Po strajku w Lehnsbergu i rosnącej popularności Krucjaty Antygłupkowej, przez Koronę św. Szymona przechodzi fala protestów i strajków, jakiej kraj nie widział od lat. Mieszkańcy większych miast, reprezentujący każdy z obozów politycznego sporu, wychodzą tłumnie na ulice. Dochodzi do aktów wandalizmu i starć siłowych, w kilku przypadkach wymagana była stanowcza interwencja służb porządkowych. Jak donosi rzecznik Folksguarde, sytuacja jest trudna, lecz pod kontrolą - służby porządkowe oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych robią wszystko, aby przywrócić porządek i bezpieczeństwo na ulicach miast. Skala interwencji w ostatnich dniach sugeruje jednak, że kontrola ta staje się coraz bardziej kosztowna i wymaga coraz większego zaangażowania sił. Strajk głodowy zapowiedzieli pracownicy elektrowni węglowej w Zellandzie, żądając odsunięcia Króla od władzy. To pierwszy przypadek, w którym postulaty czysto polityczne zostały wprost powiązane z akcją protestacyjną w sektorze o znaczeniu strategicznym dla stabilności energetycznej kraju. Równolegle, w kilku okręgach wydobywczych, grupa pacyfistów sprzyjających obozowi królewskiemu zorganizowała pokojową manifestację - jednak jej konsekwencją stało się częściowe wstrzymanie wydobycia węgla i robót, niezależnie od pokojowego charakteru samego zgromadzenia. Sam fakt organizacji manifestacji w newralgicznym miejscu, nawet bez intencji zakłócenia produkcji, doprowadził do przestoju. Najbardziej niepokojącym sygnałem ostatnich dni są zapowiedzi przystąpienia do strajku ze strony trzech podmiotów o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania i obronności państwa: Kolei Winkulijskich, Winkulijskiej Fabryki Uzbrojenia i Stoczni w Portgradzie. Ewentualny paraliż tych trzech podmiotów jednocześnie może doprowadzić do znacznego pogłębienia kryzysu - nie tylko gospodarczego, ale i systemowego, ze względu na ich strategiczny charakter. Wstrzymanie produkcji w fabryce uzbrojenia oraz przestój stoczni mogłyby dodatkowo wpłynąć na zdolności obronne kraju w momencie, gdy stabilność wewnętrzna i tak jest poważnie nadwyrężona. Na obecnym etapie żadna ze stron konfliktu - ani obóz Lojalistów, ani Krucjata Antygłupkowa - nie wykazuje gotowości do deeskalacji. Zapowiedzi strajkowe ze strony kluczowych podmiotów gospodarczych sugerują, że najbliższe dni mogą przynieść dalsze pogłębienie napięcia, zamiast jego wygaszenia.