Ranking
-
uwzględniając wszystkie działy
- We wszystkich działach
- System zgłaszania projektów i próśb
- Ideas comments
- Rynek Pracy
- Jobs Comments
- Jobs Reviews
- Pliki
- Komentarze do plików
- Opinie o pliku
- Wydarzenia
- Komentarze do wydarzeń
- Opinie o wydarzeniu
- Grafiki
- Komentarze do grafik
- Opinie o grafice
- Albumy
- Komentarze w albumach
- Recenzje albumów
- Instytucje/Instytucji
- Instytucja komentarzy
- Opinie o Instytucja
- Rekordy
- Rekord komentarzy
- Opinie o Rekord
- Rekordy
- Rekord komentarzy
- Opinie o Rekord
- Tematy
- Odpowiedzi
- Aktualizacje statusu
- Odpowiedzi na komentarze
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
25 Sierpnia 2021 - 26 Stycznia 2026
-
Rok
26 Stycznia 2025 - 26 Stycznia 2026
-
Miesiąc
26 Grudnia 2025 - 26 Stycznia 2026
-
Tydzień
19 Stycznia 2026 - 26 Stycznia 2026
-
Dzisiaj
26 Stycznia 2026
-
Wprowadź datę
18.10.2025 - 18.10.2025
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 18.10.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
NORDACKIE KONSORCJUM INFORMATYCZNE INFORMUJE: Szanowni państwo, informujemy, że została ukończona w całości cesja domeny "nordata.org" na @Orjona Surmę - osobę wskazaną w Traktacie o Nordackiej Unii Informatycznej, która z chwilą cesji rozpoczyna swoje działanie. W imieniu swoim i całej załogi Nordackiego Konsorcjum Informatycznego, dziękuję za (chyba?) ponad dwa lata owocnej i względnie bezproblemowej współpracy. Dziękuję także wszystkim mieszkańcom II Federacji Nordackiej oraz wszystkim narodom państw stowarzyszonych informatycznie za obdarzanie mnie zaufaniem, dzięki któremu udało nam się wspólnymi siłami dotrwać do tej pory. Gdyby nie Wy, nie było by nas - dziękuję więc, w imieniu całego NKI. /-/ były Szef NKI /-/ Technik Izby Technicznej NUI KVW-D DW: @Obywatel Federacji @Mieszkaniec4 punkty
-
Wasza Miłość Patriarcho Borysie, Ekscelencjo Premierze Auguście de la Sparasan, Szanowni przedstawiciele państw-sygnatariuszy, Obywatele Państwa Kościelnego Kirymu, Obywatele II Federacji Nordackiej, Obywatele Imperium Nandyjskiego, Obywatele Związku Winkulijskiego, Obywatele II Konsulatu Ardemii, Obywatele Walczącej Republiki Eesti, Obywatele Kiriańskich Terytoriów Arktycznych, Obywatele Mokrzyn, Szanowny Kasparze Waksmanie, Prezesie Nordackiego Konsorcjum Informatycznego, Dostojni goście, Drodzy Państwo! Stojąc przed Wami w tej wypełnionej po brzegi Sali Kongresowej, pod flagami wszystkich naszych narodów, czuję ciężar historycznej chwili, którą dane nam jest dzisiaj przeżyć. Za oknami tego gmachu, na placu przy ulicy Bohaterów Przewrotu Lipcowego, zgromadzili się obywatele: jedni, by świętować narodziny nowej instytucji, inni, by wyrazić swój sprzeciw. To właśnie ta różnorodność opinii, ta wolność wyrażania poglądów, stanowi fundament naszych demokratycznych społeczeństw. Musimy być świadomi jednak tego, że ta wolność nie jest dana nam raz na zawsze. Każdego dnia musimy o nią zabiegać i troszczyć się o nią, bo nawet nie zauważymy kiedy małymi krokami zaczną się zbliżać do nas jej zagrożenia. Cenzura nie przychodzi znikąd. Dyktatorzy nie dochodzą do władzy sami z siebie. Zawsze kiedy wbrew woli Suwerena w państwie skutecznie wprowadzany jest terror, dzieje się to za sprawą wpływowej instytucji, której siła przewyższa siłę prawa, siłę legalnej władzy, siłę większości obywateli. Nie da się zniewolić społeczeństwa bez mocy przysługujących takiej ponadprawnej instytucji. Współcześnie w mikronacjach rolę taką pełni administracja infrastruktury informatycznej. Bowiem to ostatecznie od administratora zależy, czy przyzna rewolucjoniście stosowne uprawnienia, czy zgodzi się na cenzurę wprowadzaną przez despotę, sumarycznie: czy uzna za fakt i nada moc działaniom nielegalnym i niezgodnym z wolą Suwerena. Wciąż zwiększające się grono państw goszczących na wspólnym forum państw Nordaty nie przyszło tutaj bez żadnych obaw. Oczywiście wszyscy dobrze wiedzieli, że przez ostatnie dwa lata administracja nie przypisywała sobie władzy absolutnej, która deprawuje absolutnie. Jednak nie oznacza to, że co do zasady nigdy nie dojdzie do żadnych obejść woli Suwerena. Co do zasady bowiem, administracja powinna podlegać społecznej i państwowej kontroli. Sygnatariusze petycji do NKI wyrazili swoje zdanie jasno: chcemy, aby żadne państwo już NIGDY nie musiało martwić się o swoje bezpieczeństwo, jeśli zdecyduje się korzystać z systemów informatycznych Nordaty. Kiedy składałem przysięgę prezydencką, obiecałem Wam głęboką reformę ustrojowo-społeczną. Obiecałem, że poddamy Nordackie Konsorcjum Informatyczne pod demokratyczną kontrolę Suwerena i państw goszczących na naszym wspólnym forum. Obiecałem, że będę działał na rzecz nordackiej jedności, pogłębiania współpracy i umacniania potęgi Kontynentu. Dzisiaj zaś realizuję tę obietnicę. Zagłębiając się w same zapisy traktatu, możemy tam zobaczyć przepisy o wywłaszczeniu. Liczne podpisy pod apelem do Nordackiego Konsorcjum Informatycznego pokazały, że nasze społeczeństwa są gotowe wziąć odpowiedzialność za własną infrastrukturę informatyczną. Obywatele zadeklarowali gotowość do finansowania systemów, których dotąd koszty ponosili przede wszystkim administratorzy NKI. To była oferta pełna szacunku: społeczeństwo oferowało przejęcie ciężaru finansowego w zamian za przekształcenie prywatnej własności w dobro wspólne. Traktat o Nordackiej Unii Informatycznej, który za chwilę podpiszemy, to nie jest kolejne w mikroświecie pustosłowie traktowe, gruszki na wierzbie ani obietnice bez pokrycia, słomiany zapał polityków czy jednomiesięczny happening. Traktat o o NUI jest manifestem naszej wiary w to, że jesteśmy w stanie dalej działać razem na Nordacie. Jest dowodem na to, że nawet w czasach, gdy głosy separatystów, sielankowiczów i zwolenników puszystych państw rozbrzmiewają na Pollinie, to my potrafimy patrzeć w przyszłość z determinacją i nadzieją. Nordacka Unia Informatyczna urzeczywistnieniem fundamentalnej prawdy, którą pragnę teraz przypomnieć: Nordata działa sprawniej razem. Nordacka Unia Informatyczna nie będzie przebiurokratyzowanym i konającym po miesiącu organem oddalonym od ludzi. Będzie służyć naszym społeczeństwom transparentnie, demokratycznie i z pełnym poszanowaniem suwerenności każdego państwa. Rada, w której zasiądą przedstawiciele wszystkich naszych narodów, będzie kształtować kierunki rozwoju. Izba Techniczna, złożona z najlepszych fachowców, będzie wcielać te wizje w życie. Od dawna brakowało nam jasnego podziału ról między osoby zlecające systemy informatyczne, a osoby je tworzące. Administracja ma bowiem dawać Suwerenowi to, czego od niej się żąda. To nie administracja ma narzucać Suwerenowi, jak ma żyć. Kontynent Nordacki wyrósł w kontrze do tradycyjnego, elitarystycznego modelu prowadzenia mikronacji. To u nas lokowały się państwa nieszablonowe, uznawane za niespełniające zmyślonych kryteriów Starego Świata. Dziś mamy największy potencjał demograficzny na świecie. Nordacka Unia Informatyczna jest kolejnym krokiem w budowaniu tej alternatywy poprzez systemy, które będą spełniać potrzeby korzystających z nich Obywateli. Historia najnowsza Kontynentu Nordackiego to historia prób budowania jedności. Unia Trzech Narodów, I Federacja Nordacka, Cesarstwo Insulii, Unia Nordacka... ilekroć decydowaliśmy się na przemyślaną kooperację przy poszanowaniu naszej różnorodności, to uświadamialiśmy sobie, że mamy wspólny cel i odnosiliśmy sukces. I odwrotnie: przegrywaliśmy zawsze, gdy górę brały prywatne ambicje nad interes wspólnoty, gdy zapominaliśmy o naszym wspólnym celu. W tym momencie pragnę szczerze podziękować Prezesowi NKI @Waksman za owocną i efektowną współpracę z rządem w tworzeniu cyfrowej rzeczywistości Nordaty. Dziękuję także Sheldonowi Ansluszowi Robingrenowi, który stworzył pierwszą stronę główną II Federacji Nordackiej. To dzięki Waszej pracy mamy solidne fundamenty dla II FN i innych państw-sygnatariuszy. Systemy, które NKI stworzyło razem ze mną włącznie, będą służyć jeszcze przez wiele czasu Nordaciarzom. Wywłaszczenie jest aktem uznania dla NKI za jej tytaniczną dotychczasową pracę. To nie jest kradzież. To nie jest zawłaszczenie własności bez rekompensaty. To uczciwe wynagrodzenie Szefa i Pracowników NKI za ich wysiłek i czas poświęcony dla dobra Nordaty. Odszkodowania, które państwa-sygnatariusze się zobowiązują wypłacić, są wyrazem uznania dla pracy NKI. Jestem dumny, że II Federacja Nordacka, którą mam zaszczyt reprezentować, ponosi główny ciężar tych zobowiązań finansowych. Jestem również dumny z tego, że II Federacja Nordacka przyjmuje na siebie odpowiedzialność depozytariusza tego traktatu, potwierdzając tym samym trwałość systemów informatycznych. Prędzej bowiem wrota piekielne się otworzą, niż zgaśnie światło w II FN. Z pozycji autora niniejszego Traktatu pragnę jeszcze podziękować Jego Ekscelencji Premierowi II FN Augustowi, za to, że wziął udział w jego napisaniu oraz MSZ II FN Bolesławowi Kirianóo, że poratował mnie swoją analizą merytoryczną. Szanowni Państwo, za chwilę wszyscy reprezentanci podpiszą się pod Traktatem. Będzie to gest symboliczny, ale niosący za sobą realne konsekwencje. Nie zdołamy jednak przeprowadzić niczego bez wsparcia naszych społeczeństw. Jako przywódcy jesteśmy nikim bez naszych obywateli. Nasza władza nie wynika z samego faktu dzierżenia tytułów, ale wynika z zaufania i autorytetu, który mamy u Suwerena. Dlatego dziś, w imieniu wszystkich państw-sygnatariuszy, pytam: czy pomożecie nam zbudować Nordatę, która będzie służyć wszystkim? Czy pomożecie nam urzeczywistnić wizję systemów informatycznych jako dobra wspólnego? Czy pomożecie nam pokazać, że największe sukcesy odnosimy działając razem na rzecz wspólnoty, a nie gdy niszczymy jedność przez prywatne interesy? Jeśli odpowiecie tak, to będziemy wam wdzięczni. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby razem z wami zrealizować tę wielką misję. Ufam, że Nordacka Unia Informatyczna będzie instytucją, która zapisze się na kartach historii Nordaty na zawsze i w pozytywnym aspekcie wyłącznie. Dlatego też bez żadnych wątpliwości ani zawahań, składam podpis pod Traktatem i proszę o to samo Premiera II Federacji Nordackiej oraz przedstawicieli wszystkich państw-sygnatariuszy.3 punkty
-
Tuż przed godziną szesnastą, gdy słońce chyliło się ku zachodowi, a plac przed gmachem Kancelarii Prezydenta tonął w barwach pannordackich, nad miastem rozległ się niski pomruk silników. Wysoko nad dachami pojawił się smukły, biało-szkarłatny samolot dyplomatyczny Imperium Nandyjskiego, którego kadłub zdobił herb wielki, składający się z symboli Cesarstwa Nan Di, Nowej Ordy oraz Starobrodrii. Maszyna wylądowała na lotnisku, skąd delegacja została przetransportowana w kolumnie pojazdów o lustrzanych szybach. Na czele kolumny jechała limuzyna z flagą Imperium, a w niej — Chengxiang Nan Di Andrzej Ordyński, pełniący obecnie również funkcję Regenta. Gdy pojazd zatrzymał się przed wejściem do gmachu, tłum zamarł. Drzwi otworzyły się powoli, a z wnętrza wysiadł Chengxiang, ubrany w ceremonialny płaszcz z haftem przedstawiającym mapę gwiazd nad Imperium. W dłoni trzymał niewielką tekę z dokumentami. Nie spieszył się Gdy przeszedł po czerwonym dywanie, niektórzy obserwatorzy dostrzegli, że jego spojrzenie zatrzymało się na chwilę na flagach państw mających wejść w skład Nordackiej Unii Informatycznej - jakby szukał w nich czegoś więcej niż barw. Przy wejściu do Sali Kongresowej powitał go osobiście Prezydent Kamiljan de Harlin. Uścisk dłoni był długi, pełen znaczenia. Nie padły jeszcze żadne słowa, ale już wiadomo było, że wystąpienie Chengxianga będzie jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów ceremonii. Wszedł do środka. Za nim zamknęły się drzwi, a światło reflektorów przesunęło się na kolejną limuzynę.3 punkty
-
Przepraszam, ale leockie nawyki audytu nie pozwalają mi pozostawić tego bez komentarza - "von" miałem w nazwisku tylko wtedy, gdy byłem w von Thornach. Formalnie w rodzie mnie już nie ma, a więc i "von" nie mam w nazwisku. ;)3 punkty
-
Po znacznym spóźnieniu poharatany i zakrwawiony Minister Stanu Winkulii pojawił się na miejscu by podpisać traktat. Gdy pochylił się nad dokumentem - zorientował się, że nie ma niczego do pisania. Po chwili koncetrancji - sięgnął palcem do swojego czoła. Wymazał krwawy podpis na traktacie.2 punkty
-
Gmach Kancelarii Prezydenta ul. Bohaterów Przewrotu Lipcowego 31 Budynek przy ulicy Przewrotu Lipcowego mieści w sobie nie tylko Kancelarię Prezydenta, ale także wielką Salę Kongresową. Do gmachu przylega od obszerny plac, na którym już od rana gromadzą się obserwatorzy - Obywatele, turyści i dziennikarze. Wyczekują zbliżającego się przyjazdu głów państw-sygnatariuszy Traktatu o Nordackiej Unii Informatycznej, którzy będą wysiadali ze swoich pojazdów właśnie na tym placu, aby udać się do Sali Kongresowej.2 punkty
-
Z wraku zaczął wygrzebywać się stękający z bólu Minister Stanu. Dotknął swojej głowy, nieświadomie rozmazując krew na czole. Odrzucił kawał odpadłego żelastwa, wzdychając gdy zobaczył tłum zebranych gapiów. Na ich twarzach - szok, przerażenie, rozbawienie, zafascynowanie. W rączkach - telefoniki, nagrywające scenkę. Westchnął jeszcze raz, gdy nagle przeszył go zwalający z nóg ból. Potknął się, opierając się o resztki samolotu. Doczłapał się na drugą stronę, dalej trzymając się ręką o wrak. Pochylił się - patrząc na miejsce pilota. Trinitz popchnął go lekko. Nic. Premier przeklnął i zaczął z trudnością wyszarpywać go ze zdruzgoconego kokpitu. Wywlókł go na zewnątrz - jeszcze raz otarł sobie twarz. Lekko kopnął nieprzytomnego - Mus, mówiłeś przecież, że zdałeś jakiś kurs. Wstawaj, psie. Po kilku kopniakach pilot otworzył oczy - Trinitz rozweselił się i przytulił go, całując w usta. - Myślałem, że już zdechłeś. Trinitz wstał - A właśnie, po co tu przylecieliśmy? Miałem podpisywać jakiś durny papierek. - spojrzał na wielki budynek, potem z powrotem na pilota, gładząc się po głowie - Jak wyglądam? Fryzura mi się popsuła, nie? Pojawiły się służby ratunkowe. Burek - zaczął buszować we wraku w poszukiwaniu walizki. Wygrzebał szczotkę. Przeglądając się w rozbitej szybie zaczął czesać swoje włosy.2 punkty
-
(-) Veljo Pats Prezydent Walczącej Republiki Eesti2 punkty
-
Panie Prezydencie, Panowie Ministrowie, Panie Marszałku Kongresu, Szanowni Przywódcy oraz Przedstawiciele Państw Sygnatariuszy, Obywatele II Federacji Nordackiej, Obywatele Państw Sprzymierzonych bądź Stowarzyszonych, to jest Związku Winkulijskiego, Imperium Nandyjskiego, Państwa Kościelnego Kirymu, Mokrzyn, Koliady, II Konsulatu Ardemii, Walczącej Republiki Eesti oraz Kiriańskich Terytoriów Arktycznych, Goście Zagraniczni, Innymi słowy: Szanowni Państwo, Drodzy Zgromadzeni! Chciałbym najpierw podziękować wszystkim tym, którzy przyczynili się do uchwalenia tegoż traktatu razem i każdemu z osobna. Jest to - ośmielę się rzec - nie tylko najważniejszy akt tego miesiąca czy roku, tego premierostwa czy prezydentury. To akt najważniejszy dla Federacji zaraz po Konstytucji. Dokument bezprecedensowy, nie tylko w dziejach II FN, ale i całego Kontynentu Północnego, a bardzo możliwe, że i całego polskiego mikroświata. Lista mikronacji, które zajęły się przed nami poruszanym i rozwiązywanym w traktacie, który dziś realizujemy, jest nadzwyczaj krótka. A problem jest znaczący, chodzi bowiem o wpływ administracji informatycznej na państwo i jego funkcjonowanie. Często pomijane zagadnienie ma kluczowe znaczenie. Federacja i jej części, jak też państwa sprzymierzone poznały już niestety w swej historii przypadki nadużyć wynikłych właśnie stąd. Pamiętamy Wielki Szał Gubernatora w Koribii, pamiętamy o wykorzystywaniu przez dyktaturę w Westlandzie władzy administracyjnej do egzekwowania pełnej kontroli jednego człowieka nad krajem, wreszcie - najnowszy przykład - pamiętamy przyznanie sobie potężnej kwoty ze skarbca Nan Di przez Niebiańskiego Cesarza. Niezeżnie od motywacji inicjatorów tych i innych tego typu zdarzeń, nie powinny one nastąpić. Wielka władza powierzona administracji przez obywateli winna być przez obywateli kontrolowana. Ci, którzy ją sprawują, powinni cieszyć się nieskazitelną opinią i społecznym poparciem oraz prawną legitymizacją. Dzisiaj ustanawiamy te zasady prawem, tak, jak być powinno. Teraz wszyscy powinniśmy czuć się w obowiązku, by pilnować ich przestrzegania i nie pozwolić, by wraz z upływającym czasem wyblakły one, zmieniły się jedynie w teorię bądź wykrzywiły, stając się karykaturą pierwotnych założeń. I ja na siebie tą odpowiedzialność jako Premier II Federacji Nordackiej i jej obywatel, a także jako obywatel i działacz Państwa Kościelnego Kirymu, biorę, co też niniejszym potwierdzam i udowadniam, podpisując tu i teraz Traktat o Nordackiej Unii Informatycznej: /-/ August de la Sparasan Premier II Federacji Nordackiej2 punkty
-
Harlin wpierw uścikał dłonie reprezentantów wszystkich państw, a następnie zajął miejsce przy swojej mównicy. Szmer i hałas rozmów na trzech piętrach Sali Kongresowej momentalnie ucichł, gdy Prezydent Harlin otworzył usta. 11 tysięcy osób było gotowe wsłuchać się w słowa, które niedługo zostaną wygłoszone przez wszystkie głowy państw.2 punkty
-
Sala Kongresowa ul. Bohaterów Przewrotu Lipcowego 31/8 Sala Kongresowa to największe pomieszczenie w całym gmachu Kancelarii. Składa się z wielkiej wielofunkcyjnej sceny oraz trzech pięter siedzeń. Na scenie można rozstawić zarówno orkiestrę, jak i kilka rzędów mównic z pełnym udźwiękowieniem. Na ścianie za sceną zawieszone są flagi wszystkich państw sygnatariuszy w monstrualnym rozmiarze. Siedzący na trzecim piętrze obserwatorzy zastanawiają się, skąd organizatorzy wzięli tyle ton materiału na uszycie tych flag? Mimo że Sala Kongresowa jest w stanie pomieścić 11 tysięcy osób, to na próżno było szukać jakiegoś wolnego miejsca na którymkolwiek piętrze widowni. Ostatnie miejsca, tuż przy samej scenie, zarezerwowane były dla zasłużonych dygnitarzy. Mównice czekały z kolei na to, aż staną przed nimi reprezentanci wszystkich państw-sygnatariuszy.2 punkty
-
Chwilę później nadjechała złoto-biała limuzyna z gwiazdą Adrosa na masce. Wysiadł z niej Patriarcha Borys i - podpierając się na kosturze maga - podreptał w stronę gmachu, błogosławiąc zgromadzonych.2 punkty
-
Zgromadzony tłum w zniecierpliwieniu wyczekuje przybyć kolejnych delegacji z innych państw-sygnatariuszy. Jednak wtem drzwi Gmachu otworzyły się i wymarszowała z nich ku zaskoczeniu obserwatorów orkiestra. Nie wszyscy zdążyli jeszcze przenieść wzroku z korytarza pomiędzy barierkami na drzwi budynku, a już do ich uszu dotarły pierwsze nuty. Melodia przykuła momentalnie uwagę wszystkich. Momentalnie słońce zasłonięte zostało przez gęste chmury, a cień szybko przykrył całą okolicę. Żeby skompensować utratę jasności, na placu powoli zaczęło się rozpalać kolorowe oświetlenie. Ciemny gmach okryty został pasami czerwonego, białego i niebieskiego światła.2 punkty
-
Policja Nordacka rozstawiła na placu barierki, aby ułatwić dojazd nadjeżdżającym delegacjom. Tłum ludzi został rozdzielony na pół, a pomiędzi nimi rozpościerał się pusty korytarz, gotowy na przejazd pierwszych limuzyn. Co kilka metrów rozstawiono po obu stronach przejazdu maszty z flagami: Związku Winkulijskiego, Imperium Nandyjskiego, II Konsulatu Ardemii, Mokrzyn, Walczącej Republiki Estii, Państwa Kościelnego Kirymu oraz II Federacji Nordackiej. O godzinie 15:50 na plac wjechała kolumna pojazdów prezydenckich i rządowych II Federacji Nordackiej. Czarny ciąg opancerzonych limuzyn zatrzymał się pod samym wejściem. Z drugiej limuzyny od przodu wysiadł Prezydent II FN Kamiljan de Harlin, ubrany w czarną marynarkę i spódnicę. Spokojnym krokiem ruszył po czerwonym dywanie w kierunku wejścia głównego do gmachu. Wzdłuż barierek rozległy się oklaski i okrzyki powitalne, ale również rzucane przez przeciwników traktatu obelgi i pogróżki w stronę Prezydenta. Tuż po nim przyszła pora na to, aby przedstawiciele rządu II FN wysiedli ze swoich limuzyn i przeszli do Sali Kongresowej.2 punkty
-
Ze wschodu nad Ackhov leciał samolocik z Ministrem Stanu na pokładzie. Zaczął zniżać się do lądowania. Miejsce - plac przed budynkiem kancelarii Prezydenta. Zgromadzeni tam obywatele zaczęli się rozbiegać, rozganiani przez wiatr by zrobić miejsce dla awionetki. Samolot dynamicznie leciał niżej i niżej. Premier spał. Nagle - TRACH - trzask. Skraj skrzydła zachaczył o ten wielki obelisk. Samolot zakręcił się, wykręcił się i runął na ziemię. TRACH.1 punkt
-
Chwilę później na czerwony dywan wstąpił premier Federacji Nordackiej August de la Sparasan. Nie chciał na razie wygłaszać żadnych oświadczeń ani opóźniać ceremonii, toteż prędko udał się do wejścia.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Z SeoHost mam tylko dobre doświadczenia. ŚLDC - no nie wiem, ceny faktycznie dobre, ale obsługa techniczna i interface - no takie se szczerze.1 punkt
-
ZGŁOSZENIE Imię i nazwisko: Damiano Robingren Funkcja: Przewodniczący Federalnej Komisji Wyborczej Zgłaszam się, bo: Uważam, że Federalna Komisja Wyborcza powinna działać w sposób całkowicie przejrzysty oraz merytoryczny. Chciałbym zadbać o to, by każdy proces wyborczy przebiegał zgodnie z prawem, w spokojnej atmosferze z poszanowaniem zasad współżycia publicznego. Mam doświadczenie w pracy administracyjnej, które pozwala mi skutecznie koordynować działania zespołu i dbać o terminowość procedur. Dodatkowe informacje: Obecnie nie jestem zaangażowany politycznie i zależy mi na rzetelności i bezstronności całej instytucji. Dysponuję wystarczającym czasem, aby móc aktywnie pełnić funkcję przewodniczącego i poświęcić należytą uwagę wszystkim obowiązkom.0 punktów

