Dopiero teraz na to zwróciłem uwagę, a też było różnie z moją aktywnością podczas obrad Keisarnoudu. Dla mnie jakoś tak jest nie pomikroświatowemu, ale też nie będę w takim razie jakoś bardzo się temu sprzeciwiał. Jednak moim zdaniem najważniejsze byśmy przyjęli na stałe jeden format zapisu aktów normatywnych, by każdy nie był z innej parafii. Najważniejsze byśmy to ujednolicili.
To też jest jakieś rozwiązanie, tylko pojawia się pytanie, czy ktoś nowy, nienależący do stanu szlacheckiego, nie będzie się czuł trochę wyalienowany, skoro cała reszta będzie się bawić w Keisarnoudzie. Przy tak niewielkiej liczbie obywateli powinniśmy raczej zachęcać takie osoby do udziału w życiu politycznym, a nie de facto je z niego wykluczać z powodu braku stanu szlacheckiego.
Wolałbym to ubrać w takie słowa: "Ilekroć w ustawie jest mowa o merytorycznym poście, rozumie się przez to wypowiedź mieszkańca odnoszącą się bezpośrednio do tematu dyskusji, zawierającą treści rzeczowe, informacyjne lub argumentacyjne, dotyczące istoty omawianej sprawy, z wyłączeniem wypowiedzi o charakterze osobistym, emocjonalnym, reklamowym, niezwiązanym z tematem lub stanowiących trolling.".
Liberum veto! Keisarnoud musi zostać. ;3
Aktualnie chyba on już nie ma sensu. Moim zdaniem powinno zostać samo "7.2. Ustawa wchodzi w życie z chwilą podpisania.".