Zastanawiając się, czym mógłbym się zająć w Muratyce, wpadłem na pomysł podziałania na niwie narracyjno-religijnej. Przeczytałem, o czym dyskutowaliście w tym wątku, z resztą uczestniczyłem już w kilku podobnych dyskusjach gdzie indziej. Mam parę refleksji i pomysłów. Dajcie znać, co o tym sądzicie i czy bylibyście zainteresowani taką zabawą.
1. Myślę, że religia w mikroświecie nie powinna być kopią realnych religii. Nawet nie dlatego, że kogoś to urazi (bo ludźmi bez dystansu do własnych przekonań raczej nie powinniśmy się zbytnio przejmować), ale dlatego, że to po prostu wtórne i mało twórcze.
2. Nie ma sensu popadać w uzależnienie od jakichś zewnętrznych religii, jeśli nie mają nam one za wiele do zaoferowania. Rotria raczej nie ma.
3. Kościół narodowy, później ewentualnie rozszerzający swoją działalność na inne państwa nordackie (gdyby były zainteresowane) byłby najbardziej korzystny dla Muratyki.
4. Jeśli mikroświat ma być odskocznią od reala, to nie powinien go naśladować. Jeśli realnie żyjemy w kraju katolickim, to tutaj wolałbym sobie katolicyzm odpuścić.
5. Jeśli chcemy tworzyć Kościół narodowy, to najbardziej logiczna byłaby inspiracja prawosławiem i luteranizmem, przynajmniej w kwestiach eklezjalnych.
6. Pod względem teologicznym, myślę, że interesująca byłaby próba adaptacji neoplatonizmu. Grecka filozofia byłaby z resztą całkiem spójna z grecką liturgią prawosławną.
7. Antyczni neoplatonicy rozwijali swoje poglądy na podłożu kultury greckiej (grecko-rzymskiej), ale my możemy tutaj być oryginalni i stworzyć własną mityczną nadbudowę, własne narracyjne opowieści ułatwiające zrozumienie dogmatów.
Czy udało mi się kogoś zainteresować? ?