Koniec końców jak dobrze na to spojrzeć to weźcie pod uwagę, że w tym momencie mamy taki sam status jak miała Brodria, kiedy jeszcze śp. Republika Bialeńska istniała. Jesteśmy w pełni niepodległym państwem, które ma prawo decydować o czymkolwiek chce i nikt nam krzywdy nie robi. (No prawie, ostatnio Waksman jebał się do mnie, że na Izydorze siedzę bo załatwiane jest wszystko od ręki, a 3 dni temu powiedział, że "zrobię Ci dziś te działy w dzienniku ustaw, które prosiłeś) Swoją drogą wyjście na swoje, czy ciągłe zmiany domeny, adresu itd. itd. zawsze kończą się utratą części obywateli. Bo jednak koniec końców nie mamy ze sobą ciągłego kontaktu. Często mamy też nowych i wychodzi jak wychodzi.
Co do tych naszych niesnasek bo tego boli to, a tamtego to widać, że spór Waksman-Dex to nie jest najlepsze co się dzieje. Mamy wspaniałego byłego obywatela, który udziela się praktycznie zawsze i praktycznie w każdej sytuacji, a teraz nie pojawi się tutaj bo po prostu z Waksmanem się nie lubi. Już pomijam ostatnią rozmowę z nim, gdzie tak naprawdę pojechał wszystkim ludziom czy to z NKI, czy NUI, że to są wszystko "waksmaniątka" i nie będzie nawet zaglądał na to forum... Przy aktualnych problemach z obywatelami to nie są najlepsze objawy przyszłości jeżeli tak będziemy postępowali. Uważam, że okrągły stół to bardzo dobre rozwiązanie.