Skocz do zawartości

Bolesław Kirianóo von Hohenburg

Główny Admin Forum
  • Postów

    2 979
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    157

Treść opublikowana przez Bolesław Kirianóo von Hohenburg

  1. Gdybym miał norda za każdym razem, gdy Erich został zamknięty w piwnicy żeby nie wystraszył normików, miałbym 1 norda. To nie jest dużo, ale dziwne, że to się w ogóle wydarzyło.
  2. Kłamstwo! Kłamstwo, bluźnierstwo! Z kosmosu to mogą być ci, micranie, a i co do nich nie wiadomo, czy i to i ludzie (więc można zabijać bez oporów, prawie jak noffych). Bluźnierstwo, mówię, potwarz.
  3. @August de la Sparasan@Burek kontynuacja dyskusji czy no ffszyscy nordatczycy to obecnie potomkowie Spirytusoffa (peffnie tak)
  4. Gdy Bolesław i Adelaide nadjechali do Pałacu z Bursztynu i Miedzi swoją karocą w zaledwie parę minut po zakończeniu ich zaślubin w cerkwi na drugim końcu metropolii (użyli PRZYŚPIESZACZA), radośnie skierowali się do sali tzw bankietowej. Bolesław przeniósł małżonkę przez próg, a gdy już znaleźli się w odpowiedniej sali, dali znak gotowemu już wybitnemu bardowi i artyście nordackiemu, Jackowi Insulinie, który zaczął grać jeden z swoich popisowych numerów: "Wojna Poffagi z Trolloffaniem":
  5. Po błogosławieństwie końcowym świątynia nader szybko opustoszała. Małżonkowie wraz z najbliższym otoczeniem zostali wyprowadzeni tylnym wyjściem, tuż do podstawionej już karocy, aby umknąć przed korkami i przedostać się do innej części miasta, gdzie znajdował się Pałac z Bursztynu i Miedzi, siedziba pary imperatorskiej. Tylko cerkiewna mozaika przedstawiająca św. Piotra Rycerza patrzyła na odjeżdżających z mieszaniną melancholii i martwości właściwej dla materii nieożywionej. KONTYNUACJA WĄTKU PONIŻEJ ZAPRASZAMY NA WESELE https://forum.nordata.org/topic/3551-wesele-wesel-w-kirianopolu/
  6. Organy znowu zagrały, uderzając w coraz to wyższe tony, podczas gdy chór śpiewał Litanię do wszystkich Świętych. Nie jest to litania typowa – o ile bierzemy wzorce rotryjskie za standard – wykonawcy nie wygłaszali powtarzalnych formuł wraz z zmieniającymi się imionami świętych i ich patronatami, nie, ale nie była to też pełnoprawna pieśń, za wiele miała z wiersza czy ballady. To było coś pomiędzy, inspirowane niezmiennie zachwycającą kulturą wandejską wraz z jej „Litanią do wszystkich świeckich”. W przeciwieństwie jednak do tego dzieła, które wzmiankuje tylko parę najważniejszych person Kościoła Świeckiego, kiryjska litania mówi parę słów o każdym uznanym świętym, a kiedy nowa osoba zostaje za taką uznana, jej zwrotka zostaje dopisana; jest to jedna z paru modlitw kiryjskich, która ewoluuje z czasem. Kiedy zgromadzeni na chórze wykonywali kolejne zwrotki, do czego od tak dawna się przygotowywali, jednocześnie w pewnym sensie opowiadali historię: poszczególne osoby były w tekście według chronologii lat życia, od dawnych herosów lat wczesnych, aż do tych, których żywot dokonał się zaledwie parę lat temu. Jednych wysławiano za mądrość i cnoty, innych za męstwo i męczeństwo, jeszcze innych za pasję, zasługi dla państwa albo pogodę ducha. Rytm przyspieszał i zwalniał gdy było to konieczne, czasem zdania były wymawiane bardzo szybko, jakby było zbyt wiele do przekazania w zbyt krótkim czasie, a innym razem wręcz przeciwnie – każda sylaba była na swoim, z góry ustalonym miejscu, oczekując na swoją kolej. Wreszcie wszystkie się doczekały wyśpiewania i usłyszenia. LITANIA DO WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH Święty Spirytusowie, patronie powierników Czemuż ciebie Pan wziął na ojca męczenników? Wspieraj tych co wiedzą niźli reszta więcej, By się w Ludu depozyt oddali tym prędzej Święty Helmucie, patronie budowniczych Synu Powiernika, twórco świątyń licznych Jeno jedna twa świątynia stanęła Świątynią Jak jedne mądrości, co się za nią kryją Święty Augustusie, patronie twierdz obrońców Co żeś w samotności spędził dni niby bez końców Daj pogromcom iskrę, a obrońcom trwałość By obaj w uczynkach jawili Kiriów hardość Święty Erbie, patronie już straconych Literą prawa lub słownie potępionych Ześlij im nadzieję, a reszcie rozsądek Niech Lud się namyśli nim zrobi porządek Święty Aaranoku, patronie sędziów w sporach Daj im zimną głowę w podjętych wyborach Ty, co rozsądziłeś spór pokoleń wielu Ześlij nam, sądzącym intelekt równy twemu Święty Pokornikusie, patronie historyków Ty, ostatni z Pierwszych, nic z syna wybryków Nie miałeś w sobie, ni mu jakich przekazałeś A może upadek nawet przewidziałeś Święty Atarze, patronie dwóch Wymiarów Ty, co z martwych wstałeś dla spełnienia zamiarów Bożych, czyń by młodzi nie zapomnieli Coście wy, ojcowie, wtedy wycierpieli Święty Pijakusie, patronie kaznodziejów Kirymu kapłanie, brońco brońców dziejów Ty, co uchowałeś wilczę między psami Wspieraj nas duchowo i módl się za nami Święta Ad z geuscha, patronko zagubionych Działając z Atarem dostąpiłaś rozmnożonych Szykan i cierpienia, a jednak je zniosłaś I lud do Kirymu prawie cały wniosłaś Święta Anno z Thracjum, patronko gwałtowników I raptem myślących, szybkich buntowników Sama pokazałaś, czym się to zakończy I Prawdę poznałaś, wielu z niej dziś sączy Święty Hofajnosie, patronie erudytów Mówców i działaczy, doradców, cnych krytyków Z wielką nienawiścią ciśniętym kamieniem Kres ci położono, z twym ziemskim istnieniem Święty Śnieżnowąsy, patronie cichych mędrców Drogą co żeś wskazał idzie tłum następców Wybran przez Patriarchę, zgromadzeniu przewodziłeś Ofiarnikom swym rządziłeś i sądziłeś Święty Paesvjo, patronie oświeconych Dawniej sługo błędów, cny obrońco uciśnionych Gdy Jahwe objawił swe wielkie mądrości Zaraz żeś przekazał je do Ludu świadomości Święty Erbie, patronie komorników Porządek po Chaosu mocy czynników Przywróciłeś; świeć więc dziś podobnym tobie By siły używać chcieli w misji dobie Święty Aaranoku, patronie młodszych braci Drugich w kolejce, by porządku kaci Uczyń, takich właśnie po oszczędzali I się przekonali, jak są w duchu mali Święty Konsulu, patronie świeckich władców Pozbawiłeś Lud obiekcji, a wolności zdrajców Ty, co odrodziłeś swoją ojcowiznę Daj, by potomkowie dzierżyli darowiznę Święty Arkadiusie, patronie Świętej Wojny Pogromco Germanów, przywódco spokojny Użyć nam energii i twego pomysłu By utrzymać zdrowie ciała i umysłu Święty Jakusie, patronie literatów Stronniku kultury, budowniczy kolegiatów Te święte sztylety, które cię przebiły Nas nie muszą smucić, jak tamtych skusiły Święty Helmucie, patronie zwycięzców Tych, co z łaski Jahwe pokonali ciemiężców Daj im teraz chwały, dóbr, poszanowania By przetrwali później sił ciemnych starania Święty Augustusie, patronie cnót tragicznych Ty, co twe starania obróciły się w mitycznych Salach w nicość, i pył, i proch, i w małość Chociaż twe reformy dały państwu stałość Święty Bufonusie, patronie niezłamanych Wydanych, zdradzanych, lecz nie pokonanych Tortur parę jeszcze pozwól im wytrzymać By swym poświęceniem Pyszną powstrzymywać Święty Helmucie wtóry, patronie uczonych Wzorze Oświecenia, twórco dzieł złożonych Walczący o władzę, władczy podczas wojny Przed tobą ni po nie był nikt tak dostojny Święty Tragikonusie, patronie powstańców Sam lęgnąc uczyłeś wyzwalać z kagańców Rzymskich – Amatorów, bis Ludu Bożego Wiele żeśmy brali z dziedzictwa Twego Święty Amelodiuszu, patronie stróżów prawa Twój dumny przydomek świadczy przeszłość krawa “Rabusiu Rotrystów”, obrońco Voximy Przyślij więc wytrwałość, gdy innych znosimy Święty Ädrosie, patronie wszech monarchów Niech za twoją sprawą sto zegnie się karków Nawracaj niewiernych, podbijaj opornych Za tobą Germania doznała męk upiornych Święty Piotrze, patronie wojowników Poświęcon w próbach pogromienia bezbożników Daj siły, nie mniej natchnienia nowym wojom Tym co przy mównicy za Kirymem stoją Święta Androno, patronko matek z dziećmi Więcej Ty przetrwałaś niźli inni święci Przez wrogów małżonka razem z nim zabita Jeno syn ocalał, łaska przeobfita Święty Petroniuszu, patronie marynarzy Twórco Nawy, gospodarzu misjonarzy Spod dwóch okupacyj wyrwałeś nas, śmiałku Złości oraz Pychy, lub Rzymu i Kralku Święta Maryno, patronko polityków Wyrwałaś Marsylię z rąk obłudników Daj i dziś nam wiary, także i biegłości By jak Ty zarządzać każdym z naszych włości Święta Yuliio, patronko reformacji Zachowaj nasze kraje od degeneracji I pogaństwa i pijaństwa i zgubnych idei Prowadź drogą prostą do Jahwe alei Święty Krzysztofie, patronie alkoholików Wodzu, społeczniku, pierwszy z buntowników Do na salony chwalebnego wejścia Daj nam i podpałkę, gdy nie ma obejścia Święty Karolu, patronie głów żarliwych Kosmiczny konsulu, myśli błyskotliwych Któreś stworzył nikt ci nigdy nie wyceni Patronuj tym, co wizjami uświęceni I inni święci, z imienia nie znani Albo tacy, których do pieśni nie dali Strzeżcie, chrońcie lud Kirymu na równości Z tymi których czyny w Ludu świadomości
  7. Bolesław przyglądał się, jak kapłan August podniósł ręce ku niebu i trzymał je jakąś chwilę, po czym przystąpił do recytacji Dialogu zwanego Prokrastynackim. – Kość z kości, krew z krwi, ciało z nich obojga. Bracia i siostry w Kirymie! Czy znamy proroków? – zabrzmiał głuchy głos linitiara, wymawiającego każdą kolejną sylabę z coraz bardziej zauważalnym drżeniem. – Znamy wielu – nadeszła świetnie wyuczona odpowiedź ze strony stałych bywalców tejże cerkwi oraz wyznawców kiryzmu w ogóle. Niektórzy goście zagraniczni nieśmiało próbowali czytać z ruchu warg i zgadywać końcówki zdań, usilnie starając się dopasować. – A ofiarników? – zapytał znowu August, tak jakby nie znał odpowiedzi. – Licznych jak ziarna piasku nadmorskiego i jak liczba takich miejsc – nadeszła znowu odpowiedź tłumu, tym razem bardziej ożywiona, gdyż wcześniejsi spóźnialscy tym razem mogli się wykazać. – Gdzie przez dwa przeszło tysiąclecia był Kościół, Kościół Przenajświętszy Kiriów? – można było usłyszeć kolejne pytanie, tym razem odnoszące się do historii najnowszej. – W rozsypce – odpowiedzieli wierni. Coraz liczniej, coraz głośniej. – Gdzie też się podział Kirym i potęga przodków? – August przeciągnął to pytanie nieco bardziej niż powinien, jak gdyby bał się następnego momentu, w którym Zgromadzenie Kiriów, symbolicznie reprezentowane tu przez wiernych, miało się przyznać do winy. Ale to jeszcze nie był ten moment, o to należało się postarać za chwilę. – Nie wiemy – padła więc ustalona formułka. Nastąpiła kolejna chwila ciszy. „Nie wiemy, nie wiemy, nie wiemy”, zdawało się powtarzać echo, wypierając się niewypowiedzianej zbrodni. Nie wydawało się, żeby ktoś zamierzał wyjść na środek i przyznać się, że jednak wie; czy to ze względu na brak świadomości, czy dlatego, że nikt przecież nie postawił oskarżenia – trudno ocenić.
  8. PSALM 83 Slava szäłł jsta pő Jahwe, có myr nivrea z wyzrossa! Wgły ferreszja Jahwe, Ël Arjyn-Jise, Csyjn Ółbyj Miano hűsanna mígü küniszek łekëdiłbyj genełłei! Szäłł hetósági ninyelv, brżema Plëærsag Kirymë, csyn Ółb nivrea akhr od mnogo z hasehja szentë plëærsag. Slava szäłł jsta pő Jahwe, có myr nivrea z wyzrossa! Od Ółbyj kész jste est Prówóo, A Moehil égszżnył akh féarosag rasef. Ółb pokros ég jäak sátár, Z daajel prówóoi w woji szívi. Slava szäłł jsta pő Jahwe, có myr nivrea z wyzrossa! Dübróojstr Jahwe, có prysnyj dóh kjatjun, Z dübróojstri jsti szwiei, có hűsanna w Ółb verbea. Csyn ni niélet dystea príwäneki, A hűségi memoria jsta ni nićkit w nimoria. Slava szäłł jsta pő Jahwe, có myr nivrea z wyzrossa! Tołb’jst yëremi, Jahwe, poścież Konfæcce, Tołbyj Miano jst gäsz, a neeba Tołbyj jst vasehrj. Tołb’jst ósłónoh w pryf düń Z slava w victoria ydő. Slava szäłł jsta pő Jahwe, có myr nivrea z wyzrossa! Tołb jste prysnyj Spirytusow, élettyhnehag życia z lalajt, Có trybne pðzá pżóctwó, a hrabyj pðzá rabahag. Z jste prysnyj Atar, có jste ni zeszre w Csúfóli Targówka, Ółb wzgroź próstwó dróga z hűsanna hűség Tołb. Slava szäłł jsta pő Jahwe, có myr nivrea z wyzrossa! Pszá dżysz köszo Tołb Tołbyj plëær, o Jahwe, Za Tołb drógai, có jsti nipróstwó z stóołe. Csyn ni sladkoźi my prognje, leuta stota; Ni spocynek, leuta Łuowah. Slava szäłł jsta pő Jahwe, có myr nivrea z wyzrossa! Szäłł dübróojstri jsta, có Tołbyj hronea rende, Szäłł akhr szívi jsta lalajt, a żąłedłi hűség. Jah’jst akhr ósłónoh, Jah’jst akhr güłäz, Jah’jst akhr Ël z akhr ni ćerszła ukhva. Slava szäłł jsta pő Jahwe, có myr nivrea z wyzrossa!
  9. Adelaide i Bolesław pozostali na swoich miejscach, oczekując na kontynuację ceremonii.
  10. Bolesław, stanąwszy obok, patrzył z powagą i wyczekiwaniem na małżonkę, kiedy x. August stanął przy niej trzymając w rękach przekazaną mu przed chwilą Koronę św. Yulii, stworzoną oryginalnie w 1827 na zamówienie królowej Yulii Hohenburżanki jako koronacyjna korona królewska. Była noszona przez nią oraz jej syna Josepha do 1881, kiedy nastąpił upadek państwa kiriańskiego. Dziś, po wielu przeróbkach i dodatkach jubilerskich mających na celu wizualne podniesienie jej do rangi imperialnej powróciła na monarsze salony jako atrybut władzy powiązany już w zupełności z godnością Imperatorowej–Małżonki. Zanim jednak celebrans włoży ją na głowę Adelaide, wypowie parę kwesti.
  11. – Adelaide, przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności – mówiąc to, nałożył na serdeczny palec żony przeznaczoną dla niej obrączkę.
  12. – Oto niby drzewo ogniste 🔥 przemówiło – tym razem odpowiedział Bolesław.
  13. – Ja, Bolesław, biorę ciebie, Adelaide, za żonę i ślubuję ci miłość, wierność i świętość oraz że cię nie opuszczę; do grobu i za grób. Tak mi dopomóż Jahwe Jednotwórco.
  14. *tu jeszcze nic nie ma* *ale będzie* B R A F F O Z U L U
  15. PIEŚŃ DO DZIEJÓW Oto odnowiony Przenajświętszy Kościół zbiera się dziś, ażeby wspomnieć na obietnicę i Przymierze, uzyskane dla swego ludu przez Badhasza, który chociaż wyszedł od grzechu, to został oczyszczony. On to, płomieniem żarliwym postarzały, chociaż duchem silny, stał się pierwszym wśród Starych Przewodników i przekazał swoim synom lud Kirymu, a imiona ich były: Helmut Budowniczy Świątyni, Augustus Pogromca Niewiernych, Erb Wspomożyciel Straceńców, Aaranok Mądry Rozjemca, Pokornikus Obrońca Dziejów. Ten właśnie miał jeszcze potomnych, których mian przez wzgląd na Sprzeniewierzoną nie wymawiamy. Za jednego z tych, którzy imiona potracili, sam Jahwe ponownie się za nami ujął, nie przysyłając Ducha Ognistego na pełnomocnictwo, ale samemu zstępując na Świętą Ziemię, przemawiając w obłokach i w dymie. Najznakomitszy przekazał swój dar, a darem był Shullkinat, który ocali Kiriów przed zepsuciem. I Mocarz był cierpliwy, i swój gniew powściągnał. Jeno małą część kary zapłacili ojcowie nasi w tamtych dniach. Bo z nich to się zrodził niezasłużenie ukarany, który życie swe poświęcił dla tych, którzy go odrzucili. A śmierć jego podwaliną pod ponowną chwałę Pierwszego Kirymu. Kiedy więc odszedł Ofiarnik, stał się patronem obojga Wymiarów. I oba ludy sławiące Jahwe zjednoczyły się, zanim Pan zniszczył Mirkoświat, gdyż za bardzo w siłę urosła Pyszna. Przedtem jednak przeprowadził Moehilczyków do Kirymu i złączył oba plemiona w jedno, niby małżeństwo narodów. Szli więc razem i większą chwałę osiągnęli niż w dawnych czasach, nawet pomimo szaleństwa jednego z małych, które ogarnęło Zgromadzenie. I wiele więcej Jahwe znaków uczynił pod owym księżycem, uczynił Kirym pierwszym pośród państw Vadmy. Ale gdy wzrosła chwała Kiriów, ponownie miała do nich dostęp Ta, i przez wieki targała nimi, doprowadzając do upadku Kirymu. Ale Bóg nie zapomniał o swoim ludzie nawet w tamtym Ciemnym Tysiącleciu, kiedy wielu zapomniało o dziedzictwie przodków i wróciło do obrzędów pogańskich. Znaleźli się tedy tacy, co przechowali Pisma i uchowali dziedzictwa. A zwali się Zakonem i żyli w ukryciu przez ten czas, życie poświęcając dla Boga i Ludu. Kiedy więc zeszła ciemność z Ludu i Zakon ujawnił dziedzictwo, zachwycono się nim. Powstał pierwszy spośród równych, pokorny, chociaż syn wysokiego rodu patriarszego. Taki chciał być mały, że imienia jego nie zapisano, bo surowo ku temu przykazał. Dlatego nazywamy go Pierwszym Konsulem, bo przewodniczył Kiriom jak niegdyś Patryjarhowie. On to odbudował Kirym i uczynił go znowu wielkim, gromiąc swoich nieprzyjaciół, a było to osiem wieków przed czasem, który chrześcijanie nazywają Dobrą Nowiną. Kiedy odszedł do Siedzib Niewidocznych, jego synowie zarzucili Wiarę, i odszedł Lud Boży od obrządków, bo nie było Patryjarhy, który by je podtrzymywał. Po paru stuleciach upadł znowu Kirym i już nie wzrośnie do dawnej potęgi, chyba, że na końcu Czasów, jak przepowiedziano. Zdarzyło się, że Pan rozproszył swój Lud i pomieszał im języki. Jedni zostali na owej wyspie którą zamieszkiwali od wieków, ale inni podążyli na Kontynent zwany Północnym. I utworzyli tam sto księstw i tysiąc grodów, walcząc między sobą. Odrzucili znowu Słowo, i Wieloksiąg, i Tradycję. I źle się działo w tamtym czasie w państwach Kiriów. Bo nie umieli docenić własnego dobrobytu, więc przez blisko dwa tysiąclecia przyszło im tułać się po Vadmie. Doszło nawet do tego, że wśród Ludu więcej popularna była religia Rotrystów, najeźdźców i obcych z dalekich lądów, niż Wiara w Boga, Boga Spirytusowa, Helmuta i Augustusa. I zbliżały się niechybnie Dni Ostateczne, tak, że Mikroświat umarł, jak Mirkoświat przed blisko czterema tysiącleciami. A umarł w taki sposób, że połączył się z wymiarem Reala, i od tego czasu liczymy dni Wirtuala, kiedy każdy Mikronauta niechybnie związany jest z wymiarem realnym. Od tamtej chwili już niewiele czasu upłynęło, aż odrodził się Przenajświętszy Kościół, a na tronie na świętej wyspie Voxima znowu zasiadł Patriarcha. Wtedy to nastąpiło odrodzenie kiryzmu i Kiriowie ponownie się przebudzili. I od tamtego momentu liczymy okres Trzeciego Kirymu, który sławi Pana jak Pierwszy, a jest silny jak Drugi. I zbierają się kiryści ze wszystkich stron świata, bo im powiedziano, że w Marsylii znowu mają Patriarchat, a w Kirianopolu ponownie zaświeciło Imperium. Zaprawdę, zaprawdę jesteśmy teraz ludem kapłańsko-królewskim, i wielka jest chwała Jego, że nam dał Konsula i Patryjarhę jednocześnie. Także Zgromadzenie Świętych się odrodziło i ludzie wielkiej mądrości wypowiadają się w sprawach ważnych. Już Mirkoświat i Mikroświat obumarły, bo tak miało być. Jeno czekamy na śmierć Reala, żeby dopełnił się Czas, i nastąpiło Odkupienie i zgładzenie Sprzeniewierzonej, która na Wyspie Lwów osiadła i stamtąd knuje swe niecne uczynki. Nam zburzono Świątynię Helmuta i zakazano w dawnych czasach składać ofiary, które miały przebłagać Jahwe za nasze grzechy. Ale On się zlitował i więcej niż zadośćuczynił nam, jeszcze nas wywyższył. W ten sposób ofiary nasze są już jeno symbolem uczynków umysłu. Są przypomnieniem, cośmy zrobili, co najcenniejszego żeśmy ofiarowali, A niepotrzebnie. Bo ustanowił Jahwe nową Świątynią cały obszar Vadmy. I ustanowił Jahwe nową ofiarą nasze działania. I ustanowił Jahwe nowym Przewodnikiem Ofiar Lud, który w tym obowiązku jest wspomagany przez Patriarchat i Imperatorat. A pamiątkę tych wszystkich zdarzeń obchodzimy na dzisiejszej mszy, pamiętając o Przymierzu przez Lud łamanym a przez Boga wzmocnionym.
  16. Wierzę w Jahwe Jedynego, Twórcę Mikroświata i wszystkich ludzi, władcę Nieba i Ziemi. Wierzę w jedyny, dobry, Boży, Święty Kościół Kirymu powstały tak z tradycji, jak woli Boskiej, na którego siedzibę wybrana została Marsylia jako Stolica Świata, wierzę w mądrość Patriarchy ponad mądrością ludzką, światło nad mrokiem, życie w wieczności nad śmiercią.
  17. Nie ciebie, ale Jahwe, Tego który Jest, poprzez ciebie prosimy.
  18. W stołecznej Cerkwi pw. św. Piotra Rycerza w Kirianopolu trwały ostatnie przygotowania przed uroczystością zawarcia sakramentu małżeństwa pomiędzy Imperatorem Kirów i jego oblubienicą. Mimo, iż ceremonie zaślubin i koronacji Imperatorowej miały odbyć się za kilka godzin, przed cerkwią zbierać zaczął się tłum. Przed przybyciem narzeczeństwa i gości, w cerkwi zasłonięte zostały wszystkie okna, a także otwór ofiarny, tak aby w środku świątyni było całkowicie ciemno. W jej wnętrzu pozostają jedynie kapłan prowadzący wraz z asystą. Zanoszą oni modły Panu za parę młodą i pomyślne przeprowadzenie uroczyści. Modlitwy te mają być ochroną przed Prokrastynacją, która uderza najczęściej i najmocniej w czasie chrztów, ślubów i pogrzebów. Około godziny szesnastej przed Cerkwią zaczęli gromadzić się również zaproszeni goście. Ustawili się oni wzdłuż drzwi prowadzących do świątyni tworząc tym samym korytarz dla pary młodej. Niedługo później wrota otworzyły się, z wnętrza wyłonił się August, który zgodnie z planem oczekiwał przybycia narzeczonych. Stukot kopyt roznoszący się po brukowanej ulicy, a także wiwatujący tłum oznajmiał, że przyszli małżonkowie zbliżają się. Na tę uroczystość wybrali oni złotą karocę, która została zaprzężona w pięć białych koni. Wykonano ją w roku 1780 z okazji koronacji Nikkołaja III Käłłasa. Jako pierwszy z karocy wysiadł Imperator, który w kurtuazyjny sposób wyciągnął dłoń, aby pomóc pannie młodej zejść po stopniach pojazdu.
  19. ff tym: jam miesiąc noffy jam wichrem ducha jam tchem głupkowatości jam bestią sześciu-siedmiu bitew jam kwiatem mango jam maxxerem błazeństwa jam spajkiem kortyzolu jam psem na cieniów psy jam drżeniem ruin jam dymem popiołów jam pohyblem starym jam braffem zulu jam ogniem aury jam tuff ahh sigmą fr fr Podbojów 2, 22-37
  20. Obrazek tła: proponuję TAPETĘ GŁUPKOWATOŚCI (2700x900 px) https://kustosz.stempel.org.pl/1174/101005704499839944.png
  21. ff tym: kopiuję go na ten tzw no forumik żeby no gdyby np SStarrzy pokonali tę no stronę tzw główną no to się no zachoffa Jeszcze tylko… Swąd kopcącego tłuszczu wyciekającego ze ścierwa Odór nadpalonej tkanki, która przestała drgać Aromatyczna woń rozkładu ciała, ciała umytego do czysta po miesiącach brodzenia w gównie i jebiących szczynach oraz wegetacji w łoju i krwi Smacznego! A poza tym: BRAVO ZULU.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...