Skocz do zawartości
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

Użytkownik Usunięty 233519

Mieszkaniec
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Użytkownik Usunięty 233519

  1. I co żeś tu wysrał, Cysorz? Chcesz w ryj czy inna gama tortur ma Ciebie spotkać za te nazwiska?? Czy Insulia wyjdzie z Unii Nordackiej? Bo wiesz - albo Wy albo ja. ?
  2. Gdyby jakiś frajer sprzątał forum niekoniecznie z ludzi, to nie byłoby problemu...
  3. Zainspirowany słowami @Artur Kardacz zauważam ciekawe zjawisko, które się dzieje nagminnie poprzez zapatrzenie na sarmacką kulturę bytu. Na czym ona polega? Wg mnie na tym, że likwidujemy wszystkich, którzy, jak to Jego Mość Artur to zgrabnie nazwał, wyzywają... A może nazywają rzeczy jakimi wg nich są? Takie usilne trzymanie się poglądu, że trzymajmy się z dala od obrażających jest destrukcyjne, a co dopiero propagowanie metod ich eliminacji ze środowiska dobrowolnego... Wg mnie, Jego Mość Novak z Repujerstanu jest ciekawą osobistością i ten wyraz szaleństwa czy też odmienności jest wręcz wskazany. Od zawsze byłem przeciwnikiem zabijania odmienności, bo potem się narzeka, że jest nudno, gnuśnie i ogólnie wieje chujem, jak to dziad sarmacki zwykł mawiać.
  4. Proszę podjechać koparką przed Rezydencję władz muratyckich i się przypomnieć. ? Piachu im nawieźcie przed podjazd. Niech mają co robić. ?
  5. Źródło Może czas przestać tkwić w konfliktach i próbować je rozwiązać? Może nie w taki sposób, że się będzie skakało z mostu? ?
  6. No właśnie. Endrju jak zwykle w punkt zapytał. Takie łażenie z jednego forum na drugie jest męczące, ale też i frapujące. Dlaczego w ogóle powstał ten temat? Może warto zacząć rozmowy z tym arabskim wytworem, żeby złączyć, próbować scalić wysiłki? Z gnuśności nic nie ma. W ogóle, jak to się stało, że Jego Mość Andrzej Płatanowicz Ordyński stał się obywatelem Muratyki?
  7. Czyli nici z dealu? ?
  8. Przychodzi Cysorz Nieinsulii na Posiedzenie Inauguracyjne Prezydium III kadencji: -Szanowni, jako, że chciałbym zebrać kandydatów, to ogłaszam, że do dwóch wpuszczę do 23.03.2023r., ale jak przyjdzie mniej niż dwóch, to też wpuszczę i zamknę. Dziad sarmacki nadbiega i woła: -Ależ ja się zgłaszam! Nie zamykajcie, Nie zamykajcie! Przecież zawsze można poczekać. A co jak trzech wejdzie? I tak nic nie robimy, to po co się spieszyć? ??
  9. -Pse Panią Sarmację, bo ja mam takie zapytanie odnośnie inicjatywy użytecznej społecznie. -Tak, słucham Cię, Władziu. -Czy wejście w spór z Sarmatami jest inicjatywą użyteczną społecznie? -Oczywiście, że nie. Musimy się nawzajem szanować. -To co to znaczy, że coś jest użyteczne społecznie? -Uznanie czegoś użytecznego społecznie jest użyteczne społecznie. -Czyli trzeba potwierdzać, że inicjatywa jest inicjatywa i jeszcze udowadniać, że społeczną i użyteczną? -No tak, bo nie każda inicjatywa jest sobie równa. -A kto wydaje akt uznania inicjatywy, która jest społeczna i użyteczna? -Rada Ministrów i ona go rozpatruje JEŻELI w terminie 7 dni od złożenia wniosku o uznanie uzyska on pisemne poparcie CZWARTEJ CZĘŚCI OBYWATELI GŁOSUJĄCYCH W OSTATNICH WYBORACH DO SEJMU. ??
  10. Mam nadzieję, że są tam jakieś przystanki autobusowe, żeby móc się gdzie przekimać, a jak nie, to jakieś jaskinie na pewno macie. No chyba, że upaństwowiliście. ?
  11. Szkoda, że nie można go odstrzelić jak psa. Jakoś to przeboleje, że psina się pałęta po unijnych arteriach. Będę czworonoga podtruwał przy nadażających się okazjach. Formalina powoduje u mnie podrażnienie dróg oddechowych, a także łzawienie oczu. Sarmacko-dreamlandzko-lumeryckimi zwyczajami bardzo chętnie się podcieram. Ów przewód został zaczęty tylko w charakterze rozrywkowym, bo nieważny jest dla mnie wyrok tego trybunału, tylko to, co się stało. Tak czy inaczej, dziękuję za pochylenie się nad tą groteską i życzę mniej czy bardziej przyjemnych spraw do rozpatrywania! Kłaniam się, Vladimir Agucko
  12. Poślęcia z Nordackiego Parlamentu Unijnego się zjechały, by wszcząć debatę nad szóstą z kolei walutą, która miałaby wynagradzać Unijczyków za aktywność. Ktoś by się zapytał, a co z pozostałymi pięcioma? W sumie, to czterema, bo Nieinsulia się nie liczy. One istnieją i się ich używa w gospodarce v-kraju/krajów, czy sobie leżą odłogiem i stanowią odłóg - pole przez nikogo nietknięte... No może jakieś robaki i chwasty się zjechały, aby zrobić sobie posiadówę. Takie muza, wóda i gra gitara. Polalim, pochlalim i pogralim, no i kogoś po kolejną flachę trza posłać. Wypadło na szóstego z brzegu. Ten szósty nieco zdziwiony, co on tu kurwa robi. Koledzy mu przypomnieli, że piłeś z nami, to musisz iść teraz po kolejną, bo te, co już wypilim, to stoją puste. Ten się tam nieco ocknął i po części zajarzył, że coś tam przez przełyk z nimi puścił, no więc zaczął ubierać kurtalę tj. szykować się w podróż daleką, bo najbliższy CyPyEn był oddalony jak stąd do Sarmacji czy też Leocji. Gdy już był on ubrany, to rzekł do tych pińciu -Ej, chopoki czy tam damy, zamówicie mi taksówkę, bo ja ni wim czy dojdę sam. Poza tym, gdzie tu jest najbliższy CyPyEn? Ta piątka, czy tam czwórka, bo Nieinsula leżała pod stołem, wspaniałych się tak na niego spojrzała i mu chórkiem czy tam chujkiem wskazała - O tam, jak zbicza strzelił i dojdziesz! Powiesz, że od nas i będą wiedzieć jak liczyć. Ten ucieszony, że mniej więcej wie gdzie idzie. Szedł i szedł. Nie poddawał się. W myślach sobie powtarzał - Ja nie dam rady? W końcu doszedł do wrót przypominających wejście do Księstwa Sarmacji. Zapukał trzy razy, by mieć pewność, że usłyszą. Po trzech razach nikt nie otworzył. Zapukał czwarty i piąty raz tyle, że mocniej. Mały lufcik w bramie się uchylił i strażnik się spytał grzecznie - Czego chcecie, łachmyto? Myto żyście uiścili? Pozwolenie na rozłożenie leżanki macie? Limit na wnoszony wodopój ustalono? Edukację bezpłatną żeście przeszli i nie zeszli? Ten próbował zrozumieć choć jedno z tych pytań, ale w końcu rzekł do nich tak -Ja tu tylko po wódę dla mych kamrat z, o tam...No wiecie...Muratyków, Cześćradów, Kiriarów, Nie...Nie...tych nie, i Hawiów. No wiecie - pijem i tera nie pijem, bo ni ma, a wimy, że tutej macie, więc zostałem wysłany po wincyj. Strażnik litościwie spojrzał na tego łapserdaka i stwierdził -Ale my tyż pijim obecnie i nie chcem, żeby nam zabrakło, bo jak zabraknie to kto pójdzie, jak my z warty zejść nie możem. Wysłannik, szóstym zwany, nie dawał za wygraną -To siem świetnie składa, Panowie. Wy pijeta i My pijeta. Chodzi tylko o drobną pomoc w zapełnieniu naszego pragnienia. I Wam starczy i nam starczy. Chopoki mnie zabiją, jak wrócę ze zniczem. Przecież wosku topić nie będziemy i udawać, że wódę pijemy. Musi być procent składany dobrze kopiący. -No dobrze już. Przekonałżeś nas swymi zdolnościami negosjasyjnymi. Masz tu flach parę i pamintaj, że rozliczacie się za to jak zwykle z Antonem. On tych tam, co wymieniłeś zna, więc im policzy jak zwykle. Lufcik w bramie się zamknął, a ten szedł z towarem ostrożnie, by donieść tę niby ciążę w całości...
  13. Przepraszam, ale czy nie można czegoś prostszego wymyślić? Zresztą, jak można w ogóle myśleć o zobrazowaniu zamieszkania obywatela czy też mieszkańca UN skoro nie ma ścieżki wjazdu bądź wyjazdu danej jednostki w terytorium Unii Nordackiej... Ja, na przykład, nie wiedziałem gdzie się podziać na początku... Od razu na dzień dobry są te cztery kraje członkowskie i co?? Co ma potencjalny nowy/nowa poczynić jak tu, w sensie do Unii Nordackiej, przylezie?? Wy o jakiś niestworzonych komplikacjach debatujecie, a ludzie oczekują prostych rozwiązań... Na chwilę obecną 4 kraje członkowskie są położone na półce i oczekuje się od potencjalnego zainteresowanego, że do danego produktu się przywiąże... Nie dostrzegam, niestety, różnorodności...
  14. Był sobie razu pewnego Muratycki Prezydent. Albert Fryderyk de Espada mu było. Okno w pokoju, w którym się znajdował, było otwarte. Nagle doń, wleciała mucha. Siedział tak smutny w pokoiku i rozmyślał o niebieskich migdałach. Niewyobrażalne wnerwienie dopadło wówczas Prezydenta Muratyki. Kto śmiał do jasnej ciasnej wpuścić tę latającą istotę do mego pokoju? - wrzasnął z całych sił Prezydent Muratyki. Ganiał ją po całym pokoju, bo ta trzepotem swych maluteńkich skrzydełek, podobno, nie dawała mu zasnąć. Latała mu nad uchem i nie mógł zdzierżyć jej bytu. Wnet wybiegł ze swego pokoju cały rozwścieczony na twarzy, by okazać swe niezadowolenie. Zawołał powóz, który po niego podjechał i udał się do Cesarstwa Insulii. Gdy już zajechał na insulijskie ziemie, wszedł do miejsca, gdzie zasiedziali byli. Przystanął przy nich i żachnął się tam tak straszliwie, że podobno łza po policzku mu popłynęła. Panie i Panowie, ja już dłużej tak nie dam rady. Ona mnie już prześladuje. Wszędzie bzz bzz bzz. Robię wszystko, żeby usnąć, ale ta mi nie pozwala. Jak tu spać, Panie i Panowie? No jak tu spać? - wygłosiwszy tyradę nienawiści poszedł przycupnąć na taborecie przez moment, by złapać trochę oddechu, gdyż mówił na bezdechu. Podano mu szklanicę wody i zaczął mówić dalej - Mamy kodeks karny. Konkretnie rzecz ujmując art. 8, aby latającą istotę zgładzić, pojmać, pozbyć się...Cokolwiek, byle nie istniała. Wszak pałęta się po pokoju moim i mnie wnerwia na tyle, że mam ochotę wykręcić jej wszystkie skrzydełka i je po prostu zjeść. Muszę tylko... - zamyślił się przez chwilę i zaczął dalej rozprawiać nad swym nieszczęsnym losem - Wiem, co zrobię. Napiszę rozporządzenie, a może nawet sam wyrok Sądu Najwyższego o pozbyciu się najbardziej uciążliwej muszce, która nie daje mi spać. O! To będzie pomysł, który zaskarbi sobie uznanie, a ja się w końcu wyśpię. Zapomniałem, że to właśnie ja jestem zwierzchnikiem Sądu Najwyższego jako Prezydent Muratyki. Przecież mam dwie władze w rękach swych i mogę zabić tę muchę jednym świstkiem papieru. Toż to plan znakomity! - zadowolony z siebie, że doszedł do tak błyskotliwej konkluzji swych myśli nieposkromionych, chwycił za szklanicę i się napił. Jak już wytrąbił wszystko, co w niej miał, to znów wstał z kolejną porcją rewelacji -Wielmożni, słuchajcie! A może by tak schludną dyrektywę sporządzić, aby każdy kraj członkowski mógł wpisać tę nieszczęsną muchę na listę nieproszonych gości? Ja się wówczas wyśpię i Wy także. Proszę Was, abyście mnie wsparli w tym zamyśle, który ma zacne intencje wyspania się nas wszystkich. Nie pozwólmy, by mucha zrujnowała Nam życie! Do Sądu Najwyższego z nią, a jak będzie trzeba to do i Ostatecznego! Tu się na razie kończy przygoda Prezydenta Muratyki na ziemiach insulijskich.
  15. Dwór... To co, działkę niezabudowaną ma Pani? A co oni znowu za ustawkę planują? Wie Pani, ja nie chcę ich czytać, bo i tak pewnie nic nie zrozumiem. Jakby mi Pani to wytłumaczyła po swojemu, to będę uradowany. ?
  16. I całe szczęście. Niektóre fy coś tam, to mogą mieć to, co Pani posiada. Taka ciekawostka. ? ?
  17. Mnie mój przystanek autobusowy pasi, a Pani @Femme Mysteregdzie rezyduje? ?
  18. No to jak się udało rozwiązać spór bez sędziego, to można zamknąć sprawę. Tą bańkę Wam daruję, skoro nie macie tyle. ?
  19. Moja głowa jest zbyt cenna, żeby jej używać. Woli się ją ścinać. ? Tak też, ma Pani rację. Wolę bezgłowy chodzić po UN, ale nie tylko. ? ? Niektórzy nawet sugerują zaniknięcie mózgu, co mi oczywiście schlebia, bo takimi odwiertami jakimi niektórzy dysponują, to aż strach się porównywać, żeby ich nie skompromitować na arenie międzynarodowej. ?
  20. Już można zamknąć/zarchiwizować, bo dziady wyrzygały, to co nieopatrznie połknęły. ?
  21. Że co?? Nie będę wśród Fjutów siedział!
  22. Korci mnie, aby napisać niegrzecznie w stylu: Nie interesuj się, bo kociej mordy dostaniesz, ale napiszę grzeczniej: Czy Szanowny chce, abym się potruł?? To Wy podtruwacie ludzi. Nie ja.
  23. I ta duma, kurwa, z siebie... Ja pierdole... Gdzie ja wdepnąłem... ? ? Już teraz rozumić, dlaczego rzucania gównem się boicie... Przecież Wy macie nadmiar gówna obecnie... Proszę o wybaczenie, że dokładam kolejnego kloca w Waszej budowli Minecraftowskiej. ? ? Ach dopiero... Obiecująco kuźwa to brzmi. ? Co za spierdoliny, ja pierdolę... Idę sobie nalać szklaneczkę, bo na trzeźwo to nie da rady tego ogarnąć... ? Weźcie się kurwa ogarnijcie, bo aż nie chce mi się Was pizgać. ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...