Wasza Imperatorska Mość,
Dziękuję za odpowiedź. Widzę jednak pewien problem w tym rozwiązaniu. Dopóki pozostajemy państwem tylko stowarzyszonym, nie ma większego problemu, ponieważ wciąż zachowujemy pełną suwerenność i kontrolę nad naszymi decyzjami. Jednak czas nieubłaganie płynie, rzeczywistość się zmienia, a wraz z nią ludzie. Dziś jesteśmy my, ufamy w pełni naszym przyjaciołom z Federacji Nordackiej, ale nie mamy pewności, co przyniesie przyszłość. Może nas już nie będzie, a także obecnych towarzyszy z FN, a sytuacja zmieni się na gorsze. Wówczas, jeśli ktoś chciałby reaktywować Bialenię lub ratować dziedzictwo tych ziem, nie będzie miał do nich żadnych praw.
Jeśli zaś podejmiemy decyzję o anektowaniu tego terytorium, nalegałbym najpierw na zawarcie dżentelmeńskiej umowy z wszystkimi byłymi Bialeńczykami, z którymi mamy jakikolwiek kontakt, aby upewnić się, że nie mają nic przeciwko takiemu krokowi.