• Lubię to 1
  • Kocham to! 5
  • Haha 1
  • Wow 1
  • Zły 1
Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
NAP

Erik Otton von Hohenburg

Obywatel Winkulii
  • Postów

    131
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Erik Otton von Hohenburg

  1. Może w Volkianie pojawią się z tej okazji plakaty z 7 strzałami?
  2. Niech żyje Volkian i rozkiwta przez wiele kolejnych lat, tak samo jak przyjazń winkulijsko-volkiańska!
  3. Droga do Tirion choć długa i żmudna odbyła się bez przeszkód i niebezpieczeństw - miasto zastano wyludnione, budynku mieszkalne, monumentalne pomniki władców elderlandzkich i infrastruktura publiczna nie będąc użytkowana od lat porosła rdzą i chwastem - co cenniejsze przedmioty dawni mieszkańcy zabrali ze sobą w podróż do Królestwa Dreamlandu, z której już mieli nie wrócić. Według posiadanych informacji ledwie 5 procent mieszkańców regionu z roku 2020 pozostaje nadal na obszarze wicekrólestwa zorganizowani w rozrzucone po całym kraju komuny w oczekiwaniu na powrót władzy centralnej...
  4. Jeżeli takie jest prawo - niech więc tak będzie.
  5. Wpierw na brzeg wyszedł kapitan oraz część załogi po uprzednim uprawnieniu się, że rejon lądowania jest całkowicie bezpieczny i najpewniej bezludny, zabrali ze sobą wszystkie niezbędne sprzęty, broń i mapy i udali się w poszukiwaniu drogi do Tirion - dawnej stolicy kraju. Tymczasem załoga statku już rozmyślała nad tym jak najefektywniej wykorzystać każdy centymetr plaży budując osiedla na terenach zalewowych oraz gdzie ruszyć z hodowlą glizdy kalifornijskiej...
  6. 14 kwietnia, gdy ląd winkulijski schował się już za horyzontem, okręt napotkał wielogodzinny storm, a gdy ustał pasażerowie i załoga spostrzegli, że znaleźli się daleko od wybrzeży nie tylko starego kraju, a ile jak się zdawało - Nordaty wogóle. Wieczorem gdy słońce wisiało już nisko za horyzontem ich oczom ukazał się widok nieznanego im wcześniej lądu - nawigator statku pewnością siebie w głosie oznajmił, że znajdują się na północ i zachód od Moreniki, konkretnie wyspy Fardon, a sam kraj nie mógł się nazywać inaczej jak - Tanequetil
  7. Ze swojej strony chciałbym serdecznie podziękować wszystkim głosującym na mnie - ogromnie cieszy mnie zaufanie jakim mnie darzycie, jest to dla mnie nie tylko wielki zaszczyt, ale co ważniejsze zobowiązanie do dalszej pracy na rzecz wielkiej i wspólnej dla nas wszystkich Winkulii. Przyznam, że jestem zaskoczony faktem że tak wiele osób mimo wszystkich moich wad, których z pewnością niemało zdecydowalo się mi zaufać! Jak mam nadzieję ów kredyt zaufania nie pójdzie na marne.
  8. Wasza Królewska Mość, Składam wniosek o uhonorowanie Leszka Ebe-Grünera, lub przynajmniej tego rozważenie Orderem Korony klasy drugiej za prowadzoną w Winkulii działalność sportową, oraz przyznanie Jego Ekscelencji honorarium w wysokości 300 renów winkulijskich lub ich równoważności w walucie obcej. Przyznanie tego odznaczenia w mojej opinii nie tylko stanowi godne uhonorowanie jego zasług w dziedzinie rozwoju kultury sportowej w Związku Winkulijskim, ale jest również formą (i tak z resztą symbolicznej) rekompensaty ze strony państwa winkulijskiego za szkody poniesione w wyniku aresztowania i przerwania organizowanego przez niego eventu sportowego. Nie chcę aby złożony przez mnie wniosek stał się ponownie zarzewiem sporu o słuszność samego aresztowania, ani tym bardziej sporu o bieżącą politykę - niemniej uważam, że dojrzałe państwo za jakie pragniemy uchodzić powinno brać również ten aspekt pod rozwagę w przypadku przyznawania swoich zaszczytów państwowych, nie zależnie co kto myśli samym zainteresowanym. Z poważaniem E. O. v. H
  9. Winkulijski galeon Aleksander van der Egval zbudowany na zamówienie Winkulijskiej Kompanii Patodeweloperskiej opuścił port w najdalej na południe wysuniętym punkcie metropolitalnej Winkulii i udał się na nieznane wody. Na pokładzie znalazło się 160 winkulijskich deweloperów ściąganych dekretem królewskiego nadzoru budowlanego w poszukiwaniu ziemi obiecanej na dalekich wodach mikroświata...
  10. Najwyraźniej niektóre osoby tak bardzo pragną dobra Nordaty, że niedługo będziemy musieli go strzec przed nimi jakby to Stanisław Jerzy Lec powiedział.
  11. Winkulijczycy, Ostatnie wybory a następnie wotum nieufności dla rządu barona von Trintza, unaoczniła nam wszystkim jak w praktyce krucha i podatna na zagraniczne wpływy jest winkulijska demokracja jak kruche jest nasze bezpieczeństwo informatyczne i międzynarodowe otoczenie. Niemniej jednak nie zebraliśmy się tu w tym miejscu by rozdrapywać stare urazy i niezagojone rany - chcemy Winkulii ambitnej, silnej i zdecydowanej z poważnym rządem, który przeprowadzi kraj przez okres burzy i naporu i nada mu nowe oblicze - nowa konstytucja, kodeks cywilny, ustawa o finansach publicznych czy prawo o dworze królewskim, to konkrety które zamierzam wprowadzić gdy zostanę premierem Związku Winkulijskiego - Winkulia nie może dłużej pozostać krajem fantomowego prawa. Nie jest to rzecz jasna wszystko, co zamierzamy wprowadzić by uczynić nasz kraj silniejszym, lecz być może ważniejszym jest to czego NIE zamierzamy wprowadzić, a co usiłują nam usilnie przypisać pewne środowiska polityczne w kraju i zagranicą. Po pierwsze Winkulia pod moim kierownictwem NIE opuści Nordackiej Unii Informatycznej - w obecnych warunkach nie widzę żadnego uzasadnienia dla tego typu posunięcia i szczerze powiedziawszy czuję się zaskoczony, że ktoś mógł podnieść wobec nas tego typu zarzut. Nie wykluczam, że organizacja ta wymagałaby reformy, niemniej sama jej idea uczestnictwa w niej w pełni obsługuje nasze interesy. Po drugie NIE jesteśmy partią zemsty - nie jest naszym celem prowadzenie prześladowań politycznych w stosunku do upadłego rządu - wręcz przeciwnie zapraszamy ich do udziału w kolejnym rządzie, reprezentowania naszego kraju w NUI jeśli tylko są gotowi do merytorycznych rozmów. Nie mamy także w swoich zamiarach zdetronizować obecnego monarchy - choć jestem zdania, że popełnił on kilka istotnych politycznych błędów, nie jest to powód do powód do podnoszenia takiego postulatu. Nie zamierzamy także istotnie uszczuplić prerogatyw królewskich, przynajmniej w granicach zdrowego rozsądku Po trzecie NIE chcemy ochłodzenia relacji z Federacją Nordacką - wręcz przeciwnie, dostrzegamy potencjał do współpracy na wielu polach od kultury, przez gospodarkę po integrację sądowniczą. Mam nadzieję, że ten krótki wpis wystarczy, aby zapobiec rozpowszechnianiu się fałszywych informacji na temat programu winkulijskiej polityki.
  12. Proponuję: 1. Odwołać barona Burka von Trintza z urzędu premiera, oddać mu jednak w kierowanie resort spraw wewnętrznych i nadać symbolicznie teke wicepremiera. 2. Zachować stanowiska dla wszystkich dotychczasowych ministrów. 3. Spisać wspólny program zmian konstytucji i w polityce wewnętrznej - według mnie skrócenie kadencji rządu do 4 miesięcy obniży temperaturę sporów politycznych i emocje z kolejnym wybranym rządem. 4. Odbudowa armii, bardziej przejrzysta gospodarka finansowa. 5. Wybór nowego ministra stanu - niekoniecznie mnie. 6. Dokonanie zadośćuczynienia za dotychczasowe afery - wystosowanie przeprosin dla wojska, Volkianu, rządu FN... Myślę, że jest to dobry kompromis na początek.
  13. Być może warto byłoby rozważyć jakąś ugodę że stroną rządową - według mnie Burek mógłby pozostać na stanowisku MSW a ktoś inny premierem, lub też kadencja Burka mogłaby zostać skrócona do 3 lub 4 miesięcy zamiast 6 (ogółem uważam, że konstytucyjna kadencja rządu powinna pozostać skrócona do 4 miesięcy jak jak we większości państw wirtualnych).
  14. Poza tym cokolwiek by nie powiedzieć o Waksmanie i Robingrenie, ja wcale ich nie bronie, ale aktualnie czy to się komuś podoba czy nie to mają kontrolę nad rządem FN, państwa z którym współegzystujemy na jednym forum i łączy nas szczególna relacja, więc w takich warunkach szef rządu mógłby chociaż sprawiać pozory powściągliwości - gdyby to były przepychanki słowne na discordzie z Królem Dreamlandu czy Skarlandu, to mógłbym się zgodzić, że faktycznie może nie należało gryźć się w język. Jest to w sumie całkiem zabawne, że mi prostemu szaremu obywatelowi nie sprawującego żadnego istotnego urzędu w czasie afery nandyjskiej wytyka się ten fakt, jak gdybym to ja odpowiadał za politykę zagraniczną Związku Winkulijskiego.
  15. Być może istotnie zostawiło to niepochlebne wrażenie, tylko w takim wypadku jak długo mam czekać na zatarcie winy?
  16. Może nie jestem obiektywny w tworzeniu swojej własnej samooceny, ale istotnie potrafię być konsekwentny w tym co robię - wiem, że do znudzenia przytaczam fakt, że od 8 lat działam w tym kraju i zostawiłem na naszym starym forum jakieś trzy tysiące postów, ale nie wiem jak inaczej mam wykazać siłę swojego charakteru? - gdyby istotnie było tak jak uważa pan premier, że mój charakter jest moją słabością, to mógłbyś być pewien, że tej rozmowy by nie było - już dawno porzuciłbym mikronacje i nie miałbym żadnego powodu by stać ci na przeszkodzie w sprawowaniu władzy. Z resztą ja sam nigdy nie twierdziłem, że jestem człowiekiem idealnym, któremu nic nie można zarzucić. Niemniej zaleciłbym ci dokonać autorefleksji nad własnym charakterem, ponieważ problem nie tkwi w stateczkach, czy nawet w tym jak postąpiłeś w przypadku Leszka tylko w twoim stosunku do ludzi - wyzywasz Robingrena od zjebów, innych od kurew Waksmana, a potem jesteś w szoku, że przeciwko tobie zebrała się opozycja?
  17. Aha, czyli to, że kiedyś coś odwaliłem daje ci niby mandat niebios do władania tym krajem po wieki wieków? Zgodnie z twoją logiką nie powinienem ci był oddać władzy, ponieważ za moich rządów zrzekłeś się obywatelstwa winkulijskiego, gdyż nie zgadzałeś się z moją polityką i władać tym krajem do dziś.
  18. Uchwała Folkstagu z dnia XX kwietnia 2026 r. ws. udzielenia wotum nieufności dla rządu Na podstawie art. XVI Małej Karty Związku Winkulijskiego z dnia 09.03.2026 Folkstag Związku Winkulijskiego udziela wotum nieufności dla Rządu Królewskiego pod kierownictwem Ministra Stanu Burka barona von Hohenburg de Trintza.
  19. Niemniej wydaję mi się, że jednak należałoby mimo wszystko podjąć debatę nad wnioskiem o wotum nieufności.