Promocja to temat konieczny, tutaj pełna zgoda. Ale dalej podtrzymuję opinię, którą wyraziłem już na obradach Rady Ministrów - najpierw trzeba mieć dokąd zapraszać. A tutaj, jak widać, nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności za główny środek komunikacji. Rząd nie ma na niego żadnego wpływu, główny administrator umywa ręce, Rada NUI działa jednoosobowo i nielegalnie.
Zapraszać kogoś do domu, gdzie dach przecieka, a nikt z lokatorów nie poczuwa się do odpowiedzialności?
Podobne pytanie i mi się nasuwa. Jeżeli nikt nie potrafi zapewnić funkcjonowania najważniejszego miejsca publicznego - o co tutaj chodzi? Jak nie potrafię zbudować prostego boiska, nie tworzę drużyny sportowej. Promocja niewiele tu pomoże, bo jak ktoś przyjdzie się zapisać, i tak zobaczy to krzywe boisko.