Skocz do zawartości

Użytkownik Usunięty 233512

Mieszkaniec
  • Postów

    426
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Użytkownik Usunięty 233512

  1. No dobrze, to jak zwykle się striggerowałem za szybko i niepotrzebnie xD. Niby człowiek wie, że powinien w czasie inb kilka godzin się wstrzymać z odpowiedziami, ale krew nie woda, a w końcu jestem prawdziwym Nordaciarzem, więc gdy wzywa flejm, moim honorem jest sranie ogniem. W każdym razie, jak jeszcze nie macie mnie dość to zostanę.
  2. Czy jest to oficjalne stanowisko całej Muratyki? Jeśli tak, to mógłbym zachować. A do kwestii pietrowsko-waksmańskiej pozwolę sobie tym razem się nie odnieść, bo szkoda nerwów. ?
  3. Ja nie chcę uzurpować sobie mandatu. Uzyskałem go jako obywatel Muratyki i rezygnując z obywatelstwa zdawałem sobie sprawę, że ten mandat utracę. Z jednej strony szkoda, bo chciałem zaangażować się w Unię Nordacką, a z drugiej strony chyba jednak na Nordacie podzielonej przeróżnymi konfliktami personalnymi ciężko jest działać jednocześnie lojalnie w dwóch państwach. Myślałem, że uda mi się być czynnikiem łagodzącym napięcia bialeńsko-muratyckie, ale niestety, nie potrafię i sam daję się wciągnąć w te niepotrzebne kłótnie. Dlatego o ile Unii Nordackiej dalej będę kibicował i w miarę możliwości czasowych, jak jakaś inicjatywa unijna mnie zainteresuje postaram się włączyć (o ile będziecie mnie chcieli ? ), to jednak nie czuję się uprawniony do decydowania o jej losach jako poseł. Wiem, że wielu z Was może być zawiedzionych tym, że pomimo entuzjastycznych wypowiedzi na temat UN nie poświęcam tej organizacji czasu i muszę zrezygnować z udziału, ale cóż... W Bialenii pod różnymi postaciami (od Królestwa, przez Dżamahiriję, po Republikę) działam od ponad 12 lat i jestem z nią bardzo zżyty. Czasem się na nią denerwuję i obrażam, no ale jednak jestem Bialeńczykiem i to się zapewne nie zmieni. Myślę, że to zrozumiecie, bo też macie swoje ojczyzny.
  4. Współpracować możemy nawet od razu, jak jest czas, chęci i pomysły, bo ja się na nikogo tutaj nie obrażam. No może trochę na Waksmana, że marudzi na całą Bialenię za to, co robimy jedna osoba - ale pewnie do jutra mi przejdzie. ?
  5. Szanowny Panie Prezydencie, Rezygnuję z obywatelstwa Muratyki. Jeśli cały czas hejtuje się tutaj Bialenię, to nic tu po mnie. Z poważaniem, Andrzej Płatonowicz Ordyński. P.S. Jeszcze tytułem krótkiego wyjaśnienia: http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3506&pid=36554#pid36554
  6. Ależ ja nikogo nie wyrzucam z bialeńskiego forum, ani nikomu nie zabraniam pisać czego chce. Ale każdy może wyrażać o tym swoje zdanie. Mnie w starej khandowskiej Sarmacji wychowano, że postów poniżej 3 zdań się nie wstawia. "Dojeżdżam", "Dochodzę" i "Meta" to byłaby sprawa dla Prefektury. I to było słuszne. A to teraz to jest końcowy etap kalijugi.
  7. Dzień bez wazeliny dniem straconym. Iwan oczywiście tradycyjnie przesadził i zareagował nieadekwatnie do sytuacji, ale odrobinę go rozumiem. Mnie też zalew spamu we współczesnym mikroświecie zniechęca. Wszystko można robić, ale z umiarem, a nie co dwie godziny wrzucać klasyfikację rajdu w którym żaden Bialeńczyk nie uczestniczy. Nie tylko Iwan, ale większość Bialeńczyków podśmiechuje się z tego typu "aktywności", która polega na jednozdaniowych postach. I nie jest to żadna buceria, po prostu my jesteśmy mikronacją w starym dreamlandzko-sarmackim stylu i przynajmniej próbujemy tworzyć oryginalną aktywność, a nie "Pracuję. Buduję". Przy czym, jak dla mnie to niech każdy sobie tworzy aktywność jaką chce. Iwan niepotrzebnie się tym triggeruje. Niestety do forów na które z coraz większym oporem wchodzę należy ostatnio Unia Nordacka, w której liczba tematów o budowie mieszkań i wydobyciu surowców powoli zaczyna przeważać nad wymianami zdań pomiędzy ludźmi. Szkoda, że państwa z inteligentnymi i elokwentnymi obywatelami idą tą drogą.
  8. Ja bym wpuścił, bądźmy łagodni. Pewnie jakaś mała wojna, którą przynajmniej jedna strona (jak mniemam ów pan Kaluskowski) traktowałaby na serio, bardziej zachęciłaby mnie do śledzenia na bieżąco forum niż wątki o wydobyciu węgla, itp., które omijam z definicji.
  9. Za tydzień zaczynamy! Postaram się porozsyłać przypomnienia do zaproszonych. @Waksmandasz radę 10 grudnia powrzucać bałwanki, mikołajki itp. po randomowych postach? No i trzeba ostatecznie ustalić, co z opowiadaniem.
  10. Po dłuższej przerwie powracamy z przeglądem wydarzeń w Republice Bialeńskiej. Tym razem, wyjątkowo, przedstawiamy podsumowanie całego miesiąca. Zapraszamy do zapoznania się! https://gov.bialenia.org.pl/2022/11/27/to-byl-listopad-w-bialenii-wydanie-specjalne-28-xi-2022/
  11. Próżno repliki się spodziewasz... Na pewno lepiej być Bialeńczykiem niż trollkontem Sarmatki.
  12. Nie zastanawiałem się nad tym i napisałem intuicyjnie, ale na podstawie krótkiego researchu, który właśnie zrobiłem, nie popełniłem błędu. "Dłuższych form zaimków: MNIE, TOBIE, CIEBIE, JEGO, JEMU powinniśmy używać w pozycji akcentowanej, czyli na początku lub na końcu zdania albo gdy pada na nie akcent logiczny". Wydaje mi się, że w tej sytuacji na "Ciebie" pada właśnie akcent logiczny. Proszę wyobrazić sobie, że jest to reklama w telewizji i wypowiadam to zdanie do widzów. Na który wyraz powinienem położyć nacisk? Za poradę graficzną dziękuję. Poprawię i zacznę rozsyłać. A, no i Panowie zapomnieli o tym samym, co ja, czyli o linku, żeby niezorientowani odbiorcy mogli nas znaleźć.
  13. Grafik is maj paszyn, ale przecież ja ostrzegałem, że nie mam uzdolnień w tej dziedzinie. ? Jak coś zmienić, to mów albo popraw, a nie się śmiejesz ze mnie. ?
  14. Jak najbardziej egzamin czwartoklasisty też można opracować. A czy inne przedmioty? Tu pytanie brzmi, czy mikronauci będą zainteresowani rozwiązywaniem testów dotyczących realnych nauk.
  15. Z mikrozofią pewnie jeszcze jakiś czas nie ruszymy, bo dużo prac przygotowawczych przed nami. Cóż, jest to okazja, by lepiej wykorzystać to, co już mamy! Co Towarzysze na to, by stworzyć testy z historii mikroświata do Instytutu Edukacji Mikronacyjnej? https://iem.leocja.org/ Z Ekscelencją Romańskim już rozmawiałem i nie będzie problemu z wykorzystaniem platformy. Drugie pytanie, czy tworzymy po jednym teście do każdego tematu, czy jakoś dzielimy działami?
  16. No cóż, Szanowni Państwo, za bardzo nam się to Sympozjum nie udało, temat nie wzbudził zainteresowania. Być może bardziej skuteczne będzie udanie się do różnych mikronacje i zapytanie o mikronacyjne filozofie, które są ich zdaniem warte upamiętnienia i kultywowania. Poza powyższym sposobem działania, ustaliliśmy jeszcze chronologiczny układ tematów - to już jakiś konkret, który pomoże w praktycznej pracy przy układaniu podstawy. Dziękuję towarzyszowie @'Robert Drenin' i pani @'Femme Mystere' za zabranie głosu. Nie zamykajmy jeszcze wątku, może ktoś zechce wypowiedzieć się w późniejszym terminie. Myślę też, że w tym wątku możemy dzielić się swoimi ustaleniami z pracy terenowej.
  17. Słuszny pomysł. Czy mogę prosić Panią o pośrednictwo w kwestii kontaktów z Teutonią? Dziękuję Państwu (obojgu) za wypowiedzi. Ja sam mam nieprzewidziane, ale na szczęście przejściowe problemy techniczne, które utrudniają mi w tym tygodniu pisanie dłuższych wypowiedzi... W każdym razie, skrótowo, 1/ pomysł, by zwrócić się do starszych Państw z prośbą o informacje na temat ich dorobku intelektualnego jest słuszny. Może podzielimy się zadaniami? Zapraszam Panią Femme Mystere do współpracy z Komisariatem, Pani znajomości, wdzięk i mądrość przydadzą się Mikrozofii. ? 2/ na podstawie wypowiedzi Towarzysza Komisarza j własnych przemyśleń dochodzę do wniosku, że układ chronologiczny byłby najlepszy, a powiązania i analogie pomiędzy poszczególnymi ideami nauczyciel mógłby wskazywać uczniom w ramach powtórzenia z wcześniejszych lekcji. To może, chcąc nadać dyskusji kolejny kierunek zapytam Państwa, co koniecznie powinno znaleźć się w programie nauczania? Jakich myślicieli cenicie najbardziej? Jakie koncepcje mikrozoficzne uważacie za najciekawsze?
  18. Szanowni Państwo, Pewien czas temu wspólnie z tow. Robertem Dreninem, komisarzem nauki i oświaty w Republice Socjalistycznej Czesnoradu rozpoczęliśmy prace nad podstawą programową dla szkół podstawowych. Na tę chwilę udało się nam sporządzić podstawę z historii (której jestem głównym autorem) oraz z chemii (której autorem jest tow. Drenin). Jeżeli chodzi o program nauczania historii, starałem się, by uwzględnił on najważniejsze zagadnienia, ale mój wybór siłą rzeczy musiał być subiektywny - nie istnieją podręczniki do historii powszechnej mikroświata, nie ma cyklów wykładów, nie ma również aktywnego środowiska historyków mikroświata. Gorąco zachęcam wszystkich, by zabrali głos w sprawie mojej propozycji - tylko w ten sposób, w oparciu o krytyczne komentarze i sugestie, może on zostać udoskonalony. Retrospektywnie mogę jednak określić proces konstrukcji podstawy z historii jako względnie prosty - siłą rzeczy musiała ona przyjąć układ chronologiczno-problemowy. Ciężej byłoby stworzyć podstawę bardziej szczegółową - przeznaczoną dla szkół średnich lub dla studentów. Być może i na to przyjdzie czas. Gdy nadszedł dzień, by wziąć się za mikrozofię, podszedłem do tego zadania bardzo entuzjastycznie. Jednak już wkrótce zdałem sobie sprawę z faktu, że nie wiem jak się do tego zabrać. Czy ograniczyć program filozofii do tego, co napisałem ja, moi koledzy z "Acta Microsophica" i te nieliczne osoby, które podjęły naszą zachętę do budowy nauki o mikroświecie? Wówczas mikrozofia objęłaby tylko lata 2019-2022, byłaby więc całkowicie niereprezentatywna dla całokształtu refleksji mikronautów na temat mikroświata. Do czego należy sięgnąć ponad to, co zostało napisane pod szyldem mikrozofii? Na pewno McMelkor i "Nowe Średniowiecze". Na pewno neksjalizm Zayma. Do tego realne prace naukowe na temat mikroświata. Można zrobić research w "Kurierze", bo pojawiały się tam dość wyrafinowane intelektualnie artykuły. I co dalej? Czy zostało nam poszukiwanie wartościowych, analitycznych treści świadczących o refleksji nad naszym uniwersum z ostatniego ćwierćwiecza w terabajtach postów o znikomej wartości ponadczasowej? To byłaby praca niezwykle czasochłonna i chyba nie stać nas na to, by ją na szerszą skalę wykonać. Być może istnieje pamięć o innych wartych poruszenia postaciach, ideach, czasopismach, prądach myślowych. W tym cała nadzieja naszego spotkania. Zebranie pełniejszego, bardziej reprezentatywnego dla całości refleksji mikronautów nad mikroświatem jest podstawą do budowy programu nauczania. Na tym jednak problemy się nie kończą. Nie możemy postawić uczniów (obojętnie, czy to narracyjne postaci uczniów szkoły czesnoradzkiej, czy też rzeczywiści młodzi mikronauci, którzy zechcą być może się z nim zapoznać) przed serią nijak niepowiązanych ze sobą lekcji-ciekawostek. Naszym celem jest sformułowanie sensownego układu kolejnych tematów. Czy po prostu poszeregujemy twórców według daty apogeum ich twórczości? A może spróbujemy znaleźć między nimi powiązania - często nieznane im samym, wszak prawie każdy mikronauta jest pionierem w swojej dziedzinie, nawet jeśli identyczną działalność prowadził wcześniej ktoś inny. Wyważanie otwartych drzwi to w mikroświecie norma, brakuje uporządkowanej archiwizacji i ciągłości. A może wcale nie powinniśmy skupiać się na postaciach, nurtach i czasopismach, a powinniśmy skupić się na zagadnieniach? O ile kwerenda wymaga burzy mózgów, szperania po bibliotekach i działach uniwersyteckich, rozmów z najstarszymi mikronautami oraz selekcji materiału, opracowanie pozyskanych treści wymagać będzie odpowiedzi na pytanie o cel dydaktyki mikrozofii. Czy chcemy przekonać młodego adepta o istnieniu jakiejś linii rozwojowej nauki o mikroświecie? Czy chcemy nauczyć go, co sobie dumał który mikrozof? Ja skłaniałbym się do tego, by za cel uznać włączenie ucznia w tradycję mikroświata oraz zachęcić go do wspólnych dyskusji. W tym momencie dydaktyka mikrozofii jest jeszcze niezapisaną kartą. Pierwsze litery postaramy się postawić na rozpoczynającym się sympozjum. Serdecznie zapraszam wszystkich do udziału w dyskusjach!
  19. Mówiąc najkrócej, święto przesilenia zimowego. Zwycięstwo Dnia nad Nocą, bóstw solarnych nad bóstwami lunarnymi. Od Szczodrych Godów dni stają się coraz dłuższe. Bóg Słońca rodzi się, by gdy dorośnie ogrzać świat i pozwolić na rozkwit przyrody. Mi pasuje! Liczę na Jego dobre koribijskie serce. ? Coś w stylu rajdu, ale sankami i na śniegu. ? Ale to w lutym, teraz dopracujmy pomysły na Szczodre Gody! Dużo pracy przed nami!
  20. Dobra, panowie, z Dziadami wyszło tak sobie i już tego nie nadrobimy. Nie mieliśmy czasu, nie chciało nam się, zlekceważyliśmy sprawę. Bywa. Ale za to Szczodre Gody musimy zrobić porządnie! Kwestia 1. Termin. Kiedy będziemy mieli czas? Nikt nie będzie siedział w samo Boże Narodzenie przed kąkutrem, więc nawet nie próbujmy wtedy coś organizować. Nasze obchody robimy przed, czy po realnych świętach? Kwestia 2. Nie wymyślajmy za dużo rzeczy jednocześnie, bo wtedy nam się odechce wszystkie, tak jak było z Dziadami. Zróbmy dwa proste konkursiki, zwycięzca dostanie prezent świąteczny od prezydenta Muratyki. Kwestia 3. To właśnie te konkursiki. Pierwszy to może być klasycznie szukanie prezentów, bałwanków, Mikołajów. A drugi może będzie bardziej ambitny, żeby trzeba było trochę się rozpisać? Może konkurs na opowiadanie w klimacie gwiazdkowym nawiązujące do Muratyki? Przyszedł mi do głowy też kulig, ale to może w czasie jeszcze następnego festiwalu, w końcu luty to też zima. @Waksman @Albert Fryderyk de Espada
×
×
  • Dodaj nową pozycję...