Skocz do zawartości

Andrzej Ordyński

Mieszkaniec
  • Postów

    937
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez Andrzej Ordyński

  1. Przy okazji polecam odszukać w archiwach dział Komitetu Założycielskiego. W celach komparatystycznych, czy coś.
  2. Co tak drogo, kapitaluchu okrutny? A Ewunia w dniu ślubu będzie wliczona w cenę?
  3. Jedną z pierwszych niebeletrystycznych książek, na którą natrafiłem całkowitym przypadkiem w biblioteczce dziadka, była "Suwerenność nie jest przeżytkiem", wydana w kręgach radiomaryjnych. Nie było to dzieło wybitnie interesujące dla dziesięciolatka, niemniej tytuł wyrył mi się w pamięci do tego stopnia, że postanowiłem analogicznie zatytułować niniejszą garść przemyśleń. Pannordatyzm znowu znalazł się w kryzysie. Jeden z głównych pannordatystów (czy też ultranordatystów, ale to chyba na jedno wychodzi, a nowa nazwa wynika jedynie z potrzeb wewnętrznych jej autora) rzucił wszystkim i udał się na emigrację do Sarmacji. Inni pannordatyści zarzucili ideę pannordacką w imię odbudowy jednego z państw narodowych. Czy powinniśmy się tym szczególnie przejmować? Trochę z pewnością, bo jedno i drugie wydarzenie wiąże się z ubytkiem demograficznym i (być może) aktywnościowym. Ale to nie pierwsze tego typu wydarzenie, idee integracyjne od samego początku przyjmowane są i porzucane przez różnych mikronautów. A jednak światopogląd pannordacki i cywilizacja nordacka trwają. Przetrwamy i nową burzę. Pannordatyzm dla wielu jest ideologią zastępczą, głoszoną z przyczyn pragmatycznych i zarzucaną, gdy zmienia się koniunktura. Na szczęście od lat istnieje grono ludzi, którzy traktują go na serio i podejmują kolejne próby integracji Nordaty. II Federacja Nordacka jest najtrwalszą z tych prób i musimy zrobić wszystko, żeby trwała dalej. Możemy się różnić. Różnimy się bardzo, spieramy się o wszystko, ale wiemy, że na ten moment nic lepszego od II Federacji Nordackiej nie może powstać - pomimo pewnych niedostatków technologicznych. Prawdziwy pannordatyzm nie jest założeniem, że trzeba tymczasowo połączyć się w większą hordę, żeby zwiększyć aktywność. To za mało, żeby wykuć prawdziwe ideały i prawdziwy Mit. Pannordatyzm jest wiarą, że z ludźmi, którzy od kilkunastu lat podejmują działalność na Kontynencie Północnym łączą nas wspólne cechy psychiczne - uparte dążenie do budowy lepszego, autentycznego mikroświata. Pannordatyzm jest przekonaniem, że ludzie o różnej przeszłości, różnych interesach i różnych przekonaniach mogą połączyć się pod wspólnym sztandarem, by stworzyć coś większego od nich samych. Pannordatyzm to wyznanie wiary w istnienie Nordaty, która nie jest wyłącznie kontynentem, lecz sumą dorobku obecnych i przeszłych Nordaciarzy, którzy budując swoje kraje, tworzyli też przekraczającą je cywilizację. Pannordatyzm nie jest w pełni racjonalnym systemem przekonań, który dałoby się w kilku zdaniach wyjaśnić każdemu. Nie jest jednak nadbudową nad gmachem II FN lub abstrakcyjnym. Pannordatyzm wynika z naoczności (Anschauung), która jasno jawi się Nordaciarzom, którzy wykazują się postawą zatroskania (Bekümmerung) o swoją ziemię i przetrwanie jej kultury przez okres dłuższy niż zwyczajne cykle wzrostu i upadku państw nordackich. Z naoczności tej wynika przekonania o jedności cywilizacyjnej Nordaty, a z zatroskania wola przekształcenia jedności cywilizacyjnej w jedność polityczną. Tym jest II Federacja Nordacka. Reasumując, pannordatyzm jest naocznością zatroskanych mieszkańców Nordaty i wolą wyrażenia prawdziwego Bycia (Seyn) Nordaty w kategoriach politycznych. Tym od zawsze był i na zawsze będzie, choć można to wyrazić na setki innych sposób.
  4. 😳 Panie, a ile pan za niego chcesz?
  5. W związku z przetasowaniami geopolitycznymi chciałbym zapytać dotychczasowych członków NPR, czy planują dalszą działalność w partii? Ja mam zamiar kontynuować działalność. @Peetri Romanaav@Markus Wettin@Borys Zamycki
  6. Tak. Chętnie włączę się w prace nad Encyklopedią Nordacką. Może tym razem starczy nam zapału na dłużej. 😛
  7. Kilka dni temu zmarł Erich von Däniken [*]
  8. Szanowni, stało się. Wszyscy wiedzą co, chociaż na forum niemal nic konkretnego na ten temat nie napisano. Chciałoby się napisać, że "atmosfera niekończących się konfliktów, nieporozumień, nienawiści – sieje spustoszenie psychiczne" i byłoby w tym pewna racja. Wychodzimy, nie wychodzimy, izolujemy się, integrujemy się, tylko ziajtowaliśmy. Wszyscy uczestniczący w różnych konfach discordzikowych zdążyli się tym zmęczyć i zniechęcić. No i w końcu stało się, "ostrzeżenia" doczekały się realizacji. Wszystko to zostało przeprowadzone w nietaktowny sposób, bez informowania efeńskich partnerów, których jeszcze przed chwilą zapewniano o woli pozostania i przedstawiano plany na wspólną przyszłość. Czuję się winny, chociaż nie byłem i nie jestem czynnikiem decyzyjnym. Czuję się rozdarty, ponieważ posiadam dwa obywatelstwa i w tym momencie wymagałyby one ode mnie stanięcia po dwóch różnych stronach barykady. Nie wiem jak inni, ale ja traktowałem ideę pannordatyzmu poważnie. I dalej traktuję, chociaż mój dotychczasowy świat zostaje rozerwany. Nie potrafię zmieniać światopoglądu co tydzień, chociaż być może jest to pewna ułomność charakteru i niedostosowanie do życia w mirkoświecie. Deklaruję, że zamierzam zachować obywatelstwo Federacji Nordackiej i kontynuować działalność, chociaż, co jasne, będzie to ode mnie wymagało zmiany formuły działalności. Mam w planach kupno dworku w Abachazji, o czym już rozmawiałem z władzami Monarchii. W co jeszcze się zaangażuję? To kwestia otwarta, muszę znaleźć sobie nowe zajęcie. Trzymam oczywiście kciuki za powodzenie Bialenii i za Nan Di. Znam dobrze uczestników tych projektów, dobrze im życzę. W związku z tym rozdarciem pomiędzy krajem w którym działałem ponad 10 lat i krajem, który przyjął mnie gościnnie rok temu, nie planuję wypowiadać się na temat stosunków efeńsko-bialeńskich, ani publicznie komentować różnych działań różnych osób. Ja - zostaję.
  9. Na prośbę kolegów bialeńskich zadałem pytanie JE Prezydentowi, który powiedział, że Wyspy Przyjaźni nie są objęte protekcją FN. Jest to więc nieporozumienie, a nie akt wrogości. Z pewnością po wyborach władze bialeńskie postarają się rozwiązać tę sprawę wspólnie z partnerami efeńskimi.
  10. No bardzo ładny dworek. Byłoby szkoda, gdyby ktoś przejął mienie bezspadkowe. 😈
  11. Zapraszam do kontynuacji wątku:
  12. Iluż Proroków ogłaszało ludom prawa Boga? Żaden z nich nie ustrzegł się ich szyderczych naigrywań.
  13. Ja osobiście pozostanę wierny Zielonemu Kościołowi, niemniej życzę powodzenia w realizacji projektu i chętnie nawiążę dialog międzyreligijny. 😉
  14. Konstytucja: ZA Ustawa o obywatelstwie: ZA
  15. KONGRES NORDACKIEJ PARTII REGIONÓW — TOMASZEW 2026 Regionalizm – Pannordatyzm – Republikanizm Szanowni Delegaci, Drodzy Sympatycy, Przyjaciele Nordaty, Witamy Was w Tomaszewie, mieście o wyjątkowej historii i niepowtarzalnym charakterze. Dawna stolica Abachazji, dziś ważna część Monarchii Kiryjskiej, od lat pozostaje jednym z najbardziej symbolicznych miejsc naszej Federacji. To tutaj, na styku tradycji, kultur i ambicji, spotykamy się, by rozpocząć nowy etap działalności Nordackiej Partii Regionów. Miniony rok był dla naszej partii czasem dojrzewania. Zaczynaliśmy od entuzjastycznego wejścia na scenę polityczną, później mierzyliśmy się z realiami koalicyjnymi, a dziś stoimy w miejscu, w którym potrzebna jest jasna wizja i odwaga, by ją zrealizować. Tomaszewo staje się przestrzenią, w której ta wizja nabiera kształtu. Nie przyjechaliśmy tu po to, by wspominać dawne sukcesy, lecz by określić, czym NPR ma być w nadchodzących miesiącach i latach. Chcemy, by ten Kongres stał się momentem potwierdzenia naszej tożsamości. Regionalizm, pannordatyzm i republikanizm nie są dla nas pustymi hasłami, lecz fundamentem, na którym budujemy program i przyszłe działania. Wierzymy, że Federacja Nordacka może być silna tylko wtedy, gdy jej siła wyrasta z różnorodności regionów, z ich energii, historii i ambicji. Tomaszewo, ze swoją wielowarstwową przeszłością, jest najlepszym miejscem, by to podkreślić. Przed nami rozmowy o kierunkach programowych, o tym, jak wzmocnić integrację regionów i państw NUI, jak poprawić komunikację państwa z obywatelami, jak ożywić edukację i stworzyć realną ścieżkę adaptacyjną dla nowych osób. Będziemy dyskutować o kulturze, symbolice i wspólnych wydarzeniach, które mogą scalić Nordatę bardziej niż jakakolwiek ustawa. Zastanowimy się nad reformami, które są możliwe do przeprowadzenia tu i teraz, bez popadania w technokratyczne marzenia oderwane od realiów. Ten Kongres to także moment, w którym przedstawiamy wstępny układ personalny przyszłego rządu. Jeśli obywatele powierzą nam mandat, musimy być gotowi działać od pierwszego dnia. Tomaszewo jest miejscem, w którym zaczynamy tę pracę - spokojnie, odpowiedzialnie, ale z ambicją, która zawsze była znakiem rozpoznawczym naszej partii. Niech to spotkanie stanie się początkiem nowego rozdziału. Rozdziału odważnego, zakorzenionego w nordackiej tradycji, ale patrzącego w przyszłość. Otwieramy Kongres Nordackiej Partii Regionów w Tomaszewie i zapraszamy wszystkich do wspólnej pracy nad wizją Federacji, która będzie dumna ze swoich regionów, świadoma swojej historii i gotowa na wyzwania, które przyniesie kolejny rok. Do dzieła! @Peetri Romanaav@Markus Wettin@Borys Zamycki
  16. Życząc wszystkim Kolegom spełnienia marzeń w Nowym Roku, zapraszam do przedstawiania swoich największych marzeń. Powstanie WSG i sprawne działanie forum. Przybycie hord nowych mirkonautów z discorda, twitterka i zapytajowa. Pogodzenie się Ronona z Waksmanem. Ślub Bolusia z Aną. Powrót wszystkich legendarnych Nordaciarzy, od Nandera, przez Saszenkę, do Harlina.
  17. Dobrze, że się przyznałeś, wolne sondy będą mogły Cię skazać.
  18. Tradycyjne podsumowanie: Grudzień 2025: Nordata na 2. miejscu w rankingu ISM. Ustępujemy jedynie Sarmacji. Nandyjczycy zajęli 1., 2., 4., 6., 9. i 18. miejsce w rankingu aktywności. Łącznie wygenerowaliśmy niemal 54% aktywności wspólnego forum. Gdyby liczyć Nan Di osobno, bylibyśmy na 6. miejscu w rankingu ISM. Ładna aktywizacja na koniec roku za sprawą powrotu @Peetri Romanaavi @Markus Wettin Rok 2025: Nordata na 4. miejscu w rankingu ISM, za Edelweiss, Sarmacją i RON. Nandyjczycy na 1., 5. 8., 12., 15., 25., 36. i 51. miejscu. Łącznie wygenerowaliśmy 29% aktywności na wspólnym forum. Gdybyśmy byli liczeni osobno, bylibyśmy na 15. miejscu, między Skarlandem i Hawilandem. Podsumowując, Nandyjczycy wiele wnoszą do Nordaty, ale to Nordata jako całość stanowi realną siłę w mikroświecie. Razem możemy odmienić oblicze planety, tej planety.
  19. Myślę, że to zależy od naszego podejścia. Nordata ma spory potencjał demograficzny i aktywnościowy, więc jeśli sami nie będziemy obrzydzać sobie zabawy, FN i cała NUI może nieźle prosperować. Klimat dekadentyzmu i wiecznego kryzysu działają demotywująco, a próby zmieniania natury mikroświata na siłę tylko zniechęcają. 2025 rok oceniam całkiem pozytywnie i subiektywnie nie widzę powodu, by następny rok miał być gorszy. Jest grupa ludzi, którzy mają ochotę na bardziej lub mniej aktywne uczestnictwo w naszej niszowej zabawie. Od czasu do czasu dzieje się coś ciekawego lub przynajmniej zabawnego. Społeczność nordacka powoli się dociera, może 2026 rok pozwoli na nieco przychylniejsze spojrzenie na sąsiadów zza miedzy. A co do roli jednostki w historii, w mikroświecie ta rola zawsze była duża, a ostatnio stała się jeszcze większa. Pojedyncze osoby zdecydowanie robią różnicę, dlatego, jakkolwiek banalnie to nie zabrzmi, warto rozmawiać i słuchać się nawzajem. Jeżeli mikroświat coś na przestrzeni lat utracił, to jest to chęć do dyskusji. Trollowanie, memowanie i fochy mają swój urok, są bardzo nordackie, ale stanowią raczej pikantną przyprawę, a nie samodzielną potrawę. Byłoby fajnie, gdyby 2026 przyniósł częściowe odrodzenie dyskusji na forum, które nie kończą się tradycyjnym "nie zesraj się". To byłaby spora przewaga Nordaty nad mikronacjami opierającymi swoją aktywność na mechanicznej produkcji postów i chacikowej narracji.
  20. Które wydarzenia z 2025 roku zapamiętamy najdłużej? Zachęcam do przedstawienia swoich subiektywnych wyborów. Stowarzyszenie Imperium Nandyjskiego z FN - plot twist, którego jeszcze kilka miesięcy wcześniej trudno byłoby się spodziewać. Relacja chwilami burzliwa, ale bez wątpienia ożywczo wpływająca na Kontynent. Otwarcie się Nowalu na Nordatę i discorda - Karol i Edward (choć ten drugi trochę niediscordowy, niestety) to chyba największe towarzyskie odkrycia kończącego się roku, a SOKN to najaktywniejsze i najbardziej regularne medium w mirkoświecie. Klapy reaktywacyjne - Arcadia, Brodria, Dżamahirija. Liczne dowody na to, że na reaktywację trzeba mieć dużo pomysłów i jeszcze więcej samozaparcia. Bez tego szkoda czasu. Harlinobójstwo - Może sam się zabił, może mu pomogli, a może dalej żyje. Prezydentura Harlina i kończący ją foch dla postronnego obserwatora były niezbyt zrozumiałym widowiskiem, ale Nordaciarze związani z nim od dawna z jakiegoś powodu bardzo to przeżywali. Powstanie NUI - względne równouprawnienie FN, Nan Di i Winkulii w ramach systemów informatycznych póki co jest głównie postulatywne, bo Technicy średnio współpracują z Radą, ale jest to niewątpliwie obiecująca inicjatywa. O czymś ważnym zapomniałem?
  21. A więc możliwa jest unia personalna RON i Rotrii?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...