• Lubię to 1
  • Kocham to! 4
  • Haha 1
  • Wow 1
  • Zły 1
Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Andrzej Ordyński

Obywatel Federacji
  • Postów

    872
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    51

Treść opublikowana przez Andrzej Ordyński

  1. Wspaniale! "Abachazki Rubin" brzmi kusząco, macie coś jeszcze w ofercie?
  2. @karol flibustier keanepyta, czy ktoś potrzebuje, żeby wykładał u niego kafelki. Tylko poważne propozycje.
  3. Miałem na myśli raczej taką moderację, która polegałaby na napisaniu wprowadzenia do rozmów, reasumowania ustaleń co jakiś czas, a na końcu na spisaniu wspólnych wniosków. Nie jest to odległe od mojego zamysłu. Już pisałem o podziale na panele dyskusyjne. Byłby jeden wątek główny, a także kilka paneli/grup roboczych. Można ustalić ich skład, jeśli chcemy, ale nie wiem, czy jest to konieczne. Jak ktoś będzie chciał coś dołożyć do tematu w którym się nie specjalizuje, to chyba też warto go posłuchać. Nie wiem czy cotygodniowe raporty są tym, na czym najbardziej nam zależy, ale rozumiem, że Koledze zależy na profesjonalizacji i nie chciałby, żeby skończyło się na luźnych rozmowach.
  4. Szanowni, Już od paru miesięcy w bardziej lub mniej luźnych rozmowach pojawia się pomysł zorganizowania obrad Nordackiego Stołu. Jakie pojawiają się argumenty? Przede wszystkim taki, że Federacja Nordacka dryfuje w niewiadomym kierunku. Niewiele zostało z początkowego entuzjazmu, który towarzyszył Nordaciarzom latem 2023 r., kiedy powstawała II Federacji. Udało się zbudować stabilność i dzięki wytrwałości zamknąć usta sceptykom, którzy przewidywali, że II FN podzieli losy I FN i UTN, które po stosunkowo krótkim czasie rozpadły się przez konflikty personalno-narodowościowe. Stabilność ta jednak zbudowana została na zgniłych kompromisach i doprowadziła do zmniejszenie zapału - co pewnie jest nieuniknione i dotyczy też innych państw. Nordacki Stół miałby stać się okazją do rozmowy pomiędzy Nordaciarzami z różnych opcji politycznych i różnych ziem, a jego celem byłoby wypracowanie nowej umowy społecznej, która ustanowi fundamenty zdrowsze niż te, które oparte są za zakulisowych stolikach. A więc: jeden Stół zamiast rozproszonych stolików. Prezydent Kirianóo w wywiadzie z końca grudnia mówił o opozycji typu "piąta kolumna", funkcjonującej w myśl zasady "nieaktywność przez większość czasu, po czym agresywny atak na rządzących i próba wykorzystania każdego skrawka władzy, jaką im powierzono". Nie jestem przekonany, czy to jest strategia opozycji, czy po prostu naturalna psychologiczna reakcja na przegrane wybory (zwłaszcza jeśli te przegrane zdarzają się wiele razy z rzędu). Tak czy inaczej, dobrze byłoby zachęcić tę "milczącą opozycję" do większej aktywności i współpracy. Nordacki Stół mógłby być też zaczątkiem postulowanej w różnych miejscach naprawie kultury politycznej w kierunku publicznych dyskusji opartych na argumentach. To chyba zdrowszy sposób podejmowania decyzji niż liczenie szabel i rządy milczącej większości. Bo nie tylko opozycji milczy, ale i rządząca większość milczy. Milczenie jest może po prostu bardziej komfortowe w kulturze memiarsko-trollerskiej, gdzie wypowiedzi na serio traktowane są jakie lekkie faux pas? Reasumując, co chcielibyśmy osiągnąć poprzez obrady Nordackiego Stołu? Zwiększenie zaangażowania obywateli w życie publiczne, zwiększenie satysfakcji obywateli z działania w FN, poprawa atmosfery i relacji pomiędzy środowiskami politycznymi oraz opracowanie dobrych praktyk obywatelskich. Jak miałyby wyglądać rozmowy? Praktyczna strona to zawsze najtrudniejsza część każdej inicjatywy. Domyślam się, że część obywateli może podchodzić do tej inicjatywy z podejrzliwością, czy nie jest to wybieg obozu konserwatywnego, który chce zmobilizować społeczeństwo do większej aktywności, by następnie sobie przypisać zasługę i rządzić kolejne ćwierć dekady. Należałoby więc już na wstępie zaznaczyć wyraźnie, że udział w rozmowach jest oznaką dobrej woli każdej ze stron. A więc to nie konsultacje społeczne, ani rozmowy rządu z opozycją, lecz konferencja obywatelska w której nie siadami po dwóch stronach stołu, lecz naokoło niego. Przykładem mogłyby być rozmowy w szerokim gronie w lecie 2023 r., kiedy to Nordaciarze z różnych państw rozważali, czy warto powołać I Federację Nordacką. Część się przyłączyła, część nie, ale te rozmowy, pomimo różnych nieporozumień i zastojów, doprowadziły do budowy najstabilniejszego i najaktywniejszego nowego państwa w ostatnich latach. Teraz zadanie jest prostsze - nie wymyślenie wszystkiego od początku, tylko aktualizacja formuły w kierunku, który sprawi, ze większej liczbie obywateli będzie się chciało robić rzeczy. Jak więc widziałbym obrady? Załóżmy, że jesteśmy już po preliminariach i zebrała się grupa ludzi chętnych do rozmów. Już na etapie ustaleń musielibyśmy ustalić tematy paneli dyskusyjnych, które odpowiadałyby uczestnikom. Wśród nich byłoby zapewne uatrakcyjnienie sceny politycznej, modernizacja systemów informatycznych, promocja. Do ustalenia jest, czy panele potrzebowałyby moderatorów, czy nastawiamy się na spontaniczność. Wybaczcie to przydługie wprowadzenie. Zapraszam do dyskusji, czy chcielibyście, żeby taka konferencja została zorganizowana. Jeśli tak, jak powinna praktycznie wyglądać?
  5. Chyba nigdzie w II RB to nie zostało wprost powiedziane, ale faktycznie, kilka sarmackich wzmianek już było. Jednak czy z II FN było inaczej? Też były już w początkach deklaracje, że najpierw trzeba zbudować normalną mikronację (czyt. kolejną Sarmację), a potem będzie można pójść dalej. No nie jest to dobra strategia, co tu dużo mówić, bo nikt nie przebije Sarmacji w kategorii sarmackości. Twój redaktorek to by pewnie chciał, żeby mikro było działalnością paraliteracką, jak to było w Złymkamieniu. A tu prościej trzeba myśleć. Nie po to starzy Dreamlandczycy wymyślili, jak ma działać mikro, żeby teraz tego nie kalkować. Ten idealista chciałby dyskusji i wyobraźni, a tu (i tam, i jeszcze gdzie indziej) trzeba ustawy przez kalkę przepuszczać, pościki pisać i Heinza zapraszać, żeby trochę aktywności z kolegami nabił. Straszny utopista z tego Twojego redaktorka, naprawdę, kto to widział. A na to akurat też uwagę zwróciłem, że Bialenia kultury nie ma, regionów nie ma, narrację trzeba zbudować. Nie wiem co myśmy tyle lat robili w I RB. Prawie 150 tysięcy postów napisać i kultury nie stworzyć, to trzeba zdolnym być. Dobrze, że te wieloletnie zapóźnienia naprawione zostaną! A tu znowu redaktorek złośliwym się staje. Makmelkorów i Debrolów by chciał? Prosto myśleć trzeba. I nie czytać, broń Allahu, nie czytać starych forów i pism. Po co komu rupieciarstwo.
  6. Student: Bolesław Kirianóo Dyscyplina: Historia Promotor: prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński Temat pracy magisterskiej: (do ustalenia) Data rozpoczęcia studiów: 17 stycznia 2026 r. Cele kształcenia: Pogłębienie wiedzy o historii mikroświata, a zwłaszcza Nordaty Rozwijanie umiejętności analizy źródeł Zdobycie umiejętności przygotowania pracy badawczej Doskonalenie warsztatu historyka w kontekście mikronaukowym Forma realizacji: Regularne konsultacje z promotorem Badania źródłowe Pozyskiwanie i selekcjonowanie informacji Redakcja i obrona pracy magisterskiej
  7. @Piotr JankowskiCzy istnieje możliwość zakontraktowania stałych dostaw wina do mojego Dworku?
  8. Wstrzemięźliwość cnotą jest wielką, ale z drugiej strony, mamy jako stare trolle przywilej niegryzienia się w język i wypowiadania myśli nieprzemyślanych. Proszę nie powstrzymywać swojego redaktorka, chętnie przeczytam, co też myśli on o wychodzeniu z projektu integracyjnego, żeby z bezpiecznej odległości marzyć o integracji!
  9. Jako, że zakupiłem Dworek Mendonigów w okolicach Czernichowa, nadszedł czas, aby stworzyć sobie wątek do shitpostu. Wątki nandyjskie zostały pochłonięte przez mrocznego demona Archiwum, cóż zrobić. Na pierwszy ogień, artykuł kol. @karol flibustier keaneo pannordatyzmie: https://sokn.wordpress.com/2026/01/19/pannordatyzm-moda-kierunek-a-moze-kaprys/ No to prawda święta. Już od paru miesięcy pojawiają się głosy, że nie wiadomo dokąd FN zmierza. Każdy ciągnął sukno w swoją stronę, jeden sobie ostatnio kawałek odciął, a pozostali zaczęli szarpać coraz słabiej, żeby się nie przemęczyć. Niby dużo ludzi jest lub bywa, ale po co - nie wiadomo. Póki Harlin forsował swoją wizję, jakkolwiek była ona trochę koślawa i nieżyciowa, było przynajmniej z czym się nie zgadzać, a i jakiś kierunek wyznaczony był. Ale nie ma już Harlina, jak ja to mówię, zmienił miejsce zamieszkania. Mamy jeszcze na szczęście frakcję technokratów, ale oni to już są typowymi katechonami - powstrzymują katastrofę. No to jest w ogóle ciekawy temat, że Bialenia po latach postulowania integracji (i zastanawiając się nad dwoma modelami: pannordackim lub adaptacją Bastion Union) postanawia się reaktywować poza tymi projektami integracyjnymi, chociaż oba postulowane modele funkcjonują, lepiej lub gorzej. Ale werbalizm pannordacki tam dalej pozostał, przyjrzyj się uważnie. Ale to teraz romantyczna idea, szanse powodzenia są nikłe, itd. I o to może chodziło przez te wszystkie lata - nie o integrację, ale o rozmowy o integracji. Wspólne pannordackie forum - utopijna idea! Bastion zapewne też utopią jest tylko i fatamorganą.
  10. Ale co dwa zlecenia to nie jedno. Przemyśl to jeszcze. 😉
  11. @Bolesław Kirianóo von HohenburgPlanujesz w najbliższym czasie skakać? Może uda się wynegocjować jakąś zniżkę.
  12. Dla studentów z państw zaprzyjaźnionych mamy specjalną promocję.
  13. Trzeba być wtajemniczonym. Ja już większość rozumiem.
  14. Sprytne ominięcie trudnego pytania, Panie Saganie! 😜
  15. Gdyby zebrała się jakaś grupa chętnych do powołania tego związku, to czemu nie, wszedłbym w to. Natomiast na ten moment jest nas ilu jest i pewnie skończyłoby się na uchwaleniu statutu. 😉 Z Kolei Nordacki Stolik to niezmiennie dobry pomysł. Fajnie byłoby zebrać się większą grupą osób związanych z FN i coś zaplanować. A kiedy Kolega zapisze się na NUP? Konferencje jak najbardziej można organizować, czemu nie, ale czy będą chętni do dyskusji?
  16. Hej chat, zrób mapę administracyjną Monarchii Kiryjskiej. A jeśli coś nie będzie zgadzało się z dotychczasowymi ustaleniami, to tym gorzej dla dotychczasowych ustaleń.
  17. Pewnie, można w Repujerstanie utworzyć Szpital Psychiatryczny. Tylko może Putinowi dajmy już spokój i wybierzmy innego patrona. Mam kilka propozycji: - Harlina Skaczącego z Mostu. - Novaka Tworzącego Dzieła Zebrane. - Romanowa Wyprowadzającego Nan Di. Co Koledzy wybierają?
  18. Właśnie zauważyłem, że ten wątek znajduje się jednak w Międzynarodowym Uniwersytecie Nordackim, a nie na Nordackim Uniwersytecie Państwowym. 😭
  19. POSTANOWIENIE REKTORA z dnia 17 stycznia 2026 r. w sprawie przyjęcia na studia magisterskie Na podstawie Art. 5 ust. 2 pkt 2 oraz Art. 6 pkt 3 Statutu Nordackiego Uniwersytetu Państwowego im. Pela Nandera, Rektor uczelni postanawia, co następuje: §1 Pan Bolesław Kirianóo von Hohenburg zostaje przyjęty na studia magisterskie w Nordackim Uniwersytecie Państwowym. §2 Studia prowadzone są w obrębie dyscypliny naukowej politologii. §3 Promotorem studiów magisterskich zostaje ustanowiony prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński. §4 Student uzyskuje status studenta i nabywa prawa oraz obowiązki wynikające z uczestnictwa w życiu akademickim uczelni. §5 Postanowienie wchodzi w życie z chwilą publikacji. /-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński Rektor NUP
  20. To może napisałbyś jakąś pracę na temat, który byłby dla Ciebie interesujący sam w sobie? Może coś związanego z historią Winkulii? Siedzisz chyba tych tematach dosyć mocno, a w dodatku taka praca mogłaby być interesująca m.in. dla obecnych i dawnych Winkulijczyków.
  21. Czemu nie od razu? Zawsze muszę najpierw trochę pomarudzić. Akurat Kolega powinien mnie w tej materii zrozumieć. 😛
  22. Ruch pannordacki trochę przygasł, gdy wydawało się, że większość aktywnych państw kontynentu zostało powiązanych mocniejszymi lub luźniejszymi więzami. Teraz sytuacja znowuż się zmieniła i warto zastanowić się, jakie działania możemy podjąć. Afirmacja nordackości na użytek wewnętrzny (i ewentualnie na użytek naszego soft power) to jedno, ale i program umacniania kulturowych więzów na kontynencie (skoro na więzy polityczne nie ma chętnych) warto przygotować. Rozumiem, że mogę na Kolegę Premiera liczyć, gdy zorganizuję jakąś dyskusję na ten temat? Myślę, że ten pierwszy Mit w dalszym ciągu istnieje w jakimś stopniu. Nordaciarze w dalszym ciągu postrzegają siebie ja cywilizację młodszą, mającą za zadanie wprowadzenie ożywienia do mikroświata. Różnie z tym ożywieniem, mikronacjami 2.0, otwarcie na discordnacje i inszym przenoszeniem do symulacji wychodzi, ale mam wrażenie, że poszukiwanie nowej jakości i zmiany wciąż jest czymś "nordackim", docenianym na naszym kontynencie. Natomiast "bastion kultury dyskusji" to kolejny wyróżnik współczesnej cywilizacji nordackiej. Mówię, że współczesnej, bo kiedyś było to dosyć oczywiste, w Starym Mikroświecie też dyskutowano i były to często dyskusje bardzo interesujące i rozwijające. Później już tylko Dreamlandczykom pozostał zapał polemiczny, a ostatnio faktycznie Nordaciarze przodują na tym polu. Aczkolwiek chyba za mało to eksponujemy i za dużo dyskusji ginie w pół-prywatnych kanałach discordzikowych. Powinniśmy tę przewagę lepiej wykorzystywać. Oczywiście - pannordatyzm nie może udzielić odpowiedzi na wszystkie pytania, tak jak nie udziela ich panarabizm, paneuropeizm czy panslawizm. Utożsamianie pannordatyzmu z jakimś bardzo określonym programem politycznym lub jedną partią byłoby szkodliwe. Obecnie byłoby już mniej uczestników Nordackiego Stołu niż wtedy, gdy o nim myśleliśmy... Ale faktycznie, byłoby super, gdyby taką dyskusję publicznie zorganizować. FN wciąż ma wielu obywateli, ale niestety wielu z nich trochę straciło motywację do działalności. Byłoby dobrze, gdyby każdy przedstawił swoją wizję i oczekiwania co do Nordaty. Zabrzmi to jak pusty slogan, ale razem dużo możemy zrobić. Trzeba tylko trochę zmniejszyć wzajemną nieufność i bardziej postawić na komunikację jawną, a nie discordzikowe głuche telefony. Może różnice pomiędzy przeciwnikami politycznymi wcale nie są takie wielkie? Jeżeli ktoś kiedyś myślał, że Bialeńczycy to ci dojrzali, a Efeńczycy to ci niedojrzali, to chyba po ostatnich miesiącach obserwacji FN i Bastionu zmienił zdanie. 😛 Jakaś tam różnica wiekowa jest, aczkolwiek takiemu @Waksmanto chyba bliżej do naszego wieku (i stażu) niż do wieku i stażu @Bolesław Kirianóo von HohenburgW podejściu do zabawy specjalnej różnicy nie widzę. Oczywiście próba przyjmowania postawy "ojcowskiej" byłaby błędem i wypaczeniem. Mi takie podejście jest całkowicie obce. Nigdy nie robiło mi różnicy, czy rozmawiam z 60-latkiem czy z 15-latkiem. Widziałem Efeńczyków, którzy formułowali dojrzałe i głęboko uzasadnione koncepcje ideowe. Widziałem Bialeńczyków, którzy "szczerym intelektualizowaniem" gardzą i je obtrollowywują. Działając od roku w FN naprawdę nie odczuwam, żeby tu mieszkali ludzie jakoś bardzo różniący się od dawnych Bialeńczyków. Pomysły podobne, inby podobne. Z resztą @Markus Wettinteż wielokrotnie wyrażał opinię, że wśród Efeńczyków dobrze się czuje. Dziękuję za pokłon szczery. Rzeczywiście staram się o to, żeby pokolenia Nordaciarzy trochę lepiej znały wzajemnie swoje dokonania, natomiast nie jestem w tym odosobniowym - Związek Winkuljski oraz Monarchia Kiryjska nawiązują do kultur państw istniejących wcześniej na ich terenach. Również nie bez powodu Nordacki Uniwersytet Państwowy nosi imię Pela Nandera, który już dla Bialeńczyków był legendą (aczkolwiek my jeszcze trochę się z nim stykaliśmy), a dla większości Efeńczyków jest już postacią z głębokiej przeszłości.