• Lubię to 1
  • Kocham to! 4
  • Haha 1
  • Wow 1
  • Zły 1
Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Andrzej Ordyński

Obywatel Federacji
  • Postów

    872
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    51

Treść opublikowana przez Andrzej Ordyński

  1. Szanowni Koledzy, Za namową Pana Prezydenta chciałbym przedstawić pomysł, który narodził się wczoraj na discordzie. Jak wiecie, Prezydent Harlin zgodził się na rejestrację Nordackiego Uniwersytetu Państwowego. Chciałbym, by NUP był inicjatywą pożyteczną i wniósł coś istotnego, trwałego w życie naszego państwa i kontynentu. Nordata ma już ponad 15 lat. Wiele państw i wielu ludzi wniosło swój wkład w dzieje naszego kontynentu. Ale państwa upadają, ludzie odchodzą, nasze wspomnienia też się zacierają. I dlatego myślę, że fajnie byłoby stworzyć Bibliotekę Wszechnordacką, zbierającą wartościowe materiały dotyczące naszego kontynentu - historia, sztuka, prace naukowe, wartościowa narracja, ważne archiwalne akty prawne. Pytanie, jak to technicznie rozwiązać. Najlepsza byłaby prosta i estetyczna stronka, na którą każdy mógłby wrzucać materiały. Rozmawialiśmy na discordzie o tym, że przydałaby się opcja wyszukiwania na podstawie "słów kluczowych". Także temat zagajony, zapraszam do dyskusji.
  2. TBH nigdy nie rozumiałem, dlaczego wnioski nie mogą być składane na forum i rozpatrywane przez człowieka. Ile minut tygodniowo zajmowałoby urzędnikowi rozpatrywanie wniosków? Nawet gdyby wszystko zrzucić na jedną osobę (jakiegoś szefa kancelarii, jeśli prezydentowi/premierowi/MSW spadłaby korona z głowy), nie byłaby to żadna fatyga. A wszystko byłoby jasne i czytelne.
  3. Całkowite przeniesienie się na X to rzeczywiście utopia, ale moglibyśmy się tam zaktywizować!
  4. Towarzyszu Prezydencie, Niezwykle cieszę się, że Magnifikat otwiera ambasadę w Federacji Nordackiej. Serdecznie dziękuję za zaproszenie na tę uroczystość. To ważny krok na drodze współpracy nordackiej, której Magnifikat od lat jest ważnym uczestnikiem. Liczę na wiele wspólnych inicjatyw i wzajemne ubogacanie się. Niech żyje Magnifikat! Niech żyje Nordata!
  5. Jestem gotów złożyć się w ofierze memu ludowi i nie opuszczę nordackiej ziemi zroszonej krwią moich towarzyszy, którzy walczyli z sarmackimi imperialistami.
  6. Imperatorowi się nie odmawia. 😉
  7. Już parę godzin temu próbowałem odpowiedzieć, ale na forum po raz kolejny nie dało się wrzucić posta, więc powtórzę jeszcze raz. Dziękuję za zaufanie, ale chciałbym zaproponować, by nasz regent-kanclerz był nominowany przez Keisarnoud i zatwierdzany przez Imperatora. Dzięki temu nasze życie polityczne uzyska element zmienności, a nasi obywatele zyskają realny wpływ na funkcjonowanie państwa.
  8. Czy cała prezydentura będzie prowadzona w tym samym kameralnym gronie?
  9. Co powiedziałbyś na urząd tego rodzaju? https://ru.wikipedia.org/wiki/Чэнсян_(цзайсян) W czasach aktywności Imperatora chengxiang (nazwa do zmiany po konsultacji z naszym językoznawcą @Borys Zamycki) byłby głównym asystentem monarchy, a w czasach nieaktywności pełniłby funkcję regenta. Zgadzam się. Tym bardziej, że nie ma zbytnio gdzie dołączać. W Bastionie bawiliśmy się sami, w FN też bawimy się sami, wszędzie indziej byłoby to samo. A więc trzeba robić swoje i nie oglądać się za bardzo na innych. Słuszna obserwacja. Nie jesteśmy partnerami do dyskusji, nie uczestniczymy w procesie decyzyjnym. Dla mnie to podejście jest dziwne, ale ich sprawa. Jak byłem pierwszym prezydentem BiaBroHasu, to było dla mnie oczywiste, że w rządzie muszą być Hasselandczycy i Brodryjczycy, bo to nasz wspólny kraj. Jeśli dobrze pamiętam, Brodyjczyk został wiceprezydentem, a Hasselandczyk ministrem spraw zagranicznych. Od razu zaczęliśmy rozmawiać i wspólnie podejmować decyzje. Były różnice, były kłótnie (z resztą w końcu stowarzyszenie się rozleciało, na czym ucierpiały wszystkie trzy strony), ale było oczywiste, że teraz idziemy razem i Bialeńczycy nie mogą być żadnym Herrenvolkiem w stowarzyszeniu, bo najzwyczajniej w świecie inni się zniechęcą i odejdą. Widzę, że odkopałeś sesję Keisarnoud, wiec sprawę reform możemy poruszyć tam. 😉
  10. Z drugiej strony, szansa zabawy w politykę była główną przesłanką, żeby przejść z Bastionu do FN. Wyszło jak wyszło - mimo wysokiego wyniku wyborczego stworzono koalicję, żeby nie dopuścić nas do rządzenia. Trudno, widocznie nam nie ufają i nie wiedzą, jak skończyłyby się nasze rządy. Zaakceptowaliśmy takie zasady gry, więc trzeba się pogodzić. Kto gra w głupie gry, wygrywa głupie nagrody. Tak jak pisałem na naszej grupce, wiek nie jest przeszkodą do działania, ale trzeba zmienić podejście. Dla nastolatków każdy mecz w B-klasie jest jak Liga Mistrzów. My możemy dalej grać, ale już tylko dla funu i utrzymania formy. 😉 To rozsądna opcja, biorąc pod uwagę podejście naszych efeńskich partnerów. Początkowo wzięliśmy ten pannordatyzm na serio i wydawało nam się, że różnice narodowościowe będą w polityce centralnej drugorzędne. "Skądkolwiek pochodzisz, jesteś Nordatczykiem". 😄 Ale skoro elity władzy widzą podział na "nas" i "ich", to trzeba to przyjąć do wiadomości i zająć się własnym Imperium. Jestem za! Stwórzmy system, który połączy pozytywne cechy monarchii absolutnej z zaletami innych modelów. Pomożemy!
  11. Taka wielkość i położenie odpowiada? 😉
  12. Może zaczniemy na początku sierpnia? Przedtem dajmy sobie czas na zebranie pomysłów, jak możemy ulepszyć Nową Ordę. 🙂
  13. 7. Szczyt, 14. Grzybowa kraina, 2. Femme fatale Ród Hohenburgów umocni swoją pozycję jako najbardziej wpływowa familia na Nordacie, wpływająca nie tylko na losy kontynentu, ale i całego mikroświata. Hohenburgowie będą cieszyć się prestiżem, wysokimi urzędami oraz realną władzą. Pod tym względem nikt w regionie nie będzie mógł się im równać. Jednak każdy sukces ma swoją cenę, a sukces polityczny w szczególności. Przedstawiciele rodu mogą stać się nadmiernie zachowawczy i niechętni zmianom, co poskutkuje większym lub mniejszym marazmem w podlegających im krajach. Wpływy hohenburskie na Nordacie przyniosą więc zarówno stabilizację na niespotykaną wcześniej skalę, ale też skłonią również ludzi do zastanowienia, czy taka stabilność nie pozbawia Nordaty czegoś, co wyróżniało ją na tle mikroświata. Nordata Hohenburgica natrafi w końcu na przeciwnika, który pozornie nie będzie miał szans w bezpośrednim starciu z wpływowym rodem, ale mimo tego mocno namiesza. Będzie to osoba reprezentująca żeński pierwiastek, pełna uroku i kreatywności, ale jednocześnie cyniczna i nieprzewidywalna. Przyszłość Nordaty hohenburskiej zależy od tego, jak podejdzie do wyzwania - czy jak do zagrożenia do wyeliminowania przy użyciu swojej władzy, czy jako do szansy na "odgrzybienie" Nordaty i ponowne rozpalenie pasjonarności.
  14. Nikt nie ma jakichś nowych pytań? Mam czas na wyczerpujące odpowiedzi. 😉
  15. @Reza I Pahlavi@Markus Wettin@Xongkoro BaturuPlanuję w najbliższym czasie zwołać Kurułtaj, będziecie mieli czas? Chciałbym, żeby tematem przewodnim obrad była droga "Od narracjokracji do mikronacji". Aktywność Imperium Nandyjskiego nie zachwyca, centrala efeńska jest daleko i też średnio ma pomysł. Nie musimy czekać na ich działania. Czasem mały kraj łatwiej jest rozruszać. 😉 Ważnym krokiem będzie udział w Spotkaniu Małych Mikronacji. Liczę na nawiązanie nowych relacji dyplomatycznych i pojawienie się pomysłów na kooperację. Warto pomyśleć też o nawiązaniu relacji z państwami goszczącymi na forum FN oraz z prowincjami FN (Imperium Kiryjskie, Muratyka). Jeśli się postaramy, Nowa Orda może stać się istotną częścią "Nordaty tysiąca etnosów"!
  16. Które to miasto? https://kustosz.stempel.org.pl/1029/100365773012206714.png
  17. Szanowni Państwo, Mikronacja nie jest rezultatem konieczności. Nie została wymuszona przez historię, nie została podtrzymana przez pamięć pokoleń, nie jest odpowiedzią na głód, niepokój ani potrzebę przetrwania. Nie zapewnia swoim mieszkańcom bezpieczeństwa, nie pomaga im przetrwać, nie gwarantuje dobrobytu. Nie stoi za nią ani jednoznaczna przeszłość, ani geografia, ani los wspólny w sensie doświadczanym fizycznie. To, co jednoczy nas jako wspólnotę, nie znajduje się w języku, bo ten mamy wspólny z innymi. Nie znajduje się w ekonomii, bo jej nie posiadamy. Nie znajduje się w przestrzeni, bo nasze terytorium jest światem wyobrażonym i zmiennym. Nasza racja istnienia znajduje się w tym, co możemy sami stworzyć, by nas pochłonęło: w micie. Mikronacja bez mitu nie jest wspólnotą – jest tylko i wyłącznie nie-miejscem. Można organizować wybory, ustanawiać urzędy, otwierać fora i realizować inicjatywy bez kontekstu– ale jeśli nie stoi za tym głębszy sens, nadawany przez nas samych, to wszystko pozbawione jest większego znaczenia. Społeczność taka stanowi symulakrum - udaje coś, czym nie jest. Taki twór jest rytuałem bez wiary, organizmem pozbawionym tętna. W świecie, gdzie wszystko jest rezultatem czystej woli i nic nie wynika z fizycznej konieczności – mit nie jest możliwością, tylko potrzebą. Nie jest anachronicznym ornamentem ani rozrywkową fikcją dopełniającą narrację. Mit jest momentem założycielskim, który się nie wydarzył, lecz wydarza się nieustannie. Nie mówi, co było, lecz mówi, co jest możliwe. Nie opowiada o przeszłości, lecz ustanawia sens teraźniejszości. Prawdziwa mikronacja zaczyna się tam, gdzie zaczyna się pytanie: po co jesteśmy? Co nas różni od innych? Dlaczego trwamy? I co z tego wynika? Pytania te nie mają charakteru retorycznego. Gdy wspólnota nie odpowiada na nie w sposób oryginalny i organiczny – nie istnieje jako wspólnota, lecz jako sztuczny twór. Różnice między mikronacjami nie polegają na tym, jakie mają działy forum, jakich używają herbów, kto sprawuje ich władzę ani jaki mają ustrój. Te różnice są powierzchowne i wtórne. Prawdziwa różnica leży w micie – czyli w tym, co niepowtarzalne, niewymierne, a nawet nie do końca wyrażalne słowami. Mikronacja bez mitu staje się imitacją - albo państw realnych, albo mikronacji które odniosły największy sukces. Jej obywatele nie są członkami wyjątkowej wspólnoty, lecz użytkownikami forum. Ich ulotna aktywność nie wynika z głębokiego przekonania i chęci, lecz z przyzwyczajenia. Użytkownik może przejść z jednego forum na innym, gdy tam odnajdzie więcej potrzebnych mu bodźców. Nie stanowi to dla niego większej różnicy, bo i tak nie wie, dlaczego działa w tym, a nie innym państwie. Mikronacje nie są odpowiedzią na rzeczywistość. Są odpowiedzią na potrzebę sensu i formy. A forma ta – o ile ma być żywa – musi być nasycona wolą i intencją. Intencja ta nazywa się właśnie mitem. Nie znaczy to, że każda mikronacja musi mieć opowieść o swoim założeniu jako o czynie bohaterów. Mit nie musi przybierać kształtu bajki czy legendy. Może być mitem porządku. Mitem postępu. Mitem kontestacji. Mitem stylu. Ale zawsze – musi być aktem różnicującym. Mikronacja, która nie potrafi powiedzieć: „to nas odróżnia”, znajduje się już na drodze do zapomnienia i entropii. Mit nie jest dokumentem lub wykładem. Nie da się go spisać i streścić. Jest napięciem między tym, co się wydarza, a tym, co powinno się wydarzyć. Jest sposobem w jaki interpretujemy fakty i rozumiemy otaczającą nas rzeczywistość. Jest wewnętrzną wolą, nie zewnętrznym wymogiem. I właśnie dlatego – wymaga odwagi. Twórcy wspólnoty, który nie zapoczątkowują mitu, tworzą tylko pusty szkielet. Ktoś musi tchnąć w ten szkielet życie, by ruszył naprzód. Powiedzmy więc wprost: mikronacja nie potrzebuje lepszych dekretów ani nowej grafiki. Potrzebuje nowego mitu. Takiego, który nie kopiuje, nie imituje, nie symuluje. Takiego, który ustanawia sens istnienia i czyni uczestnictwo wartościowym. Tylko wtedy wspólnota może żyć i wyrażać siebie. Tylko mit daje wspólnocie sens. Tylko mit ją różnicuje. Tylko mit pozwala jej trwać.
  18. Czy planowane jest zorganizowanie leszkiady w celu obsadzenia na stolcu cudownie ocalałego oberhauptowicza Leszka?
  19. MIKRONACYJNY INSTYTUT POKOJU ZAPRASZA NA SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI 1. Zachęcamy do udziału w charakterze pełnoprawnych uczestników te mikronacje - zarówno w pełni suwerenne, jak i terytoria zależne (oczywiście, za zgodą władz zwierzchnich). Chodzi o mikronacje liczące zasadniczo do 5 aktywnych obywateli lub mieszkańców. 2. Zachęcamy też do udziału w charakterze obserwatorów wszystkie inne mikronacje. 3. Na początek prosimy o zgłoszenia do Komitetu Organizacyjnego, który działając pod przewodnictwem Prefekta Generalnego Wyspy Świętej Małgorzaty, będzie podejmował dalsze decyzje. Zgłoszenia prosimy kierować do Prefekta Generalnego wraz z nazwą mikronacji i liczbą obywateli/mieszkańców. 4. Przewidujemy rozpoczęcie obrad jeszcze w lipcu, ale możliwa jest wakacyjna przerwa w obradach. 5. Podstawowe tematy: - Problemy, w tym np. promocja. - Wzajemna pomoc w kryzysach, od technicznych poprzez rządowe i ludnościowe. - Współpracy w dziedzinie kultury, nauki itp. Wstępne propozycje umów są tu: https://forum.bastionpollin.pl/viewtopic.php?p=9515#p9515
  20. MIKRONACYJNY INSTYTUT POKOJU ZAPRASZA NA SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI 1. Zachęcamy do udziału w charakterze pełnoprawnych uczestników te mikronacje - zarówno w pełni suwerenne, jak i terytoria zależne (oczywiście, za zgodą władz zwierzchnich). Chodzi o mikronacje liczące zasadniczo do 5 aktywnych obywateli lub mieszkańców. 2. Zachęcamy też do udziału w charakterze obserwatorów wszystkie inne mikronacje. 3. Na początek prosimy o zgłoszenia do Komitetu Organizacyjnego, który działając pod przewodnictwem Prefekta Generalnego Wyspy Świętej Małgorzaty, będzie podejmował dalsze decyzje. Zgłoszenia prosimy kierować do Prefekta Generalnego wraz z nazwą mikronacji i liczbą obywateli/mieszkańców. 4. Przewidujemy rozpoczęcie obrad jeszcze w lipcu, ale możliwa jest wakacyjna przerwa w obradach. 5. Podstawowe tematy: - Problemy, w tym np. promocja. - Wzajemna pomoc w kryzysach, od technicznych poprzez rządowe i ludnościowe. - Współpracy w dziedzinie kultury, nauki itp. Wstępne propozycje umów są tu: https://forum.bastionpollin.pl/viewtopic.php?p=9515#p9515
  21. MIKRONACYJNY INSTYTUT POKOJU ZAPRASZA NA SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI 1. Zachęcamy do udziału w charakterze pełnoprawnych uczestników te mikronacje - zarówno w pełni suwerenne, jak i terytoria zależne (oczywiście, za zgodą władz zwierzchnich). Chodzi o mikronacje liczące zasadniczo do 5 aktywnych obywateli lub mieszkańców. 2. Zachęcamy też do udziału w charakterze obserwatorów wszystkie inne mikronacje. 3. Na początek prosimy o zgłoszenia do Komitetu Organizacyjnego, który działając pod przewodnictwem Prefekta Generalnego Wyspy Świętej Małgorzaty, będzie podejmował dalsze decyzje. Zgłoszenia prosimy kierować do Prefekta Generalnego wraz z nazwą mikronacji i liczbą obywateli/mieszkańców. 4. Przewidujemy rozpoczęcie obrad jeszcze w lipcu, ale możliwa jest wakacyjna przerwa w obradach. 5. Podstawowe tematy: - Problemy, w tym np. promocja. - Wzajemna pomoc w kryzysach, od technicznych poprzez rządowe i ludnościowe. - Współpracy w dziedzinie kultury, nauki itp. Wstępne propozycje umów są tu: https://forum.bastionpollin.pl/viewtopic.php?p=9515#p9515