Skocz do zawartości
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dobry wieczór. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego zbieram Was w Herbaciarni u Arkadiusza... W sumie to pewnie nikt się nie zastanawia, ale załóżmy, że macie takie pytanie. Wtedy ja odpowiadam na to pytanie pytaniem - czego chcemy więcej w Federacji? I zdradzam tym samym powód, dla którego zorganizowano to zgromadzenie.

Jako patrioci chcemy dla naszej ojczyzny jak najlepiej, to chyba jasne. A kiedy jest dobrze? Kiedy mamy więcej obywateli, kiedy bawimy się w szerszym gronie. Jak jednak mamy przyciągnąć nową krew, nowe pokolenie mikronautów, jeśli nawet u obecnych mieszkańców widać często znikomy entuzjazm i brak woli do głębszego zaangażowania się w losy państwa? Żeby zasilić nasze państwo nowymi ludźmi, najpierw trzeba zadowolić obecnych działaczy. Dlatego musimy zadać sobie fundamentalne pytanie - co chcemy robić w mikronacjach, co sprawia nam najwięcej satysfakcji, czego chcemy, aby było więcej? Jeśli dokonamy introspekcji i dojdziemy do odpowiednich konkluzji, to możemy zacząć starać się nad tym, aby zbudować w II FN właśnie to, czego oczekujemy od mikronacji.

Jeśli już pojawi się pierwszy przypływ nowych ludzi, to mamy efekt kuli śnieżnej. Im więcej ludzi, tym więcej zabawy, a im więcej zabawy, tym więcej ludzi... Ale jest kilka warunków - musimy przyciągnąć do siebie zupełnie nowe osoby, musimy utrzymać je przy sobie (nie zniechęcić do mikronacji ani do II FN) i zintegrować się z nimi.

Wracając do tematu wątku - powiem czego ja osobiście chcę więcej w II FN:

Przede wszystkim gospodarki. Przydałoby nam się więcej firm, przedsiębiorców, ale przede wszystkim więcej konsumpcji. Przydałby się update do systemu gospodarczego, który integrowałby ten system z resztą działów naszego państwa - żeby nie był tak oderwany od normalnej mikronacyjnej działalności. Widzę potencjał w zastosowaniu tego systemu gospodarczego do budowania armii. Przetrwarzalibyśmy surowce (np. stal) w sprzęt wojskwowy (np. czołgi), a potem rekrutowalibyśmy za pieniądze żołnierzy, którzy korzystaliby z tego sprzętu. Można by było każdej dywizji przydzielić jakieś statystyki i zintegrować to z systemem wojskowym stworzonym np. przez Karla Schwarzengraua albo stosowanym w Kugarskiej Wojnie Domowej. Gdybyśmy zyskali międzynarodowe uznanie tego systemu gospodarczego, to moglibyśmy prowadzić wyścigi zbrojeń albo nawet wirtualne wojny wykorzystując "prawdziwe" wojska, zrobione w systemie, a nie "zmyślone" armie, jak to ma miejsce obecnie. Z Sarmacji można pożyczyć system zdrowia i go rozbudować. Każdy użytkownik miałby pasek głodu, pragnienia, zdrowia, który by zaspokajał, aby być produktywniejszym w systemie gospodarczym... Głodny pracownik generowałby mniejszy przychód, dlatego trzeba by było zadbać o swoją wirtualną postać.

Widzę też więcej narracji politycznej. W Muratyce mamy już podwaliny pod symulator polityczny. Moim zdaniem trzeba by było dokonać fuzji polityki narracyjnej z polityką rzeczywistą. Oprócz ustaw regulujących działanie naszej społeczności (państwa), których produkcją obecnie zajmuje się Kongres, powinniśmy mieć akty prawa narracyjnego. Krótkie ustawy i rozporządzenia, które regulowałyby życie wirtualnych obywateli. Wybory można przeprowadzić w systemie hybrydowym - połowę głosów oddają realni obywatele, a drugą połowę wirtualni. Ale taki ambitny pomysł wymagałby większej automatyzacji względem tego, co mamy obecnie w Muratyce. Może da się zrobić jakiś skrypt, który sam przesyła do ChatGPT treści postów, bez udziału człowieka, a człowiek tylko weryfikuje i kalibruje rzeczy, które wypluwa się z siebie sztuczna inteligencja. Rolą człowieka byłoby przekazanie AI informacji kontekstowych - jaka jest sytuacja demograficzna, grupy narodowściowe w państwie, cechy różnych grup obywateli, przynależność religijna, struktura wieku, charakterystyka naszego społeczeństwa ogólnie. Taki człowiek powinien być absolutnie apolityczny i niezaangażowany w wybory, których wyniki by kalibrował.

Więcej głębi. Tożsamość nordacka zdaje się być płytka. Trudno nam zbudować stabilne państwo, jeśli jego działacze nie mają wspólnych ideałów, elementów tożsamości, czy też poczucia przynależności. Nie mówię o zaorywaniu samorządów i niszczeniu tożsamości lokalnych, ale o dobudowaniu obok nich elementów wspólnych. Jesteśmy demokratyczną republiką z wolnorynkową gospodarką, szanującą wolności osobiste. Da się z tego zbudować narrację, jednolitą ideologię. Coś na wzór realowego USA lub federacyjnej Sarmacji. Sarmacja przed wydarzeniami błękitnego października była złożona z wielu różnorodnych prowincji, które razem tworzyły Sarmację. Człowiek obok identyfikowania się jako Hasselandczyk, Teutończyk czy Sclavińczyk mógł nazywać się Sarmatą. Czy nie jesteśmy w stanie zrealizować czegoś podobnego? Potrzeba nam jakiegoś spoiwa... Idealną rolę spoiwa pełniłaby jakaś ideologia wszechnordacka, pannordacka czy ultranordacka. Na spoiwo w postaci wspólnej wiary nie ma co liczyć, bo niszczyłoby to decorum federacji zapewniającej swobody osobiste, w tym swobodę wyznania.

To były moje przemyślenia. Bardzo chętnie wysłucham innych.

 

15173543_Symbole_b3Fstw.png.e11e872a1d6dc8abb4a2b65b8439dc0b.pngArcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.

antipixel_fuckai.png.2234e8406de189745750e93caba1159e.png

Opublikowano

Popieram przedmówcę. 

Jego Eminencja mgr. net Henryk  Tymoteusz  książę  kardynał  Ziemiański-Wieniawa OSI 

Arcybiskup achkovski  

Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria 

Hrabia Bari 

Baron Andalo 

Kawaler Imperium Kiryjskiego herbu Ziemianin 

101005704499835679_t.png.bc071a3c5ce1755f8295c1aadb75cf4c.png

1260.png

 

 

Opublikowano
11 hodin temu', Henryk Ziemiański povede'l:

Popieram przedmówcę. 

Damn, mordo, mordunio... Dobrze to słyszeć, ale czy masz jakieś swoje przemyślenia? Przydałyby się spojrzenia różnych @Obywatel Federacji, abyśmy mogli przedstawić różne pomysły, może trochę się posprzeczać i dojść do optymalnego rozwiązania agregując wszystkie nasze pomysły w jednej deklaracji.

15173543_Symbole_b3Fstw.png.e11e872a1d6dc8abb4a2b65b8439dc0b.pngArcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.

antipixel_fuckai.png.2234e8406de189745750e93caba1159e.png

Opublikowano

Myślę, że w naszym kraju potrzeba więcej narracji. Właśnie na niej się skupiam, opisując swoją kampanię wyborczą przed wyborami parlamentarnymi. Narracja jest według mnie jednym z najważniejszych filarów życia w mikroświecie. 

Jego Eminencja mgr. net Henryk  Tymoteusz  książę  kardynał  Ziemiański-Wieniawa OSI 

Arcybiskup achkovski  

Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria 

Hrabia Bari 

Baron Andalo 

Kawaler Imperium Kiryjskiego herbu Ziemianin 

101005704499835679_t.png.bc071a3c5ce1755f8295c1aadb75cf4c.png

1260.png

 

 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 11.08.2024 o 23:29, Kamiljan de Harlin napisał:

Przede wszystkim gospodarki. Przydałoby nam się więcej firm, przedsiębiorców, ale przede wszystkim więcej konsumpcji. Przydałby się update do systemu gospodarczego, który integrowałby ten system z resztą działów naszego państwa - żeby nie był tak oderwany od normalnej mikronacyjnej działalności. Widzę potencjał w zastosowaniu tego systemu gospodarczego do budowania armii. Przetrwarzalibyśmy surowce (np. stal) w sprzęt wojskwowy (np. czołgi), a potem rekrutowalibyśmy za pieniądze żołnierzy, którzy korzystaliby z tego sprzętu. Można by było każdej dywizji przydzielić jakieś statystyki i zintegrować to z systemem wojskowym stworzonym np. przez Karla Schwarzengraua albo stosowanym w Kugarskiej Wojnie Domowej. Gdybyśmy zyskali międzynarodowe uznanie tego systemu gospodarczego, to moglibyśmy prowadzić wyścigi zbrojeń albo nawet wirtualne wojny wykorzystując "prawdziwe" wojska, zrobione w systemie, a nie "zmyślone" armie, jak to ma miejsce obecnie. Z Sarmacji można pożyczyć system zdrowia i go rozbudować. Każdy użytkownik miałby pasek głodu, pragnienia, zdrowia, który by zaspokajał, aby być produktywniejszym w systemie gospodarczym... Głodny pracownik generowałby mniejszy przychód, dlatego trzeba by było zadbać o swoją wirtualną postać.

Jakoś krzywo patrzę na te próby stworzenia systemu "zdrowia" dla obywateli. Z jednej strony jest to ciekawe urozmaicenie ale mogę z dużą dozą pewności stwierdzić że to się nie uda. Ludzie z zasady nie lubią gdy ktoś im coś każe a konieczność poświęcania swojej uwagi często mimowolnie na takie pierdoły nie spotka się z jakimś gorącym powitaniem. Wiem co mówię gdyż samemu szczerze nie chciałoby mi się pochylać i zajmować tą kwestią. 

Czym innym jest system gospodarczy który mimo iż trochę nie wypalił ma potencjał pod rozwój. Już kiedyś o tym wspominałem gdyż uważam że automatyzacja jest tym czego systemowi potrzeba. Może warto rozważyć zastąpienie systemu pozyskiwania surowców i energii produkcją na zasadzie przychodu na dzień. Powiedzmy że elektrownia wytwarza x energii na dzień by potem sprzedać tą energię do sektora przemysłowego. Na tej samej zasadzie działałoby wydobycie czy produkcja. 
Dużym problemem dla mnie było też wykorzystanie transportu. Przy każdym transporcie trzeba było negocjować cenę tego transportu. Spróbowałbym rozważyć to odgórną ceną jaką ustala przewoźnik za swoje usługi gdzie konsumenci mogli by wybierać spośród najbardziej korzystnych ofert na rynku albo jeżeli będzie im zależeć negocjować tą cenę. Wszystko ma się jednak skupiać na możliwie największe automatyzacji tego systemu. 

System prowadzenia wojen to już inna kwestia, znacznie bardziej skomplikowana głównie przez wzgląd na to iż nie każde państwo będzie chciało się do niego stosować. Weźmy za przykład różnice w podejściu do tworzenia marynarki wojennej w Winkulii oraz Federacji. U nas Muratyka doczekała się budowy drugiego niewielkiego lotniskowca w przeciągu kilku lat. Winkulia w czasie kilka razy krótszym zbudowała od zera aż sześć potężnych morskich behemotów. I im i nam wolno tworzyć wokół siebie rzeczywistości wedle własnego uznania ale wydaje mi się że dobrze to pokazuje rozbieżność w niektórych przypadkach bez których ujednolicenia nie będzie mowy o żadnych systemach międzynarodowych.

W dniu 11.08.2024 o 23:29, Kamiljan de Harlin napisał:

Widzę też więcej narracji politycznej. W Muratyce mamy już podwaliny pod symulator polityczny. Moim zdaniem trzeba by było dokonać fuzji polityki narracyjnej z polityką rzeczywistą. Oprócz ustaw regulujących działanie naszej społeczności (państwa), których produkcją obecnie zajmuje się Kongres, powinniśmy mieć akty prawa narracyjnego. Krótkie ustawy i rozporządzenia, które regulowałyby życie wirtualnych obywateli. Wybory można przeprowadzić w systemie hybrydowym - połowę głosów oddają realni obywatele, a drugą połowę wirtualni. Ale taki ambitny pomysł wymagałby większej automatyzacji względem tego, co mamy obecnie w Muratyce. Może da się zrobić jakiś skrypt, który sam przesyła do ChatGPT treści postów, bez udziału człowieka, a człowiek tylko weryfikuje i kalibruje rzeczy, które wypluwa się z siebie sztuczna inteligencja. Rolą człowieka byłoby przekazanie AI informacji kontekstowych - jaka jest sytuacja demograficzna, grupy narodowściowe w państwie, cechy różnych grup obywateli, przynależność religijna, struktura wieku, charakterystyka naszego społeczeństwa ogólnie. Taki człowiek powinien być absolutnie apolityczny i niezaangażowany w wybory, których wyniki by kalibrował.

 System polityczny Muratyki jest naprawdę świetną rzeczą. Nasze dotychczasowe działania świetnie to pokazują jak i pokazują potencjał tego rozwiązania. Nie jest on oczywiście bez wad ale co do zasady sprawdza się znakomicie. 
Odczuwam jedynie iż nieświadomie trochę wyczerpaliśmy ten potencjał przesytem. Aktualizacje stanu państwa były za częste. Wiele problemów rozwiązywane były z dnia na dzień co owszem napędzało ten system ale doprowadziło do tego iż finalnie po tym wyścigu zainteresowanie spadło. 
Równie sporym problemem jest same ChatGPT czego jestem o ironio najlepszym przykładem. Niech za przykład posłuży mi sytuacja z epidemią w Sarajsku. Mimo podjęcia dobrej decyzji dla zażegnania kryzysu ale... w swojej chęci rozwinięcia narracji i rozwinięcia swoich wypowiedzi dodałem stwierdzenie o kosztach tej inwestycji. Niestety ChatGPT odebrał to krytycznie negatywnie. 
Doszło do mnie wtedy iż ten system skutecznie zabija jakąkolwiek inicjatywę ze strony nas. ChatGPT oczekuje od nas podejmowania jednoznacznie "dobrych" decyzji, wszystko jest czarno białe, dobre albo złe. Jest to dość nieprzyjemna perspektywa gdzie z pozycji polityka konserwatywnego moje decyzje i inicjatywy były praktycznie za każdym razem postrzegane negatywnie. ChatGPT pewnie oczekiwałby że napiszę że "problem rozwiązany ku chwale i sławie prezydenta i jego rządu" może wtedy poparcie by wzrosło albo wręcz przeciwnie, gloryfikacja opresyjnej władzy jest "zła'. Liczę iż dostrzegacie aluzję. 

W dniu 11.08.2024 o 23:29, Kamiljan de Harlin napisał:

Więcej głębi. Tożsamość nordacka zdaje się być płytka. Trudno nam zbudować stabilne państwo, jeśli jego działacze nie mają wspólnych ideałów, elementów tożsamości, czy też poczucia przynależności. Nie mówię o zaorywaniu samorządów i niszczeniu tożsamości lokalnych, ale o dobudowaniu obok nich elementów wspólnych. Jesteśmy demokratyczną republiką z wolnorynkową gospodarką, szanującą wolności osobiste. Da się z tego zbudować narrację, jednolitą ideologię. Coś na wzór realowego USA lub federacyjnej Sarmacji. Sarmacja przed wydarzeniami błękitnego października była złożona z wielu różnorodnych prowincji, które razem tworzyły Sarmację. Człowiek obok identyfikowania się jako Hasselandczyk, Teutończyk czy Sclavińczyk mógł nazywać się Sarmatą. Czy nie jesteśmy w stanie zrealizować czegoś podobnego? Potrzeba nam jakiegoś spoiwa... Idealną rolę spoiwa pełniłaby jakaś ideologia wszechnordacka, pannordacka czy ultranordacka. Na spoiwo w postaci wspólnej wiary nie ma co liczyć, bo niszczyłoby to decorum federacji zapewniającej swobody osobiste, w tym swobodę wyznania.

Wydaje mi się że to akurat będzie bardzo ciężkie o ile niemożliwe do zrealizowania. Nasz kontynent jest niezwykle różnorodny i ciężko będzie przekonać wszystkich by to zastąpić jednym zunifikowanym systemem. To co nas łączy to polityka a i nie zawsze. 
Osobiście jestem całkiem zadowolony z zastanego stanu rzeczy, dobrze czuję się wiedzą że takie skromne państewko jak Koribia ma swoje miejsce w tej wspólnocie chociaż faktem jest to iż w ostatnich altach ta granica zatarła się dość mocno na rzecz zunifikowanej Muratyki. Co prawda w tym przypadku główną rolę odgrywał fakt iż oba kraje posiadały znikomą realną populację no i nie posiadają tak rozwiniętej kultury jak Sarmacja, Ron czy Edelweiss. Mocnym aspektem Muratyki od zawsze był jej język, unikatowy i całkiem dobrze rozwinięty co doprowadziło do tego iż samemu zaimplementowałem go w jakimś stopniu w Koribi stąd też proces unifikacji i ogólny wygląd IV Republiki jest taki jaki widzami dziś.
Żeby jakoś połączyć tą efeńską masę zwaną II Federacją Nordacką trzeba byłoby czegoś z pompą. 

Edytowane przez Albert Fryderyk de Espada
  • Lubię to 1
  • Kocham to! 1

101005704499825694.png.dccf53c8f4db89162fa398764aba0f05.png 101005704499825689.png.8e12baff72d8cba55d24fff6688c369d.png 101005704499825685.png.d73c04bca54409970e4fae6bbd2f6f5f.png

 

8eb9053500921dd86408d26eec6ac359.png

 

d163f8cdb3f91e7d14a03435118e2fd2.png.86fdf0557357fae59b90edaf1f1fd87c.png1141.png99527777916552134.png.36d8ca78e1684f2c1fe18307c76c620e.png

AFdeEspada@nordnet.fn

 

Opublikowano

Zgadzam się z moim przedmówcą. 

Jego Eminencja mgr. net Henryk  Tymoteusz  książę  kardynał  Ziemiański-Wieniawa OSI 

Arcybiskup achkovski  

Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria 

Hrabia Bari 

Baron Andalo 

Kawaler Imperium Kiryjskiego herbu Ziemianin 

101005704499835679_t.png.bc071a3c5ce1755f8295c1aadb75cf4c.png

1260.png

 

 

Opublikowano
13 hodin temu', Albert Fryderyk de Espada povede'l:

Jakoś krzywo patrzę na te próby stworzenia systemu "zdrowia" dla obywateli. Z jednej strony jest to ciekawe urozmaicenie ale mogę z dużą dozą pewności stwierdzić że to się nie uda. Ludzie z zasady nie lubią gdy ktoś im coś każe a konieczność poświęcania swojej uwagi często mimowolnie na takie pierdoły nie spotka się z jakimś gorącym powitaniem. Wiem co mówię gdyż samemu szczerze nie chciałoby mi się pochylać i zajmować tą kwestią. 

Pewnie trzeba by było zrobić z tego element extra, a nie fundament aktywności. Przykład: nie musisz odklikywać zaspokajania swoich potrzeb - nic na tym nie stracisz. Ale jeśli będziesz to robić, to dostajesz jakieś premie, w postaci np. większej wydajności pracy twojej narracyjnej postaci. Zamiast wykopywać w systemie 5 jednostek żelaza, to wykopiesz ich 7 w ciągu dnia (i to z automatu).

13 hodin temu', Albert Fryderyk de Espada povede'l:

Czym innym jest system gospodarczy który mimo iż trochę nie wypalił ma potencjał pod rozwój. Już kiedyś o tym wspominałem gdyż uważam że automatyzacja jest tym czego systemowi potrzeba. Może warto rozważyć zastąpienie systemu pozyskiwania surowców i energii produkcją na zasadzie przychodu na dzień. Powiedzmy że elektrownia wytwarza x energii na dzień by potem sprzedać tą energię do sektora przemysłowego. Na tej samej zasadzie działałoby wydobycie czy produkcja. 

Pełna zgoda - brakuje w tym WSG automatyzacji. Po jakimś czasie robienie wszystkiego manualnie robi się monotonne. Szczególnie, że nie wiadomo na dobrą sprawę dlaczego mamy w nim coś robić? W sensie, co z tego dostaniemy, że wykopiemy węgiel? Sprzedamy go elektrowni za pieniądze, by potem za te pieniądze wykupić więcej energii, by móc wykopać jeszcze więcej węgla i tak w koło? To nie brzmi angażująco...

13 hodin temu', Albert Fryderyk de Espada povede'l:

Dużym problemem dla mnie było też wykorzystanie transportu. Przy każdym transporcie trzeba było negocjować cenę tego transportu. Spróbowałbym rozważyć to odgórną ceną jaką ustala przewoźnik za swoje usługi gdzie konsumenci mogli by wybierać spośród najbardziej korzystnych ofert na rynku albo jeżeli będzie im zależeć negocjować tą cenę. Wszystko ma się jednak skupiać na możliwie największe automatyzacji tego systemu. 

Zgadzam się w pełni.

13 hodin temu', Albert Fryderyk de Espada povede'l:

System prowadzenia wojen to już inna kwestia, znacznie bardziej skomplikowana głównie przez wzgląd na to iż nie każde państwo będzie chciało się do niego stosować. Weźmy za przykład różnice w podejściu do tworzenia marynarki wojennej w Winkulii oraz Federacji. U nas Muratyka doczekała się budowy drugiego niewielkiego lotniskowca w przeciągu kilku lat. Winkulia w czasie kilka razy krótszym zbudowała od zera aż sześć potężnych morskich behemotów. I im i nam wolno tworzyć wokół siebie rzeczywistości wedle własnego uznania ale wydaje mi się że dobrze to pokazuje rozbieżność w niektórych przypadkach bez których ujednolicenia nie będzie mowy o żadnych systemach międzynarodowych.

Jak najbardziej, niech ludzie tworzą swoją fikcję, po to jest ta zabawa w mirkonacje. Ale nie ma mowy, abyśmy w przypadku ewentualnej wojny z wykorzystaniem systemu wojennego uznali istnienie ich okrętów wojskowych. To jest po prostu nieuczciwe, że ktoś sobie wymyśli 12 lotniskowców, a inne państwo będzie poświęcało miesięce na budowę jednego.

Nie da się ujednolicić narracji. Da się natomiast stworzyć ujednolicone systemy międzynarodowe. Na jednym kontynencie potrafią działać państwa osadzające się w trzech różnych epokach historycznych, mieć zupełnie różne klimaty narracyjne, ale korzystają z jednego i tego samego Stempla i Międzynarodowego Banku Pollinu, mimo że w realiach niektórych z tych państw banki jeszcze nawet nie istniały. Systemowe jednostki w postaci wojsk, waluty czy innych puntktów i wskaźników nie muszą mieć odwzorowanie 1:1 w narracji.

13 hodin temu', Albert Fryderyk de Espada povede'l:

System polityczny Muratyki jest naprawdę świetną rzeczą. Nasze dotychczasowe działania świetnie to pokazują jak i pokazują potencjał tego rozwiązania. Nie jest on oczywiście bez wad ale co do zasady sprawdza się znakomicie. 
Odczuwam jedynie iż nieświadomie trochę wyczerpaliśmy ten potencjał przesytem. Aktualizacje stanu państwa były za częste. Wiele problemów rozwiązywane były z dnia na dzień co owszem napędzało ten system ale doprowadziło do tego iż finalnie po tym wyścigu zainteresowanie spadło. 
Równie sporym problemem jest same ChatGPT czego jestem o ironio najlepszym przykładem. Niech za przykład posłuży mi sytuacja z epidemią w Sarajsku. Mimo podjęcia dobrej decyzji dla zażegnania kryzysu ale... w swojej chęci rozwinięcia narracji i rozwinięcia swoich wypowiedzi dodałem stwierdzenie o kosztach tej inwestycji. Niestety ChatGPT odebrał to krytycznie negatywnie. 
Doszło do mnie wtedy iż ten system skutecznie zabija jakąkolwiek inicjatywę ze strony nas. ChatGPT oczekuje od nas podejmowania jednoznacznie "dobrych" decyzji, wszystko jest czarno białe, dobre albo złe. Jest to dość nieprzyjemna perspektywa gdzie z pozycji polityka konserwatywnego moje decyzje i inicjatywy były praktycznie za każdym razem postrzegane negatywnie. ChatGPT pewnie oczekiwałby że napiszę że "problem rozwiązany ku chwale i sławie prezydenta i jego rządu" może wtedy poparcie by wzrosło albo wręcz przeciwnie, gloryfikacja opresyjnej władzy jest "zła'. Liczę iż dostrzegacie aluzję. 

ChatGPT jest podatny na manipulacje. Myśli zbyt płytko i krótkowzrocznie. Testowałem osobiście chatbota zasilanego przez ChatGPT, który służył do grania w RPG. Roleplay z ChatemGPT jest zbyt prosty... Wystarczy powiedzieć mu, że coś ci się udało, np. okradnięcie rycerza, a on uczyni z tego fakt. Oczekuje on, że to TY stworzysz historię i zadecydujesz jakie będą skutki twoich dzialań, a on tylko będzie Ci przytakiwał. Powinno być inaczej! Gracz nie może być wszechmocny. Musi mieć nałożone ograniczenia. Musi mieć jakieś wyzwanie. A gamemaster (chatgpt) musi tworzyć jakąś spójną historię, pamiętać przeszłość i przewidywać przyszłość, zamiast bezmyślnie pożerać prompty gracza.

13 hodin temu', Albert Fryderyk de Espada povede'l:

Wydaje mi się że to akurat będzie bardzo ciężkie o ile niemożliwe do zrealizowania. Nasz kontynent jest niezwykle różnorodny i ciężko będzie przekonać wszystkich by to zastąpić jednym zunifikowanym systemem. To co nas łączy to polityka a i nie zawsze. 
Osobiście jestem całkiem zadowolony z zastanego stanu rzeczy, dobrze czuję się wiedzą że takie skromne państewko jak Koribia ma swoje miejsce w tej wspólnocie chociaż faktem jest to iż w ostatnich altach ta granica zatarła się dość mocno na rzecz zunifikowanej Muratyki. Co prawda w tym przypadku główną rolę odgrywał fakt iż oba kraje posiadały znikomą realną populację no i nie posiadają tak rozwiniętej kultury jak Sarmacja, Ron czy Edelweiss. Mocnym aspektem Muratyki od zawsze był jej język, unikatowy i całkiem dobrze rozwinięty co doprowadziło do tego iż samemu zaimplementowałem go w jakimś stopniu w Koribi stąd też proces unifikacji i ogólny wygląd IV Republiki jest taki jaki widzami dziś.
Żeby jakoś połączyć tą efeńską masę zwaną II Federacją Nordacką trzeba byłoby czegoś z pompą. 

Ależ ja nigdy nie mówiłom o ZASTĄPIENIU różnorodności, lecz o jej WZBOGACENIU poprzez dodatkową tożsamość nordacką. Na Brytyjczyków składają się Szkoci, Walijczycy, Anglicy, Irlandczycy i zasymilowani imigranci. Nie wyrzekają się oni swoich tożsamości lokalnych, lecz wzbogacają się o dodatkowy element wspólny - bycia Brytyjczykami, posługiwania się Union Jack'iem, śpiewaniem hymnu ku czci Króla. Język i kultura walijska różni się zdecydowanie od angielskiej, a jednak Walijczyk i Anglik są w stanie współegzystować w harmonii.

49 minut temu', Henryk Ziemiański povede'l:

Zgadzam się z moim przedmówcą. 

Na której warstwie ironii już jesteśmy? To już jest metaironia czy jeszcze postironia?

15173543_Symbole_b3Fstw.png.e11e872a1d6dc8abb4a2b65b8439dc0b.pngArcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.

antipixel_fuckai.png.2234e8406de189745750e93caba1159e.png

Opublikowano
Godzinę temu, Kamiljan de Harlin napisał:

Ależ ja nigdy nie mówiłem o ZASTĄPIENIU różnorodności, lecz o jej WZBOGACENIU poprzez dodatkową tożsamość nordacką. Na Brytyjczyków składają się Szkoci, Walijczycy, Anglicy, Irlandczycy i zasymilowani imigranci. Nie wyrzekają się oni swoich tożsamości lokalnych, lecz wzbogacają się o dodatkowy element wspólny - bycia Brytyjczykami, posługiwania się Union Jack'iem, śpiewaniem hymnu ku czci Króla. Język i kultura walijska różni się zdecydowanie od angielskiej, a jednak Walijczyk i Anglik są w stanie współegzystować w harmonii.

Niby fakt ale dostrzegam dwa problemy z tą koncepcją. Brytyjczycy owszem jako unia dość dobrze się trzymają głównie przez fakt na wspomnianą postać monarchy gdzie za panowania królowej taj jedność narodu w dużym stopniu opierała się na niej no i nie można zapomnieć a tym że ta unia jest bardzo stara i nie była pozbawiona wad i problemów. 
Federacja przypomina mi znacznie bardziej Stany Zjednoczone, nie jesteśmy w tym kraju razem dla tego że się lubimy dlatego że coś nam grozi, no nie. Jesteśmy tu dla korzyści jakie przynosi nam fakt istnienia federacji. Patrząc na to z perspektywy czasu całkiem dobrze na tym wszyscy wyszliśmy ale jest to również problemem. Nie ma tutaj mowy o jakiejś jedności narodowej, tylko biznes.

Drugim nieco bardziej przykrym faktem jest bez wątpienia płytkość kulturowa państw członkowskich federacji, które nie dorastają do pięt takiej Bialeni, Edelweiss czy Sarmacji. Z jednej strony łatwiej byłoby dzięki temu to wszystko połączyć do kupy ale z drugiej strony jednak trzeba przyznać że w skali mikronacyjnej kulturowo mamy niewiele do zaoferowania. 

101005704499825694.png.dccf53c8f4db89162fa398764aba0f05.png 101005704499825689.png.8e12baff72d8cba55d24fff6688c369d.png 101005704499825685.png.d73c04bca54409970e4fae6bbd2f6f5f.png

 

8eb9053500921dd86408d26eec6ac359.png

 

d163f8cdb3f91e7d14a03435118e2fd2.png.86fdf0557357fae59b90edaf1f1fd87c.png1141.png99527777916552134.png.36d8ca78e1684f2c1fe18307c76c620e.png

AFdeEspada@nordnet.fn

 

Opublikowano
17 godzin temu, Albert Fryderyk de Espada napisał:

Jakoś krzywo patrzę na te próby stworzenia systemu "zdrowia" dla obywateli. Z jednej strony jest to ciekawe urozmaicenie ale mogę z dużą dozą pewności stwierdzić że to się nie uda. Ludzie z zasady nie lubią gdy ktoś im coś każe a konieczność poświęcania swojej uwagi często mimowolnie na takie pierdoły nie spotka się z jakimś gorącym powitaniem. Wiem co mówię gdyż samemu szczerze nie chciałoby mi się pochylać i zajmować tą kwestią.

So true. Podobny mechanizm działa w faktycznych grach: gracze nie będą chcieli utrudnienia obecnie istniejącej mechaniki, do której się przyzwyczaili, tylko nową, która da im profity z włożonego w nią wysiłku.

17 godzin temu, Albert Fryderyk de Espada napisał:

Równie sporym problemem jest same ChatGPT czego jestem o ironio najlepszym przykładem. Niech za przykład posłuży mi sytuacja z epidemią w Sarajsku. Mimo podjęcia dobrej decyzji dla zażegnania kryzysu ale... w swojej chęci rozwinięcia narracji i rozwinięcia swoich wypowiedzi dodałem stwierdzenie o kosztach tej inwestycji. Niestety ChatGPT odebrał to krytycznie negatywnie. 
Doszło do mnie wtedy iż ten system skutecznie zabija jakąkolwiek inicjatywę ze strony nas. ChatGPT oczekuje od nas podejmowania jednoznacznie "dobrych" decyzji, wszystko jest czarno białe, dobre albo złe. Jest to dość nieprzyjemna perspektywa gdzie z pozycji polityka konserwatywnego moje decyzje i inicjatywy były praktycznie za każdym razem postrzegane negatywnie. ChatGPT pewnie oczekiwałby że napiszę że "problem rozwiązany ku chwale i sławie prezydenta i jego rządu" może wtedy poparcie by wzrosło albo wręcz przeciwnie, gloryfikacja opresyjnej władzy jest "zła'. Liczę iż dostrzegacie aluzję.

To jest ogólnie problem chatbotów, że są uczone pod konkretną wrażliwość społeczną + całkowicie nie są w stanie poprawnie symulować "kontrowersyjności" i plusów które mogą z tego wynikać. Zrobisz coś odważnego, źle wyglądającego teraz, ale korzystnego długoterminowo? Zostaniesz uwalony przez GPT, bo według niego 100% populacji chciałaby statecznych centrolewicowych polityków dbających o prawa mniejszości (i traktująca uzbrojonych terrorystów jako reprezentację tejże mniejszości). Są co prawda "jailbreak prompty" które mają w założeniu zhakować fabryczne ograniczenia takich chatów, ale z mojego doświadczenia wynika, że działają po paru promptach a potem bocik wywala się na twarz i wraca do neutralnej nudności, nie będąc w stanie nawet polecić fajnego miejsca na wakacyjny wyjazd, bo przecież "trzeba brać pod uwagę, że każdy kurort wypoczynkowy ma swoje zalety i wady i to od subiektywnych odczuć i uwarunkowań klientów zależy, jaką wystawią opnię".

5 godzin temu, Kamiljan de Harlin napisał:

Ależ ja nigdy nie mówiłom o ZASTĄPIENIU różnorodności, lecz o jej WZBOGACENIU poprzez dodatkową tożsamość nordacką. Na Brytyjczyków składają się Szkoci, Walijczycy, Anglicy, Irlandczycy i zasymilowani imigranci. Nie wyrzekają się oni swoich tożsamości lokalnych, lecz wzbogacają się o dodatkowy element wspólny - bycia Brytyjczykami, posługiwania się Union Jack'iem, śpiewaniem hymnu ku czci Króla. Język i kultura walijska różni się zdecydowanie od angielskiej, a jednak Walijczyk i Anglik są w stanie współegzystować w harmonii.

?

5 godzin temu, Kamiljan de Harlin napisał:

Na której warstwie ironii już jesteśmy? To już jest metaironia czy jeszcze postironia?

Nie wiem, ale jeśli metaironia, to oznacza, że zgadzam się z przedmówcami.

99792411588297495.png

Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan
w Winkulii jako Mikołaj III

101005704499837848.pngUżytkownik StemplaObywatel KirianiiWierny Przenajświętszego Kościoła KiryjskiegoAntykomunista

"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"

 

Opublikowano
5 hodin temu', Albert Fryderyk de Espada povede'l:

Federacja przypomina mi znacznie bardziej Stany Zjednoczone, nie jesteśmy w tym kraju razem dla tego że się lubimy dlatego że coś nam grozi, no nie. Jesteśmy tu dla korzyści jakie przynosi nam fakt istnienia federacji. Patrząc na to z perspektywy czasu całkiem dobrze na tym wszyscy wyszliśmy ale jest to również problemem. Nie ma tutaj mowy o jakiejś jedności narodowej, tylko biznes.

To raczej nie jest dobry przykład, bo w USA nie ma wyrazistych kulturowo stanów - w każdym jest jakaś mieszanka jankesów, czwartego pokolenia imigrantów z Europy, afro-amerykanów i indian. Nie istnieje narodowość kalifornijska ani nowojorska. W II FN mamy całkowicie odmienne pod względem struktury etnicznej i wyznaniowej prowincje, co bardziej przypomina Stany Zjednoczone Europy, a nie Ameryki. W USA jest jedność i wspólnota, a Europa to gorący kocioł pełen walczących o swoje wpływy narodów - nie ma żadnej tożsamości europejskiej, co najwyżej w literaturze lub historii.

5 hodin temu', Albert Fryderyk de Espada povede'l:

Niby fakt ale dostrzegam dwa problemy z tą koncepcją. Brytyjczycy owszem jako unia dość dobrze się trzymają głównie przez fakt na wspomnianą postać monarchy gdzie za panowania królowej taj jedność narodu w dużym stopniu opierała się na niej no i nie można zapomnieć a tym że ta unia jest bardzo stara i nie była pozbawiona wad i problemów. 

Wzmocniliśmy w nowej Konstytucji rolę Prezydenta. Może funkcję monarchy spajającego naród mógłby pełnić u nas Prezydent?

1 hodine temu', Bolesław Kirianóo von Hohenburg povede'l:

So true. Podobny mechanizm działa w faktycznych grach: gracze nie będą chcieli utrudnienia obecnie istniejącej mechaniki, do której się przyzwyczaili, tylko nową, która da im profity z włożonego w nią wysiłku.

I czymś takim powinien cechować się Wielki System Gospodarczy. Nic nie ujmować, a jedynie wzbogacać rozgrywkę.

15173543_Symbole_b3Fstw.png.e11e872a1d6dc8abb4a2b65b8439dc0b.pngArcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.

antipixel_fuckai.png.2234e8406de189745750e93caba1159e.png

Opublikowano (edytowane)

I jeszcze jedno. Materializacja pieniądza tj. urzeczywistnienie go, by miał realny wpływ na... państwo, działalność w mikronacji. Powinno być tak że im więcej ktoś ma pieniędzy, tym więcej ma wpływów - tak jak w realnym świecie ? widzi mi się wizja grywalizacji polityki FN - by np. za pieniądze kupować sobie głosy, albo kupować reklamy, które by to robiły, lub coś podobnego. To by zachęciło do uczestnictwa w gospodarce. System Waksmana jest fajny, tylko każdy już o nim zapomniał, bo co z tego że ktoś wyprodukuje samochód, jeśli on jest jedynie platońską ideą a nie czymś co może zmieniać nasze mikronacyjne życia lub je poprawiać, lub chociażby zwiększać wskaźnik zadowolenia narracyjnych obywateli, czy nie wiem, cokolwiek... Można też zrobić tak że produkcja tych dóbr materialnych, jest wirtualnie sprzedawana narracyjnym mieszkańcom, co generuje zysk, a za pieniądze można kupić np. reklamy czy media, które promują nas jako polityków, i tak w oto cudowny sposób mamy symulator Federacji Rosyjskiej  Nordackiej, stajemy się oligarchami, a poniekąd w stosunku do tych narracyjnych mieszkańców, jesteśmy czymś podobnym? Taką mam wizjonerską wizję. 

Edytowane przez AleksanderNovak
  • Lubię to 2
Opublikowano

I bardzo ładny system bankowy, przepiękny design, ma nawet ładniejszy niż leockie "MBP" moim zdaniem, tylko na co te cyferki na monitorze człowiek może wydać? no właśnie... idąc marksistowską duchowością - systemy ekonomiczne oddziałowują na wszystko, relacje społeczne etc. ale w mikronacjach tego nie mamy, w systemie Waksmana nikt nie produkuje niczego, a narracyjni obywatele są szczęśliwi i zadowoleni jak buddyjscy mnisi. Cały dyskurs zależy jedynie od umowy pomiędzy poszczególnymi mikronautami, nie da się nic zrobić samodzielnie. Co śmieszne, konflikty muszą być wspólnie uzgodnione bo inaczej jedna strona po prostu nie "uzna" "faktyczności" bo "nie potrzebne to jest" zamiast zaakceptować trudność... Totalna anarchia krótko mówiąc. 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Cóż, jakimś pomysłem jest wprowadzenie muratyckiego systemu w centrali ale w dostosowanej formie. Przede wszystkim rzadsze aktualizacje Stanu Państwa, żeby dać czas politykom na jakiekolwiek działanie - może raz lub dwa razy w tygodniu? Według mnie grywalizacja rozgrywki to coś, czego nam po prostu potrzeba. Chciałbym cały proces wyliczania danych zmieniających stan państwa zautomatyzować, jednak z tego co czytałem, to na tą chwilę może to być niemożliwe do wykonania. Nie zmienia to jednak faktu, że wdrożenie systemu przy aktualizacji ręcznej da nam same profity. Nordacka polityka przestanie być nudna. Teraz jesteśmy w stanie tak beznadziejnym, że brak słów na opisanie tego. Władza nie zmieniła się od 4 kadencji bo nie pozwala nam na to stan osobowy naszego kraju. Przy wprowadzeniu systemu ze sztuczną inteligencją wybór przekazujemy wirtualnym obywatelom, którzy dokonują wyboru na podstawie naszych aktualnych działań. Nie ma wtedy ulubieńców albo sytuacji w której dana partia wygrywa 5-tą kadencję z rzędu, bo opozycja nie jest w stanie ich pokonać przez braki kadrowe.

Tego chciałbym więcej w II Federacji - sprawiedliwej i sensownej polityki, która nie opiera się na staniu jak widły w gnoju w jednym, nudnym i bezsensownym miejscu.

Opublikowano
21 hodin temu', Waksman povede'l:

Cóż, jakimś pomysłem jest wprowadzenie muratyckiego systemu w centrali ale w dostosowanej formie. Przede wszystkim rzadsze aktualizacje Stanu Państwa, żeby dać czas politykom na jakiekolwiek działanie - może raz lub dwa razy w tygodniu? Według mnie grywalizacja rozgrywki to coś, czego nam po prostu potrzeba. Chciałbym cały proces wyliczania danych zmieniających stan państwa zautomatyzować, jednak z tego co czytałem, to na tą chwilę może to być niemożliwe do wykonania. Nie zmienia to jednak faktu, że wdrożenie systemu przy aktualizacji ręcznej da nam same profity. Nordacka polityka przestanie być nudna. Teraz jesteśmy w stanie tak beznadziejnym, że brak słów na opisanie tego. Władza nie zmieniła się od 4 kadencji bo nie pozwala nam na to stan osobowy naszego kraju. Przy wprowadzeniu systemu ze sztuczną inteligencją wybór przekazujemy wirtualnym obywatelom, którzy dokonują wyboru na podstawie naszych aktualnych działań. Nie ma wtedy ulubieńców albo sytuacji w której dana partia wygrywa 5-tą kadencję z rzędu, bo opozycja nie jest w stanie ich pokonać przez braki kadrowe.

Tego chciałbym więcej w II Federacji - sprawiedliwej i sensownej polityki, która nie opiera się na staniu jak widły w gnoju w jednym, nudnym i bezsensownym miejscu.

Proponuję otworzyć jakiś wątek poświęcony reformie systemu politycznego II FN, bo dyskusje na Discordzie są aż zbyt dynamiczne.

15173543_Symbole_b3Fstw.png.e11e872a1d6dc8abb4a2b65b8439dc0b.pngArcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.

antipixel_fuckai.png.2234e8406de189745750e93caba1159e.png

  • 7 miesięcy temu...
Opublikowano

Ja bym chciał więcej ludzi w Federacji, więcej biznesów i więcej automatyzacji. Tak na dłuższą metę nie robi dla nas różnicy, ile mamy regionów i państw członkowskich, ale ile osób u nas realnie działa... Ile osób angażuje się w aktywność innych osób. Pisanie dla samego siebie nie ma sensu.

15173543_Symbole_b3Fstw.png.e11e872a1d6dc8abb4a2b65b8439dc0b.pngArcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.

antipixel_fuckai.png.2234e8406de189745750e93caba1159e.png

Opublikowano

Więcej Winkulii, Voxlandu, Magnifikatu, Hawilandu i Brodrii.

  • Kocham to! 1

/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej

Opublikowano

Więcej kiryzmu, mniej odwiecznego pożądania aktywności.

  • Kocham to! 1
x-Augustus Helmut Lew Istvan Visarionowicz von Hagsen de la Sparasan de Harlin Pasha Hurrdur Iszsza
(August von Hagsen de la Sparasan de Harlin)
Kapłan kiryjski, były Prezydent II Federacji Nordackiej 
 
Discord:
August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022
 
101005704499837848.pngWierny Przenajświętszego Kościoła Kiryjskiego
Opublikowano

Ja nowych twarzy chciałbym. 

Jego Eminencja mgr. net Henryk  Tymoteusz  książę  kardynał  Ziemiański-Wieniawa OSI 

Arcybiskup achkovski  

Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria 

Hrabia Bari 

Baron Andalo 

Kawaler Imperium Kiryjskiego herbu Ziemianin 

101005704499835679_t.png.bc071a3c5ce1755f8295c1aadb75cf4c.png

1260.png

 

 

Opublikowano
19 godzin temu, Kamiljan de Harlin napisał:

Tak na dłuższą metę nie robi dla nas różnicy, ile mamy regionów i państw członkowskich, ale ile osób u nas realnie działa... Ile osób angażuje się w aktywność innych osób. Pisanie dla samego siebie nie ma sensu.

To może być kontrowersyjna opinia, ale moim zdaniem jest nas zbyt mało, by zapewnić stabilną aktywność w tylu miejscach na tak rozbudowanym forum, w tym niestety także w regionach. Wiem, że to fundament Federacji, ale uważam, że jest to dość problematyczne. Właśnie dlatego skupiamy się głównie na pisaniu narracyjnych postów, a za mało na bezpośrednich interakcjach między sobą.

Ale może to tylko moje mylne wrażenie – w końcu jestem tu stosunkowo krótko.

(-) Maarik Vettari

Opublikowano
31 minut temu, Markus Wettin napisał:

To może być kontrowersyjna opinia, ale moim zdaniem jest nas zbyt mało, by zapewnić stabilną aktywność w tylu miejscach na tak rozbudowanym forum, w tym niestety także w regionach. Wiem, że to fundament Federacji, ale uważam, że jest to dość problematyczne. Właśnie dlatego skupiamy się głównie na pisaniu narracyjnych postów, a za mało na bezpośrednich interakcjach między sobą.

Ale może to tylko moje mylne wrażenie – w końcu jestem tu stosunkowo krótko.

Ale tych regionów wcale nie jest tak dużo. Odejmując państwa czysto fabularne i "podprowincje" mamy tylko Muratykę, Imperium Kiriańskie i Imperium Nandyjskie. Każdy z tych regionów ma własną historię i specyfikę. To naturalne, że czasem większą uwagę przyciągają prowincje, a czasem regiony. Nie musimy produkować postów na akord według ustalonych proporcji aktywności między centralą i regionami. Róbmy to, co w danej chwili sprawia nam najwięcej frajdy. 😉

  • Lubię to 1

/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej

Opublikowano

Jasne, nie chodzi o pisanie na siłę, ale mimo wszystko warto zastanowić się nad zwiększeniem liczby inicjatyw angażujących obywateli. Oczywiście realioza też ma tu duże znaczenie, ponieważ napisanie luźnego posta narracyjnego jest mniej absorbujące niż zaangażowanie się w projekt, który wymaga stałej uwagi. Złoty środek pewnie sam się wypracuje. 😄

(-) Maarik Vettari

Opublikowano
1 godzinę temu, Markus Wettin napisał:
21 godzin temu, Kamiljan de Harlin napisał:

 

To może być kontrowersyjna opinia, ale moim zdaniem jest nas zbyt mało, by zapewnić stabilną aktywność w tylu miejscach na tak rozbudowanym forum, w tym niestety także w regionach

Jest nas też za mało na Nordacie jako kontynencie, aby w każdym niepodległym państwie mieć stabilną aktywność, na tak wielu różnych forach. II Federacja Nordacka realizuje ideę skupiania aktywności mikronautów w jednym centrum - razem tworzymy więcej, wchodzimy częściej w interakcję, prowadzimy więcej rozmów, mamy więcej frajdy. Razem mamy więcej informatykow i programistów, grafików i kartografów, pisarzy i polityków. Efekt ekonomii skali sprawia, że im więcej osób zgromadzi się w jednym miejscu, tym więcej jedna osoba może zrobić mniejszym wysiłkiem.

Ewentualna redukcja liczby regionów to już odleglę plany, wymagające woli obustronnej. Udało nam się niedawno doprowadzić do zjednoczenia prowincji Imperium Kiriańskiego z wspólnotą Państwa Westland, dzięki czemu dwa podobne regiony stały się jednością. Ale przy tym była obustronna wola unii, niemal zerowy sprzeciw i pelne poparcie ze strony zarówno dawnej Insulii jak i Kirianii.

  • Lubię to 2

15173543_Symbole_b3Fstw.png.e11e872a1d6dc8abb4a2b65b8439dc0b.pngArcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.

antipixel_fuckai.png.2234e8406de189745750e93caba1159e.png

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...