Andrzej Ordyński 780 Opublikowano 14 Stycznia Zaimki: męskie Zaimki: męskie Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia (edytowane) Jedną z pierwszych niebeletrystycznych książek, na którą natrafiłem całkowitym przypadkiem w biblioteczce dziadka, była "Suwerenność nie jest przeżytkiem", wydana w kręgach radiomaryjnych. Nie było to dzieło wybitnie interesujące dla dziesięciolatka, niemniej tytuł wyrył mi się w pamięci do tego stopnia, że postanowiłem analogicznie zatytułować niniejszą garść przemyśleń. Pannordatyzm znowu znalazł się w kryzysie. Jeden z głównych pannordatystów (czy też ultranordatystów, ale to chyba na jedno wychodzi, a nowa nazwa wynika jedynie z potrzeb wewnętrznych jej autora) rzucił wszystkim i udał się na emigrację do Sarmacji. Inni pannordatyści zarzucili ideę pannordacką w imię odbudowy jednego z państw narodowych. Czy powinniśmy się tym szczególnie przejmować? Trochę z pewnością, bo jedno i drugie wydarzenie wiąże się z ubytkiem demograficznym i (być może) aktywnościowym. Ale to nie pierwsze tego typu wydarzenie, idee integracyjne od samego początku przyjmowane są i porzucane przez różnych mikronautów. A jednak światopogląd pannordacki i cywilizacja nordacka trwają. Przetrwamy i nową burzę. Pannordatyzm dla wielu jest ideologią zastępczą, głoszoną z przyczyn pragmatycznych i zarzucaną, gdy zmienia się koniunktura. Na szczęście od lat istnieje grono ludzi, którzy traktują go na serio i podejmują kolejne próby integracji Nordaty. II Federacja Nordacka jest najtrwalszą z tych prób i musimy zrobić wszystko, żeby trwała dalej. Możemy się różnić. Różnimy się bardzo, spieramy się o wszystko, ale wiemy, że na ten moment nic lepszego od II Federacji Nordackiej nie może powstać - pomimo pewnych niedostatków technologicznych. Prawdziwy pannordatyzm nie jest założeniem, że trzeba tymczasowo połączyć się w większą hordę, żeby zwiększyć aktywność. To za mało, żeby wykuć prawdziwe ideały i prawdziwy Mit. Pannordatyzm jest wiarą, że z ludźmi, którzy od kilkunastu lat podejmują działalność na Kontynencie Północnym łączą nas wspólne cechy psychiczne - uparte dążenie do budowy lepszego, autentycznego mikroświata. Pannordatyzm jest przekonaniem, że ludzie o różnej przeszłości, różnych interesach i różnych przekonaniach mogą połączyć się pod wspólnym sztandarem, by stworzyć coś większego od nich samych. Pannordatyzm to wyznanie wiary w istnienie Nordaty, która nie jest wyłącznie kontynentem, lecz sumą dorobku obecnych i przeszłych Nordaciarzy, którzy budując swoje kraje, tworzyli też przekraczającą je cywilizację. Pannordatyzm nie jest w pełni racjonalnym systemem przekonań, który dałoby się w kilku zdaniach wyjaśnić każdemu. Nie jest jednak nadbudową nad gmachem II FN lub abstrakcyjnym. Pannordatyzm wynika z naoczności (Anschauung), która jasno jawi się Nordaciarzom, którzy wykazują się postawą zatroskania (Bekümmerung) o swoją ziemię i przetrwanie jej kultury przez okres dłuższy niż zwyczajne cykle wzrostu i upadku państw nordackich. Z naoczności tej wynika przekonania o jedności cywilizacyjnej Nordaty, a z zatroskania wola przekształcenia jedności cywilizacyjnej w jedność polityczną. Tym jest II Federacja Nordacka. Reasumując, pannordatyzm jest naocznością zatroskanych mieszkańców Nordaty i wolą wyrażenia prawdziwego Bycia (Seyn) Nordaty w kategoriach politycznych. Tym od zawsze był i na zawsze będzie, choć można to wyrazić na setki innych sposób. Edytowane 14 Stycznia przez Andrzej Ordyński 1 3 Cytuj /-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński Premier II Federacji Nordackiej Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
August de la Sparasan 498 Opublikowano 14 Stycznia Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia Pięknie powiedziane i ujęte. Fakt faktem, ruch pannordacki trochę ostatnio przygasł, jak i cała scena polityczna, niestety. Może jest dobry czas i miejsce, by zastanowić się, co dalej. Nie żebym uważał się za podręcznikowy przykład pannordatysty (ma się ten sentyment do socjalkapitalizmu - w sumie jedna idea nie wyklucza drugiej), ale z tytułu moich przeszłych działań w Federacji chyba mogę się przyłączyć do takiej dyskusji. 1 Cytuj NordNET: augustdelasparasan@nordnet.fn Discord: August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bolesław Kirianóo von Hohenburg 1 132 Opublikowano 14 Stycznia Zaimki: męskie Zaimki: męskie Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 5 minut temu, Andrzej Ordyński napisał: (czy też ultranordatystów, ale to chyba na jedno wychodzi, a nowa nazwa wynika jedynie z potrzeb wewnętrznych jej autora) Trochę tak, ultranordatyzm fajnie brzmi. Koledzy idologowie z Koalicji Konserwatywnej podpowiadają, że ultranordatyzm jest raczej rozwinięciem pannordatyzmu, jego kolejnym krokiem który powinien zostać poczyniony po faktycznym zjednoczeniu Nordaty, a który ma na cel wygranie rywalizacji z wszystkimi innymi cywilizacjami i stanie się mocarstwem, tak politycznym, jak kulturowym. Powstała w dzikim roku 2023, więc idea, że w ogóle jesteśmy w stanie domknąć pierwszy krok (klasyczny pannordatyzm) padała na podatny grunt. 54 minuty temu, Andrzej Ordyński napisał: Prawdziwy pannordatyzm nie jest założeniem, że trzeba tymczasowo połączyć się w większą hordę, żeby zwiększyć aktywność. To za mało, żeby wykuć prawdziwe ideały i prawdziwy Mit. Tylko co, jaki konkretny claim jest tym Mitem? Mówienie o wspólnocie psychologicznej i transcendencji jest piękne, ale może zostać odniesione do każdej innej społeczności. Brakuje mi tutaj mitu założycielskiego, kulturowej definicji Nordaciarzy, odpowiedzi na pytanie czym się różnimy od wszystkich innych, która to istniałaby sobie obok tej historycznej. W przeszłości tym rdzeniem Mitu był "amerykański" mit o odtrąconej kolonii yoyo, na którą zsyłano tych, którzy sobie w Starym Świecie nie radzili, a która to zbuntowała się i udowodniła wszystkim swą wartość, nie polegając odtąd na wielkich, zapatrzonych w sobie mieszkańcach metropolii. Przynajmniej takie wrażenie odniosłem wchodząc do Nordaty, co swoją drogą wydarzyło się zupełnym przypadkiem i miało związek z faktem posiadania przez Muratykę linku do swojego discorda na stronie na micropedii. Gdy stawiałem tu swe pierwsze kroki, Mit ten coraz mniej rezonował, zwłaszcza, gdy post-IFN państwa powoli zyskiwały uznanie w oczach obcokrajowców, powodując z kolei do złagodzenia przekazu tychże nordackich mikronacji, a obecnie nie istnieje on w przestrzeni publicznej (choćby podświadomie) właściwie w ogóle. Czy coś, a jeśli tak, to co go zastąpiło, jak kuledzy sądzą? Nie jestem w stanie wskazać jednego, powszechnego mitu założycielskiego, choć od dłuższego czasu propagujemy wizję II FN nie tylko jako najdoskonalszego dotąd ucieleśnienia idei Nordaty Zwycięskiej, ale niejako państwa weterańskiego Brodryjskiej Wojny Domowej, która zbliżyła do siebie późniejszych pionierów drugiego efenu. Implikacje takiego podejścia byłyby bardzo ciekawe, bo kazałyby sądzić, że być może definicją kulturową IIFN jest bycie bastionem kultury dyskusji w coraz szybciej "mięknącym" na wzór zaoceaniczny Kontynentem Północnym i ostatnim sukcesorem ideałów Starej Nordaty, starającym się realizować je w realiach Nordaty zgoła Nowej. Godzinę temu, Andrzej Ordyński napisał: Pannordatyzm jest wiarą, że z ludźmi, którzy od kilkunastu lat podejmują działalność na Kontynencie Północnym łączą nas wspólne cechy psychiczne - uparte dążenie do budowy lepszego, autentycznego mikroświata. Pannordatyzm jest przekonaniem, że ludzie o różnej przeszłości, różnych interesach i różnych przekonaniach mogą połączyć się pod wspólnym sztandarem, by stworzyć coś większego od nich samych. Pannordatyzm to wyznanie wiary w istnienie Nordaty, która nie jest wyłącznie kontynentem, lecz sumą dorobku obecnych i przeszłych Nordaciarzy, którzy budując swoje kraje, tworzyli też przekraczającą je cywilizację. Fakty. Godzinę temu, Andrzej Ordyński napisał: Pannordatyzm nie jest w pełni racjonalnym systemem przekonań, który dałoby się w kilku zdaniach wyjaśnić każdego. Pannordatyzm to dla mnie pojedyncza idea stanowiąca część naszych światopoglądów niż skonkretyzowana, czy nawet, nie daj Jahwe, scentralizowana szkoła poglądów. Godzinę temu, Andrzej Ordyński napisał: Reasumując, pannordatyzm jest naocznością zatroskanych mieszkańców Nordaty i wolą wyrażenia prawdziwego Bycia (Seyn) Nordaty w kategoriach politycznych. Tym od zawsze był i na zawsze będzie, choć można to wyrazić to na setki innych sposób. Czasem można go wyrażać, albo wyrażać, że się go wyraża nawet poprzez niszczenie integracji. 1 Cytuj Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan w Winkulii jako Mikołaj III "Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!" Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
August de la Sparasan 498 Opublikowano 15 Stycznia Udostępnij Opublikowano 15 Stycznia Doceniam ogólnie intensywne debaty nad sferą ideologiczną pannordatyzmu, ale obecnie pannordatyzm to też wiele mniej teoretycznych problemów do rozwiązania. W sumie szkoda, że idea Nordackiego Stołu nie została zrealizowana (chyba, że została, jakoś potajemnie, ale to trochę mijałoby się z celem. Mam wrażenie, że obecnie jeszcze istotniejsze byłoby, aby zebrać obywateli (i ogólnie wszystkich chętnych) i spróbować jawnie ustąpić, jak sprawić, aby Nordata była (jeszcze) lepszym miejscem. Choć może to trochę naiwny koncept. 1 Cytuj NordNET: augustdelasparasan@nordnet.fn Discord: August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Akrypa Ali Shariati von Primisz-Lichtenstein 19 Opublikowano 15 Stycznia Zaimki: żeńskie Zaimki: żeńskie Udostępnij Opublikowano 15 Stycznia Zostawiam do rozważenia: Przeważnie patrzy się na problem Pannordatyzmu bardzo tak... geograficznie, przestrzennie. Choć przewija się często (choć bardziej na priv) to, że np. Bialeńczycy a "Federacyjni" to inne pokolenie, ale nie tyle widzi się w tym przeszkody dla Pannordatyzmu co takie, hmm, "ojcowanie". >Byliśmy my a potem nowi przyszli i trzeba im pokazać" albo takie liczenie, że oni są pewnym potencjałem który wcześniej był za słaby. Tak czy tak w ogólnie nie ma tu myślenia, że to zupełnie inny stosunek do mikronacji, doświadczenia, opinie na inne mikronacje, przyzwyczajenia itd. itd. Cytat Pannordatyzm jest wiarą, że z ludźmi, którzy od kilkunastu lat podejmują działalność na Kontynencie Północnym łączą nas wspólne cechy psychiczne - uparte dążenie do budowy lepszego, autentycznego mikroświata. Negatywnie: A niby skąd takie przeświadczenie? Pod pewnymi względami można wręcz odwrotnie na to spojrzeć. Np. Bialeńczycy to często ludzie bardzo zideologizowani, dużo bardziej chętni do szczerego intelektualizowania swoich poglądów a nie tylko odgrywania roli pod daną zabawę. To zresztą też różnica między starymi np. Sarmatami a pokoleniem takim jak ja i Andrzej... ale to inna sprawa. Pozytywnie: Dobrze powiedziane z tym autentyczniejszym, ja jednak pod pewnym względem użyję nawet chyba ładniej - żywszym! Nordata zawsze miała ten chaos - ktoś powie, że właśnie to jest problemem dla Pannordatyzmu, ale to właśnie żywość która sprawa, ze cały coś tu się dzieje. Patrząc na kontynent na południowy zachód czy te południowe, to właśnie to wyróżnia Nordate od zawsze. Od pewnego czasu jednak, między innymi dzięki działalności Andrzeja *pokłon szczery* zamiast całkowicie od nowa budować co chwilę coś nowego, całość Nordaty przechodzi w jedno uniwersum trwałe swoją historią - ciąłością narracji, ale nie zaśniedziałe w ciągl tych samych od 10 lat formułach np. państwowości. (Miały być 2 zdania a się rozrosło...) Cytuj Teutońska Bialenka oraz Czarodziejka! Minister Spraw Zagranicznych Republiki Bialeńskiej Ajatollah Świętego Miasta Bengazi (-) Akrypa Ali Shariati von Primisz-Lichtenstein Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Burek 347 Opublikowano 15 Stycznia Zaimki: nijakie Zaimki: nijakie Udostępnij Opublikowano 15 Stycznia unc😭 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Andrzej Ordyński 780 Opublikowano 16 Stycznia Zaimki: męskie Zaimki: męskie Autor Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia W dniu 14.01.2026 o 21:42, August de la Sparasan napisał: Pięknie powiedziane i ujęte. Fakt faktem, ruch pannordacki trochę ostatnio przygasł, jak i cała scena polityczna, niestety. Może jest dobry czas i miejsce, by zastanowić się, co dalej. Nie żebym uważał się za podręcznikowy przykład pannordatysty (ma się ten sentyment do socjalkapitalizmu - w sumie jedna idea nie wyklucza drugiej), ale z tytułu moich przeszłych działań w Federacji chyba mogę się przyłączyć do takiej dyskusji. Ruch pannordacki trochę przygasł, gdy wydawało się, że większość aktywnych państw kontynentu zostało powiązanych mocniejszymi lub luźniejszymi więzami. Teraz sytuacja znowuż się zmieniła i warto zastanowić się, jakie działania możemy podjąć. Afirmacja nordackości na użytek wewnętrzny (i ewentualnie na użytek naszego soft power) to jedno, ale i program umacniania kulturowych więzów na kontynencie (skoro na więzy polityczne nie ma chętnych) warto przygotować. Rozumiem, że mogę na Kolegę Premiera liczyć, gdy zorganizuję jakąś dyskusję na ten temat? W dniu 14.01.2026 o 22:45, Bolesław Kirianóo von Hohenburg napisał: Tylko co, jaki konkretny claim jest tym Mitem? Mówienie o wspólnocie psychologicznej i transcendencji jest piękne, ale może zostać odniesione do każdej innej społeczności. Brakuje mi tutaj mitu założycielskiego, kulturowej definicji Nordaciarzy, odpowiedzi na pytanie czym się różnimy od wszystkich innych, która to istniałaby sobie obok tej historycznej. W przeszłości tym rdzeniem Mitu był "amerykański" mit o odtrąconej kolonii yoyo, na którą zsyłano tych, którzy sobie w Starym Świecie nie radzili, a która to zbuntowała się i udowodniła wszystkim swą wartość, nie polegając odtąd na wielkich, zapatrzonych w sobie mieszkańcach metropolii. Przynajmniej takie wrażenie odniosłem wchodząc do Nordaty, co swoją drogą wydarzyło się zupełnym przypadkiem i miało związek z faktem posiadania przez Muratykę linku do swojego discorda na stronie na micropedii. Gdy stawiałem tu swe pierwsze kroki, Mit ten coraz mniej rezonował, zwłaszcza, gdy post-IFN państwa powoli zyskiwały uznanie w oczach obcokrajowców, powodując z kolei do złagodzenia przekazu tychże nordackich mikronacji, a obecnie nie istnieje on w przestrzeni publicznej (choćby podświadomie) właściwie w ogóle. Czy coś, a jeśli tak, to co go zastąpiło, jak kuledzy sądzą? Nie jestem w stanie wskazać jednego, powszechnego mitu założycielskiego, choć od dłuższego czasu propagujemy wizję II FN nie tylko jako najdoskonalszego dotąd ucieleśnienia idei Nordaty Zwycięskiej, ale niejako państwa weterańskiego Brodryjskiej Wojny Domowej, która zbliżyła do siebie późniejszych pionierów drugiego efenu. Implikacje takiego podejścia byłyby bardzo ciekawe, bo kazałyby sądzić, że być może definicją kulturową IIFN jest bycie bastionem kultury dyskusji w coraz szybciej "mięknącym" na wzór zaoceaniczny Kontynentem Północnym i ostatnim sukcesorem ideałów Starej Nordaty, starającym się realizować je w realiach Nordaty zgoła Nowej. Myślę, że ten pierwszy Mit w dalszym ciągu istnieje w jakimś stopniu. Nordaciarze w dalszym ciągu postrzegają siebie ja cywilizację młodszą, mającą za zadanie wprowadzenie ożywienia do mikroświata. Różnie z tym ożywieniem, mikronacjami 2.0, otwarcie na discordnacje i inszym przenoszeniem do symulacji wychodzi, ale mam wrażenie, że poszukiwanie nowej jakości i zmiany wciąż jest czymś "nordackim", docenianym na naszym kontynencie. Natomiast "bastion kultury dyskusji" to kolejny wyróżnik współczesnej cywilizacji nordackiej. Mówię, że współczesnej, bo kiedyś było to dosyć oczywiste, w Starym Mikroświecie też dyskutowano i były to często dyskusje bardzo interesujące i rozwijające. Później już tylko Dreamlandczykom pozostał zapał polemiczny, a ostatnio faktycznie Nordaciarze przodują na tym polu. Aczkolwiek chyba za mało to eksponujemy i za dużo dyskusji ginie w pół-prywatnych kanałach discordzikowych. Powinniśmy tę przewagę lepiej wykorzystywać. W dniu 14.01.2026 o 22:45, Bolesław Kirianóo von Hohenburg napisał: Pannordatyzm to dla mnie pojedyncza idea stanowiąca część naszych światopoglądów niż skonkretyzowana, czy nawet, nie daj Jahwe, scentralizowana szkoła poglądów. Oczywiście - pannordatyzm nie może udzielić odpowiedzi na wszystkie pytania, tak jak nie udziela ich panarabizm, paneuropeizm czy panslawizm. Utożsamianie pannordatyzmu z jakimś bardzo określonym programem politycznym lub jedną partią byłoby szkodliwe. W dniu 15.01.2026 o 17:10, August de la Sparasan napisał: Doceniam ogólnie intensywne debaty nad sferą ideologiczną pannordatyzmu, ale obecnie pannordatyzm to też wiele mniej teoretycznych problemów do rozwiązania. W sumie szkoda, że idea Nordackiego Stołu nie została zrealizowana (chyba, że została, jakoś potajemnie, ale to trochę mijałoby się z celem. Mam wrażenie, że obecnie jeszcze istotniejsze byłoby, aby zebrać obywateli (i ogólnie wszystkich chętnych) i spróbować jawnie ustąpić, jak sprawić, aby Nordata była (jeszcze) lepszym miejscem. Choć może to trochę naiwny koncept. Obecnie byłoby już mniej uczestników Nordackiego Stołu niż wtedy, gdy o nim myśleliśmy... Ale faktycznie, byłoby super, gdyby taką dyskusję publicznie zorganizować. FN wciąż ma wielu obywateli, ale niestety wielu z nich trochę straciło motywację do działalności. Byłoby dobrze, gdyby każdy przedstawił swoją wizję i oczekiwania co do Nordaty. Zabrzmi to jak pusty slogan, ale razem dużo możemy zrobić. Trzeba tylko trochę zmniejszyć wzajemną nieufność i bardziej postawić na komunikację jawną, a nie discordzikowe głuche telefony. Może różnice pomiędzy przeciwnikami politycznymi wcale nie są takie wielkie? W dniu 15.01.2026 o 18:07, Akrypa Ali Shariati von Primisz-Lichtenstein napisał: Zostawiam do rozważenia: Przeważnie patrzy się na problem Pannordatyzmu bardzo tak... geograficznie, przestrzennie. Choć przewija się często (choć bardziej na priv) to, że np. Bialeńczycy a "Federacyjni" to inne pokolenie, ale nie tyle widzi się w tym przeszkody dla Pannordatyzmu co takie, hmm, "ojcowanie". >Byliśmy my a potem nowi przyszli i trzeba im pokazać" albo takie liczenie, że oni są pewnym potencjałem który wcześniej był za słaby. Tak czy tak w ogólnie nie ma tu myślenia, że to zupełnie inny stosunek do mikronacji, doświadczenia, opinie na inne mikronacje, przyzwyczajenia itd. itd. Jeżeli ktoś kiedyś myślał, że Bialeńczycy to ci dojrzali, a Efeńczycy to ci niedojrzali, to chyba po ostatnich miesiącach obserwacji FN i Bastionu zmienił zdanie. 😛 Jakaś tam różnica wiekowa jest, aczkolwiek takiemu @Waksmanto chyba bliżej do naszego wieku (i stażu) niż do wieku i stażu @Bolesław Kirianóo von HohenburgW podejściu do zabawy specjalnej różnicy nie widzę. Oczywiście próba przyjmowania postawy "ojcowskiej" byłaby błędem i wypaczeniem. Mi takie podejście jest całkowicie obce. Nigdy nie robiło mi różnicy, czy rozmawiam z 60-latkiem czy z 15-latkiem. W dniu 15.01.2026 o 18:07, Akrypa Ali Shariati von Primisz-Lichtenstein napisał: A niby skąd takie przeświadczenie? Pod pewnymi względami można wręcz odwrotnie na to spojrzeć. Np. Bialeńczycy to często ludzie bardzo zideologizowani, dużo bardziej chętni do szczerego intelektualizowania swoich poglądów a nie tylko odgrywania roli pod daną zabawę. To zresztą też różnica między starymi np. Sarmatami a pokoleniem takim jak ja i Andrzej... ale to inna sprawa. Widziałem Efeńczyków, którzy formułowali dojrzałe i głęboko uzasadnione koncepcje ideowe. Widziałem Bialeńczyków, którzy "szczerym intelektualizowaniem" gardzą i je obtrollowywują. Działając od roku w FN naprawdę nie odczuwam, żeby tu mieszkali ludzie jakoś bardzo różniący się od dawnych Bialeńczyków. Pomysły podobne, inby podobne. Z resztą @Markus Wettinteż wielokrotnie wyrażał opinię, że wśród Efeńczyków dobrze się czuje. W dniu 15.01.2026 o 18:07, Akrypa Ali Shariati von Primisz-Lichtenstein napisał: Dobrze powiedziane z tym autentyczniejszym, ja jednak pod pewnym względem użyję nawet chyba ładniej - żywszym! Nordata zawsze miała ten chaos - ktoś powie, że właśnie to jest problemem dla Pannordatyzmu, ale to właśnie żywość która sprawa, ze cały coś tu się dzieje. Patrząc na kontynent na południowy zachód czy te południowe, to właśnie to wyróżnia Nordate od zawsze. Od pewnego czasu jednak, między innymi dzięki działalności Andrzeja *pokłon szczery* zamiast całkowicie od nowa budować co chwilę coś nowego, całość Nordaty przechodzi w jedno uniwersum trwałe swoją historią - ciąłością narracji, ale nie zaśniedziałe w ciągl tych samych od 10 lat formułach np. państwowości. Dziękuję za pokłon szczery. Rzeczywiście staram się o to, żeby pokolenia Nordaciarzy trochę lepiej znały wzajemnie swoje dokonania, natomiast nie jestem w tym odosobniowym - Związek Winkuljski oraz Monarchia Kiryjska nawiązują do kultur państw istniejących wcześniej na ich terenach. Również nie bez powodu Nordacki Uniwersytet Państwowy nosi imię Pela Nandera, który już dla Bialeńczyków był legendą (aczkolwiek my jeszcze trochę się z nim stykaliśmy), a dla większości Efeńczyków jest już postacią z głębokiej przeszłości. 1 Cytuj /-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński Premier II Federacji Nordackiej Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
August de la Sparasan 498 Opublikowano 16 Stycznia Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia Godzinę temu, Andrzej Ordyński napisał: Utożsamianie pannordatyzmu z jakimś bardzo określonym programem politycznym lub jedną partią byłoby szkodliwe. Ja mimo wszystko pozwolę sobie sądzić, że w zasadzie jakiś Związek Pannordacki (nazwa przykładowa, proszę nie przywiązywać do niej wagi) mógłby być dobrą platformą do dyskusji, partią czy stowarzyszeniem - niekoniecznie, ale mógłby być z tego ciekawy, można powiedzieć, otwarty klub dyskusyjny. Może taki pomysł wszedłby w dialog z konceptem Nordackiego Stołu. Niemniej to tylko takie moje rojenia. Bądź co bądź, partii socjalkapitalistycznej już raczej nie założę (chociaż... może kiedyś), a też całkiem wycofać się w obecnej sytuacji z czystym sumieniem nie da. 1 Cytuj NordNET: augustdelasparasan@nordnet.fn Discord: August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
August de la Sparasan 498 Opublikowano 17 Stycznia Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia A propos rojeń, mam jeszcze jeden pomysł odnośnie platform do dyskusji. Mamy w końcu tyle spraw teoretycznych i ideologicznych - może możnaby zorganizować, dla dobra nauki, debaty na Nordackim Uniwersytecie Państwowym? Jego Ekscelencja Rektor mógłby być niejako ich moderatorem, czuwającym nad ich przebiegiem. Możnaby się tam wykłócać (ale mniej wulgarnie, a bardziej "naukowo") o, dajmy na to, rozpadzie I Federacji, ogólnie historii, filozofii i co tylko jeszcze znalazłoby chętnych dyskutantów. Dodatkowo, jako że obecnie w zasadzie nie mamy już debat wyborczych, mogłoby to podnieść i ożywić sferę kultury politycznej. Na westlandzkim uniwersytecie kiedyś próbowaliśmy coś podobnego zapoczątkować, tu akurat wielka w tym zasługa v-śp. Aleksandra Novaka, niestety, jakoś nie wyszło. Niemniej taki ot zalążek konceptu. Nie jestem pewien, czy na cokolwiek się to przyda, ale już od pewnego czasu sterczało to u mnie na metaforycznej półce podpisanej "do przedstawienia publicznie", więc stwierdziłem, że czemu nie, mogę się tym konceptem podzielić, może wyjdzie z tego coś dobrego? 1 Cytuj NordNET: augustdelasparasan@nordnet.fn Discord: August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Andrzej Ordyński 780 Opublikowano 18 Stycznia Zaimki: męskie Zaimki: męskie Autor Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia W dniu 16.01.2026 o 20:06, August de la Sparasan napisał: Ja mimo wszystko pozwolę sobie sądzić, że w zasadzie jakiś Związek Pannordacki (nazwa przykładowa, proszę nie przywiązywać do niej wagi) mógłby być dobrą platformą do dyskusji, partią czy stowarzyszeniem - niekoniecznie, ale mógłby być z tego ciekawy, można powiedzieć, otwarty klub dyskusyjny. Może taki pomysł wszedłby w dialog z konceptem Nordackiego Stołu. Niemniej to tylko takie moje rojenia. Bądź co bądź, partii socjalkapitalistycznej już raczej nie założę (chociaż... może kiedyś), a też całkiem wycofać się w obecnej sytuacji z czystym sumieniem nie da. Gdyby zebrała się jakaś grupa chętnych do powołania tego związku, to czemu nie, wszedłbym w to. Natomiast na ten moment jest nas ilu jest i pewnie skończyłoby się na uchwaleniu statutu. 😉 Z Kolei Nordacki Stolik to niezmiennie dobry pomysł. Fajnie byłoby zebrać się większą grupą osób związanych z FN i coś zaplanować. 19 godzin temu, August de la Sparasan napisał: A propos rojeń, mam jeszcze jeden pomysł odnośnie platform do dyskusji. Mamy w końcu tyle spraw teoretycznych i ideologicznych - może możnaby zorganizować, dla dobra nauki, debaty na Nordackim Uniwersytecie Państwowym? Jego Ekscelencja Rektor mógłby być niejako ich moderatorem, czuwającym nad ich przebiegiem. Możnaby się tam wykłócać (ale mniej wulgarnie, a bardziej "naukowo") o, dajmy na to, rozpadzie I Federacji, ogólnie historii, filozofii i co tylko jeszcze znalazłoby chętnych dyskutantów. Dodatkowo, jako że obecnie w zasadzie nie mamy już debat wyborczych, mogłoby to podnieść i ożywić sferę kultury politycznej. Na westlandzkim uniwersytecie kiedyś próbowaliśmy coś podobnego zapoczątkować, tu akurat wielka w tym zasługa v-śp. Aleksandra Novaka, niestety, jakoś nie wyszło. Niemniej taki ot zalążek konceptu. Nie jestem pewien, czy na cokolwiek się to przyda, ale już od pewnego czasu sterczało to u mnie na metaforycznej półce podpisanej "do przedstawienia publicznie", więc stwierdziłem, że czemu nie, mogę się tym konceptem podzielić, może wyjdzie z tego coś dobrego? A kiedy Kolega zapisze się na NUP? Konferencje jak najbardziej można organizować, czemu nie, ale czy będą chętni do dyskusji? Cytuj /-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński Premier II Federacji Nordackiej Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
August de la Sparasan 498 Opublikowano 18 Stycznia Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 1 godzinę temu, Andrzej Ordyński napisał: Konferencje jak najbardziej można organizować, czemu nie, ale czy będą chętni do dyskusji? Tego nie wiem. Jeśli nie ograniczałoby się to jedynie do studentów i kadry, to chyba nie powinno być problemu. To też zależy od tematów. O 20 stycznia chyba zawsze ktoś będzie chętny się wykłócać. Cytuj NordNET: augustdelasparasan@nordnet.fn Discord: August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Andrzej Ordyński 780 Opublikowano 19 Stycznia Zaimki: męskie Zaimki: męskie Autor Udostępnij Opublikowano 19 Stycznia Sprytne ominięcie trudnego pytania, Panie Saganie! 😜 Cytuj /-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński Premier II Federacji Nordackiej Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
August de la Sparasan 498 Opublikowano 19 Stycznia Udostępnij Opublikowano 19 Stycznia 55 minut temu, Andrzej Ordyński napisał: Sprytne ominięcie trudnego pytania, Panie Saganie! 😜 A dziękuję, lata praktyki i doświadczenia jednak na coś się przydają. Czasami. Cytuj NordNET: augustdelasparasan@nordnet.fn Discord: August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
August de la Sparasan 498 Opublikowano Wtorek o 20:30 Udostępnij Opublikowano Wtorek o 20:30 W dniu 18.01.2026 o 22:21, August de la Sparasan napisał: O 20 stycznia chyba zawsze ktoś będzie chętny się wykłócać. I nastał ten dzień... Może się przeliczyłem. Na pewno nikt się nie chce powykłócać, nawet trochę? Cytuj NordNET: augustdelasparasan@nordnet.fn Discord: August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi