Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tutaj zgodnie z Tradycją Pierwszego Kirymu Patriarcha będzie zamieszczać swój specjalny typ dokumentu, tzw. Listy do Kirymu.

  • Lubię to 1

99792411588297495.png

Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan
w Winkulii jako Mikołaj III

101005704499837848.pngUżytkownik StemplaObywatel KirianiiWierny Przenajświętszego Kościoła KiryjskiegoAntykomunista

"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"

 

Opublikowano

Marsylia, 6 czerwca 4 AK

101005704499828372.png

"POWRÓT ŚWIATŁA NA PÓŁNOC"

 

 

Borys Patriarcha do Kirymu!

Bracia i siostry moje w Kirymie, który jest sługą Jahwe! Oświecenie Boże daje mi wizje was wszystkich i każdego z osobna, radujących się, odnajdujących Prawdę i Piękno w Pismach, Tradycji, w Shullkinacie i we wszelkich kanonach postępowania jako kirysta. Nie mogę wyrazić, jak wdzięczny jestem za waszego ducha, za wasz żar, za wasze poświęcenie i umiłowanie naszej wspólnej Sprawy. Ogarniam was wszystkich modlitwą.

Nie ulega wątpliwości, że Wiara nasza, przed czterema laty odrodzona, dziś okrzepła już i twardo wbiła w ziemię, wciąż dążąc i zbliżając się do dawnej chwały naszych przodków. Kiryzm rozprowadzany jest na wszystkie krańce świata, wiele ludów w ostatnich miesiącach nawet słyszy o Jahwe i Wieloksięgu; sporo również społeczności diasporycznych Kiriów, które dawniej porzuciły Przenajświętszy Kościół dziś odnawiają z nim jedność i łączność, uznając autorytet Patriarchatu Marsylii. Uczeni w liturgii, odnajdując w świadectwach historycznych ślady dawnych obrzędów, rekonstruują je w poszczególne ryty wewnątrz PKK. Uczeni w językach z coraz większym zapałem i skutecznością tłumaczą kolejne akapity naszych starych ksiąg. Na całym świecie ludzie odnajdują sens w byciu częścią chwalebnej Cywilizacji Spirytusowa.

Niestety, nie wszędzie jest tak pięknie. Jest jeszcze sporo ziem i lądów, odległych od Nordaty lub całkiem jej bliskich, gdzie kirystów się sponiewiera, ich obiekty kultu są niszczone, a społeczeństwo pogrąża się w mrokach brutalnych i prymitywnych kultów pogańskich. W większości takich przypadków decydujemy się przecież nie interweniować z całą naszą siłą i potęga, jeno z miłością i życzliwością nakłaniamy głupców, by wkroczyli na ścieżkę świętości i oświecenia. Czynimy tak, gdyż Jahwe dał nam takie oto przewodnictwo: "Szanuj więc brata swego niewiernego i cierpliwie tłumacz, póki nie zrozumie, że Panem jest Bóg". 

Są to słowa piękne i prawdziwe, lecz przecież w innym miejscu Trylogia podaje nam, jak to herezja ksjaonizmu przedostała się do umysłów wielkich i możnych Kirymu, jak to zawładnęła państwem i nawet Patriarchami na całe pięć pokoleń, ile też krwi i łez trzeba było przelać, by się od niej ostatecznie wyzwolić, by oczyścić Patriarchat i Świątynię Helmuta. Herezja ta, głosząca, iż Kiriowie nie otrzymali wcale Prawdy w większym stopniu niż inne narody i religie, stąd należy wszystkich równo traktować, jest obrzydliwością i kłamstwem. Szacunek nie wyklucza hierarchii. Patriarchat i Kiriowie nie są równymi ani nawet pierwszymi wśród równych, ale są suprematywni wobec wszystkich innych kultur, nawet jeśli one o tym nie wiedzą. Nie oznacza to, że mamy być jak straszliwe katy, lub też, że mamy zniewalać pogan, lecz z całą pewnością musi oznaczać, że będziemy trzymać się naszej Wiary i cywilizacji, nie będziemy pozwalać na ich sponiewieranie, gdy obce narody czynią często obrzydliwe, bezprecedensowe okropności. My sami nie jesteśmy lepsi od innych, gdyż wszyscy grzeszymy, lecz Kirym jako byt przez Jahwe powołany - owszem, jest lepszy niż inne kultury i cywilizacje. Tak mamy zapisane w języku faktów, czyli w patriarchycie.

Wszystkie te moje słowa nie zostały wypowiedziane przecież na próżno. Chciałem przygotować nimi was, Kiriów, na to, co powiem teraz. A mówię tak: są w świecie narody, które czynią grzechy tak okropne, że zdzierżyć tego nie możemy. Koniec czekania, koniec gładkich słówek. Należy z Mocą Bożą przeprowadzić krucjaty na te istne niezatapialne lotniskowce zepsucia. Łatwo jest mówić o prawości i potrzebie powszechnej świętości z swoich domów, żyjąc w bezpiecznych potęgach Nordaty. Trudniej, gdy za naszymi deklarajcami muszą iść czyny, prawdziwe poświęcenia z własnego czasu, własnych sił - a przecież tego wymaga od nas Jahwe.

Rónież starożytnym Kiriom epoki panowania Aaranoka II czy Hofajnosa łatwo było przyjąć święte Słowo Shullkinatu i wszytkie jego podniosłe idee, łatwo było wypowiedzieć wieczną wojnę Sprzeniewierzonej. Parę jednak pokoleń później Dzieje wymogły na ich potomkach zrealizowanie tych wszystkich deklaracji i pójście na dosłowną wieczną wojnę z Prokrastynacją, ze złem. Gdy na tajemniczym lądzie Nartland odkryto siły Prokrastynacji przygotowujące się do wyniszczającej inwazji na Świętą Wyspę, trzeba było zmierzyć się z tą grozą, trzeba było obronić swojego domu, potwierdzić swe słowa. Ówczesny Patriarcha zarządził więc atak wyprzedzający, który przeszedł do Historii jako Pierwsza Wojna Świetlista, rozpoczynając serię epickich konfliktów dobra ze złem. 

Wojna ta była jednoczeście pierwszą krucjatą, pierwszym zastosowaniem prawa zdobywczego wprowadzonego jeszcze w Shullkinacie. Przez następne tysiąclecia Kiriowie jeszcze wielokrotnie na wezwanie Patriarchy stawali pod bronią i przypływali (czy rzadziej - przyjeżdzali konno) do miejsc absolutnego zepsucia, takich, które tworzą zagrożenie zarówno dla Kirymu, jak i dla własnych mieszkańców. Przyjeżdżali do owych stolic grzechu i rozbijali je, wprowadzając tam oświecenie nauk kiryjskich i prawo Shullkinatu. Ta piękna tradycja została po raz ostatni podtrzymana w 2023 (1AK), gdy osobiście zarządziłem rozpoczęcie Krucjaty Brodryjskiej. Ona również osięgnęła sukces - rozbiliśmy bezbożny carat brodryjski, wyzwalając bratni kiryjski lud Eesti.

Dziś również jest potrzeba krucjaty. Na wyspie Lumeria, gdzie czas jakiś temu upadła jakakolwiek faktyczna państwowość, a lud pogrążył się w konfliktach i anarchii, pojawił się grzeszny i satanistyczny ruch o nazwie Kościół Krwi; szerzy swe nauki i zdobywa coraz to nowych wyznawców w miarę jak resztki administracji państwowej przestają funkcjonować. Kultyści niejakiego "Wielkiego Anioła", którego nazywają "Panem Krwi" wymagają od swych biednych wyznawców ciągłej ofiary z krwi, która jest wśród tych głupców uznawana za najwyższy sakrament. Jest to nie tylko niezmiernie głupie, ale również niebezpieczne duchowo.

Spirytusow ostro zakazywał jakiegokolwiek majstrowania przy krwi; w Pismach czytamy: "Tam zobaczył, że zarzynają zwierzęta [...] a ciało całe z nich palili, krew jeno rozpryskując do mis, a się w nich obmywali, i znaczyli nimi swoje ręce, i usta, i czoła, bo czcili krew i kult z krwią związany chcieli wprowadzić w Kirymie. [...] Na to wszystko rozgniewał się Spirytusow i połamał misę, a krew wsiąkła w ziemię. Tak im przy tym mówił w wielkim wzburzeniu: <<Bezbożnicy! Czemuż chcecie, żeby Kiriowie wrócili do zwyczajów swych barbarzyńskich z czasów przed Duchem Ognistym? Przecież to poganie i innowiercy czczą krew, bo nie mogą patrzeć wyżej, bo nie mają Boga. Oto postawiłem przed wami Boga, Jego imię Jahwe, i On to nakazuje nam żyć, jak przystało na człowieka światła, nie zaś pływać w krwi i błocie przeszłości. Teraz ukorzcie się i zakończcie swoje praktyki!>>".

Zasady Kościoła Krwi, takie jak "Każdy z braci i sióstr musi nosić błogosławione maski podczas liturgii krwi" i "Ofiara z krwi jest ofiarą najwyższą" narażają nie tylko wiernych tego poronionego tworu, ale również całą ludność Lumerii na ataki upadłych majarów i awatarów Prokrastynacji, która - jeśli nic z tym nie uczynimy - rozsiądzie się na niegdyś sławetnym Królestwie jak na swym tronie, tak, jak wiele mileniów temu uczyniła to z krajem ludu geuscha. Obecna Lumeria wraz z tymi całymi krwiopijcami roztaczającymi swe wpływy są odpowiednikiem duchowego państwa terorystycznego, które w każdej chwili może wypuścić pęki zepsucia na inne lądy. Należy to powstrzymać. Trzeba przywrócić w Lumerii prawość i porządek, i prawo Kiriów. 

Stąd też niniejszym zarządzam rozpoczęcie Krucjaty Lumeryjskiej. Wzywam wszystkie ludy i narody Kiriów, wszystkich wyznawców Jahwe i Wiary Kirymowej, wszystkich bojowników i wojowników, i żołnierzy, i uczonych, i pracowników, i medyków, i duchownych, i wszelkie masy ludzkie, by przepłynęły do Lumerii i przeprowadziły tam wielkie oczyszczenie duchowe. Wzywam Imperatora Kiriów i Prezydenta Federacji Nordackiej, wzywam Gubernatorów wszystkich guberni Monarchii Kiryjskiej, wzywam wszelkie sekty i odłamy kiryzmu, by ten jeden raz zjednoczyły się w wielkiej walce dobra ze złem. Ja sam już wydałem odpowiednie decyzje, by poderwać całą potęgę wojskową i duchową Państwa Kościelnego Kirym. I niniejszym mówię: kto z Kiriów stanie po stronie krwiopijców, na tego niech spłynie germa!

Cel jest to wysoki i do spełnienia trudny - wyzwolić Lumeryjczyków. Jestem jednak w kontakcie z wieloma pobożnymi kirystami, którzy będą w stanie poprowadzić siły naszego pospolitego ruszenia krucjatnego ku zwycięstwu, by potem w imieniu Jahwe wprowadzić administrację kiryjską na te ziemie. Pamiętajcie: nie idziemy na krucjatę, gdyż jest to łatwe, lub ponieważ ma nam to przynieść szczęście i spełnienie, lecz ponieważ jest to droga do życia życiem piękniejszym. To jest całe sedno tysiącleci kiryjskiej doktryny w pigułce.

Kochani moi - odwagi! Wiele poświęcimy, ale ostatecznie przecież zwyciężymy zło i odniesiemy zwycięstwo nad obłudnikami! Czyż nie to nam obiecał Jahwe, o ile będziemy postępować zgodnie z Jego przewodnictwami? Tak właśnie będzie! Przeto zaopatrzcie się w ducha i odwagę i zgłoście się do najbliższego punktu rekrutacyjnego w waszej okolicy. To już Patriarchat z Imperatoratem postarają się o to, by was wyposażyć i przenieść na miejsce. Lecz później wszystko będzie już zależeć od was.

Jahwe odbędzie sąd nad "Wielkim" Aniołem. Wybada, ile są warci jego kapłani, na ile można zawierzyć jego księgom.

 

Łączę błogosławieństwo,

(-) Borys
Patriarcha Marsylii i całego Kirioświata
Naczelnik Krucjaty Lumeryjskiej

DW: @Adelajda Radziwiłłówna@August de la Sparasan@Kamiljan de Harlin@Tadeusz I Wielki@Mieszkaniec M. Kiryjskiej

  • Kocham to! 1
  • Wow 1
  • Sigma 1

99792411588297495.png

Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan
w Winkulii jako Mikołaj III

101005704499837848.pngUżytkownik StemplaObywatel KirianiiWierny Przenajświętszego Kościoła KiryjskiegoAntykomunista

"Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...