Obecnie symbole państwowe alias narodowe są określone tym dekretem z 2022 roku, przy czym nie chcę poruszać tutaj kwestii hymnu i flagi - ale kwestię herbu (herbów). Obecnie herbem Związku Winkulijskiego jest wedle ustawy "orzeł czarny patrzący w prawo [nie trzeba tego określać, bo to domyślna pozycja-B.] na tarczy czerwonej, godłem [herbem] Volkianu nakryty. Nad tarczą herbową korona królewska. Tarcza herbowa otoczona wieńcem złotym [w rzeczywistości nie jest to "wieniec" tylko łańcuch realnego orderu Złotego Runa], umieszczona na gronostaju królewskim [płaszczu]. Nad herbem korona królewska identyczna do tej nad tarczą herbową." [Generalnie blazonowanie jest do poprawy.]
Oprócz tego mamy dekret określa herb samej Winkulii - pozbawiony sercowej tarczy volkiańskiej. Chociaż pojawia się czasem bez miecza, na przykład tu, nie wiem czemu.
Herb - W polu czerwonym orzeł czarny dzierżący w prawicy miecz złoty [orężny i dziobaty w złoto] jest już symbolem bardzo starym i utartym. Za Uchastoka mieliśmy już emblazoment tego herbu, chociaż składający się z jakiegoś clipartu z google i rozdzielczość pięciu pikseli na krzyż [miecz też był w innej pozycji] - tak prezentował się w całej okazałości [korona i wieniec to już elementy dodane później]. W 2022 ta przaśna grafika została zastąpiona, w ramach tego właśnie dekretu, obecnym emblazomentem autorstwa Alfreda (z lekką pomocą moją) - wpisując się w generalny trend estetyzacji i profesjonalizacji czasów alfrediańskich.
Postśredniowieczna galanteria typu płaszcze etc., nie odpowiada osobiście mojemu gustowi estetycznemu (wolę prostsze formy). No ale nie ma co do zasady w tym nic zdrożnego, zawsze może funkcjonować wersja wielka i mniejsze herbu (jak dzisiaj dekretowy Herb Winkulii) No i wypadałoby usunać to Złote Runo, które jest tu całkiem bez sensu. Być może warto by pomyśleć nad opracowaniem heraldycznego przedstawienia Korony Świętego Szymona, żeby nadać zwieńczeniu własny-swój charakter. No i pomyśleć nad tym czy może przyjąć dla Winkulii jakiś klejnot (nawet jeśli nie będzie on widoczny na większości przedstawień - vide Polska w Grand Armorial équestre de la Toison d’or).
Natomiast problematyczny wydaje się mi się inescutcheon z herbem Volkianu. Zastanawiam się czy państwo winkulijskie ma w ogóle prawo do takiego eksponowania tego herbu - który ma przecież odrębnego właściciela - Socjalistyczną Republikę Volkianu (której zresztą zwiazek ze Związkiem jest dość specyficzny). Taki inescutcheon najcześciej też oznaczał osobisty herb panującego umieszczany nad właściwym herbem jego władztwa. Więc mogłoby to wyglądać tak, że Volkian czy jego władze sprawują władzę nad całym państwem winkulijskim. Tutaj jednak można by wysunąć kontrprzykład, który być może bardziej odpowiadał by sytuacji Volkianu w związku z Winkulią - czyli praktyka z angielskiej tradycji, gdzie mężczyzna żonaty z dziedziczką heraldyczną umieszczał jej herb na swoim w tarczy sercowej właśnie (escutcheon of pretence).
Ale największym chyba problemem jest dla mnie ideologiczna wymowa tego herbu. Symbole używane przez państwo stanowią przecież pewną deklarację ideową. Są również naszą chyba najważniejszą wizytówką (choćby ikonka na działach forum). A nasz herb sprawia wrażenie, że jesteśmy państwem komunistycznym. Tak jak władze centralne nie narzucają ideologii czy ustroju Socjalistycznej Republice Volkianu, tak samo Volkian nie powinien narzucać idei komunistycznej całemu państwu. Dlatego myślę, że trzeba będzie tego elementu się po prostu pozbawić. Tak samo nie ma, moim zdaniem, sensu rozróżnianie między herbem Związku a herbem Winkulii. Herbem państwa winkulijskiego powinien być po prostu herb (króla) Winkulii.