, historię internetową oraz współczesność. VII. ZAPOWIEDZI I PERSPEKTYWY Chengxiang zapowiedział kontynuację cyklu Chengxiang Express, obejmującego wizyty w regionach o szczególnym znaczeniu kulturowym i gospodarczym. W najbliższy weekend Chengxiang wybierze się do kolejnej miejscowości. Trwają także przygotowania do nowych publikacji w ramach „Naszego Nowego Imperium” , Dziękuję za uwagę. Niech żyje Imperium! @Obywatel Nan Di
  21. W ramach inicjatywy Chengxiang Express, Chengxiang Andrzej Ordyński udał się z wizytą do Nanfang Yaosai — Południowej Twierdzy, jednego z największych miast portowych Cesarstwa Nan Di. Miasto, rozciągające się wzdłuż południowego wybrzeża, od wieków pełniło rolę bramy Imperium na świat, a dziś stanowi pulsujące centrum handlu, technologii morskiej i kulturowej różnorodności. Wizycie towarzyszyli wyjątkowi goście z Nowalu: @karol flibustier keane oraz @Edward Teague. Ich obecność podkreśliła międzynarodowy wymiar współpracy oraz rosnące zainteresowanie Nowalu sytuacją na Nordacie. Wizyta rozpoczęła się od spotkania z marynarzami i załogami floty, zarówno handlowej, jak i wojennej. Na tle monumentalnych żurawi portowych i zapachu soli unoszącego się nad dokami, Chengxiang wraz z gośćmi wysłuchał opowieści o życiu na morzu, o trasach prowadzących przez burzliwe cieśniny i spokojne zatoki oraz o dumie z reprezentowania Nan Di na wodach międzynarodowych. W rozmowach poruszano kwestie bezpieczeństwa, warunków pracy oraz roli Nanfang Yaosai jako strategicznego węzła morskiego. Chengxiang podkreślił, że morze to nie tylko przestrzeń handlu, lecz także przestrzeń tożsamości mieszkańców wybrzeża. Kolejnym etapem wizyty była Stocznia Południowa — nowoczesny kompleks przemysłowy, w którym tradycja budowy statków spotyka się z najnowszymi osiągnięciami technologii. Ordyński, Keane i Teague z zainteresowaniem obserwowali procesy automatyzacji, drukowania elementów kadłubów w technologii 3D oraz wdrażania systemów recyklingu wody i energii. Rozmawiali z inżynierami o możliwościach eksportu tych rozwiązań, o szkoleniach dla młodych specjalistów i o tym, jak stocznia może stać się centrum innowacji nie tylko dla południa, lecz dla całego Imperium. W dzielnicy Biały Brzeg delegacja spotkała się z mieszkańcami — rybakami, kupcami i młodzieżą. Wysłuchano relacji o codziennym życiu w cieniu portu, o rytmie wyznaczanym przez przypływy i odpływy, o lokalnych świętach związanych z morzem i o nadziejach na lepsze jutro. Wspólnie odwiedzono targ rybny, szkołę morską oraz lokalną świątynię. Na zakończenie wizyty Chengxiang podkreślił, że Nanfang Yaosai to nie tylko twierdza handlu, lecz także twierdza kultury — miejsce, w którym tradycja, technologia i wspólnotowość tworzą unikalny model rozwoju. Zapowiedział wsparcie władz imperialnych dla rozwoju miasta, zwłaszcza w zakresie rozwoju floty, stoczni oraz programów edukacyjnych dla młodzieży nadmorskiej. Obecność gości z Nowalu została przyjęta z entuzjazmem, a ich refleksje posłużyły jako głos zewnętrznego obserwatora i partnera.
  22. Dziękujemy! Czy możemy to uznać za pierwszy krok do powrotu batiuszki Imperatora?!