Skocz do zawartości

Markus Wettin

Obywatel Federacji
  • Postów

    286
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez Markus Wettin

  1. Tutu tu tu Max Verstappen
  2. Dużo zamieszania ostatnio wzbudziła moja wypowiedź, w której stwierdziłem, że nowe systemy informatyczne w Federacji są świetne, ale niestety nie przełożą się na polepszenie sytuacji bytowej w kraju. Stwierdziłem także, że problem FN leży gdzie indziej, i tutaj chciałbym rozwinąć swoją myśl, aby nie było niedomówień. Być może nie powiem nic odkrywczego, bo też nie byłem w stanie śledzić ostatnio wszystkich wątków, więc za wszelkie oczywiste oczywistości przepraszam. Nie będę już wracał do ikonicznego problemu, że forum niektórym działa bądź nie, bo ten temat jest już tak przeorany, że nie ma sensu go dalej wałkować. Forma obecnego forum jest tak charakterystycznym elementem tego kraju, iż nie dziwię się, że jego zmiana może budzić obawy. Ale, jak mówię, ten temat nie ma już znaczenia. Więc gdzie leży problem? To, co powiem, będzie zapewne kontrowersyjne, ale moim zdaniem FN potrzebuje znacznego uproszczenia. Obecna forma Federacji jest dość mocno rozbudowana, a demografia jest niestety nieubłagalna i to dla wszystkich państw. I tu przechodzimy do mojego głównego wniosku, a mianowicie zadajmy sobie pytanie: co można robić w Federacji Nordackiej? Okej, aktualnie, w wyniku zawirowań geopolitycznych i prób przemodelowania kraju, aktywność oraz liczba różnych wątków jest znaczna i oczywiście jest gdzie się udzielać. Jednak kilka miesięcy wstecz sytuacja wyglądała zupełnie inaczej - wiadomo, że to wina Nan Di - i obawiam się, że wcześniej czy później aktualnie trwający zapał zacznie opadać, bo niestety takimi prawami rządzą się mikronacje. I tu trzeba się zastanowić, jak zapobiec powrotowi do status quo. Wrócę teraz do tematu demografii. W Federacji Nordackiej na stałe trzeba liczyć, w porywach, na około osiem aktywnych osób, z czego do wykonywania żmudnej roboty nadaje się może pięć. To one ciągną ten kraj już od wielu lat, a ich siły i zapał w dłuższej perspektywie również mogą być różne. I tutaj dochodzimy do głównego problemu FN, o którym wspominałem wcześniej. Te raptem kilka osób "do roboty" musi ogarniać bardzo mocno rozbudowany kraj, a nawet dwa, ponieważ Winkulia w chwili obecnej to przecież także czołowi mieszkańcy Federacji. Na barkach tych kilku osób spoczywa więc aktywizacja często samotnie różnych części składowych Federacji, gdzie głównym zajęciem jest pisanie samemu ze sobą, prowadząc liczne wątki narracyjne, które są czasochłonne, co w ostateczności przekłada się na praktycznie martwe władze centralne. We władzach centralnych leży kolejny pies pogrzebany. Nie obarczałbym "regionów" za ich marazm do końca, a raczej wypalenie polityczne zainteresowanych. Jeśli na pokładzie kraju nie ma przysłowiowego "studenta prawa", to w każdym kraju bardzo ciężko jest utrzymać przy życiu władze ustawodawcze, a tu jeszcze trzeba kimś obsadzić rząd i kilkanaście zbędnych resortów, na które i tak nikt nie ma pomysłu na dłużej. Część z nich można by zastąpić bardziej łatwymi do prowadzenia jakiejkolwiek aktywności, o czym wspominałem już kiedyś w kuluarach, ale jakieś Ministerstwa Sprawiedliwości, Gospodarki, Nauki i Kultury czy nawet Spraw Wewnętrznych będą po prostu nieaktywne, bo co można z nimi robić? Praktycznie wszystkie te resorty można by połączyć w jeden i efekt byłby taki sam, a potencjalny minister miałby chociaż większy wachlarz możliwości, aby daną inicjatywę podpiąć pod jego rządową działalność. Więc co proponuję? Przede wszystkim ograniczyć w znacznym stopniu ilość stołków oraz - jeśli to możliwe - liczbę regionów, aby ilość tego wszystkiego była adekwatna do obecnej liczby aktywnych osób. Zdaję sobie sprawę, że z regionami/samorządami temat jest bardziej skomplikowany, bo każdy z nich ma swój unikalny charakter i może to budzić opór, więc nad tym muszą się zastanowić osoby, które się w nich udzielają, czy jakiekolwiek uproszczenie jest w ogóle możliwe. Dlatego wolałbym się skupić na temacie struktury władzy, gdzie spróbowałbym tak jak wspominałem wcześniej, zmniejszyć liczbę resortów i tutaj bym zostawił tylko Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych, chyba że ktoś jest sportowym czy militarnym fanatykiem, gdzie aktywność takiego resortu jest pewna, to dla takiej osoby warto powołać specjalnie dedykowane ministerstwo, jak np. Sportu, Promocji itd. Ale to tylko w przypadku, gdzie znalazłby się chętny zapaleniec na takie stanowisko, a nie obsadzanie kimkolwiek na siłę. Zaawansowane systemy informatyczne są ważne, bo przyciągają uwagę potencjalnych nowych obywateli oraz są w stanie zaaktywizować w jakimś stopniu starych. Ogromny szacunek dla ich twórców, bo ich stworzenie wymaga poświęcenia wielu godzin i nerwów, aby to dobrze działało, ale niestety nie zastąpią takiej zwykłej codziennej wspólnej aktywności mieszkańców. A żeby ona była, to trzeba stworzyć tym mieszkańcom odpowiednie warunki do tego, aby mieli gdzie ze sobą rozmawiać na forum, a nie skupiali się na prowadzeniu monologów w różnych miejscach kraju, a aktywność interpersonalna siłą rzeczy przerzuca się na Discorda. Ostatnie zawirowania spowodowały, że obywatele Nordaty znaleźli wspólny język na forum związany z różnymi inbami czy Nordackim Stołem, co przełożyło się na rekordową aktywność, ale kiedy te tematy się wypalą, wszystko wróci do sytuacji sprzed kilkunastu tygodni. To miałem na myśli, ale są to tylko i wyłącznie moje spostrzeżenia.
  3. Chociaż bardzo bym chciał, nie dałbym rady na poważnie zaangażować się na dwóch (a w sumie obecnie czterech) frontach. Federacja Nordacka potrzebuje stabilnych, aktywnych ludzi, którzy podejdą odpowiedzialnie do rządzenia nią. Jak niektórzy z Was wiedzą, poświęciłem naprawdę dużo czasu, aby dosłownie w punktach rozpisać plan reform FN i tego, co jej potrzeba, i mam nadzieję, że ktoś się tym zainspiruje, ponieważ w mojej ocenie ten kraj tego potrzebuje. Wierzyłem, że wezmę w tym czynny udział i Plan Balcer… Wettina uda się wprowadzić w życie, jednak wszystko potoczyło się w innym kierunku. Życzę wszystkim zaangażowanym powodzenia w dalszym kształtowaniu Federacji Nordackiej.
  4. Osobiście również nie mam zamiaru rezygnować z obywatelstwa, ponieważ nie mam ku temu żadnego powodu. Przez ostatnie miesiące mocno zidentyfikowałem się z tym miejscem i naprawdę bardzo polubiłem ludzi, którzy je tworzą. Nadal stoję na stanowisku, cytując klasyka, że "wszyscy jesteśmy ulepieni z tej samej gliny" i że zarówno Efeńczycy, jak i Bialen-brodrio-nandyjczycy są tym samym materiałem ludzkim. Przy zapewnieniu odpowiednich warunków (a tego zabrakło) moglibyśmy wspólnie bardzo efektywnie koegzystować. Moim osobistym marzeniem jest to, abyśmy kiedyś doczekali Nordackiego Bastionu i nie musieli się rozbijać na kilka forów (choć to pewnie kolejna utopia). Historia potoczyła się jednak inaczej i musimy się z tym pogodzić. Mam szczerą nadzieję, że uda się uniknąć konfliktów personalnych, a obie społeczności będą się przenikać i wzajemnie napędzać poprzez różnorodne inicjatywy. Apeluję, abyśmy nie dali się podpuścić różnym podżegaczom oraz aby wszyscy odnaleźli się w nowej rzeczywistości i spróbowali wyciągnąć z niej coś pozytywnego. Nie walczmy ze sobą, bo to nie ma sensu. Życzę nam, abyśmy Święto Nordaty mogli świętować w zgodzie, przyjaźni i braterstwie. Choć jeśli zaraz dostaniemy persona non grata, to także będzie dla mnie zrozumiałe. Tyle ode mnie.
  5. Panie Premierze, Szanowna Rado Ministrów, Nie jest to dla mnie ani łatwa, ani przyjemna decyzja, o czym część z Was doskonale wie. Niestety, na obecnym etapie nie jestem w stanie należycie wykonywać obowiązków Ministra Sprawiedliwości. Brak wizji i pomysłu na dalsze funkcjonowanie resortu, a także zmiana priorytetów w moim mikroświatowym życiu przy ograniczonym czasie, skłaniają mnie do podjęcia tej decyzji. Chciałbym podziękować za okazane mi zaufanie, współpracę i zrozumienie oraz życzyć powodzenia w dalszych pracach. Z wyrazami szacunku,
  6. Przy takim rotrio-katolicyźmie wygląda słabo. Brakuje takich stałych dogmatów, które są niezależne od naszych aktualnych realnych zainteresowań xDDDD
  7. Osobiście również pozostanę przy Zielonym Kościele, choć nie ukrywam, że jest on dość prymitywny. Wypadałoby w końcu usiąść do ogólnej koncepcji ZK i wykonać nieco pracy u podstaw. Zawsze możemy spróbować zreformować Zielony Kościół, aby poszedł w stronę zaratusztrianizmu.
  8. Godzina 22:15. Nareszcie piździ realnie jak na Arctiq.
  9. Konstytucja: ZA Ustawa o obywatelstwie: ZA
  10. Kryzys przysięgowy w moim wykonaniu, że już nigdy nie wrócę do mikro, a jednak jestem tu z Wami xD
  11. Szanowni, Regionalizm, pannordatyzm i republikanizm to trzy filary, które najlepiej oddają sposób, w jaki myślimy o przyszłości Federacji Nordackiej. Nie jako o projekcie tworzonym odgórnie, lecz jako wspólnocie wyrastającej z regionów oraz państw NUI, ich historii i codziennej aktywności. To podejście zakłada silne zakorzenienie w lokalności, ale jednocześnie świadomość szerszej, kontynentalnej wspólnoty Nordaty. Republikanizm rozumiemy tu nie jako hasło ustrojowe, lecz jako zasadę odpowiedzialności, przejrzystości i realnego udziału obywateli w życiu Federacji. Te trzy idee razem tworzą wizję państwa bliskiego ludziom, opartego na współpracy, a nie na centralnym zarządzaniu dla samego zarządzania. Opieramy się na doświadczeniach minionych lat, ale nie chcemy w nich utknąć. To także zaproszenie do współpracy dla wszystkich, którym bliska jest aktywna i żywa Nordata.
  12. Tak, teraz moim zdaniem wszystko jest w porządku.
  13. - Powrotu do mikroświata wielu byłych Bialeńczyków (choć może nie życzmy im aż tak źle XD ). - Aby tow. Ordyński został premierem Federacji Nordackiej. - Żeby w tym roku ani razu nie pochłonęła mnie realioza na kilka miesięcy. - Tego samego, o czym wspominał Andrzej - aby Ronon zaangażował się w Nan Di na forum FN. - I żebyśmy wszyscy byli szczęśliwi, zarówno w realu, jak i w mikro.
  14. Dopiero teraz na to zwróciłem uwagę, a też było różnie z moją aktywnością podczas obrad Keisarnoudu. Dla mnie jakoś tak jest nie pomikroświatowemu, ale też nie będę w takim razie jakoś bardzo się temu sprzeciwiał. Jednak moim zdaniem najważniejsze byśmy przyjęli na stałe jeden format zapisu aktów normatywnych, by każdy nie był z innej parafii. Najważniejsze byśmy to ujednolicili. To też jest jakieś rozwiązanie, tylko pojawia się pytanie, czy ktoś nowy, nienależący do stanu szlacheckiego, nie będzie się czuł trochę wyalienowany, skoro cała reszta będzie się bawić w Keisarnoudzie. Przy tak niewielkiej liczbie obywateli powinniśmy raczej zachęcać takie osoby do udziału w życiu politycznym, a nie de facto je z niego wykluczać z powodu braku stanu szlacheckiego. Wolałbym to ubrać w takie słowa: "Ilekroć w ustawie jest mowa o merytorycznym poście, rozumie się przez to wypowiedź mieszkańca odnoszącą się bezpośrednio do tematu dyskusji, zawierającą treści rzeczowe, informacyjne lub argumentacyjne, dotyczące istoty omawianej sprawy, z wyłączeniem wypowiedzi o charakterze osobistym, emocjonalnym, reklamowym, niezwiązanym z tematem lub stanowiących trolling.". Liberum veto! Keisarnoud musi zostać. ;3 Aktualnie chyba on już nie ma sensu. Moim zdaniem powinno zostać samo "7.2. Ustawa wchodzi w życie z chwilą podpisania.".
  15. Jest 22:03. Święta, święta i po świętach.
  16. Szanowni, Konstytucja nie budzi żadnych moich zastrzeżeń i popieram ją jak najbardziej. Jeśli chodzi natomiast o ustawę ws. obywatelstwa, to koniecznie trzeba poprawić zapis, ponieważ np. 6.1.2. czy 4.1.2.1. wygląda dość dziwnie. W aktach normatywnych powinniśmy trzymać się podziału na ustępy, punkty i litery, chyba że formatowanie się tu pochrzaniło. Druga sprawa, trochę gryzie mi się zapis "Każdy szlachcic dysponuje w Keisarnoudzie głosem o równej sile" z konstytucyjnym zapisem "Skład Keisarnoudu ustala Imperator". Być może lepiej byłoby zapisać to w formie: "Każdy szlachcic powołany do Keisarnoudu dysponuje jednym głosem o równej sile". Podobnie nie do końca przekonuje mnie zapis "minimum 2 merytoryczne posty". Pojawia się pytanie, jaka jest definicja "merytorycznego posta". Warto byłoby to doprecyzować, np. poprzez wskazanie, że o spełnieniu tego kryterium decyduje Imperator czy coś takiego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...