Burek 1 184 Opublikowano 31 Stycznia Opublikowano 31 Stycznia kiedyś już pisałem jak bym widział ewentualny baronaż w tymkraju a moze zrobic tytuly nizsze rowniez, moze powiazane z orderami z orderem sw szymona i I klasy orderu korony (z tych co mamy) można powiązać godność rycerską i tytuł (nie kawalera, bo nie dość że w mirko trochę przeruchany to jedna rycerz jest 1) bardziej germański 2) niesie za sobą bardziej fajniejszy wajb imo. dla kobiet tez tytul jako rycerz albo RYCERKA (feminatyffki) a nie zadna dama... bo jednak tytuł damy pozbawia tej rycerskosci, a wolalbym jednak swiadomosc ze jest IDENTYCZNA godnosc dla mężczyzn i ewnetualnych kobiet, nie żaden ekwiwalent tylko TO SAMO. ponizej (np. II klasa orderu korony) - coś ala francuski ecuyer, angielski esquiere (w germanskiej wersji Schildknappe albo Edelknecht) - po polsku giermerk nie jest zbyt fortunnym imo tlumaczeniem, i to chyba dosc pozne zapożyczenie post-średniowieczne (i nigdy nie miało innego wajbu zdaje się od chłopca-pomocnika, a nie jak w koncu na zachodzie - godności niżej-niż-rycerska). Można wysilić się na słowotwórstwo w tym przypadku - kalkując coś z tarczą - typu tarczowy, tarczonosza? ocywiście zrobi się też jakieś tłumaczenie na rdzenny język, ale to jest trochę osobna dyskusja (była ostatnio na forum) zostala iii klasa (np. orderu korony) tutaj też można coś wymyślić - moze KOMPAN (ala brytjski Companion of Honour), dający wajb zaufanego królewskiego dworzanina @Obywatel Winkulii@Bolesław Kirianóo von Hohenburgodpowiedx 1
Vilarte 110 Opublikowano 1 Lutego Opublikowano 1 Lutego 11 godzin temu, Burek napisał: niesie za sobą bardziej fajniejszy wajb imo. dla kobiet tez tytul jako rycerz albo RYCERKA (feminatyffki) a nie zadna dama... bo jednak tytuł damy pozbawia tej rycerskosci, a wolalbym jednak swiadomosc ze jest IDENTYCZNA godnosc dla mężczyzn i ewnetualnych kobiet, nie żaden ekwiwalent tylko TO SAMO. Nie mylmy języka z matematyką. Piękno języka polega właśnie na tym, że nie zawsze istnieją dwie formy będące swoim lustrzanym odbiciem. I nikomu nie odbiera to godności, wręcz przeciwnie. A używanie jako argumentu zdania z jakiejś randomowej gazety z 1899 - na tej samej zasadzie możnaby postulować używania innych słów, które wówczas były normalne, a dzisiaj z różnych powodów wyszły już z użytku. Z tymi paroma zastrzeżeniami, pomysł wygląda spoko, przynajmniej na tyle na ile się znam na prawie FN (a nie znam się prawie w ogóle) 1
Burek 1 184 Opublikowano 1 Lutego Autor Opublikowano 1 Lutego 28 minut temu, Vilarte napisał: Nie mylmy języka z matematyką. Piękno języka polega właśnie na tym, że nie zawsze istnieją dwie formy będące swoim lustrzanym odbiciem. I nikomu nie odbiera to godności, wręcz przeciwnie. A używanie jako argumentu zdania z jakiejś randomowej gazety z 1899 - na tej samej zasadzie możnaby postulować używania innych słów, które wówczas były normalne, a dzisiaj z różnych powodów wyszły już z użytku. Z tymi paroma zastrzeżeniami, pomysł wygląda spoko, przynajmniej na tyle na ile się znam na prawie FN (a nie znam się prawie w ogóle) Forma rycerka jest poświadczona dla XVI wieku. Dama jako żeński odpowiednik rycerza (zestaw knight-dame) to chyba dopiero XX wiek - w XIV wieku mamy zestaw knight-lady (w przypadku orderu podwiązki). W zasadzie nie ma w tym przypadku przetartych szlaków, bo bardzo rzadko zdaje się kobieta nosiła godność rycerską suo iure (w przeciwieństwie do innych tytułów). Uważam, że przyjęcie tytułu, który miałby taką samą etymologię jest jak najbardziej naturalne (tak jak jest w przypadku innych tytułów?). Zwłaszcza, że jednak przyjęcie jakiegoś innego tytułu o zgoła innej etymologii będzie budziło też i inne skojarzenia (a te powinny być takie same jak zakres praw i obwiązków wynikających z godności), raczej nie w kierunku takiego samego MĘSTWA (nie kobiecości!)
Vilarte 110 Opublikowano 1 Lutego Opublikowano 1 Lutego 5 godzin temu, Burek napisał: Forma rycerka jest poświadczona dla XVI wieku. Dama jako żeński odpowiednik rycerza (zestaw knight-dame) to chyba dopiero XX wiek - w XIV wieku mamy zestaw knight-lady (w przypadku orderu podwiązki). W zasadzie nie ma w tym przypadku przetartych szlaków, bo bardzo rzadko zdaje się kobieta nosiła godność rycerską suo iure (w przeciwieństwie do innych tytułów). Tylko ja nie do końca o tym - tak jak pisałem wyżej, nie chodzi mi o to że podany przykład był "zbyt mało stary", tylko że nie możemy brać jednego kryterium i traktować je jak wyroczni. Jeśli chcemy przyjąć jakąś formę na tej zasadzie, że "kiedyś tak się mówiło", to na takiej samej zasadzie możemy wskrzesić N-word, "Cygan" lub "Murzyn" jako imię dla psa albo "cipuchna" jako serdeczne określenie młodej kobiety. Bo też "kiedyś tak się mówiło". Cytat tak jak jest w przypadku innych tytułów? To też nie do końca prawda. Są tytuły o analogicznych formach męskiej i żeńskiej, a są takie które mają jedną wspólną (wspomniany wyżej kawaler czy choćby nasz baronet) albo dwie różne (wspomniane właśnie sir/lady). 5 godzin temu, Burek napisał: Zwłaszcza, że jednak przyjęcie jakiegoś innego tytułu o zgoła innej etymologii będzie budziło też i inne skojarzenia (a te powinny być takie same jak zakres praw i obowiązków wynikających z godności), raczej nie w kierunku takiego samego MĘSTWA (nie kobiecości!) Come on. Bawimy się w nadawanie fejkowych tytułów za pisanie na forum, granie w gry albo robienie konkursów na grafiki z AI; i tak nikt nie będzie kojarzył danej osoby z męstwem tylko dlatego, że mianowali ją internetowym rycerzem. Btw. nie zgadzam się żeby "kobiecość" miała być czymś gorszym od "męstwa". Nie chcę tu rozkręcać jakiejś żywiołowej dyskusji, bo ostatecznie ja tu jestem tylko gościem i nie decyduję, więc krótko: wolę jak w tytułach jest różnorodność zamiast uniformizacji, i wolę jak wykorzystuje się jak najszerzej piękno naszego języka zamiast mierzyć jak od linijki. A jak wy postanowicie tak będzie.
Burek 1 184 Opublikowano 1 Lutego Autor Opublikowano 1 Lutego 4 minuty temu, Vilarte napisał: Tylko ja nie do końca o tym - tak jak pisałem wyżej, nie chodzi mi o to że podany przykład był "zbyt mało stary", tylko że nie możemy brać jednego kryterium i traktować je jak wyroczni. Jeśli chcemy przyjąć jakąś formę na tej zasadzie, że "kiedyś tak się mówiło", to na takiej samej zasadzie możemy wskrzesić N-word, "Cygan" lub "Murzyn" jako imię dla psa albo "cipuchna" jako serdeczne określenie młodej kobiety. Bo też "kiedyś tak się mówiło". To też nie do końca prawda. Są tytuły o analogicznych formach męskiej i żeńskiej, a są takie które mają jedną wspólną (wspomniany wyżej kawaler czy choćby nasz baronet) albo dwie różne (wspomniane właśnie sir/lady). >To też nie do końca prawda. Są tytuły o analogicznych formach męskiej i żeńskiej, a są takie które mają jedną wspólną (wspomniany wyżej kawaler czy choćby nasz baronet) albo dwie różne (wspomniane właśnie sir/lady). W zasadzie co to znaczy /są/? Gdzie? Jeżeli odrzucamy kryterium faktycznego historycznego użycia (jak rozumiem?) sir/lady to forma adresu i niekoniecznie analogiczna - bo odpowiednikiem sir (w zależności od kontekstu) może być /dame/, /ma'am/, raczej niż lady (w brytyjskim kręgu osobą rycerza, która nie wynika w członkostwa w orderze można okreslić np. Sir Kamiljan Harlin ALBO Kamiljan Harlin, knight - w przypadku kobiety w UK "damostwo" jest zawsze powiązane z członkostwem w danym orderze i nie występuje /dame bachelor/, więc to generalnie będzie Dame Kamiljana Harlin DBE (np.). Baronetessa ma formę żeńską (w realu w bardzo rzadkim przypadku używanie tego tytuły przez kobietu), utworzoną przecież analogicznie do wyższych tytułów. Nie znalazłem żadnych informacji o żeńskiej formie kawalera/chevalier, oprócz XIX feminatywu. No teraz w realu stosuje się czasem tę damę, to prawda. 21 minut temu, Vilarte napisał: Nie chcę tu rozkręcać jakiejś żywiołowej dyskusji, bo ostatecznie ja tu jestem tylko gościem i nie decyduję, więc krótko: wolę jak w tytułach jest różnorodność zamiast uniformizacji, i wolę jak wykorzystuje się jak najszerzej piękno naszego języka zamiast mierzyć jak od linijki. A jak wy postanowicie tak będzie. Też lubię różnorodność, ale ta wynika zazwyczaj z realnych czynników historycznych - gdzie w przypadku budowanego systemu od zera - ich po prostu nie ma. Chyba, że zostaną fabularnie wymyślone czy coś takiego. Można też po prostu nie określać żeńskich form i zobaczyć jak zdecyduje /wolny rynek/ i czy wytworzy się jakas swoista tradycja. 26 minut temu, Vilarte napisał: Come on. Bawimy się w nadawanie fejkowych tytułów za pisanie na forum, granie w gry albo robienie konkursów na grafiki z AI; i tak nikt nie będzie kojarzył danej osoby z męstwem tylko dlatego, że mianowali ją internetowym rycerzem. Btw. nie zgadzam się żeby "kobiecość" miała być czymś gorszym od "męstwa". Tak jak większość rzeczy w mirko - to roleplay. Nie ma co łamać zbytnio czwartej ściany. Co do ostatniego zdania - to trochę zbacza z tematu na rzeczy bardziej płciowe - ale generalnie emancypacja kobiet polega na przyjmowaniu przez kobiety cech męskich (vice versa raczej nie)
Bolesław Kirianóo von Hohenburg 1 988 Opublikowano 1 Lutego Opublikowano 1 Lutego męstwo =/= męskość 1 Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan w Winkulii jako Mikołaj III "Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"
Burek 1 184 Opublikowano 1 Lutego Autor Opublikowano 1 Lutego 11 minut temu, Bolesław Kirianóo von Hohenburg napisał: męstwo =/= męskość rozkręcamy temat dżenderowy? generalnie feminatywy (i ta cała reszta) były trochę na marginesie, więc co WM Król sądzi o sednie systemiku?
Bolesław Kirianóo von Hohenburg 1 988 Opublikowano 1 Lutego Opublikowano 1 Lutego 1 minutę temu, Burek napisał: rozkręcamy temat dżenderowy? Nie wiem czy dżenderowy, chciałbym zauważyć że męstwo jest cnotą uniwersalną, w przeciwieństwie do szeroko pojmowanej "męskości". 2 minuty temu, Burek napisał: generalnie feminatywy (i ta cała reszta) były trochę na marginesie, więc co WM Król sądzi o sednie systemiku? Rycerz jest spoko. Giermek rzeczywiście brzmi dla nas trochę krindżowo, choć nie jestem w stanie zaproponować dobrej alternatywy (może w ogóle zróbmy dwa pierwsze stopnie jako rycerze, z tym że pierwszy będzie właściwym rycerzem a drugi rycerzem X, jakimś tam rodzajem). Kompan też ok, ewentualnie druh (broni? oręża?). Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan w Winkulii jako Mikołaj III "Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"
Burek 1 184 Opublikowano 1 Lutego Autor Opublikowano 1 Lutego (edytowane) 21 minut temu, Bolesław Kirianóo von Hohenburg napisał: Nie wiem czy dżenderowy, chciałbym zauważyć że męstwo jest cnotą uniwersalną, w przeciwieństwie do szeroko pojmowanej "męskości". dzisiaj tak jest, kiedys to trochę w drodzę wyjątku czy pewnej osobliwości (przynajmniej w postrzeganiu spolecznym) 21 minut temu, Bolesław Kirianóo von Hohenburg napisał: Rycerz jest spoko. Giermek rzeczywiście brzmi dla nas trochę krindżowo, choć nie jestem w stanie zaproponować dobrej alternatywy (może w ogóle zróbmy dwa pierwsze stopnie jako rycerze, z tym że pierwszy będzie właściwym rycerzem a drugi rycerzem X, jakimś tam rodzajem). Kompan też ok, ewentualnie druh (broni? oręża?). I tak bedziemy mieli tak naprawdę kilka stopni rycerzy (bo np. rycerz Orderu Świętego Szymona będzie bardziej prestiżowy od Orderu Korony), chciałbym jednak jakoś nawiązać w środkowej-srebrnej randze jakoś do takiego ecuyera. W Polsce za bardzo nie było nic takiego (poza edelknechtem w Prusach - ale to obszar o silnym oddziaływaniu kultury niemieckiej), więc nic takiego się jako-tako nie wytworzyło w języku. Pomyślę jeszcze co tu zrobić, hmm. Druh trochę zbyt słowiański imo (chociaż może to nie do końca słuszne skojarzenie), romański kompan bardziej mi się w tym przypadku podoba (mimo, że generalnie staram się trzymać wajbu germańskiego - ale generalnie w narracji były już obecne zapożyczenia romańskie w pewnej liczbie, więc imo pasuje). Można by też przełożyć na Towarzysz - ale tutaj dochodzi problem innych skojarzeń 😛 Generalnie tytulatue bym widział tak, np: /Jan Noffak, Rycerz Korony/ albo /Jan Noffak, Rycerz Świętego Szymona/ (w skrócie:RK? RSS? - ewentualnie później (xD) wymyśli się tłumaczenie na język lokalsów) Edytowane 1 Lutego przez Burek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się