Echa Neb Tawi
Od wiele lat dawne terytoria Faraonatu Neb Tawi pozostają pod jurysdykcją Winkulii. Dla wielu przejęcie ziem po upadłym państwie było naturalne w kontekście przemian, jakie regularnie zachodzą w życiu Nordaty. Ale dla niektórych – zwłaszcza tych, którzy zajmują się badaniem zjawisk niewyjaśnionych – przejęcie to miało inny wymiar.
Neb Tawi, istniejący jako mikronacja od 2011 r., od lat fascynuje badaczy historii alternatywnej. Jego symbole, rytuały, a przede wszystkim enigmatyczne zapisy wciąż czekają na rzetelną eksplorację. Niestety, zamiast systematycznych badań naukowych, mamy bardzo wymowną ciszę. Władze Winkulii ograniczają dostęp do zabytków po Faraonacie, tłumacząc to względami konserwatorskimi. Zagraniczni badacze, zwłaszcza ze środowisk alternatywnych, nie są dopuszczani do badań. Tymczasem winkulijscy akademicy ograniczają się do udzielania z rzadka bardzo skromnych komunikatów.
Czy Winkulia faktycznie realizuje program zachowania dziedzictwa, czy też – być może – odkryła coś, co wymyka się konwencjonalnemu opisowi? Według informacji nieoficjalnych, do których dotarli dawni członkowie Hermetycznego Zakonu Pleromy, w jednej z tzw. wież pustynnych uruchomiła się reakcja elektro-memetyczna – zjawisko wcześniej tylko teoretyczne, polegające na samoczynnej aktywacji zapisów myślowych w strukturach kamiennych. Oficjalne źródła milczą na ten temat. Czy badania trwają w ukryciu? Czy natrafiono na coś, co wymaga szczególnej ostrożności, a być może i rewizji dotychczasowej historii Pollinu?
Ważne, by oddzielić teorię od insynuacji. Redakcja Tajemniczego Pollinu nie zarzuca Winkulii złych intencji. Wręcz przeciwnie – rozumiemy, że nie każda wiedza powinna być dostępna od razu i dla wszystkich. Ale przypominamy również, że zamknięcie historii nie chroni jej – lecz może sprawić, że zniknie.
Dlatego zadajemy pytanie: czy dziedzictwo Neb Tawi zostanie w całości ujawnione światu, czy też pozostanie tajemnicą, dostępną jedynie dla nielicznych?