Już jakiś czas temu mówiłem o tym, że chciałbym zmienić konstytucję. Ostatnio udało mi się stworzyć taki szkic. Polecam zapoznać się z obecną konstutycją, w celu porównania.
Projekt jest dużo krótszy, starałem się żeby tak było. Starałem się nie powtarzać rzeczy, które są już zawarte w innych aktach prawnych (np. kwestia symboli narodowych, szczegóły dotyczące organizacji Folkstagu, wymiaru sprawiedliwości, kwestie armii). Pozwoli to też łatwiej wprowadzić pewne reformy, bez potrzeby zmiany konstytucji. Skupiłem się na kwestiach podstaw ustroju, praw obywateli, hierarchii obowiązującego prawa. Zresztą i tak projekt wydaje mi się nieco zbyt długi. Lepiej żeby był jak najkrótszy, bo jak będzie za długi to nikt go nie będzie czytał - i w rezultacie nie będzie stosowany.
Co do proponowanych rozwiązań - projekt zwiększa w pewnych aspektach uprawnienia Króla i rządu, odchodząc od ograniczenia ich do roli tylko wykonawczej. Uważam, że nie ma co tutaj wiązać rąk. Przywiązanie do trójpodziału władz w państwie, które liczy góra kilku aktywnych obywateli jest no... bezsensowne. A jeżeli dany akt nie będzie się podobał - to aktem Folkstagu, które stoją w hierarchii wyżej, można je znieść. W taki sposób Folkstag może stanowić zawór bezpieczeństwa dla Króla (a Król dla Folkstagu dzięki prawu weta).
Wprowadzona (przywrócona?) została instytucja (może raczej nazwa) Stanów Generalnych. W historii państwa istniało już takie ciało, od 2020 roku. Tutaj Stany Generalne są, można powiedzieć, specjalnym posiedzeniem Folkstagu (de facto na to wychodzi, chyba że w przyszłości zmienił by się sposób wyłaniania Folkstagu), z wyższymi od niego uprawnieniami i możliwością przyjmowania niektórych rzeczy zwykłą większością zamiast 2/3 głosów. Zastępuje też instytucję referendum, bo de facto i tak wychodziłoby na to samo. Uważam, że ta nazwa dobrze pasuje do tej instytucji (w związku z czym Stany Generalne były w prawdziwym życiu™), biorac pod uwagę nasze mirkonacyjne warunki. Poza tym to ładna nazwa i już jakoś tam istniejąca w naszej rzeczywistości.
Zawarłem też przepisy o regencji, które umożliwiłyby państwu funkcjonowanie pod (zapowiedzianą lub nie) nieobecność Króla, jednocześnie nie wymuszając koniecznie opróżnienia tronu.
Zapisy odnoście Rządu Królewskiego zostały w zasadzie powtórzone za starą konstytucją.
Usunięto instytucję Rady Akcesyjnej (będzie też trzeba znieśc ustawę o niej) i możliwość pociągnięcia Króla do odpowiedzialności.
Usuniętą instytucję wymaganego kworum dla niektórych zmian, które i tak nie może być osiągnięte w warunkach działania naszego Folkstagu.
Co do pewnych wątpliwości, które posiadam - kwestia wolności obywatelskich. Napisałem, że te moga być ograniczone tylko wyrokiem sądowym (żeby uniknąć scenariusza z afery sądowej w II FN) - nie wiem jak tu ująć kwestię jakiegoś tymczasowego aresztu. Można przyjąć bardzo wolnościowo całkowitą rezygnację z takich instytucji. Na pewno jednak trzeba zrezygnować z przepisów kompetnie bezpieckiej ustawy o Kongsversaherheit . Konstytucja nie gwarantuje tez żadnych praw nieobywatelom, żeby uniknąć jakis komplikacji.
Nie zawarłem też żadnych zapisów o instytucji stanu wyjątkowego, jak w starej konstytucji. Myślałem, że może lepiej sotworzyć do tego osobną ustawę, ale można też tu coś dopisac tutaj. Chociaż sama instytucja jest w tekście projektu wymieniona.
Jakiś czas temu pojawiła się też dyskusja o kwestii sukcesji, np. o możliwości wprowadzenia monarchii elekcyjnej. Ewentualna zmiana konstytucji byłaby dobrym czasem na tę dyskusję, więc zachęcam do wyrażenia swoich opinii w tym temacie.
Proszę Państwa o wyrażenie swoich opinii w temacie całości reform. Inaczej ciężko będzie osiągnąć satysfakcjonujące dla całości rozwiązanie.
Co do zmiany konstytucji - w tym wypadku będzie potrzbne referendum (bo wymagane kworum jest de facto niemożliwe do osiągnięcia), które będzie musiał zarządzić albo Król, albo Folkstag.