Skocz do zawartości
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

Barhir az R-Z-Emre

Obywatel Siyah
  • Postów

    396
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Treść opublikowana przez Barhir az R-Z-Emre

  1. Tam będzie się mówić po polsku, arabsku czy gwarą?
  2. Oficjalne stanowisko Sułtana Barhira az Ruzmari-Zentawi-Emre w sprawie przebywania obywateli Księstwa Sarmacji na terytorium Wielkiego Sułtanatu Siyah Przebywanie na terytorium Wielkiego Sułtanatu Siyah obywateli Księstwa Sarmacji jest niemile widziane. Księstwo Sarmacji, poprzez lata krzywd wyrządzanych muzułmanom oraz prowadzenie polityki nazistowskiego imperializmu, doprowadziło do sytuacji, w której muzułmanie nie chcą widzieć mieszkańców Sarmacji na swojej ziemi. Te bolesne doświadczenia i cierpienia pozostawiły głębokie rany, które trudno zagoić. Jako człowiek z otwartym sercem, będący batem na chrześcijan z mrokiem w sercu, ale również tarczą dla tych chrześcijan, których bronię przed ich nazistowską władzą, ogłaszam, że każdy Sarmata jest niemile widziany w Wielkim Sułtanacie Siyah. Nie wprowadzam blokady na granicy, ponieważ miłuję pokój i wierzę w możliwość pojednania. Zapraszam jednak do Siyah każdego Sarmatę, który potrzebuje uciec od terroru nazistowskiego reżimu. Gwarantuję azyl polityczny oraz godne życie dla tych, którzy szukają schronienia i bezpieczeństwa. Jednocześnie stanowczo ostrzegam, że każdego nazistę sarmackiego, który zlekceważy prośbę o niepojawianie się na terenie Sułtanatu, uznam za terrorystę. W przypadku nasilenia się prób nielegalnego przekraczania granicy, wyciągnę daleko idące konsekwencje wobec sprawców. Niech pokój i sprawiedliwość będą przewodnimi wartościami naszego Sułtanatu. Sułtan Barhir az Ruzmari-Zentawi-Emre.
  3. Nadaje Ci Panienko obywatelstwo Siyah.
  4. Kiedyś postawie sobie litr wódki przed kompem i spisze muzułmańskie bajki mikroświata.
  5. Muhammad-Al-Muhomor pisał w liście do ludu Festina-Fina: Muzułmanin jak go stać to może mieć 98 żon. Sułtan może mieć ich 99. 100 żon, pięknych, młodych i w stanie nienaruszonym otrzymasz po śmierci jak Islamowi będziesz wierny. 100 dziewic czekać będzie w raju na ciebie ale na ziemi za życia 98 tylko możesz mieć. Chyba że Sułtanem jesteś to 99.
  6. Bracie Bolku, nie martw się o moje rodzone dzieci. Sułtan nauczy swojego syna wszystkiego co potrzebne w życiu.
  7. Dzień dobry piękna Panienko, witaj w Siyah. Proszę czuć się swobodnie, jest Panienka w swoim domu.
  8. Umówiliśmy się, że sobie Pan już pójdzie. Proszę nie lekceważyć moich słów. Proszę się nie martwić o biednego opóźniacza. Mam potwierdzone informacje i pięciu świadków na to, że rodzyny z d. Sułtana zjadł srajmata.
  9. W granicznym forcie Al-Faradon panowała poranna cisza, przerywana jedynie cichym szeptem modlitw. Sułtan Barhir az Ruzmari-Zentawi-Emre, z powagą i miłością, pobłogosławił swojego syna Salima, przekazując mu szablę Ertana - symbol władzy i obowiązku obrony Wezyratu Al-Faradon. „Broń jej z honorem i odwagą, mój synu, bo to nie tylko broń, lecz symbol strażnika pokoju i sprawiedliwości” - powiedział Sułtan, spoglądając z dumą na młodego dziedzica. Po wzruszającym pożegnaniu, Sułtan wsiadł na swój magiczny dywan, który cicho uniósł się nad dziedzińcem fortu. Wyruszył w daleką podróż, lecąc nad bezkresnymi oceanami, mijając przeróżne lądy i tajemnicze krainy, które rozciągały się daleko na zachód. Jego celem były ruiny miasta NeoCity - dawnej stolicy NUPIA, gdzie wśród zgliszcz i zapomnianych ulic kryła się ruina domu, w którym niegdyś mieszkał legendarny Pel Nander. To właśnie tam Sułtan miał odnaleźć nici Nandera - magiczne włókna, z których powstanie dywan dla Królowej Adelaide, symbol potęgi jej królestwa. W sercu Sułtana tliła się nadzieja, że ta podróż przyniesie nie tylko skarb, lecz i nowe przeznaczenie.
  10. Ty McMelkorze, Ty stary grzybie, Piszę do Ciebie z pozycji człowieka, który stoi na straży pokoju i porządku na wyspie Faradon. Teraz to ja jestem strażnikiem tego miejsca, a Twoje wyimaginowane roszczenia do państwa nie mają tu żadnej mocy ani znaczenia. Szanuję historię Elderlandu i jego dawnych władców, ale nie zamierzam cofnąć się o krok przed Twoimi mrocznymi ambicjami. Będę stał niewzruszenie na straży pokoju Wezyratu Al-Faradon, chroniąc moich poddanych przed wszelkim zagrożeniem. Jeśli naprawdę chcesz załatwić tę sprawę jak mężczyzna, proponuję, byśmy rozstrzygnęli ją w walce na gołe pięści - twarzą w twarz, bez sztuczek i podstępów, męska napierdalanka. Niech zwycięży ten, kto ma siłę i odwagę. Z poważaniem, Sułtan Barhir az Ruzmari-Emre, Strażnik Al-Faradon, potomek Fazila, brat słońca i księżyca. Król nad królami, Pan nad panami, znamienity rycerz, niezwyciężony dowódca, niepokonany obrońca pokoju, wypełniający wolę samego Allacha, nadzieja i uspokojenie dla muzułmanów, budzący przestrach, ale i wielki obrońca chrześcijan oraz innowierców.
  11. McMelkor ukrywa się gdzieś. Na straży Al-Faradon pozostawiam mojego syna. @Salim Emre patroluj granicę, bądź czujny i wyłapuj szpiegów tego węża zdradzieckiego, starego grzyba. Ja zaś opuszczę niebawem Wezyrat ale przybędę gdy będzie potrzebował mnie mój lud.
  12. Szkoda była Egiptu.
  13. Crazy girl jest w łóżku! Smakowały rodzyny?
  14. Podziękuję Pani gdy przyniosę go w prezencie do Pani pałacu. Proszę życzyć mi powodzenia i opieki Allacha. Misja zdobycia dywanu dla Pani będzie bardzo niebezpieczna.
  15. Pani nie zna się na dywanach. No ale nic dziwnego skoro pochodzi Pani z kraju w którym nie macie takich cudów techniki. Latające dywany to nie samochody, statki czy samoloty. Nie produkuję się ich w fabrykach. Stworzenie takiego środka transportu to złożony ciąg wielu procesów technicznych, balistycznych, magicznych i rzemieślniczych. Dywanu magicznego nie można kupić w sklepie. Jest ich zaledwie kilka na całym Pollinie. Ja sam latam na używanym z Al-Rajn. Proszę jednak znać moje dobre serce. Jak tylko uporam się z tym śmierdzącym, starym grzybem McMelkorem, udam się na wyprawę by zdobyć potrzebne materiały, które później dzięki magii i odrobinie zabobonów przerobie na latający dywan dla Pani. Będzie sobie Królowa popierdalać na dywanie od pałacu do pałacu.
  16. Synu! Razem pokonamy raz na zawsze tego starego grzyba!
  17. Zabroniła mi pisać najebnym na forum i pisać do Pani.
  18. Synu, zostaw sport na spokojniejsze czasy. Przybądź do Al-Faradon, tam będziesz dowodził męstwa swoją szablą.
  19. W Pałacu Sułtana w mieście Fazil panowała poranna cisza, przerywana jedynie delikatnym szelestem jedwabnych zasłon i cichym śpiewem ptaków zza marmurowych kolumn. Sułtan Barhir az Ruzmari-Emre, po romantycznej i pełnej uniesień nocy spędzonej w łożnicy ze swoimi żonami - Eliną i Yasminą - wyszedł na dziedziniec, gdzie czekał na niego jego wierny jednorożec, przywieziony z dalekiego Elderlandu. Zwierzę było jednak smutne, a jego oczy pełne niepokoju. Barhir pogłaskał jednorożca po grzbiecie, gdy nagle przed jego oczami rozbłysła wizja. Mroczne siły McMorgotha, nie pozwoliły mu odejść na zawsze. Choć został zamordowany, dzięki odwadze Barhira, odrodził się w jednej z zapomnianych spelun Dreamlandu, przyjmując nowe imię - McMelkor. Teraz planował odbić swoje dawne ziemie, a jego mroczne zamiary zagrażały nie tylko jego wrogom, lecz także niewinnym poddanym. Sułtan Barhir poczuł ciężar odpowiedzialności za losy swoich ludzi w Al-Faradon. Bez chwili zwłoki postanowił wyruszyć do Wezyratu, by stawić czoła nadciągającemu niebezpieczeństwu i chronić swój lud przed cieniem, który znów zaczął się rozciągać nad ich ziemiami.
  20. Powstrzymam się od komentarza ponieważ zostalo mi to zabronione przez mój gabinet do spraw PR. Tak. Już istnieje to państwo. Nazywa się Wielki Sułtanat Siyah. Terytorium znajduje się na dwóch kontynentach: Na Nordacie niewielka wyspa przy wyspie Wyrtlandii to Sułtanat Nowy Siyah z stolicą w Fazil. W Morenice znajduje się Wezyrat Al-Faradon. To jest myśl! Przerobie swój dywan na rakietę i będę popierdalał w kosmos żeby udowodnić, że księżyc to półksiężyc, prawdziwy muzułmański i kosmiczny.
  21. Zgadzam się. Bracie @Thomas von Lisendorff czekamy w Siyah. Nawet do gości z Muratyki wyciągam dłoń jako pierwszy.
  22. Nie muszę mieć całej władzy. Ważne tylko żeby nikt nie podważył mojego statusu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...