Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wasze Imperatorskoje Wieliczestwo!

Już 4 grudnia, zaraz po zawarciu Traktatu Lennego pomiędzy Nan Di i Nową Ordą, zwróciłem się z propozycją uregulowania statusu baz ordyjskich na ziemiach bialeńskich: https://forum.bastionpollin.pl/viewtopic.php?t=888

Nowa Orda powierzyła politykę zagraniczną Imperium Nan Di, a ponadto Gwardia Nowej Ordy weszła w skład Wielkiej Cesarskiej Armii. Od tego czasu wydarzyło się znów coś ważnego - stowarzyszenie Imperium z Federacją Nordacką - strony zobowiązały się do regularnych konsultacji dyplomatycznych oraz wspierania się na arenie międzynarodowej.

Jak Wasza Wysokość zapatruje się na kwestię baz na ziemiach bialeńskich i zabezpieczania tego terytorium przed ewentualnym wrogim przejęciem? Archipelag Valhalli to największy obszar bez przynależnóści państwowej na naszym kontynencie. Bialenia była krajem istotnym dla Nordaty. Uważam, że stowarzyszenie efeńsko-nandyjskie jako największy organizm polityczny na kontynencie, powinno mieć wpływ na przyszłość tych ziem. Niekoniecznie w aspekcie pozytywnym (pikselów u nas mnogo, kolejne niepotrzebne), ale przynajmniej w aspekcie negatywnym - powinniśmy mieć możliwość blokowania przejęcia Archipelagu przez siły wrogie dawnej Bialenii i bezpieczeństwu na Kontynencie Północnym.

Ze swojej strony proponuję przeprowadzenie szerokich konsultacji z udziałem władz Federacji, Imperium oraz Bialeńczyków obecnych jeszcze w mikroświecie.

Edytowane przez Andrzej Ordyński
  • Kocham to! 4

/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej

Opublikowano

Wasze Imperatorskoje Wieliczestwo @Piotr Romanow!

Czy moja wiadomość dotarła do Niebiańskiego Pałacu?

  • Lubię to 1

/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej

Opublikowano

Wasza Wielkoksiążęca Mość, Biały Chanie!

Imperium Nan Di z uwagą i należytą powagą odnosi się do kwestii bezpieczeństwa na Kontynencie Północnym, a losy dawnych ziem Republiki Bialeńskiej, tak istotnych dla układu sił w tej części świata, nie mogą pozostawać poza naszym zainteresowaniem.

Zaiste, Archipelag Valhalli stanowi strategiczny obszar, a jego przyszłość nie powinna być pozostawiona przypadkowi czy kaprysom zmiennych wiatrów międzynarodowej gry. Imperium Nan Di, jako filar ładu i stabilności, jest w pełni świadome konieczności blokowania prób przejęcia tych ziem przez siły, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu kontynentu.

Niechaj więc nie będzie wątpliwości, iż potęga Imperium jest dostatecznym gwarantem, aby żadne wrogie knowania nie zakłóciły równowagi i pokoju w tej części świata. Siły Imperium czuwają nad dawną Bialenią – nie z obowiązku, lecz z własnej woli i mocy. Nie potrzebujemy prosić o pomoc ani szukać wsparcia tam, gdzie nasza ręka jest władna zarówno bronić, jak i rozstrzygać.

Jednakże, dostrzegając wagę tej sprawy dla całej Nordaty, Imperium jest gotowe do wysłuchania głosów tych, których ta kwestia dotyczy, i do przeprowadzenia stosownych konsultacji. Nie jako konieczność, lecz jako wyraz naszej wielkoduszności i pragnienia utrzymania harmonii w tej części świata.

Niechaj Wasza Mość będzie zatem pewien – ziemie Bialeńskie nie zostaną rzucone na pastwę chaosu. Dopóki sztandary Imperium powiewają dumnie, dopóty żadna siła nie naruszy porządku ustanowionego przez tych, którzy dzierżą prawdziwą władzę.

Jego Imperatorska Mość,
Piotr Romanow

  • Kocham to! 2

Peetri Romanaav
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

p.romanoff@meil.nan

Opublikowano

Wasza Imperatorska Mość,

Biały Chanie,

Każdy Bialeńczyk doskonale rozumie, jak wielką wartość mają ziemie Republiki. To nie tylko piksele na mapie, lecz nasze dziedzictwo – owoc pracy i poświęcenia wielu osób. Nie zostały nam one dane bez wysiłku; wielu z nas musiało walczyć o ich legitymację, by nikt nie podważał ich bieleńskości. Długie godziny spędzone na tworzeniu narracji, grafik i szczegółowych opisów tych terenów świadczą o naszej determinacji i przywiązaniu. Dlatego każdy, komu Bialenia leży na sercu, ma obowiązek chronić jej dorobek.

Zdaję sobie sprawę, że nie każdy były obywatel Bialenii życzyłby sobie, aby jej dawne terytoria zostały wcielone do Imperium Nandyjskiego lub w jakikolwiek sposób uzależnione od Federacji Nordackiej. Jednak nie da się zaprzeczyć, że niektóre państwa odegrały kluczową rolę w historii Pollinu, a jednym z nich była bez wątpienia Bialenia.  

Z tego powodu jej ziemie powinny zostać objęte ochroną – zarówno z szacunku dla jej dziedzictwa, jak i w celu zabezpieczenia ich przed ewentualną profanacją. Można to porównać do zwyczaju zastrzegania numerów koszulek w klubach piłkarskich na cześć wybitnych zawodników.  

Być może warto byłoby rozważyć ustanowienie byłego terytorium Republiki Bialeńskiej jako swoistego skansenu, na wzór wysp dawnego Królestwa Wurstlandii?

(-) Maarik Vettari

Opublikowano

Wasza Ekscelencjo,

Wasze słowa są świadectwem troski o dziedzictwo Republiki Bialeńskiej – troski, którą Imperium Nan Di w pełni rozumie i podziela. Ziemie, o które kiedyś walczono, nie mogą zostać pozostawione na pastwę chaosu i samowoli. Jednak historia nauczyła nas jednego: aby skutecznie chronić to, co cenne, należy sprawować nad tym realną kontrolę.

Koncepcja ustanowienia Archipelagu Valhalli jako skansenu czy rezerwatu pamięci, jakkolwiek pełna szlachetnych intencji, nie rozwiązuje fundamentalnego problemu – kto zagwarantuje, że nikt nie postawi tam stopy? Kto zabezpieczy te ziemie przed przejęciem przez niepożądane siły? Historia wielokrotnie pokazała, że próżnia polityczna nigdy nie trwa długo – jeśli nie my, to ktoś inny upomni się o te tereny.

Jedyną realną gwarancją, że dawna Bialenia nie stanie się przedmiotem niekończących się interwencji, jest jej pełne i niepodważalne uzależnienie od Imperium Nan Di. Tylko w ten sposób można zakończyć wszelkie spekulacje i raz na zawsze zabezpieczyć jej los. Inaczej będziemy skazani na bezustanne reagowanie na kolejne próby roszczeń i ingerencji.

Nie ma potrzeby pozostawiania tych ziem w stanie niepewności – przyszłość Bialenii może być zagwarantowana tylko poprzez siłę i zdecydowane działanie. A siła ta, jak wszyscy dobrze wiemy, leży w rękach Imperium.

Peetri Romanaav
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

p.romanoff@meil.nan

Opublikowano

Wasza Imperatorska Mość,

Dziękuję za odpowiedź. Widzę jednak pewien problem w tym rozwiązaniu. Dopóki pozostajemy państwem tylko stowarzyszonym, nie ma większego problemu, ponieważ wciąż zachowujemy pełną suwerenność i kontrolę nad naszymi decyzjami. Jednak czas nieubłaganie płynie, rzeczywistość się zmienia, a wraz z nią ludzie. Dziś jesteśmy my, ufamy w pełni naszym przyjaciołom z Federacji Nordackiej, ale nie mamy pewności, co przyniesie przyszłość. Może nas już nie będzie, a także obecnych towarzyszy z FN, a sytuacja zmieni się na gorsze. Wówczas, jeśli ktoś chciałby reaktywować Bialenię lub ratować dziedzictwo tych ziem, nie będzie miał do nich żadnych praw. 

Jeśli zaś podejmiemy decyzję o anektowaniu tego terytorium, nalegałbym najpierw na zawarcie dżentelmeńskiej umowy z wszystkimi byłymi Bialeńczykami, z którymi mamy jakikolwiek kontakt, aby upewnić się, że nie mają nic przeciwko takiemu krokowi.

(-) Maarik Vettari

Opublikowano

Wasza Ekscelencjo,

Dziękuję za podzielenie się spostrzeżeniami dotyczącymi przyszłości Republiki Bialeńskiej. W obliczu niepewności, jakie niesie za sobą pozostawanie państwem stowarzyszonym, słusznie podkreślacie, iż ochrona naszego dziedzictwa wymaga zdecydowanych kroków. Zawarcie dżentelmeńskiej umowy z byłymi Bialeńczykami jawi się jako rozsądny warunek do przeprowadzenia aneksji, która zapewni nam trwałą kontrolę nad tymi ziemiami.

W związku z powyższym uważam, że warto skierować posła z taką informacją, by bezpośrednio przedstawił nasze stanowisko i zebrał opinie wszystkich zainteresowanych stron. Czy jest ktoś spośród zasłużonych poddanych, kto byłby gotów podjąć się tej misji i reprezentować nasze interesy na forum dyplomatycznym?

Peetri Romanaav
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

p.romanoff@meil.nan

Opublikowano
6 godzin temu, Piotr Romanow napisał:

Jedyną realną gwarancją, że dawna Bialenia nie stanie się przedmiotem niekończących się interwencji, jest jej pełne i niepodważalne uzależnienie od Imperium Nan Di. Tylko w ten sposób można zakończyć wszelkie spekulacje i raz na zawsze zabezpieczyć jej los. Inaczej będziemy skazani na bezustanne reagowanie na kolejne próby roszczeń i ingerencji.

Mam pewne wątpliwości co do takiego rozwiązania. Wolą Bialeńczyków było, by nie wcielać Bialenii na prawach prowincji lub protektoratu do innych państw. Bialenia nigdy nie chciała być zwykłą prowincją. Gdy Sarmacja w 2019 r. próbowała sprowadzić nas do takiej roli, zbuntowaliśmy się i zerwaliśmy traktat stowarzyszeniowy.

Za najlepsze rozwiązanie uważam dalszy rozwój baz w Venomanii i Mikkelborgii oraz utworzenie kilku nowych baz na wybrzeżach Bialenii. Pozwoli to narracyjnie uzasadnić nasz wpływ na przyszłość Archipelagu. Jednocześnie pozostanie zostawiona furtka do ewentualnej kontynuacji, sequelu lub spin-offu bialeńskiej telenoweli. 😉 

Nie popadajmy w przesadne pikselożestwo. Nan Di wraz z Nową Ordą to bardzo duży obszar do zagospodarowania, a nas wcale nie ma tak wielu. Przejmowanie Bialenii bez powrotu Bialeńczyków nie ma większego sensu. Ostatni pozostali w mikroświecie Bialeńczycy podjęli decyzję, by zakończyć działalność, a nie dołączać do państw trzecich jako prowincja, i chciałbym, żeby ta decyzja została uszanowana.

/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej

Opublikowano

Biały Chanie,

Wasza propozycja jest wyrazem rozwagi i szacunku dla dziedzictwa Republiki Bialeńskiej, co Imperium Nan Di w pełni docenia. Rozwój baz wojskowych na wybrzeżach oraz w kluczowych punktach strategicznych może rzeczywiście stanowić sposób na zachowanie realnego wpływu na przyszłość Archipelagu, jednocześnie nie przekreślając możliwości ewentualnej kontynuacji bialeńskiej historii w przyszłości.

Nie ukrywam jednak, iż nie jestem w pełni przekonany, że samo wzmocnienie obecności wojskowej wystarczy, aby zapewnić pełną nienaruszalność tych terytoriów. Historia pokazuje, że miejsca pozostawione w próżni prędzej czy później stają się celem rozmaitych interesów. To właśnie dlatego tak ważne jest, abyśmy podjęli działania, które raz na zawsze uregulują tę kwestię i nie pozostawią przestrzeni na przyszłe spory.

Niemniej jednak, pozostaję otwarty na dalsze dyskusje i będę oczekiwać opinii pozostałych, których zdanie również ma znaczenie w tej sprawie. Wspólnym celem pozostaje zabezpieczenie Archipelagu Valhalli, a droga do tego musi być przemyślana i skuteczna.

  • Lubię to 1

Peetri Romanaav
Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

p.romanoff@meil.nan

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Zastanawialiście się nad tym, aby Republikę Bialeńską uznać za państwo istniejące wyłącznie w narracji, jako element świata przedstawionego, ale nie jako funkcjonalną mikronację z prawdziwymi obywatelami? Dalej byłaby oznaczana na mapie jako Republika Bialeńska, miałaby swoje artykuły na micropedii i archiwa w Galerii von Thorn, ale nie byłoby żadnego prawdziwego człowieka prowadzącego życie Bialenii, sprawującego jej władze, etc., chyba że Bialeńczycy by postanowili reaktywować państwo. To by mogło je zabezpieczyć przed aneksjami. Moglibyśmy wtedy takiej Bialenii zagwarantować jednostronne deklaracje bezpieczeństwa.

  • Lubię to 3

15173543_Symbole_b3Fstw.png.e11e872a1d6dc8abb4a2b65b8439dc0b.pngArcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.

antipixel_fuckai.png.2234e8406de189745750e93caba1159e.png

Opublikowano

Bialenia jako wikinacja typu micrańskiego? Można to rozważyć. Póki co sam nie wiem, co o tym sądzić.

/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej

Opublikowano

Faktycznie ciekawa propozycja. Choć trzeba by to naprawdę mocno przemyśleć, bo jednak w pewnym sensie byłaby to jej reaktywacja. To trzeba na spokojnie usiąść i pomyśleć.

  • Lubię to 1

(-) Maarik Vettari

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...