Przecież sam powołałeś się na Konstytucję FN, że nie ma w niej NIC jak dołączyć do FN. Pytałem się, kto jest autorem bądź też kto głosował za takim stanem Konstytucji? Moje dwa projekty złożone Prezydentowi Muratyki usłyszały sprzeciw. Mnie uczono, żeby do piłki wybiec, a nie na nią czekać. Uprawialiście jakieś sporty kiedyś czy tylko grzaliście ławę?
Nie że nie rozumieją, tylko wyrażają obawę o innych, czy te jednostki rozumieją w chwili przedstawiania wizji to, co czytają. Zrób ankietę, kto rozumie wizję Waksmana, i kto będzie umiał się w niej odnaleźć. Andrzej stwierdził, że najpierw trzeba to zaprogramować, kodem się pobawić i w tej sferze też wyraził niepokój. Starszyzna jest tylko przerażona obecnym nabytkiem w mikroświecie, który się porozumiewa za pomocą obrazków albo pojedynczych, góra dwóch słów. Pomijam fakt, wpatrywania się w ekran przez minimum 2 godziny i nie następuje żadna reakcja - typowe zombie. To jest fe.
Piszesz już algorytm, który wprowadzi to w życie? Po co Ci konsultacja w tym zakresie?? Gdybym ja chciał wprowadzić pewną zmianę i to umiał zrobić, to bym to robił i się nie oglądał w ogóle... Tylko trzeba mieć umiar do poprawek, czy za bardzo ingerują bądź też infiltrują, a także angażują... Co jest szybsze - napisanie posta czy kliknięcie plus napisanie posta... Rozmawiamy tylko o tym ładnym pudełku, a w nim ma być te forum przecież.
Była taka pseudogra forumowo-czatowa, która aspirowała do miana mikronacji Wirtualny Świat się nazywała. Potem się przemianowała w forum Wieczny Świt czy coś w ten deseń prowadzony przez 53 van Schwarzuetze (realny urzędnik państwowy z Warszawy to był) czy jakoś tak... Nawet do OPMu chciała się dostać. Trizondal ją przyjął pod swoje skrzydła i nastąpił transfer ludzi z Wirtualnego Świata (tej pseudogry) do Trizondalu, a potem z Trizondalu do Sarmacji. Z Sarmacji do Bialenii, Dreamlandu i nawet do Edelweiss. Obserwowałem wędrówki ludu z tego gówna, aż zaczęli wpierdalać swoje gówno w innych miejscach mikroświata. Zataczamy niestety koło, Waksman...
Ludzie w ostateczności przy dostępie tego, co piszesz, żeby mieć, oni mieli i zeszli do poziomu tamtejszego CZATA, czyli Waszego Discorda obecnie. To był rok 2010 albo 2009. Ludzie w piździe mieli wszystko. Tylko czat się liczył i wymiana informacji co u kogoś się wydarzyło w świecie realnym. Potem zjazdy się zaczynały i w realnym świecie się spotykali. Dążenie do zrównania świata mikronacji i świata realnego dąży do upadku ŚWIATA MIKRONACJI. I sobie to kurde zapamiętaj! Bo ja nie siedzę tu od wczoraj...