Wieloletni Winkulijczyk rzuca winkulijskim obywatelstwem z powodu nandyjskiego imperializmu, westlandzka lolkrowa wszędzie widzi "bastiończyków", prezydent FN rzuca się z mostu z powodu trollingu Nandyjczyków, były prezydent FN dostrzega działania nandyjskiej agentury, która zamienia prezydenta Kirianóo w femboya i niszczy Federację.
Z jakiego powodu część społeczeństwa Efenu tak boli trzyosobowa społeczność, która zajmuje się głównie wewnętrzną narracją, jest niezbyt aktywna i nie angażuje się w sprawy FN?
Przede wszystkim zastanawiam się, czego oczekiwała Federacja Nordacka, gdy zawierała układ stowarzyszeniowy z Imperium Nandyjskim. Nandyjczycy angażowali się w politykę federalną - źle, bo dążą do władzy i chcą przejąć projekt. Nandyjczycy wycofali się na swoje poletko - źle, bo nie angażują się we wspólne sprawy. Nandyjczycy byli aktywni - źle, bo przejmują forum. Nandyjczycy nieaktywni - też źle, bo nie przynoszą korzyści.
Czy serio komuś się wydawało, że zostaniemy bezmyślnymi klakierami, którzy będą wszystkiemu przytakiwali i nie będą mieli żadnych własnych ambicji? xD