Skocz do zawartości

Użytkownik Usunięty 233511

Mieszkaniec
  • Postów

    5 155
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Użytkownik Usunięty 233511

  1. Ja osobiście (myślę, że mój partyjny kolega myśli podobnie) jestem za opcją nr 1. Najbardziej sensowna i mający zerowy impakt na lokalnej kulturze, czyli tak, jak powinno być.
  2. Tylko Voxlandczycy są przeciwni, chociaż też nie wszyscy, bo król Voxlandu z tego co mi wiadomo byłby skłonny się zgodzić.
  3. I że to niby na Nordacie jest? Ale wieś
  4. Szanowny Spikerze, Wysoki Kongresie, pragnę zgłosić wniosek formalny o dodanie do porządku dziennego obrad punktu odnośnie powołania do życia Rady Języka Nordackiego. DW: @Leonid Repulijski - klon
  5. Zwykła, ale zbyt uhraińska. Skoro miasto ma być stolicą zarówno państwa jak i kultury oraz języka nordackiego, to trzeba będzie albo nową nazwę wymyślić, albo tą "znordacić". Nie wiem... Velke Mesto Achkov? Nordatpol? Severovo?
  6. I czym to się będzie różniło od zbudowania zupełnie nowego miasta obok Achkiv, od zera? Poza tym ta nazwa mnie wybitnie zniechęca...
  7. No trzeba będzie koniecznie. Ja proponuję powołać na razie jakąś Radę Języka Nordackiego, w którym słownik byłby jednym wątkiem, w którym każdy mógłby tworzyć słowa na bazie zasad słowotwórczych języka - prostych i zrozumiałych.
  8. A dlaczego? Jeśli te dwa działy są w jednej lokalizacji to może, jak najbardziej. In fact - nikt nie broni prowincji żeby wszystkie działy miała w jednej lokalizacji. Owszem, ale nasze kraje istnieją w jakiejś wyimaginowanej przestrzeni, a pomimo tego nie chcemy z niej skorzystać. Mam wrażenie, że nikt nie widzi ewentualnego potencjału tego pomysłu tylko to, że "będzie on uciążliwy". A skąd mamy tą pewność, że będzie? Może zasady zostaną wypracowane tak, że tej uciążliwości nie będzie? Może zostaną wprowadzone wyjątki dzięki czemu, np. we wspomnianym Kongresie, będzie można się wypowiadać wszędzie, bez względu na miejsce przebywania? Odnośnie ciężarówki - w symulatorach silnik się psuje, więc trzeba go naprawiać. Nie ręcznie, a automatycznie. System nie wymaga też od nas "głowienia się", żeby znaleźć transport. Wystarczy jeden post, że jadę z punktu A do punktu B. Jeśli ktoś nie ma auta, to jedzie pociągiem, albo samolotem. Myślę, że gdybyśmy zdecydowali się na testowe uruchomienie takiego systemu to przewoźnicy lotniczy czy kolejowi zapewnili by nam dostateczną ilość połączeń, żeby nie trzeba było czekać ?
  9. O widzisz, to z tym systemem będziesz sobie mógł podróżować jak ten Gulliver - samochodem, samolotem, statkiem albo pociągiem. Do wyboru, do koloru ?
  10. Cóż, ani kot, ani pies nie są środkiem transportu, a przynajmniej ja o takich przypadkach nie słyszałem. System według mnie nie nakłada na użytkownika aż tak dużego ograniczenia. Jedyne co to taką bramkę realizmu, żeby chociaż jego cześć zachować ?
  11. Doceniam szczerość. Dlatego właśnie rozmawiamy, żeby wyeliminować to niedogodne ?myślenie o kilometrach?. Mikronacje były, są i będą ostoją kreatywności i dowolności w tworzeniu narracji i dyskusji. Jednocześnie chcemy zachować chociaż trochę realizmu, dlatego teraz dyskutujemy o takim systemie, który wyeliminuje ten element fantastyki. Faktycznie, pewne elementy w tym kształcie wydają się być uciążliwe, ale my musimy wspólnie dojść do takiego momentu, w którym ta uciążliwość przestanie nią być. Uciążliwy system to nie coś, co chcemy wprowadzić. To ma zachęcić, a nie przeciwnie. Na razie jest to swobodna dyskusja. Jak tutaj dojdziemy do czegokolwiek to wtedy przejdzie się z tym do Kongresu ?
  12. Nie zgodzę się z tym, że działa on na niekorzyść użytkownika. Jest trochę uciążliwy, z tym się mogę zgodzić. Jednak wprowadza on element realizmu i układa troszeczkę temat z przemieszaniem się po kraju. Państwo może zapewniać jakieś dotacje czy dodatki do paliwa, no bo co innego? No cóż, czasami tak się zdarza. Koniec końców dojdziemy do tego w czym się nie rozumiemy i pewnie to naprawimy ? A Pan co uważa? Co tu jest tą niby uciążliwością?
  13. A jak bym zaproponował Panu tworzenie ciekawych reportaży do Wiadomości Mikronacyjnych? Przydałaby mi się jakaś pomoc, bo samemu to się czasami nie wyrabia ?
  14. Ja bym się bardziej zapytał - co chciałby Pan robić i gdzie się widzi ?
  15. Wiadomo, nikt nie lubi być z każdej strony ograniczany różnymi dziwnymi pomysłami, ale jak chcemy to wynagradzać? System w założeniu jest prosty - jestem w punkcie A, tam działam, chce działać w punkcie B, pisze więc, że jadę do punktu B i tam działam dalej. Nie wiem jak można by to uprosić, albo gdzie w tym procesie wsadzić coś rekompensującego. Pytanie tylko też co chcemy rekompensować? Bo ja chyba trochę nie rozumiem ?
  16. Plan dobry. Działy i tak będą miały ustalone miasta w których się znajdują, więc będzie można łatwo zrobić taką mapkę odległości, na której zaznaczone będą tylko miasta w których coś się znajduje. Ale to trzeba też pamiętać, że nie wszędzie się tym naszym autkiem dojedzie, bo np. nie ma tam drogi, bo są tylko tory. Ale tak, rozwiązanie jak najbardziej dobre. Każda z prowincji będzie na samym początku musiała określić gdzie co jest, i wtedy na tej podstawie wspólnie zrobi się mapę. Znaczy mi chodziło o kupienie prywatnego samolotu. O loty komercyjne się nie martwię, bo na to na pewno będzie nas stać ? Pytanie jeszcze brzmi - co z wypowiadaniem się za granicą? Czy robimy po prostu loty do jakiegoś kraju, i po przylocie możemy wypowiadać się w danym kraju, czy tego system nie obejmuje?
  17. No pytanie jest zasadnicze - czy chcemy tę odległość mierzyć? Fakt, wskazana różnica w odległości jest spora, ale jeśli chcemy opierać odejmowanie paliwa na podstawie odległości, to będziemy musieli jakoś to liczyć. Ale no właśnie - jak? Ja na przykład za matematyką nie przepadam, więc dla mnie to jest utrudnienie. Dlatego właśnie myślałem o zastosowaniu stałego procentu odejmowanego paliwa. Zamiast odległości można wprowadzić jakieś ulepszenia pojazdu, przez które to zużycie paliwa będzie mniejsze - to rozwiązanie wydaje mi się być bardziej przyjazne dla użytkownika niż liczenie odległości. Lot samolotem miałby zastąpić transport w sytuacji kiedy kogoś nie stać na auto lub paliwo. Jeśli zrezygnujemy z opierania zużycia paliwa na podstawie odległości, to tutaj to stwierdzenie, że ?bardziej opłaca się samolotem czy pociągiem? traci sens. To jednak można nadrobić tymi naturalnymi barierami, jak morze i inne takie. Musimy w takim razie pomyśleć nad tą odległością, żeby zachować chociaż trochę realizmu. Jakiś system trzeba wypracować, ale nie może on być nazbyt skomplikowany, bo to po prostu nie wypali. Ja przyznaje się bez bicia, że na razie głowę mam pustą - jakieś propozycje? Zdecydowanie tak. Jednak trzeba pamiętać, że to będzie raczej drogi gips żeby sobie taki samolocik kupić.
  18. A dlaczego? Spokojnie, nie będziemy nikogo napastować, tylko po ludzku z nimi rozmawiać ?
  19. To źle? Demokraci chcą dla ludzi jak najlepiej, dla wszystkich, bez wyjątków. Cieszę się, że przyczyniam się do zarobku Kirianii, nam zależy na każdym, nie tylko na swoich ?
  20. Panie Hieronimie, to ostatnia szansa na odwrócenie się od tego złego kierunku ku lepszej Nordacie! Zapraszam do PD - to jest przyszłość!
  21. Wiadomo - jeśli coś jak wyjdzie na dobre, to tylko głupi by nie skorzystał. To co, czekamy do jutra godziny 15. Jeśli nikt nie zgłosi sprzeciwu to oficjalnym i pierwszym przewodniczącym Partii Demokratycznej zostanie @Albert Fryderyk de Espada. Pytanie mam jeszcze takie - ma to być funkcja kadencyjna czy niekadencyjna? Bo mi to jest w sumie obojętne.
  22. Wiesz, ty możesz z nimi współpracować, ja też mogę, Andrzej i Piotr również, ale musisz pamiętać, że jesteśmy opozycją i nie w każdym aspekcie się z nimi zgodzimy ? Mi tam to odpowiada.
  23. W sumie racja. Chociaż ja z tego kongresu partyjnego chciałem zrobić większe wydarzenie, ale to najwyżej następnym razem ? Jak najbardziej jestem za tym, żeby @Albert Fryderyk de Espada objął stery PD. Pytanie tylko, czy sam wspomniany jest tą posadą zainteresowany? ?
  24. Nie do końca teleportacja. Tutaj przyjmujemy, że jest to przejazd z punktu A do punktu B. Jeśli ktoś będzie ciekawe, jak ja dostałem się w jakieś miejsce, to będzie mógł to sobie sprawdzić, bo albo przejechałem tam swoim autem, albo samolotem, pociągiem lub statkiem. Ja bardziej patrzę na to przez pryzmat możliwości wydania kasy, niż aktywność. Bo teraz będzie na co te pieniądze wydawać, tak jak wspomniałem wcześniej ?
  25. A dlaczego? Żyjemy w Mikroświecie gdzie wszystko jest możliwe. Teraz takich aut nie ma, ale może po wprowadzeniu systemu takie powstaną? Ale jeśli zależy nam na realiźmie, to auto może przepłynąć ocean promem, na który kupuje się tylko bilet u armatora (bez godzin, prom jest dostępny cały czas).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...