ŻABOLUDZIE I ICH OBYCZAJ
z zapisków Pozimka Stukacza, kupca wędrownego
ŻYCIE I RODZINA
Żaboludzie albo żaboludy są to dziwostwory zamieszkujące naszą ziemię, do płazów podobne. Żyją na moczarach, jeziorach, bagnach. Czas swój dzielą między wodą a lądem, gdzie równie dobrze potrafią oddychać. Gdy na lądzie chodzą dwunóż, a w wodzie sprawnie pływają. Nie mają włosów wcale, z ciała są krępi, a z wzrostu podobni do naszych, od golców niżsi nieco.
Odzienia nie noszą, jeno ozdoby czasem. Narzędzia i broń znają, lecz rzadko sami je tworzą, jeno od innych wolą brać. Żywią się wyłącznie mięsem, roli nie znają, a żyją z łowów. Żyć muszą w wilgoci, suchego nie cierpią. Z dala od wody więc się nie zapuszczają. Domy robią z kamieni, trzciny, błota, albo i w norach a dziurach mieszkają.
Z charakteru jest ten lud leniwy, chciwy, dumny i bitny. Lubią rozbój, chętnie ludzi rabują gdy mogą, czasem nawet polują na nich jak na zwierza i pożerają. Mowę znają, kupczyć z nimi można, łasi są na ozdoby a metale, broń. Chętnie dadzą za to futra a skór, czasem nawet mięsa czy ryb.
Gdzie się zadomowią, tam okolicy sobie zawłaszczonej chciwie strzegą, i żadnemu innemu tam polować nie dozwolą, czy nawet zbliżyć się do ich domostwa. Włość swoją jedynie porzucają, jeśli niedostatek zwierzyny czy inna kalumnia ich zastanie, lub jeśli inny gwałtem ich wygna. Wtedy tylko pozostaje im niepewnego szczęścia gdzie indziej szukać. Chętnie nigdy tego nie czynią.
Kobiet jest u nich wiele mniej niż mężów. W związku z tym żona jest dla Żaboluda wielkim skarbem, którego nie każdy dostępuje.
[TUTAJ MANUSKRYPT SIĘ URYWA]