-
Postów
1 893 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
123
Typ zawartości
Profile
Forum
Ewidencja Instytucji
Encyklopedia Muratycka
Ewidencja Gruntów i Instytucji
Galeria
Kalendarz
Pliki
Rynek Pracy
Ideas
Treść opublikowana przez Bolesław Kirianóo von Hohenburg
-
Harlina poznałem w 2022. Przez jakiś czas trzymaliśmy dystans, był Cesarzem Insulii, a ja dyktatorem Kirianii, nasze stosunki miały charakter przede wszystkim dyplomatyczny. Zmieniło się to wraz z upadkiem Insulii, w trakcie którego związałem się o wiele bliżej z insulijskim kręgiem kulturowym, a przynajmniej jego Lepszą Stroną (Muru). Okazał się człowiekiem z pasją i charyzmą, jednym z niewielu w dzisiejszym zbiurokratyzowanym mikroświecie, który umiał wyłożyć swoją ideę, przekonać do niej ludzi a następnie pójść i wywrócić jakiś stołek. Był niespokojnym duchem - gdy przez dłuższy czas rzeczywistość wokół niego pozostawała statyczna, przychodził i z grubej rury dawał pomysł na zmianę. Nie zawsze był on przyjmowany i realizowany, ale to w porządku, bo pobudzał nas do myślenia. Wciąż pchał nas, byśmy wychodzili z swojej strefy komfortu, byśmy sprawdzili, czy czegoś nie można robić szybciej, efektywniej, prościej. Gdy już uwierzył w jakąś ideę, zaprzedawał jej całą swoją duszę - pannordatyzm, insulizm, pankiryzm, ultranordatyzm. Te wszystkie ruchy, które ukształtowały historię Nordaty Środkowej nie mogłyby istnieć bez niego. Pozostawał głęboko zatroskany kwestią przyszłości Nordaty i Mikroświata i żywo interesował się możliwościami przedłużenia naszego istnienia, czy to przez cyrografy z discordnacjami, czy symulatyzowanie państwa. Szczególnie zapalił się jeśli chodzi o pannordatyzm, przewyższając wszystkich innych pod względem poświęcenia dla zrealizowania ideału Zjednoczonej Nordaty. Uwierzył w niego tak mocno, że nawet śmierć go nie powstrzymała przed realizacją swoich zamysłów. Najpierw spróbował wykorzystać Insulię jako katalizator zbawczej zmiany, a później, gdy energia pannordatyzmu rozsadziła to ciało, skleił II Federację Nordacką. Tam dopiero zaczęliśmy na poważnie współpracować w ramach Koalicji Konserwatywnej. Okazało się, że oprócz łatwości nawiązywania kontaktów z ludźmi i niesamowitej kreatywności wykazał się codzienną sumiennością godną najwyższych urzędów mężów stanu, które zresztą potem objął. Przez jakieś dwa lata pomimo różnych wzlotów i upadków rządziliśmy krajem i Rządem, w różnych proporcjach w różnych okresach. Nigdy nie było jednak tak, że po którejś nieudanej inicjatywie, po jakiejś aferze się poddał. Zawsze wstawał, żeby znowu stawić czoła krytyce. Nie zawsze miał rację, ale zawsze miał czyste sumienie. Dawniej zatwardziały anty-v-teista i przywódca własnego kultu jednostki, pod koniec życia przeszedł na kiryzm i stał się bodaj najzawziętszym bojownikiem Jahwe i Patriarchy. Jego pytania, podpowiedzi i prowokacje praktycznie samodzielnie sprawiły, że Przenajświętszy Kościół Kiryjski, a także tożsamość kiryjska jako całość przestały być dla mnie dodatkiem, a główną istotą mojego zainteresowania. Obaj wiedzieliśmy, że Nordata zasługuje na mitologię i duchowość z prawdziwego zdarzenia, ale gdyby nie on, nigdy nie zacząłbym próbować. Wielokrotnie nawoływał też do krucjaty na poszczególne państwa niewiernych - choć jeszcze żadnej takiej akcji nie było (poza Brodrią), jego zdrowy rewolucjonizm zapewne zaowocuje w przyszłości. Mogę się tu produkować cały dzień, a i tak nie napiszę nic istotniejszego niż to, co piszę teraz: Nordata nigdy nie podniesie się z tej straty, nikt nigdy nie zastąpi Harlina w tym, co czyniło Harlina Harlinem. Z chwilą uznania go za zmarłego Kirym i II Federacja na zawsze utraciły swojego najdzielniejszego syna, pozostawiając po nim zionącą dziurę. Nie jestem w stanie choćby nakreślić istotności zdolności i talentów Kamiljana w budowie niezliczonych projektów, które powstały z jego inspiracji i/lub pod jego patronatem, ani choćby dać nikłe pojęcie o tym, jak nam wszystkim będzie go brakować. Do zobaczenia po drugiej stronie, bracie. Niech Cię Jahwe Jednotwórca błogosławi i strzeże. (*)
-
Po zakończeniu mszy kiryjskiej wszyscy dostojnicy spuścili głowy, podczas gdy Patriarcha Borys wziął pochodnię i przewodząc gwardii honorowej wraz z podniesioną trumną wyszedł na zewnątrz, by położyć ją na schodach Cerkwi na widok publiczny. Ogromne tłumy żałobników zgromadziły się wokół niej, obrzucając ją kwiatami i pieniędzmi. Borys pochylił się i wyrzeźbił laską w drewnie symbol Gwiazdy Ädrosa, choć nie zanim nie upewnił się, że łańcuchy uniemożliwiające jej otwarcie z zewnątrz czy wewnątrz są na swoim miejscu. Pod patronatem Straży Krucjaty ustawiła się długa na kilometry kolejka oczekujących na możliwość dotknięcia i trumny i rzucenia na nią karteczki z intencją do zmarłego, już teraz uważanego za świętego. Gdzieś w tle widniały transparenty "HARLIN NA ŚWIĘTEGO - TERAZ". Już za chwilę Straż ustawi pulpit koło trumny, a grupa starannie wyselekcjonowanych polityków, możnowładców i działaczy będzie miała okazję powiedzieć parę słów o ś.p. Harlinie. // @Obywatel Federacji@Obywatel Federacji - bez prawa wyborczego czas na walnięcie mów pogrzebowych, zostawiam na parę godzin
-
Msza kiryjska trwała, a wierni mieli okazję odbyć tę ostatnią podróż z zmarłych wśród śpiewów i kiriańskojęzycznej liturgii. Czytanie z Wieloksięgu, z Księgi Początku, z Rozdziału Czwartego. A On kontynuował: „Twój czas się zbliża. Właściwie, już nadszedł. Zachowaj wiarę, zachowaj odwagę, odnajdź pogodę ducha, zbierz z całego świata wszelkie święte idee i uczucia, bo tam, dokąd Cię posyłam ich nie znajdziesz. Dotknij tego ognia, który jako zasłona między nami płonie, a rozpocznie się Misja i nie będzie więcej Atara”. Ale Atar zasmucił się i powiedział: „Czyżbym za mało wycierpiał, że posyłasz mnie na pewną śmierć?”. Ale On: „Tak, ale i nie w tym rzecz. Tyś się urodził między żmijami, ich jad piłeś zamiast mleka matki. A to była na nie odtrutka, teraz jesteś ponad nimi. Jesteś kimś więcej, jesteś czymś więcej. Kogoż mam więc posłać do krainy dżinów i demonów, jeśli nie tego, który od dziecka obchodził się ze żmijami i skorpionami?”. A znowu Atar: „Mocarz przemówił”.
-
Uchwała ws. upamiętnienia agresji BRL
Bolesław Kirianóo von Hohenburg odpowiedział(a) na Erik Otton von Hohenburg temat w Folkstag
Podpisuję: https://nordata.org/dp/akt.php?id=242 -
Po dotarciu pod Cerkiew Kiryjską Bolesław wysunął się na prowadzenie i podszedł do wciąż zamkniętych drzwi świątyni. Dano mu laskę, aby zgodnie z tradycją mógł po trzykroć zastukać nią w wrota i wymienić formułki z odźwiernym. - Kto tu jest? - Jego Cesarska Wysokość Cesarz Insulii, Learvén i Nordaty Północnej, Król Ardemii, Voxlandu i Winkulii Brodryjskiej, Arcyksiążę Hergamu i Alorku, Książę Bantu, Wielki Protektor Lotryganii, Hrabia-Rodzic Doctriny; ojciec ideowy nowoczesnego pannordatyzmu, orędownik pankiryzmu, współautor koncepcji ultranordatyzmu, obiekt kultu harlinistów, strażnik równowagi insulizmu, przewrotowiec lipcowy, lojalista sierpniowy, pogromca herezji, orędownik świętych krucjat, bohater Westlandu i Voxlandu, pocieszenie strapionych, obrońca niewinnych przed demoralizacją, słońce praworządności, istota świętości. Towarzysz Harlin Kamiljan z Sparasanów - odpowiedział głośno Imperator. - Nie znam go - padło ze środka. Odczekał chwilę, po czym znowu zastukał po trzykroć, słysząc to same co wcześniej pytanie. - Kto tu jest? - Towarzysz Harlin Kamiljan z Sparasanów. - Nie znam go - powtórzył odźwierny. Po raz trzeci zastukał po trzykroć. - Kto tu jest? - Kamiljan, brat nasz w Wierze, biedny i grzeszny człowiek. Po chwili ciszy drzwi otworzyły się, a trumna i wierni za nią mogli wejść do środka, przynajmniej ci, którzy się zmieścili - reszta musiała zadowolić się dźwiękiem i ukradkowymi spojrzeniami przez drzwi czy okna. Gwardia honorowa przeszła na przód, gdzie przed ołtarzem złożyli trumnę i ustawili się by pełnić przy niej wartę. Patriarcha Borys pokropił ją, po czym podszedł do ołtarza i rozpalił palenisko pośrodku, rozpoczynając kiryjską celebrę. Dym, zgodnie z tradycyjnym symbolizmem kiryjskim unosi się przez otwór w dachu, aby zanieść ku niebu wszystkie grzechy i przewinienia zmarłego, tak aby mógł, wolny od nich, dostąpić udziału w łasce Jahwe Jednotwórcy, któremu tak służył.
-
Kościół Repulijski w Nordacie
Bolesław Kirianóo von Hohenburg odpowiedział(a) na Bolesław Kirianóo von Hohenburg temat w Komarchia Nordacka
Biszop Achkovski Kościoła Repulijskiego wystosował krótki telegram do swoich wyznawców. NIECH BĘDZIE REPULIJSKI POCHWALONY. STOP. OSTATNIO ZMARŁO SIĘ DWÓM WAŻNYM DLA KOŚCIOŁA LUDZIOM. STOP. KRÓL JOACHIM II VOXLANDU BYŁ ZBRODNIARZEM I - TFU - CHRZEŚCIJANINEM. STOP. MIMO TO POZWALAŁ PRAKTYKOWAĆ NASZ KULT W VOXLANDZIE. STOP. JEGO WYZNAWCY OTRZYMUJĄ POZWOLENIE NA LOKALNY I OGRANICZONY KULT. STOP. HARLIN PREZYDENT NORDATY BYŁ WSPANIAŁY, PRAWIE TAK JAK REPULIJSKI. STOP. BYŁ ZASADNICZO TROCHĘ GORSZĄ WERSJĄ REPULIJSKIEGO, NIE WIEM O CO CHODZI. STOP. NIESTETY, NIEZALEŻNY OD NIEGO WYWROTOWY ELEMENT KULTU HARLINA BĘDZIE CHCIAŁ NAS TERAZ ZINFLIRTOWAĆ. STOP. STĄD NIE MOŻEM ZEZWOLIĆ NA PEŁNY KULT JAKO POSŁAŃCA ABSOLUTU I PRZYJACIELA REPULIJSKIEGO. STOP. MIMO TO, WOLNO PRZY OŁTARZYKU REPULIJSKIEGO SPALAĆ FAŁSZYWE NORDY RÓWNIEŻ W INTENCJI HARLINA. STOP. I MIEĆ JEGO ZDJĘCIE NA RZECZONYM OŁTARZYKU, LECZ NIE WIĘKSZE NIŻ REPULIJSKIEGO. STOP. NIECH DUCH TECHNOKRATYCZNY, KTÓRY OŚWIECA SERCA I UMYSŁY DODA WAM OTUCHY I WOLI. STOP. -
Po 16:00 na lotnisku na obrzeżach Achkova wylądował samolot prezydencki Federacji Nordackiej, wioząc z Pałacu przesyłkę specjalną - trumnę z ciałem byłego już Prezydenta Federacji, Kamiljana de Harlina. Gdy wylądował, wyłonił się z niego obecny Prezydent, Bolesław Kirianóo von Hohenburg, a także zabrany w Marsylii po drodze między Achkovem i Los Alexos Patriarcha Borys (to ma sens tylko na modelu płaskiej ziemi). Obaj ubrani byli w te same, czarno-brązowe tradycyjne pokutne stroje kiryjskie. Honorowa gwardia dobrana z najlepszych z najlepszych członków Straży Krucjaty podjęła trumnę i rozpoczęła procesję ulicami miasta, kierując się na szczyt wzgórza w Centrum Palace, do kompleksu znanego jako Biała Cytadela. W trakcie do żałobników przewodzonych przez Patriarchę i Prezydenta dołączali zwykli mieszkańcy i zwolennicy z całej II Federacji, formując kolumnę, która posuwała się naprzód w rytm dobrze znanego już - puszczanego na tych samych ulicach w lutym tego roku - Marszu Umarłych Kiriów. MARSZ UMARŁYCH KIRIÓW - POSŁUCHAJ
-
Obchody Święta Zjednoczenia Unii i Federacji
Bolesław Kirianóo von Hohenburg opublikował(a) temat w Komarchia Nordacka
Dzisiaj w centrum Achkova zgromadziły się setki tysięcy Nordatczyków z całego Kontynentu Północnego, aby pod patronatem Rządu i Pałacu Prezydenckiego świętować rocznicę wydarzenia znanego jako Zjednoczenie Unii i Federacji, kończącego trwający prawie miesiąc rozłam między dwoma ośrodkami integracji nordackiej, który miał miejsce w październiku i listopadzie 2018. 27 października 2018 znaczna część obywateli upadającej już wówczas Unii Trzech Narodów wystąpiła z związku, by powołać własny byt i dając tym samym początek I Federacji Nordackiej (2018-2020). Pozostała mniejszość skupiona wokół Kamiljana de Harlina i Erlicha Mentza przekształciła UTN w Unię Nordaty Północnej i wprowadziła w niej monarchię. Propozycja świętowania całego wydarzenia zamiast raczej smutnej rocznicy rozłamowej 27.10.2018 wyszła ze strony środowiska ultranordackiego w ramach Koalicji Konserwatywnej i miała podkreślać fakt, że faktyczny początek IFN mógł mieć miejsce jedynie po uśmierzeniu kryzysu w środowiskach pannordackich. W międzyczasie w Los Alexos trwały przygotowania do drugiej części dzisiejszych obchodów, a mianowicie do pochowania głównego uczestnika tamtych wydarzeń, Kamiljana de Harlina. Choć plotki mówią, że były Prezydent II Federacji wciąż gdzieś żyje, Nordata oficjalnie uznała go za zmarłego. Ze względu na jego publicznie wyznawaną i gorliwą wiarę kirystyczną państwowa część uroczystości na jego cześć poprzedzone zostaną obrządkiem kiryjskim. Oba ośrodki wydarzeń będą na żywo nagrywanie i transmitowane na wszystkie krańce Pollinu, twierdzi dziennikarz Nordackiej Telewizji Narodowo-Obywatelskiej, Sunnit Maharażsiyahbi. Niektórzy świętujący przedostali się do stolicy nielegalnie i nie zdołali przemycić wielu rzeczy ani znaleźć sobie dobrego miejsca biwakowania. -
Nordaciarze! Mamy to. Wbrew propagandzie sukcesu Ostatniego Towarzysza, wbrew nadziejom sporej części najbardziej wpływowych Nordaty, wbrew samej nadziei - zwyciężyliśmy w wyborach prezydenckich. Dziękuję wszystkim którzy udzielili mi poparcia, czy to w przestrzeni publicznej, czy to przez urnę, sympatykom i v-rodzinie (Ewuni też). Podziękowania należą się i mojemu kontrkhandydatowi, Kasparowi Waksmanowi, z którym mogę się fundamentalnie nie zgadzać, ale który miał odwagę i determinację, by promować swoją myśl w nordackiej polityce, w nadziei na uczynienie naszego wspólnego domu lepszym - a postawa ta jest w tym momencie towarem deficytowym. Nie startowałem jako khandydat Koalicji Konserwatywnej, Innej Nordaty czy któregokolwiek innego komitetu. To był wspólny wysiłek wielu środowisk, których droga jest Nordata (kontynent) i Nordata (państwo), którzy postanowili zagłosować nie za mordą i przeciwko drugiej mordzie, ale za przyszłością, wolnością, stabilnością i regionalizmem, a przeciwko przepowiadającym upadek wszystkich wielkich unii tendencjom centralistycznym i zamordystycznym. Teraz spać spokojnie może nie tylko uhraińskojęzyczny mieszkaniec Achkova, ale również hodujący konie Kiryjczyk w środkowym zachodzie Westlandu, zamieszkały w Nan Di Ordyjczyk czy muzułmanin w Związku Winkulijskiego. Budowany od conajmniej paru kadencji - kongresowych i prezydenckich - program Nordaty wielu prędkości integracji wreszcie zaczyna przynosić owoce, które obroniliśmy przed zakusami ich zniweczenia. Przed nami wiele pracy. Kadencja mojego poprzednika, choć zawierająca wiele sukcesów pozostawiła również po sobie chaos w kwestiach polityki zagranicznej, standaryzacji funkcjonowania władz w Federacji, reform sądownictwa, sytuacji prawnej Nordackiej Unii Informatycznej itp. Będą to więc, przynajmniej na początku, rządy bardzo techniczne, skupiające się na załataniu tego, co obecnie przecieka. Wyjdę jednak również z kolejnymi inicjatywami - nordacka dyplomacja, tak jeszcze na początku tego roku silna musi wrócić na dawne tory. Prezydent i Premier powrócą do tourowania po świecie, podtrzymując sieć naszych sojuszy i powiązań. Hawiland, Winkulia, Nan Di, Magnifikat, może nawet - czemu nie! - Nowal, oto pierwsze kierunki moich działań po objęciu urzędu. Przed nami wspaniała przyszłość, choć niepozbawiona trudności i być może kryzysów, które chcąc czy nie chcąc wywołam. Ale to już nordacka tradycja. Nie pozostaje mi wiele więcej, jak parafrazując złożoną już przysięgę prezydencką, obiecać Wam, Nordaciarzom Federacji, i Wam, Nordaciarzom Unii, że będę całym swoim sercem, całym swoim umysłem, ze wszystkich sił swoich wiernie i sumiennie wypełniać obowiązki Prezydenta, że będę przestrzegać i stać na straży Konstytucji i Traktatu, że ochronię integralność i interes całego naszego bloku, będę dbać o dobrostan Obywateli IIFN i państw stowarzyszonych. Tak mi dopomóż Jahwe i Ojcowie Założyciele! DW: @Obywatel Federacji@Obywatel Federacji - bez prawa wyborczego
-
Ślubowanie prezydenckie przed Kongresem
Bolesław Kirianóo von Hohenburg opublikował(a) temat w VII kadencja
Ja, Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan, przysięgam w świetle dnia i mroku nocy wiernie i sumiennie wypełniać obowiązki Prezydenta, przestrzegać oraz strzec Konstytucji, integralności państwa i jego Obywateli. Tak mi dopomóż Jahwe i prorocy. Niniejszym zrzekam się również mandatu kongresmeńskiego i funkcji Spikera. -
Aktywność Premiera IIFN
Bolesław Kirianóo von Hohenburg odpowiedział(a) na Bolesław Kirianóo von Hohenburg temat w Rada Ministrów
(-) Bolesław Kirianóo von Hohenburg VI Prezydent II Federacji Nordackiej -
Chwilę przed godziną piętnastą z Pałacu Prezydenckiego wyłonił się rezydujący tam tymczasowo Bolesław Kirianóo von Hohenburg. Z obstawą najtwardszych z najtwardszych Sambańczyków zszedł po schodach, machając ludziom zgromadzonym przed budynkiem. Na głowie miał niebieską czapkę z napisem "UCZYŃMY NORDATĘ WIELKĄ PONOWNIE". Widząc w tłumie @Ewe Novak gestem dłoni pozdrowił krewniaczkę.
-
Westland jest rdzeniem samej Monarchii. Wywalczanie sobie autonomii tylko oddaliłoby jego mieszkańców od centrali i wpływu na nią. Przez ostatnie 1,5 roku udało nam się zasypać tożsamość secesyjną, która wcześniej doprowadzała do kryzysów i ostatecznie upadku Insulii, szkoda by to było teraz zaprzepaszczać. Niemniej, jeśli wysokie Zgromadzenie Ludowe przegłosuje ten projekt, a wśród ludzi związanych z guberniami na terenie dawnego Westlandu ( @Ewe Novak@August de la Sparasan@Burek) znajdą się tacy, który zechcą zawiązać taką konfederację to nie będę miał przeciw czemu występować. Można co najwyżej jakieś postawy zapisać w ramach ustawy, bo naszym prawdziwym Prawem karnym, cywilnym i moralnym jest święta Księga Shullkinat dana przez Jahwe. Szanujemy to.
-
Zaproszenie na Spotkanie Małych Mikronacji
Bolesław Kirianóo von Hohenburg odpowiedział(a) na Andrzej Ordyński temat w Mokrzyny
Proszę dalej tak sądzić. To tutaj ukrywają się najwięksi kiriańscy zbrodniarze, żyjąc jak pączki w maśle na łasce prezydenta Patsa. Nic tu kolega nie zobaczył, proszę scrollować dalej. -
Wnioski do Króla Winkulii
Bolesław Kirianóo von Hohenburg odpowiedział(a) na Burek temat w Dwór Jego Królewskiej Mości
Wasza Ekscelencjo, dziękuję za skierowanie do mej osoby tego wniosku. Zgadzam się z oceną Waszej Ekscelencji, jak i Ekscelencji Głównodowodzącego Zjednoczonych Sił II Federacji odnośnie istotności Zellandu i podzielam nadzieję na możliwie sprawny proces zabezpieczania Wysp Przyjaźni. Wniosek oczywiście rozpatruję pozytywnie - siły winkulijskie w porcie zostaną powiadomione i będą przygotowane na przyjęcie Zjednoczonych Sił. Z wyrazami estymy, Mikołaj III Król Winkulii DW: @August de la Sparasan -
Uchwała ws. upamiętnienia agresji BRL
Bolesław Kirianóo von Hohenburg odpowiedział(a) na Erik Otton von Hohenburg temat w Folkstag
ZA. -
#PoPierwszeNordataPoPierwszeNordaciarze I. Wstęp Nordato! Jak wszyscy na pewno dobrze wiecie, zgłosiłem swoją khandydaturę na urząd Prezydenta II Federacji Nordackiej. Będę szczery - nie chciałem tego robić. Planowałem kiedyś khandydować, owszem, ale miałem nadzieję, że wpierw zrobię sobie gotowy plan z projektami realizowanymi w trakcie kadencji i gotowymi pod nie projektami ustaw, przemowami itp. Chciałem w jakiejś bliżej nieokreślonej zostać zapamiętany jako ten jeden Prezydent, który nie robił wszystkiego na ostatnią chwilę, albo nie robił niczego w ogóle. A jednak, Federacja wzywa. Po analizie opcji jako środowiska niewaksmaniatycze doszliśmy do wniosku, że po zrzeczeniu się poprzedniej głowy państwa, Kamiljana dr Harlina, swojego urzędu nie ma nikogo innego chętnego, kto poniósłby ciężar stanowienia kontry do khandydatury Kaspara Waksmana i tym samym niedopuszczenia do sytuacji z w której drugi raz z rzędu mamy jednego khandydata. W związku z tym schowałem dumę do kieszeni i zgłosiłem się, godząc się z faktem, iż jeśli wygram, będę tak samo ludzki i spontaniczny jak wszyscy poprzedni Prezydenci. Tak więc oto jestem - jako khandydat obywatelski, khandydat wszystkich tych, którym droga jest zarówno II Federacja jako taka, jak i cała nasza informatyczna wspólnota, tych, którzy wierzą w wolność regionów, wiele prędkości integracji i całkowitą dobrowolność tego procesu, tych wreszcie, którzy sądzą, że Nordaciarze sami mogą o sobie decydować, nie potrzebując pouczeń z góry czy zza granicy. II. Program Wiecie dobrze, z jakiej partii się wywodzę, a ja się tego nie wstydzę, gdyż zupełnie poważnie uważam, iż gdyby nie wkład polityków Koalicji Konserwatywnej, nie mielibyśmy nie tylko systemy prawnego, ale i państwa (i Unii) w ogóle. A jednak, dziś odkładam na bok polityczną przynależność i deklaruję, że nie będę stanowić przedłużenia konserwatywnego ramienia, a raczej niezależny ośrodek władzy, chętny do współpracy z każdym o dobrej woli, nie blokujący złośliwie ustaw Kongresu, nie będący marionetką rządu ni opozycji. W ciągu ostatnich miesięcy mieliśmy kryzys za kryzysem. Niemożność dotarcia do Prezydenta Waksmana, cyrki partyjne Prezydenta Harlina, kryzys konstytucyjny sędziego Robingrena, kryzys NKI, powstanie Nordackiej Unii Informatycznej i pewne w je ramach spory, wreszcie samobójstwo/zaginięcie Harlina. Trzeba przerwać to pasmo nieszczęść, ustanawiając wreszcie okres wzrostu. Nie potrzeba nam teraz zmian dla samych zmian, ale rozsądnych reform i w wielu kwestiach powrotu do czasów pierwszych kadencji prezydenckich w historii Federacji. 1. Współpracując z Rządem oraz władzami Winkulii i Nan Di dokończę ogarnianie spraw wokół NUI. 2. Będę podtrzymywał relacje z państwami stowarzyszonymi, które trzeba zapewnić o bezpieczeństwie ich miejsca i pozycji w nordackim projekcie informacyjnym 3. Razem z Rządem wystawimy Harlinowi godny, dwuczęściowy, państwowo-kirystyczny pogrzeb. Niezależnie od jego działań i odbioru społecznego, niezaprzeczalnie był wielkim mężem stanu. 4. Przywrócę tradycję wielkich podróży międzynarodowych, objeżdżając naszych bliższych i dalszych sojuszników i przypominając Pollinowi o sile Nordaty. 5. Będę współdziałać celem pomyślnego zakończenia szczytu Paktu Achkovskiego i budowania bloku państw członkowskich na wszystkich krańcach świata. 6. Dokończę rozpoczęte przez mojego poprzednika działania na rzecz sprowokowania krajowej debaty odnośnie naszego systemu wyborczego i sadowniczego, które wyraźnie potrzebują zmian i doregulowania. 7. Zapewnię sprawiedliwe traktowanie przez Pałac Prezydencki wszystkich większości parlamentarnych i rządów, które potencjalnie zaistnieją w czasie mojej kadencji. Koniec z obrażaniem się wzajemnie na siebie Kancelarii i Pałacu! 8. Będę stać na straży Konstytucji, którą mój kontrkhandydat chciałby przerobić na swoje podobieństwo, zagarniając praktycznie pełnię władzy w ramach urzędu prezydenckiego. 9. Zorganizuję spotkania z członkami NUI i nie tylko, by wreszcie na poważnie podejść do kwestii systemu gospodarczego. 10. Użyję swej inicjatywy ustawodawczej, by przedstawić Kongresowi projekt reformy Dziennika Praw, likwidującej zmieniające się co kadencję formułki, nazwy i style aktów prawnych. Koniec z chaosem prawodawczym, koniec z pieczęcią II Federacji Nordackiej tam, gdzie tejże Federacji władza nie sięga. Nie wspominam tu o głównym moim atucie, choć jest on zależny od braków mojego kontrkhandydata: nie zamierzam zniknąć na całą kadencję, nie zamierzam anektować Nan Di ani Winkulii, nie zamierzam ograniczać autonomii regionów Federacji, nie kultywuję oddemokratyzowywania państwa jako sposobu na jego usprawnienie. III. Polemika Skoro już o tym, nie mogę przejść obojętnie wobec oczywistych kłamstw i manipulacji poczynionych przez k-kh. Waksmana w jego wczorajszej deklaracji programowej, chociażby dla przyszłych pokoleń mikronautów, które widząc je w którymś z archiwów nie będą dysponowały kontekstem pozwalającym zdemaskować oczywistość podobnych bzdur. Po pierwsze: nieprawdą jest, że nie udało się zbudować prestiżu Premiera i funkcja ta jest nieatrakcyjna. Przez historię II FN było raczej na odwrót: to o urząd premiera wszyscy się bili, podczas gdy prezydent był wciskany. Prestiżu nie buduje się z pewnością odbierając Nordatczykom całą kadencję i na nic jej nie przeznaczając. Po drugie: manipulacją jest twierdzenie, że usuwając urząd Premiera, a jego kompetencje przenosząc na Prezydenta usprawnimy państwo. Po drugie: manipulacją jest, że wywalenie do kosza Premiera na rzecz jednowładztwa jakiegoś wodza narodowego, na którego chce się Kaspar chyba kreować, usprawniłoby funkcjonowanie państwa nordackiego. Jakby, tak, być może (choć sądząc po poprzedniej kadencji Waksmana nie byłbym taki pewien, bo jedna realioza mogłaby zabić Nordatę), ale idąc takim myśleniem powinniśmy cały czas dekonstruować demokrację, póki nie zostanie dyktatura wodzowska. I chyba nawet miałem na to nazwę, nie pamiętam, ale zaczynała się na "k" i kończyła na "alkilizm". Kontrkhandydat na Prezydenta, strażnika Konstytucji namawia, by ideały będące podstawą owej Konstytucji zasadniczo zaorać. Po trzecie: manipulacją jest rzecz jasna robienie z (zainspirowanej przez samego siebie! xD) sprawy sądowej jakiejś wielkiej "Afery Secesyjnej", bo duma zamordysty centralistycznego została urażona faktem, że wspólnoty autonomiczne są, cóż, autonomiczne. Nie, funkcji sędziego nie powinna pełnić "osoba energiczna" (kalkiliści taką osobę mają, ale nie podadzą), tylko osoba znająca swoje obowiązki i względnie aktywna. Znów, tak samo jak z Prezydenta kol. Waksman stara się zrobić jakiś urząd Pierwszego Reformatora/Oracza Systemu, podobnie tutaj. Wydaje mi się, że urząd szefa Rady Ministrów byłby dla Waksmana o wiele właściwszy, ale żeby go zdobyć trzeba umieć dogadywać się z ludźmi i nie zniechęcać ich do siebie. Łatwiej wznieść się na emocjach tłumu na urząd prezydencki, by go potem zdekonstruować i by nie przypominał już funkcji, na którą ludzie go wybrali, ale raczej dyktatora Nordaty. Po czwarte: obrzydliwością jest oskarżanie obecnego (jak i przeszłych) Rządu(ów) o całkowitą nieaktywność, podczas gdy khadencja prezydencka samego Waksmana była obiektywnie najmniej udaną w historii, gdyż to w niej dosłownie nic się nie zadziało. Przypomnę jej przebieg: Waksman zostaje zaprzysiężony, Waksman próbuje obalić Kongres, Waksman znika, Waksman pojawia się na koniec, zapowiada parę inicjatyw których nie kończy, Waksman kończy prezydenturę. W czasie jej przebiegu nie tylko nie wykazywał inicjatywy, ale nie można się było nawet do niego dobić, a zwykłe wnioski zajmowały tygodnie czy miesiące do ukończenia. Oskarża wszystkich wokoło, że Harlin wciąż nie pochowany, tymczasem on pozwolił ciału Repulijskiego gnić przez parę miesięcy i nawet na koniec go nie pochował. Dopiero gdzieś w trakcie kadencji dostaliśmy info, że ma ponoć ważne sprawy w realu. I oczywiście, real przydarza się każdemu. Zostało to wybaczone i nie jest wypominane, chyba, że by przywołać jego hipokryzję. Od tego czasu klątwa reala stała się koronnym argumentem jedynego kalkilisty w ramach Partii Kalkilistów i Modernizatorów, uciszając wszelką dyskusję. Ja mam jednak na to jedną, prostą odpowiedź: mogłeś zrezygnować. Mogłeś. Harlin zrezygnował, gdy uznał, że nie może już tego dłużej ciągnąć. Mogłeś zrezygnować, a my byśmy jako Nordata wybrali nowego przedstawiciela, który pociągnąłby swoją kadencję. Strata dla społeczeństwa byłaby minimalna, nie byłoby w historii Prezydentów IIFN tej zionącej dziury degresu w którym państwo nie działało poprawnie nie przez bunty i rewolty lecz przez zaufanie niewłaściwemu człowiekowi. Mogłeś zrezygnować, gdy pojawiły się problemy. Nie zrobiłeś tego - z pychy, ignorancji, lub czegoś jeszcze innego, nie wiem. Już sam fakt tej decyzji powinien być sygnałem, by nie zaufać Waksmanowi (przynajmniej w tej kwestii) nigdy ponownie. Federacja ma jeszcze paru polityków, którym nie wydarzyła się podobna "gafa" i wybrałbym jako obywatel kogokolwiek innego, chyba, że zostałbym z Waksmanem jako dwie ostatnie osoby w Efeniku (wtedy byłbym Spikerem, nie mógłbym być Prezydentem). Tak naprawdę powinienem zacząć od tej części, bo po niej nie trzeba już roztrząsać licznych "minusów", że tak to ujmę, khandydatury Waksmana. IV. Zakończenie Stoimy na rozdrożu dróg i to od nas zależy, w którą drogę pójdziemy. Przez ostatnie miesiące rozwijały się przed nami jednocześnie dwie możliwe wersje przyszłości Kontynentu Północnego - jedna dotycząca postępującej integracji/współpracy w ramach Nordackiej Unii Informatycznej, emancypacja państw korzystających z wspólnego forum i ogólne okrzepnięcie idei Drugiej Federacji jako stałego gracza Pollinu, druga dotyczyła kolejnych kryzysów, rozłamów i zapędów totalitarnych. Pytanie należy do Was: wybieracie Program czy "program", pomysły czy majaczenia samozwańczego rewolucjonisty, nordacki sen czy nordacki koszmar? Niech żyje Nordata (federacja)! Niech żyje Nordata (unia)! Niech żyje Nordata (kontynent)! #PoPierwszeNordataPoPierwszeNordaciarze @Obywatel Federacji @Obywatel Federacji - bez prawa wyborczego
-
Zrzeczenie się obywatelstwa II Federacji Nordackiej
Bolesław Kirianóo von Hohenburg odpowiedział(a) na Peetri Romanaav temat w Pałac Prezydencki
Obywatelstwo odebrane. -
Być może, nie mnie oceniać. Chodziło mi głównie o sprostowanie samych faktów. Każdy może się wypowiadać, tak samo ktokolwiek może sądzić się o cokolwiek i niekonicznie świadczy to o stanie danej wspólnoty. Jestem w stanie równie dobrze zobaczyć podobną sytuację w Nan Di, a nijak świadczyłoby to o samym Cesarstwie.

