Skocz do zawartości
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

Peetri Romanaav

Mieszkaniec
  • Postów

    1 308
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez Peetri Romanaav

  1. Przypominam, że Azymutia była moim bagnem, dopóki pewien Prezydent mnie nie odwołał, a i teraz mam plany na to miejsce, także nie muszą sobie szanowni głowy zawracać moim powrotem i regionem. Na pewno po tym do czego doprowadził poprzedni Prezydent Muratyki nie zapomnę o AAR i wprowadzę wręcz ich kult, będą powstawały ich pomniki itd. Jak to mawiał klasyk "Jest akcja, jest reakcja." ?
  2. Bardzo fajne mundury, ode mnie mogę jeszcze dodać, że gdyby został użyty gradient w celu "że tak powiem" cieniowania wyglądałyby jeszcze bardziej realistycznie. ?
  3. Fikuśne mundurki mogą zaburzyć klasycyzm i ład świata. XD A tak szczerze mówiąc nigdy nie przepadałem za kolorowymi mundurami, także wydaje mi się, że wszystko zależy od potrzeb i czy chce Herr Präsident uderzać bardziej w klimat XIX wieku czy chce nowoczesnej gwardii.
  4. W mundurze wyjściowym nie bardzo pasują kolory narodowe, postawiłbym na kolorystykę rodzajów Sił Zbrojnych tj. Zielony - Wojska Lądowe, Stalowy/Granatowy/Niebieski - Siły Powietrzne, Czarny/Biały - Marynarka Wojenna. Robienie kolorowanki z munduru nie ma sensu i nie dodaje nic. Jeśli chodzi o narodowe barwy można wykorzystać herb, czy też flagę na ramieniu. Osobiście jednak skłaniałbym się, aby na barku pojawił się herb Muratyki, niżeli flaga. (Taka moja luźna uwaga.)
  5. Wygląda jak mundur Oficera Armii Imperium Galaktycznego. ?
  6. Ładne, bardzo ładne. Mnie czeka tworzenie nowej matrycy, ponieważ kratki mnie zaczynają ostatnimi chwilami strasznie denerwować...
  7. KARTA DO GŁOSOWANIA Kaspar Waksman-Dëter: ZA Albert Fryderyk de Espada: Grzegorz Szarak von Hohenburg: PRZECIW Piotr Romanow: ZA!
  8. Co do szefa resortu? Wystarczy powołać odpowiednią osobę, chyba że chujowy Prezydent go powoła. Możemy krok po kroku debatować o tym... Mnie to wsio rawno, byle ustawa o policji była na wysokim poziomie. ?
  9. Ja to rozumiem, jak najbardziej. Nie mniej prawo Muratyki jest strasznie dziurawe, ba! Wręcz nie istnieje także chcę zobaczyć jaki to będzie komiczny proces, gdyż i tak żadnych zarzutów nie możecie mi postawić, bo nie ma na to artykułu. ?
  10. Popieram wniosek. Republikanizm musi działać!
  11. Ja nie chcę ułaskawienia, tylko procesu na którym udowodnię rację Azymutii... Zrozumcie to.
  12. Moi drodzy, Zrobiłem to co było słuszne dla mojego regionu. Uznajcie to za co chcecie, ja nie będę się sprzeciwiał żadnej karze. Jeśli zechcecie mi odebrać obywatelstwo też zrozumiem, bo nie widzę sensu oczekiwania na decyzję, która i tak na 90% będzie wykonana pod naciskiem czy to Herr Waksmana, czy też zagranicy.
  13. Ależ Szanowny Pośle, Udzielajcie się i bierzcie aktywny udział w tej debacie. W końcu jesteśmy Republiką, działamy w jednej partii, która ma łączyć całą scenę centroprawicową w kraju i powinniśmy wymieniać się zdaniem przy każdej możliwej okazji. Wg. mnie powinniśmy ocenić dotychczasową ustawę i krok po kroku przechodzić dalej, by była ona kompletna. Napisałem ją w taki sposób, żebyśmy ten zarys poszerzyli wspólnie. Co do samego Korpusu Milicji Metropolitalnej ja bym się zastanowił i moglibyśmy utworzyć wydział zajmujący się większymi miastami, albo ustanowić to w inny sposób, niż robienie poszczególnego korpusu dla takich potrzeb. Można by np. przyporządkować do każdej miejskiej komendy batalion/kompanię służby metropolitalnej.
  14. Wg. mnie przyjmowanie do Milicji Muratyckiej powinny regulować rozporządzenia szefa resortu lub służby.
  15. Szanowny pośle de Espada, W założeniu wydziałów miałem na myśli rozszerzenie naszego zakresu narracji przy protestach itd. nie oszukujmy się, że takie coś ubarwi nasze dalsze działania i tego typu pisanie. Co do samej Milicji planuję także rozszerzyć to o rozdział VI moderacja itd., ponieważ dopiero teraz zauważyłem braki tej ustawy.
  16. Wolny wniosek o przedłużenie debaty do dnia 4 Maja do godziny 22;00. Mam poprawki, ale nie zdążę ich nanieść do jutra.
  17. KARTA DO GŁOSOWANIA Kaspar Waksman-Dëter: ZA Albert Fryderyk de Espada: Grzegorz Szarak von Hohenburg: Piotr Romanow: ZA
  18. Oczekiwanie Romanowa na posterunku wojsk muratyckich wciąż się przedłużało, minęły dwa dni od jego przybycia i zdania się w ręce rządzących. Niestety ku jego zdziwieniu nikt nie zainteresował się pojawieniem jego osoby co uznał za akt braku szacunku głównego operującymi wojskami azymuckiej junty. Przez dwa dni zdążył uświadczyć wiele ciekawych obrazków z życia wziętych, zarówno tych dobrych jak i tych złych. Widział śmierć i życie, widział szacunek oraz jego brak, bydło i cywilizację, po jednej i po drugiej stronie byłego konfliktu. Każda kolejna godzina oczekiwania na posterunku zrobiła się zastanawiająca, czy aby dobrym pomysłem było zdać siły protestujących w ręce rządu, czy lepiej było walczyć dalej o wolę narodu azymuckiego. Na nic to jednak, gdyż wiedział że poruszenie w regionie zamarło, gdy tylko rząd podjął decyzję o rozwiązaniu kwestii czesnoradzkiej, na której wielu zależało. Docierające wiadomości o tym, że są jeszcze Azymuci, którzy chcieli pozbawić Prezydenta Szaraka władzy były dla niego także mało znaczące, a wręcz śmieszne, gdyż dobrze wiedział, że kolejne ruchy ku zmianą nie mają sensu, a mogą tylko i wyłącznie zaważyć na przyszłości tego walecznego regionu. Późnym wieczorem siedząc na ławce w drzwiach posterunku zobaczył jednego z dowódców regionalnej jednostki AAR, który na widok Romanowa spionował się i zameldował, na co ten tylko spojrzał na żołnierza beznadziejnym wzrokiem i pokazał na miejsce obok. Siedzieli teraz razem i zaczęli rozmawiać, czy to wszystko miało sens? Czy warto było coś robić? Obaj rozbici wewnętrznie, myślący nad ich przyszłością, do momentu gdy podszedł do nich jeden z byłych żołnierz AAR i przekazał im informacje, że wciąż na ziemiach Azymutii są bojówki, które nie zdały broni, a uchowały się w lasach i żyją każdym dniem, w którym nie napotkali wojsk Muratyki. Wiadomość ta w oczach Romanowa i Drozda zrodziła legendę. Legendę o nieugiętym azymuckim żołnierzu, który nieważne czy jest szansa na zwycięstwo, realizację planów, czy wykonanie czego innego co nam się marzy, będzie walczył do samego końca choćby miał oddać życie za to w co wierzy. Dwaj oficerowie o wiele bardziej weseli siedzieli dalej i oczekiwali na to co ich czeka.
  19. KARTA DO GŁOSOWANIA Kaspar Waksman-Dëter: ZA Albert Fryderyk de Espada: Grzegorz Szarak von Hohenburg: Piotr Romanow: ZA
  20. Zgodnie z postanowieniem Romanowa ten udał się do najbliższego posterunku Muratyckich Sił Zbrojnych, aby oddać się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Gdy tylko wszedł w swoim standardowym uniformie, na wejściu ściągnął płaszcz, czapkę, rozpiął swój pas oficerski z kaburą i piostoletem kładąc je na stole przed Muratyckimi żołnierzami. Po odłożeniu wszystkich rzeczy wyciągnął przed siebie ręce po czym powiedział: - Za zdradę IV Republiki Muratyki, oddaję się w ręce sprawiedliwości. Proszę skierować mnie do najbliższego sądu polowego w celu jak najszybszej weryfikacji popełnionych przeze mnie przestępstw i przedstawienia mi zarzutów i kary. Niech Republika osądzi tak jak powinna.
  21. Żołnierze AAR na wieść o przegłosowaniu nowej uchwały Sejmu Muratyckiego ogłosili zwycięstwo w swojej kampanii wyborczej, której celem było wyegzekwowanie na władzach prawidłowych posunięć jakie uważali za słuszne. Brygadier, a zarazem przywódca Azymuckiej Junty Wojskowej wydał rozkaz powstańcom, aby Ci złożyli broń przed Siłami Zbrojnymi Muratyki i zaprzestali dalszych planowanych dotychczas przedsięwzięć, wojska AAR będą jeszcze realizować swe zadania do czasu pojawianie się Milicji Muratyckiej oraz Armii, które zajmą się całą resztą. Ponadto sam Brygadier oczekuje na przybycie Milicji Muratyckiej, aby oddać się w ręce sprawiedliwości IV Republiki Muratyki. Cały region Azymutii czeka na decyzje Prezydenta ws. osądzenia całej zaistniałej sytuacji, a także o ułaskawienie samego Romanowa, który wszystko co robił w Azymutii robił dla dobra regionu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...