Skocz do zawartości
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

Użytkownik Usunięty 233519

Mieszkaniec
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Użytkownik Usunięty 233519

  1. A czym? Bo chyba nie sprawami arbitrażowymi? ? Czy może jakiś abordaż się planuje? ?
  2. Ale kulega tyż nie rozumie... To proszę publicznie powiedzieć, do czego służy UTA w UN, skoro jedno z państw unijnych, konkretnie Insulia zwana powszechnie Nieinsuliją, kategorycznie odrzuca przestrzegania prawa, a nawet uchwala je, żeby było sprzeczne ze sobą... Powołuje do v-życia v-sąd, a wymierza sprawiedliwość poza v-sądem... Wać Państwo serio problemu nie widzicie? Ponadto, kiedy ostatni raz zadziałał ten UTA? Czy w ogóle chociaż raz zadziałał odkąd powstał? Z tego, co wiem, to nie, więc prosiłbym o jego usunięcie i nieodstraszanie nim przechodniów tj. tych, co muszą przez niego przechodzić chorując na niego...
  3. Przychodzi nieco zaspany Jasiu do szkoły i Pani się go pyta: -Jasiu, co to jest NUON? -A Pani nie wie, że się mnie pyta, czy sprawdza, czy już wiem? -Jasiu, załóżmy, że masz rację, a zatem? -Sarmacko-hasselandzki projekt nowelizacji ustawy o nauce
  4. A jeżeli morderca działa na skalę mikroświatową? To może warto by się nad tym pochylić? To nie mydło, które upadło pod prysznicem. ?
  5. Ale jaki jest sens trzymania pustej instytucji, skoro sprawiedliwość jest wymierzana w znacznie szybszy i efektywniejszy sposób? ?
  6. A co jeżeli spocznie na laurach? Oskrażony ma czekać i nie daj niesprawiedliwość, chodzić sobie wolno i dalej zabijać?
  7. Krótki ze względu na jego adekwatność i łatwość wykonania?
  8. Z racji szerzącej się szarańczy bardzo wrażliwej na zmianę ciśnienia w powietrzu, chciałbym rozpocząć debatę na temat całkowitego zamknięcia i zaarchiwizowania obiektu pod tytułem Unijny Trybunał Arbitrażowy. Uważam, że jest to kwestia bezdyskusyjna, ponieważ skoro dany v-kraj nie jest w ogóle zainteresowany prawem, a co dopiero rozwiązywaniem konfliktów w sposób cywilizowany, to zbędność tego organu jest wystarczająco uzasadniona. Pomijam już fakt, że jest to miejsce, które odstrasza swoją nicniedziejościąsię. Liczę, że reprezentanci się odpowiednio pochylą niżeli przechylą się na krzesełku, nad wyżej wspomnianym zagadnieniem. Z wyrazami najgłębszego szacunku, Vladimir Agucko
  9. Ale z tego, co wiem, ów Jego Mość reprezentujący Sąd Ludowy w Nieinsulii obecnie strajkuje i odmawia podejmowania się pracy sędziego do odwołania. Zatem, organ ten jest powstały na wyrost. Ponadto, przedstawiciel władz nieinsulijskich, Joahim von Ribertrop, stwierdził jasno: Zatem, jaki jest sens kreowania jakiegokolwiek sądownictwa, skoro strona nieinsulijska preferuje metody sclavińsko-trizondalskie ze szczyptą sarmatyzmu-dreamlandzkiego? Mija się ten Trybunał Arbitrażowy z celem, bo preferuje się metody znacznie szybsze, wprost proporcjonalne do Discorda, czyli natychmiastowe pozbycie się elementu potencjalnie zagrażającego...
  10. Ważne, żeby ławki były i kaczki pływające, abym mógł do nich z procy postrzelać. Lubię patrzeć jak odlatują w popłochu. ?
  11. Co do tej piczy, to idealny przykładem pizdowatości administracyjnej są władze Nieinsulii oraz Sarmacji. Oni się uczą administrowania v-ludźmi nie mając pojęcia jak forum działa, a o mikronacji to aż strach wspominać, bo to pewna iluzja zwana CHATĄ MORGANA, czyli ogólnie czujta się jak u siebie w domu, gdzie prawa żadnego nie ma znaczącego, ale jak coś się stanie, to wówczas je zastosujemy, aby wiedzieć jak postępować. ?
  12. Czy mógłbym prosić przykład jakiś do tego, co Wać Pani powiedziała?
  13. Cysorzu, a nie chcesz podać mi odpowiedzi też w milimetrach? Byłbym rad nie czytać tej waszej urojonej mądrości, która w żadnym pozytywnym stopniu nie przekłada się na rzeczywistość v-życia w danym v-kraju. Albo kreujecie v-kraj dla ludzi albo tylko dla zwierząt. Jesteście krnąbrnymi niedorozwojami! W zaparte leziecie w te Wasze pojebizmy. Czas najwyższy zaorać dzielnię Sarmy. Windsachównę powiesić dla przykładu i niech wisi skoro jej wisi i powiewa. Mężuś jej, Joahim, może pomagać przy jej powieszeniu. ? ?
  14. Z kim? Z tym dziadem sclavińskiego pochodzenia, który ze swą dziadówą sarmackiego pochodzenia kręcą lolki na nieinsulijskim stole? ? Jedyny porządny siedzi w nieinsulijskim sądzie ludowym i słusznie ogłosił tam strajk. Proponuję zabawę - rzut cysorzem w rozpędzoną ciężarówkę. Oczywiście będę trzymał kciuki za ciężarówkę. ?
  15. W takim razie przychodzę do danej mikronacji o nazwie Nieinsulia, aby następowały takie dni, w których tak zwana władza uznała, żeby ktoś nie istniał i nie będę ukrywał, że jest mi z tego tytułu niezmiernie miło. Pokazuje się tym samym do kogo ludzie MAJĄ NIE PRZYCHODZIĆ. Są oni antyreklamą dla samych siebie. Cały czas mowa o Nieinsulijczykach oczywiście. ? Szczerze? Mam to w nosie, czy się przychyli czy nie. Ważne jest to, co się stało. Porozumienia się z Nieinsulią? Niech zdycha, jak zdychała. ?
  16. A na podstawie jakich aktów prawnych z którego obecnego v-kraju się opieracie? Bo samodzielność u takich gównojadów jak Wy jest po prostu niewyobrażalna. Nie łechtajcie swego ego moją skromną osobą. Po prostu, wymyślcie coś sami i niech to nie będzie zerżnięte sami wiecie skąd... Kompromitujecie się na każdym kroku. Jesteście antyludzccy! Nawet Wasz nieinsulijski sąd się na Was, Nieinsulijczyków, wypiął! Jedyny porządny! Reszta do piachu!
  17. Powiedz lepiej, cysorz, od jak dawna obowiązuje ów przepis, na który się powołujesz...Piszecie prawo tylko pod ludzi, którzy Wam nie leżą jeszcze na cmentarzu! Jesteś nienaprawialnym imbecylem.
  18. Uznano mnie za śmiecia, którego należy wyrzucić. W świecie dobrowolnej zabawy jest to coś, co należy zakładać kiedy dołącza się do takiej, na przykład, Nieinsulii, że pewne osobniki wybiorą mechanizm pozamikronacyjnej eliminacji osobnika, który im nie leży, nie podpasił, nie wyraża się we właściwy sposób, nie robi czegoś zgodnie z literą prawa czy też czyimś "widzi misie". Jestem od 2012 roku w mikronacjach i zacietrzewienie jakie występowało wtedy, obecnie się jeszcze bardziej spotęgowało. Egzystencja wśród tak zwanych "nadwrażliwców" jest na dłuższą metę nie do zniesienia i osobnik taki jak ja, który jest po prostu zbyt agresywny dla tych nadwrażliwców. Ponadto, pyta się Szanowna, co zrobiłem - rykłem na te młodociane kurewki nieokrzesane, które ze wszystkim mają problem i nie dążą do rozwiązywania swych problemów, tylko zanurzają się po uszy w tym swoim bagnie. Oni jedzą zupę i się dziwią czy też zastanawiają się, dlaczego zupa ucieka im z narzędzia, którego używają do zjedzenia (strawienia) tejże... W ogóle nie biorą pod uwagę tego, że NIEADEKWATNE i NIEPRZEMYŚLANE narzędzie wzięli do łap czy też dłoni swoich, cudzych, aby wykonać zadanie w postaci zjedzenia zupy... Po prostu, utworzono już pewną modę czy też schemat, skoro nas nie lubisz bądź My Ciebie nie lubimy, to nie dołączaj do nas. Przecież pod kategorię "lubienie" czy "nielubienie" można podpiąć absolutnie wszystko i mechanizm EKSTERMINACJi czy też ALIENACJI działa wówczas bezbłędnie. Proszę zauważyć, że niejaki Zanik jest pewną traumą psychiczną dla Cesarza Nieinsulii. Wręcz się go boi, a mnie, Vladimira Agucko, ale nie tylko mnie, obywateli Cesarstwa Nieinsulii sprowadzał do miana botów czy też spamerów, bo ZA DUŻO RAZY BYLI AKTYWNI bądź pisali nie takie rzeczy, co on chciał. Nie masz się wychylać i nie masz wychodzić przed szereg, bo Cię wyśmieją bądź zgładzą. Ostrzegałem na discordzie nieinsulijskim, że czas zmienić narrację na terytorium Nieinsulii. Zapowiadałem tam swoje odejście z v-kraju ludzi "ciepłych", "mających dwie lewe ręce", "nieorientujących się w jakim v-kraju tak naprawdę działają", "uchodzących za specjalistów od administrowania v-ludźmi w v-kraju, a tak naprawdę najprostszych rzeczy nie potrafią bądź nie chcą robić wewnątrz v-kraju" - wolą administrować ludźmi, czego jestem swoistym przykładem, można powiedzieć, że na skalę mikroświatową. Cóż mogę powiedzieć na swą obronę - Brzydzi mnie CKLIWOŚĆ na umyśle mikronautów i przejawianiu się tego w ich słowach i czynach. A może lepiej tak, albo lepiej nie, albo tamto było spoko, ale nie bo tego to lepiej nie, ale jak tak, to nawet całkiem całkiem, ale ostatecznie, to bym wolała/wolał tak lepiej... Każdy normalny by powiedział wprost - ok, wiaruchna - nie wiem o czym do mnie gawarisz, przyjdźcie jutro albo wcale. Ja powiedziałem to w bardziej dosadny sposób, czego się nie wstydzę i powiedziałbym to drugi raz także mając w dupie, co tak zwana zakompleksiona Sarmacja ma zamiar o mnie wysmarować. Nie kazano mi lubić wszystkich, tak jak się tego oczekuje ode mnie w mikroświecie. Nie chceta się bawić, to mnie usuwajta. Taki paradygmat zwany też algorytmem wypracowano, to proszę z niego korzystać. Ja się bawię wybitnie w odróżnieniu do niektórych. ?
  19. Obaw nie mam żadnych, co by znaczyło, że jestem szalony, ale poszedłem za radą Wać Pana i udałem się do UTA, by wymierzyć buta ku temu, co udaje fiuta słodko pierdzącego, co jest tak naprawdę tak straszliwym gazem łzawiącym, że do teraz nie mogę przestać się śmiać. Nie chcąc przeszkadzać w obradach, chciałbym nadmienić, że moja kandydatura wyrażona wyżej jest wciąż aktualna.
  20. Może folwark? Bo i zwierzęta czasem mogą się pojawić. W cale nie nawiązuję do Folwarku zwierzęcego. ?
  21. Oskarżony: Cesarz Insulii, Kamiljan de Harlin-Wespucci Pokrzywdzony: Vladimir Agucko Dowód w sprawie: Decyzja Cesarza, Niekończąca się dyskusja nt. metodologii i sposobności karania na terytorium Cesarstwa Insulii Stanowisko pokrzywdzonego: W v-kraju, gdzie prawo jest tworzone na poczet chcianej bądź niechcianej chwili i urojonego zagrożenia, rodzi się realne zagrożenie, że idąc sobie spokojnie ulicami Cesarstwa Insulii dnia pewnego zobaczymy Uchwałę o neutralizacji zagrożenia dla bezpieczeństwa wewnętrznego, która odbiera v-życie danej osobie niczego takiego się niespodziewającej. Jest to akt, wg mnie, zbyt daleko idący i pokazujący w jak niestabilnym stanie jest władza Cesarstwa Insulii. Nawet nie napisano co się stało, w jakich okolicznościach dany czyn rzekomo powstał czy też powstał, co na to świadkowie zajścia, czy ktoś ucierpiał, czy polała się krew, czy rzekoma kobieta w ciąży poroniła i dziecko z krwią matki wypłynęło i popłynęło w siną dal. Jest zbyt dużo znaków zapytania w tej sprawie i sprawa aż woła o rozpatrzenie jej przez sąd międzynarodowy w celu skazania obecnego Cesarza Insulii, Kamiljana de Harlina-Wespucci, na schyłkę czy też wysyłkę na emeryturę. Nie wolno powierzać tak odpowiedzialnej funkcji państwowej jaką jest Cesarz, osobie, wg mnie, i mam nadzieję, że skład sędziowski wyrazi to też swym werdyktem, niespełna rozumu i niestabilnej, i znowu, w mojej opinii, niestabilnej emocjonalnie. Zresztą, zachodzi duże prawdopodobieństwo, co śmiało można dołączyć do akt sprawy, że obecny Cesarz Insulii, Kamiljan de Harlin-Wespucci, siedział w jednej ławce z Aleksandrem Novakiem z Federacji Repujerstanu, fascynatą i miłośnikiem kotów, co może wpływać znacząco, że dostał kota, nie mylić kosza, bo to Aleksander dostał i kota i kosza, a ten wcześniejszy, o ile mnie informatorzy nie wprowadzają w błąd, to tylko kota. Dlatego prosiłbym o: 1) Pozbawienie władzy Cesarza Insulii, Kamiljana de Harlina-Wespucciego na rzecz przedstawicielki sarmackiej na ziemiach insulijskich, Anastasi Windsachen, która, wg mojej skromnej opinii, dokona samozaorania Cesarstwa Insulii i pozwoli Unii Nordackiej zająć się odpowiednią dla tej ziemi uprawą przez pozostałe państwa członkowskie UN. Z wyrazami szacunku, Vladimir Agucko
  22. Z góry przepraszam za wypowiadanie się w miejscu niewłaściwym i usłużnie usypuje swoje czoło popiołem, ale ów akt jest pisany na kolanie i może takowy zostać sporządzony w każdym momencie względem każdego zamieszkałego na terytorium Nieinsulii pod byle pretekstem, bo tamtejszy Cysorz, co grzebienia zapomniał, ma takie "widzi misie" i próbuje je do siebie przytulać z zamiarem pozbawienia życia tychże misiów, co można śmiało podpiąć pod kategorię prawną szerzej zananą jako stręczycielstwo z zamiarem pozbawienia kogoś v-życia. Ów występęk powinien być, co słusznie zresztą zauważył reprezentant insulijskiego sądu, shańbiony i potępiony, niżeli jak to Sławetny Wać Waksman raczy sugerować, tj. pochwalany i publikowany. Uważam, że Nieinsulia tym występkiem strzeliła sobie w kolano, a nawet bym powiedział, że i też w głowę, co niestety prowadzi do zgonu wcześniej wspomnianej denatki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...