Tak się zaczytałem w te wywiady i dochodzę do zastanawiających konkluzji dla mojej osoby.
Nie da się zaprzeczyć że Winkulia jest jedna z najaktywniejszych i najbardziej atrakcyjnych mikronacji nie tylko na naszym kontynencie ale i w całym mikroświecie.
Zastanawiam się jednak czym dla naszych sąsiadów jest wspomniany przez nich "quality content". Jakby sięgając pamięcią nie tak daleko wstecz przypominam sobie że Winkulijczycy w większości zajmują się próbami tworzenia jakiś narracji, wzajemnymi dyskusjami, ewentualnie ostatnio nasiliły się publikacje w ramach ich biblioteki gdzie (nie chcę wyjść na nie miłego) znaczna aktywność opiera się na przeklejaniu starych publikacji.
Nie widzę w tym wszystkim niczego nadzwyczajnego. Podobne aktywności w tym czasie mają miejsce w wielu zakątkach mikroświata.
Czymś nowym i nawet ciekawym dla mnie były np. Regaty organizowane przez @Benjamin Romanow, żałuję że nie zdążyłem wziąć w nich udziału ale właśnie takie inicjatywy można nazywać w moim odczuciu quality contentem.
Osobiście całkiem dobrze mi się współpracowało z obywatelami Winkulii jeszcze za czasów I Federacji jak już po jej rozpadzie. Patrząc przez pryzmat czasu Winkulia nie miała wcale jakiś znaczących międzynarodowych wydarzeń jakie zapadłyby mi w pamięć. Był oczywiście Rajd ale jego nie brałbym jako wyłącznego osiągnięcia Winkulii. Nie chcę też tu jakoś twierdzić że Muratyka w przeciwieństwie jakoś świetnie sobie poradziła, oba nasze kraje miały swoje lepsze i gorsze momenty ale nie mogę stwierdzić że jedna jakoś znacząco góruje nad drugą.
Dostrzegam za to pewną zasadniczą różnicę między Muratyką a Winkulią po rozpadzie I Federacji. Winkulia znacznie lepiej się ustatkowała. Powstanie władzy królewskiej w zasadzie stworzyło jednolitą i niezmienną scenę polityczną w kraju gdzie raczej na dobre powstrzymana wszelkie znaczące zmiany. Taka stabilność dla wielu może wydawać się bardzo atrakcyjna i kusząca.
Muratyka za to przeżywała dość burzliwy okres w swojej historii. Zmiany ustrojowe, ciągłe reformy, zmiany nurtów politycznych itd. Widać tu praktyczne przeciwieństwo które jednak może być równie atrakcyjne, możliwość wprowadzania tak daleko idących zmian również przyciąga osoby w dużej mierze znudzone stabilnością i jednolitym otoczeniem. Władza w Winkulii jest teraz niezwykle trwała i solidna ale co za tym idzie wyjątkowo odporna na poważne reformy.
Każda moneta ma dwie strony, wszystko ma swoje wady i zalety i to już od temperamentu i usposobienia danej osoby zależy który system i realia w nim panujące okażą się być bardziej atrakcyjny.