Skocz do zawartości
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

August de la Sparasan

Obywatel Federacji
  • Postów

    1 337
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Treść opublikowana przez August de la Sparasan

  1. Dziękuję, ale moja przynależność v-etniczna jest już raczej ukształtowana.
  2. Ogólnie za dużo na moje jest obecnie w mikroświecie patrzenia, coby się cyferki w ISM zgadzały. Na tej zasadzie spam jest dobry, boty wypada wpuszczać, bo, póki nie zamkną forum, nabiją pościki. Ostatnio bardzo mnie ucieszyła powstała debata na temat kościoła skarlandzkiego, JE Prezydent napisał o tym i nie tylko o tym obszerny artykuł, który spotkał się z równie obszernym, treściwym komentarzem. I tego moim zdaniem potrzebujemy.
  3. Szanowni Zgromadzeni! Na początek należy ponad wszelką wątpliwość przyznać, że mamy w Federacji problem. Postaram się przedstawić w sposób zorganizowany, gdyż uważam, że przez zrozumienie kłopotu dojść możemy do rozwiązania. Ale najpierw trochę “prywaty”. Osobiście od poznania mikronacji wiązałem je z narracją. Narracja nie jest może elementem niezbędnym, fundamentem budynku, ale dla mnie to właśnie ona jest farbą na nim, ozdobnymi detalami. Bez tego gmach zwany państwa wirtualne nadal by istniał, niewątpliwie, byłby jednak niezwykle ubogi, czysto użytkowy, zimny, formalny. Tu niestety obecnie zmierzamy. Od nieokreślonego czasu narracja prowadzona jest rzadko i głównie przez jedną osobę, która rozpoczyna ją, a potem kończy lub, w gorszym przebiegu wypadków, przerywa w którymś momencie, pozostawiając ją w zawieszeniu. Nie jest to zjawisko nowe i nie jest tu moim celem dociekać, kiedy się u nas rozpoczęło. Chciałbym natomiast przedstawić, jak to wygląda na terenie Federacji. Punkt zainteresowania, Achkov, choć pozostawał jako stolica pozostawał przez długi czas świecącym punktem uwagi obywateli, będąc intensywnie rozwijanym, podupadł wreszcie, nigdy nie zostając porządnie opisanym. Ba, właściwie nie znamy nawet wyglądu panoramy tego miasta. Opanowana przez Zjednoczone Siły Klindia obumarła razem z wojskiem. Wydaje mi się, że od v-zgonu Leonida Repulijskiego nikt już nie miał na nią planu, a jeśli miał, to z tych czy innych przyczyn nie został on niestety wcielony. Muratyka jest tu pewnym znakiem poprawy - niewątpliwie egzystuje, choć oparta wyłącznie na jednej osobie - swoim założycielu, choć i tu nawet próba politycznego poruszenia w wyborach prezydenckich zakończyła się raczej niezadowalająco - ot, jeden kandydat, kampania… Cóż, w zasadzie po co jeden kandydat ma robić kampanię, nie ukrywajmy. Mimo, że II Federacja zaczęła się od Muratyki, Muratyka nie jest już nazbyt zauważalnym regionem Nordaty. Nad marazem lekko, leciutko, wznosi się Monarchia Kiryjska, co jakiś czas prowadząc narrację to militarną, to korzystając z bogatego lore kiryzmu. Bywało lepiej. Rodzi to wszystko wiele pytań: co dalej? Co robić? Jak postąpić? Czy warto organizować Puchar Nordaty, gdy zamiast kreatywnej rywalizacji regionów może on polegać na cyklicznej wygranej jednego, w którym jedna osoba napisze jeden post? Dlatego w tej sytuacji władza, której kolejni przedstawiciele ponoszą niewątpliwie pewną odpowiedzialność za nastałą sytuację, zejść musi do obywateli i innych doradców, po reakcje, pomysły, wreszcie - niekonieczie łatwe do wypracowania rozwiązania. I życzę Wam i sobie, aby to właśnie przyniósł Nordacki Stół - w tym ta jego część, dyskusja o narracji i rewitalizacji regionów.
  4. Pierwszy Towarzysz jest pierwszym towarzyszem. A może już nie? Chyba, że to jakiś szlachecki tytuł dożywotni
  5. Przyłączam się do gratulacji. Mamy w rządzie sporo do zrobienia.
  6. Na szczęście Amatorię ominęli.
  7. Toż to się doskonale uzupełnia... Przepraszam, przepraszam, powstrzymam się od komentarzy do tego.
  8. Pytanie, czy tylko sama obecność wyborów czyni demokrację...
  9. Wiadomo, że nasi. Jakby tamci mieli, już by tu wszędzie było Pustkowie Winków Dwa.
  10. Na amatorskich targach sprzedają masę pigułek na wzrost. Ale nie polecam, ponoć jeden facet wziął i do dziś podbija kolejne toalety.
  11. Czwarty Kirym. Ale popieram.
  12. Nie, tylko jakoś od momentu uzyskania samoświadomości i konstatacji, co się na tym świecie wyprawia.
  13. Trochę Kugarów jest w Westlandzie, blisko Repujerów był nawet Kalifat Brusznikowy. Tak przynajmniej podaje postnovakowa strona na Micropedii .
  14. E, to tylko swoi, w dodatku państwo pierwsze walczy z bezpaństwowością.
  15. Chciałbym się odnieść do tematu merytorycznie, w końcu zostałem wspomniany, ale przyznam, że ten powrót nieco zbił mnie z tropu. Jeśli oczywiście to powrót. Jest w tej diagnozie diagnozy głęboka, dreamlandzka wręcz krytyczna gorzkość. I to chyba tyle, co mogę na ten temat stwierdzić.
  16. Właśnie nie wiem, skąd tu przekonanie, że musiałoby się to wiązać z koniecznością rezygnacji. No, ale może faktycznie trzeba sobie odpuścić.
  17. Niedokładnie, twierdzę, że w pewnych warunkach, jeśli z mniej heretyckimi heretykami można się dogadać przeciw bardziej heretyckim heretykom i w ten sposób się wzmocnić, to może być to okazja do wzmocnienia kiryzmu. W końcu przeciwników jest dużo, czas do kiriokalipsy nieustająco ucieka, nie wszystkich trzeba wybić. Czasami słowem da się osiągnąć więcej (co zakładam ma potwierdzenie w obu wyznaniach).
  18. Mam wrażenie, że panuje tu niechęć do dialogu dla samej zasady. Nazywając się heretykami daleko nie zajdziemy, a uważam, że jest tu potencjał. W końcu wierzenia nie są tak drastycznie różne do stopnia wykluczającego porozumienie.
  19. Da się zmienić. Ale proszę tu nie obrażać, no.
  20. Oj tam, oj tam. Jakbyśta się dogadali, toby był najpotężniejszy ruch religijny obecnej Nordaty. A to już byłoby chwalebne.
  21. W gruncie rzeczy chyba oba Kościoły synkretyzm, w pewnym stopniu, poczyniły. Mylę się?
  22. Panowie, panowie, a może to połączyć na równych zasadach? To zielone, tamto zielone, niech zieleń się z zielenią zleje i nie będzie znaczenia, czyja ta zieleń, a czyją tamta.
  23. Witam, albo po amatorsku Fitajm tudzież Zidrajfui. Dotąd w FNach i ogólnie na tym forum nie mieliśmy chyba wątku na dyskusje międzyreligijny, okołoreligijne, ponadreligijne, debaty teologiczne i ogólnie tego typu sprawy v-religijne. Teraz MIT Masaczujests, przepraszam, Ministerstwo Integracji Terytorialnej naprawia ten błąd. Proszę państwa, oto i dedykowany wątek. Trochę do jego założenia zmotywowano mnie na discordzie FN. Może nawet trochę bardziej. No, wystarczy tego wstępu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...