Po kiego jest mi potrzebne wykształcenie z historii takiej Sarmacji do tworzenia historii przedinternetowej Muratyki, która ma wspólnego z Sarmacją tyle co piernik z wiatrakiem? Nie pojmuję tej logiki, to tak jakbyś powiedział - "Nie możesz tworzyć historii własnego kraju, bo nie masz studiów ukończonych na Uniwersytecie Bialeńskim, to trza papiren mieć!". Idąc tą logiką do bycia Prezydentem, posłem, ministrem, sędzią czy chociażby przedsiębiorcą potrzebne byłoby wykształcenie, no bo przecież jak ktoś bez wykształcenia (z Bialenii najlepiej ofc) ma przewodzić krajowi, pisać ustawy, kierować resortem, wydawać wyroki czy prowadzić firmę?
Dramat ?