• Lubię to 1
  • Kocham to! 4
  • Haha 1
  • Wow 1
  • Zły 1
Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Borys Zamycki

Obywatel Federacji
  • Postów

    160
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Treść opublikowana przez Borys Zamycki

  1. Czy jesteś za ratyfikacją Umowy o stowarzyszeniu i nawiązaniu stosunków dyplomatycznych między II Federacją Nordacką a Związkiem Winkulijskim? ZA [X] PRZECIW [] WSTRZYMUJĘ SIĘ []
  2. Wasze Ekscelencje! Ogólnie popieram przedłożony kontrprojekt. Pozwolę sobie jednak wnieść dwie poprawki - częściowo tożsame z tymi, które zaproponowałem pod pierwszym projektem Cesarza: 1. Hierarchia aktów prawnych Art. 3. [Hierarchia aktów prawnych] W Imperium obowiązuje następująca hierarchia aktów prawnych: 1) Konstytucja Imperium Nandyjskiego, 2) ukazy, 3) ustawy, 4) umowy międzynarodowe, 5) akty wykonawcze, 6) prawo lokalne, 7) prawo zwyczajowe. Na terenie państwa lennego lub terytorium niesamodzielnego, traktat lenny zawarty z Imperium Nandyjskim lub statut tego terytorium niesamodzielnego, jest drugim najważniejszym po Konstytucji źródłem prawa i korzysta z pierwszeństwa przed wszelkimi pozostałymi aktami prawnymi. Dlaczego tak? Otóż brak takiego zapisu może doprowadzić (głównie w przypadku złej woli Imperatora lub członków Keisarnoudu, choć nie tylko) do absurdalnych sytuacji. Przykładowo, wyobraźmy sobie, że Imperator zdecydował o usunięciu Chana Nowej Ordy z tronu poprzez ukaz. Na zarzut Chana, że to bezprawie, Imperator cytuje art. 3 Konstytucji, w którym jest jasno napisane, że ukazy stoją w hierarchii aktów prawnych wyżej niż umowy międzynarodowe czy prawo lokalne. Oczywiście nie sądzę, by taka sytuacja była jakkolwiek prawdopodobna w przyszłości. Jednak faktem pozostaje, że umowa między Imperatorem a władcą państwa lennego to nie jest jakaś tam zwykła umowa międzynarodowa czy prawo lokalne - to kontrakt, w którym państwo lenne uznaje zwierzchność Nan Di na określonych wynegocjowanych i uzgodnionych warunkach. Niepożądaną sytuacją byłoby, gdyby te warunki mogły być jednostronnie zmieniane lub "omijane" zwykłym ukazem lub ustawą. 2. Prawo łaski Art. 6. [Władza sądownicza] 1. Władza sądownicza należy do Imperatora. 2. Imperator może powołać Sędziego, a tym samym przekazać mu swoje kompetencje sądowniczego. 3. Imperator ma prawo do odwołania Sędziego w dowolnym momencie. 4. Imperator korzysta z prawa łaski wobec osób skazanych wyrokiem Sędziego. Prawo łaski to naturalne prawo monarchy.
  3. Ten temat jest kontynuacją wątku założonego w roku 2024, tj. w czasach, gdy Nan Di operowało jeszcze na Bastionie. Zachęcam do dodawania swoich pomysłów na ciekawostki z życia wirtualnych Nandyjczyków! Wprowadzenie: Poza terytorium, władzą i ustrojem, każde państwo to także konkretni jego mieszkańcy. Mieszkańcy, którzy tworzą kulturę, naród (lub narody), mają swoje zwyczaje, styl życia, przekonania i poglądy. Mieszkańcy, którzy żyją w określonych realiach i, będąc przez nie kształtowanymi, sami jednocześnie je współtworzą. W przypadku mikronacji, są to wirtualni, fabularni mieszańcy, których istnienie zakładane jest w każdym praktycznie państwie wirtualnym. A jacy są fabularni Nandyjczycy? Jak wygląda życie przeciętnego v-poddanego Cesarza? Czy życie na wschodnim wybrzeżu różni się chociażby od życia na pustynnej północy lub w Starobrodrii? W tym wątku skoncentrujmy się na próbie nakreślenia realiów życia w Nan Di, a więc: zwyczajów nawyków stereotypów cech charakteru kultury tożsamości codzienności powiedzeń i przysłów fabularnych Nandyjczyków. Zachęcam do wrzucania w tym wątku swoich ciekawostek na temat Nandyjczyków. Razem stwórzmy bazę wiedzy o życiu zwykłego człowieka w Nan Di! Dotychczas opisane ciekawostki: 1. Nandyjczycy z krwi i z duszy - czyli kto jest uważany za Nandyjczyka? 2. Spokojny jak Nandyjczyk - czyli co musisz zrobić, by wyprowadzić Nandyjczyka z równowagi? 3. Spacery - czyli dlaczego w parku miejskim w Wiecznym Mieście jest pełno ludzi? 4. Nandyjskie dialekty - czyli jak bardzo język nandyjski słyszany w stolicy różni się od nandyjskiego na peryferiach kraju? 5. Seklenanda - czyli co powstanie ze skrzyżowania Nandyjczyka i Brodryjczyka? 6. Epakivdus - czyli dlaczego każdy Nandyjczyk ma zawsze plan B? 7. Nandyjski nacjonalizm - czyli jak Nandyjczycy w 25 lat przeszli drogę od socjalizmu, przez nacjonalizm, po patriotyzm? 8. Jak pisać po nandyjsku - czyli jak to jest, że jedno nandyjskie słowo można zapisać co najmniej na 3 sposoby?
  4. Żeby nasza piękna nandyjska mowa nie umarła: Etnalidi isparrikidaf vervi keulkes, eh, nyle es isparrikid anelt! Kaugkuz, es isparrikid, oojva sane anelt; Gil ma gelnoj uji? keulkes - ciągle (keulkud - ciągły; keula - ciągłość) nyle - spokój (nylkud - spokojny; nylkes - spokojnie; nylma - być spokojnym)
  5. Czy jesteś za ratyfikacją Konkordatu pomiędzy Państwem Kościelnym Rotria a II Federacją Nordacką? ZA [X] PRZECIW [] WSTRZYMUJĘ SIĘ []
  6. Misja humanitarna w Arctiq: dzień 95. Miejsce: miasto Kooplyq, Arctiq (59.9°N, 39.6°W) Czas: piątek 25.07.2025 r., godz. 20:10 (18:10 czasu lokalnego) Działania humanitarne przyniosły zauważalną poprawę standardu życia w Arctiq. Oto najważniejsze wiadomości: 1. Spis ludności W lipcu b.r. przeprowadzono spis mający na celu ustalenie faktycznej ludności Arctiq. Spis wykazał, co następuje: Ogólna liczba ludności - 32 139 osób Ludność według deklarowanej narodowości: narodowość arktyczna (Arctiq) - 70,3% (22 594 osoby) narodowość batawska - 13,4% (4 307 osób) narodowość abachazka - 9,2% (2 957 osób) narodowość uhraińska - 2,4% (771 osób) narodowość nandyjska - 1,5% (482 osoby) narodowość kiryjska - 0,8% (265 osób) narodowość brodryjska - 0,8% (248 osób) inne narodowości - 1,1 % (354 osoby) brak lub odmowa odpowiedzi - 0,5% (161 osób) Ludność według płci: kobiety - 49,6% (15 941 osoba) mężczyźni - 50,4% (16 198 osób) Ludność według miejsca zamieszkania: miasto - 61,2% (19 661 osób), w tym: Kooplyq - 50,2% (16 121 osób) Navutyq - 8,2% (2 645 osób) Kakkamort - 2,8% (895 osób) wieś - 38,8% (12 478 osób) 2. Arktyczno-nandyjskie więzy krwi Podczas kwietniowej wizyty mera Kooplyq w Niebiańskim Pałacu, Imperator wyraził nadzieję na połączenie naszych (tj. nandyjskiego i arktycznego) narodów więzami krwi. Wygląda na to, że życzenie to zaczyna się spełniać na naszych oczach. Co najmniej 300 Nandyjczyków rozpoczęło starania o osiedlenie się w Arctiq - i liczba ta rośnie z tygodnia na tydzień. W miejskich parkach w Kooplyq i Navutyq, coraz częstszym widokiem są nandyjsko-arktyczne pary - zwykle jest to nandyjski wolontriusz i miejscowa kobieta. Czy będzie nam dane za jakiś czas widzieć w parkach również arktyczno-nandyjskie dzieci? No cóż, te mogą zacząć pojawiać się na świecie najwcześniej w styczniu 2026 roku... - Jest to z pewnością pozytywne zjawisko w naszym umęczonym kryzysem demograficznym kraju - odpowiedział wicemer Kooplyq na pytanie dziennikarza o wzrost popularności nandyjsko-arktycznych par i możliwe tego skutki demograficzne - Z tego co mi wiadomo, to niektórzy nasi chłopcy, którzy wypłynęli do Nan Di na budowę Aleksandrii, również zaczęli wiązać się z Nandyjkami. Wierzę, że właśnie zaczyna się rozwijać braterstwo między naszymi narodami. 3. Unia polityczna? Nan Di udzieliło Arctiq ogromnej pomocy - to nie ulega żadnej wątpliwości. Nadal jednak z formalnego punktu widzenia, Arctiq pozostaje terenem obpp i nie jest kontrolowane przez Imperium. Według sondażu przeprowadzonego przez miejscowy portal Glacier Express, aż 87% mieszkańców Arctiq chciałoby, by ich kraj rozpoczął formalną integrację z Nan Di, a 73% popiera zawarcie traktatu lennego. Czy te życzenia mają szansę się ziścić? Choć trudno doczekać się jakiegokolwiek formalnego oświadczenia ze strony Pałacu czy miejscowych władz Arctiq, to według informatora Glacier Express, prawna integracja Nan Di z Arctiq jest kwestią najbliższego miesiąca.
  7. Wasza Imperatorska Mość! Wasze Ekscelencje! Ogólnie popieram przedłożony projekt Konstytucji. Pozwolę sobie wnieść kilka uwag i spostrzeżeń: Struktura Imperium Dodałbym tu kolejne dwa ustępy o następującej treści: 3. Kolebką Imperium Nandyjskiego jest Cesarstwo Nan Di, które jest zarządzane przez Najjaśniejszego Imperatora. 4. Najjaśniejszy Imperator może wydzielać na terenie Cesarstwa Nan Di posiadłości lenne oraz ustanawiać inne formy zarządu nad częściami Cesarstwa Nan Di. Chodzi o to, byśmy z jednej strony wprowadzili rozróżnienie między państwami lennymi a samym Cesarstwem jako takim, a z drugiej strony rozróżnili między pastwami lennymi a lennami nadawanymi przez Imperatora obywatelom. Z kolei pod określeniem inne formy zarządu kryją się urzędy takie jak: namiestnik, mer, burmistrz itp., które póki co u nas nie funkcjonują, ale niewykluczone, że w przyszłości mogą być powoływane. Ciągłość i sukcesja władzy To bardzo ważna rzecz, która musi być uregulowana. Proponuję następujący zapis: Art. 4 [Imperator] Najjaśniejszy Imperator jest najwyższym władcą Imperium, sprawującym władzę wykonawczą, ustawodawczą oraz sądowniczą. Imperator jest głową państwa, Cesarzem Nan Di i Najwyższym Opiekunem wszystkich lenn. W razie niezdolności do sprawowania władzy, obowiązki Imperatora przejmuje Regent. Imperator ustanawia sukcesję tronu w drodze edyktu. Po opróżnieniu tronu imperatorskiego, następca Najjaśniejszego Imperatora jest wyłaniany w sposób określony w edykcie Imperatora o sukcesji tronu. Nowy Najjaśniejszy Imperator jest wybierany przez Keisarnoud większością 2/3 głosów w następujących przypadkach: nieustanowienie przez poprzedniego Najjaśniejszego Imperatora sukcesji tronu, niezdolność do objęcia tronu lub zrzeczenie się prawa do tronu przez wszystkie osoby wskazane w edykcie o sukcesji. Regent Myślę, że nie ma sensu wprowadzać kadencji jako takiej. Możemy po prostu uznać, że Regent może pełnić władzę w kraju przez maksymalnie 12 miesięcy, a po tym okresie musi przekazać władzę następcy Imperatora. Dodatkowo możemy też wprowadzić instytucję zrzeczenia się regencji w okresie nieobecności Imperatora. Proponuję następujący zapis: Art. 5 [Regent] 1. Regent jest osobą powoływaną do tymczasowego sprawowania prerogatyw Najjaśniejszego Imperatora w przypadku: choroby, uwięzienia lub innej trwałej przeszkody uniemożliwiającej sprawowanie władzy; dobrowolnego przekazania uprawnień przez Imperatora; śmierci Imperatora – do czasu intronizacji następcy. 2. Regent zostaje powołany przez Imperatora w Edykcie Regencyjnym. 3. Regenta wybiera Keisarnoud większością 2/3 głosów w następujących sytuacjach: brak Edyktu Regencyjnego, niezdolność do sprawowania władzy przez Imperatora połączona z ustąpieniem Regenta lub nieobecnością Regenta w kraju trwającą co najmniej miesiąc. 4. Regent wykonuje wszelkie obowiązki Imperatora z wyjątkiem: zmiany Konstytucji, detronizacji Imperatora, z zastrzeżeniem Art. 5 ust. 6 Konstytucji nadawania lub odbierania tytułów szlacheckich dziedzicznych. 5. Kadencja Regenta kończy się z chwilą powrotu Imperatora do władzy lub objęcia tronu przez następcę. 6. W przypadku gdy Najjaśniejszy Imperator jest niezdolny do sprawowania władzy w sposób ciągły przez 12 miesięcy, Regent w ciągu miesiąca stwierdza opróżnienie tronu imperatorskiego i inicjuje wszelkie przewidziane prawem procedury w celu przekazania władzy prawowitemu następcy Najjaśniejszego Imperatora. Władza ustawodawcza i źródła prawa Według mnie, władza ustawodawcza powinna być zarówno w rękach Keisarnoudu, jak i Imperatora. Przy okazji warto pochylić się nad źródłami prawa i hierarchią aktów prawnych w Imperium. Proponuję następujący zapis w Art. 7 3. Hierarchia aktów prawnych w Najjaśniejszym Imperium Nandyjskim jest następująca: Konstytucja Umowy międzynarodowe wiążące Najjaśniejsze Imperium Nandyjskie Umowy lenne zawarte indywidualnie między Imperatorem a państwami lennymi Edykty Cesarskie Ustawy przyjęte przez Keisarnoud Akty prawa miejscowego Sądownictwo Dodałbym tu ustęp 3. o następującej treści: Nie spodziewam się, by taki zapis miał zostać kiedykolwiek wykorzystany, ale przyznanie Imperatorowi prawa łaski wydaje mi się jak najbardziej na miejscu.
  8. Wysoka Izbo, również nie zgłaszam żadnych zastrzeżeń i wyrażam poparcie dla przedłożonego traktatu.
  9. Ja, Borys Zamycki, z woli narodu wybrany Kongresmanem przysięgam sumiennie spełniać obowiązki przedstawiciela narodu, realizować dane Suwerenowi obietnice i stać na straży powagi urzędu, jaki piastuję. DW: @Kamiljan de Harlin
  10. Zgłaszam gotowość do działania w Nan Di. Szczerze mówiąc to mam parę pomysłów na mini-narrację - zarówno w samym Nan Di, jak i w Arctiq - tylko niestety w przypadku tego pierwszego zapał jakoś ulatuje wraz z ogólną aktywnością w kraju, a w przypadku tego drugiego, czekam na odpowiednie decyzje Imperatora, bez których mam związane ręce. Co się zaś tyczy przyczyn problemów z aktywnością - o ile zgadzam się z poczynionymi obserwacjami, to muszę się nie zgodzić z hipotezą, jakoby winowajcą miał być brodryjski krąg kulturowy. Przyczyn upatrywałbym raczej w: a) braku świeżej krwi oraz b) realowym życiu. Gdybyśmy odcięli się od brodryjskiego dziedzictwa i poszli w zupełnie inne klimaty, to powtórzyłby się po prostu typowy schemat "zmiany -> aktywność -> stabilizacja -> kryzys aktywności". Nie jest też tajemnicą, że tych parę lat temu, kiedy Brodria była w szczycie aktywności, mieliśmy mniejszą skłonność do realiozy, bo po prostu nasze realowe życia wyglądały inaczej. Teraz musimy grać kartami takimi, jakie mamy. Wierzę jednak, że Nan Di nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. Dlatego deklaruję gotowość do działania.
  11. Jest 9:20 W Wiecznym Mieście już 13:20. Bardzo senne, pochmurne popołudnie. Wschód słońca był o 4:08, zachód będzie o 19:08
  12. Również nigdy nie byłem za nadmiernym wyprowadzaniem aktywności z forum na Discorda. Ale z jednej strony rozumiem argumenty JE Wettina, a z drugiej zdaję sobie sprawę, że wysyłanie wiadomości na tym forum to dodatkowo proces bardzo czasochłonny. Dlatego jestem za pracami na Discordzie.
  13. Również jestem za tym, by zapis o podziale administracyjnym - w brzmieniu zaproponowanym przez Jego Imperatorską Mość - znalazł się w odpowiednim ukazie. Ustawa Zasadnicza mogłaby ewentualnie zawierać wzmiankę, że podział administracyjny Imperium jest regulowany na poziomie ukazu. Jeżeli chodzi o Nową Ordę, to, biorąc pod uwagę zastrzeżenia Chana, proponuję następujący zapis: Chanat Nowej Ordy, którego zarządca jest wybierany zgodnie z miejscowym prawem i zwyczajami
  14. Jest 17:59 W Aleksanark Romanaavkud już 21:59. Chłodny, bezchmurny wieczór, a w tle odgłosy maszyn pracujących dzień i noc. Jutro słonce wschodzi o 4:35, a zachodzi o 19:27
  15. Misja humanitarna w Arctiq: dzień 32. Miejsce: miasto Kooplyq, Arctiq (59.9°N, 39.6°W); miasto Navutyq, Arctiq (59.9°N, 41.6°W); miasto Ilekyq, Arctiq (60.1°N, 39°W) Czas: piątek 23.05.2025 r., godz. 16:10 (14:10 czasu lokalnego) Działania humanitarne są kontynuowane, a standard życia w Arctiq powoli, choć konsekwentnie, wraca do poziomu z czasów batawsko-abachazkich. Oto najważniejsze nowości z dalekiej północy: 1. Zbiórka krwi Banki krwi w Arctiq, choć funkcjonują nieprzerwanie, to jednak odczuwają braki krwi. Ogłoszono w związku z tym apel o oddawanie krwi do wszystkich zdrowych mieszkańców Arctiq i wolontariuszy nandyjskich. Najbardziej pożądane są grupy krwi: 0 Rh-, A Rh- i A Rh+. Poszukiwani są również dawcy z grupami B Rh+ i B Rh- - są to grupy dość powszechne w Nan Di, ale za to niestety praktycznie niewystępujące wśród ludności lokalnej Arctiq. 2. Uruchomienie lotniska w Kooplyq Remont pasa startowego został ukończony tydzień temu - tj. w środę 14 maja. Samoloty z Nan Di mogą już bez problemu lądować w Kooplyq i stąd odlatywać. Dzięki uruchomieniu korytarza lotniczego między Nan Di a Arctiq, możliwe stało się znacznie szybsze i efektywniejsze transportowanie pomocy humanitarnej oraz uczestników akcji humanitarnej. W dalszej kolejności planowane są remonty pasów startowych w mniejszych miejscowościach: Navutyq i Kakkmort. Pas startowy na lotnisku w Navutyq będzie kolejnym celem remontu 3. Nowi wolontariusze Dzięki przywróceniu możliwości bezpośrednich połączeń lotniczych między Arctiq a Nordatą, znacznie większa liczba chętnych Nandyjczyków może udać się do Arctiq jako wolontariusze, bez konieczności odbywania kilkudniowej podróży i z możliwością szybkiego powrotu do ojczyzny w razie potrzeby. Wśród nowo przybyłych wolontariuszy są zarówno nowi specjaliści (lekarze, budowlańcy, naukowcy, inżynierowie), jak i zwykli ludzie. Ruch ludności nie jest jednak tylko w jedną stronę. Z Arctiq do Nan Di powróciła już część wolontariuszy, którzy przybyli tu na pierwszym statku. Ponadto, wciąż są chętni obywatele Arctiq, którzy wyruszają do Nan Di do pracy przy budowie Aleksanark Romanaavkud lub do innych prac. 4. Arktyczny uran w nandyjskich rękach? Nandyjska firma LihRud, która posiada i ekspolatuje górskie złoża uranu w rejonie Lihe, złożyła propozycję wykupu części arktycznych złóż uranu położonych w gminie Ilekyq i rozpoczęła jednocześnie starania o koncesję na wydobycie. Czy starania nandyjskiego inwestora mają szansę zakończyć się powodzeniem? Z jednej strony, władze Arctiq dotychczas twardo trzymały rękę na swoich złożach. Choć oczywiście byli chętni na te złoża z całego Pollinu, to jednak władze, zdając sobie sprawę ze złej sytuacji humanitarnej Arctiq, konsekwentnie odmawiały udzielenia dostępu do złóż zagranicznym firmom, których jedynym celem było obłowienie się uranem czy złotem stosunkowo tanim kosztem, bez pożytku dla lokalnej ludności. Z drugiej strony, Nandyjczycy już przecież wyciągnęli pomocną dłoń arktycznej ludności. Dotychczasowa pomoc Nan Di dla Arctiq jest oceniana na ponad 100 mln nordów. Jest to pomoc finansowana nie tylko z budżetu państwa, ale również z prywatnych środków. Dlatego też można przypuszczać, że LihRud będzie pierwszą zagraniczną firmą od 6 lat, która uzyska zezwolenie na pozyskiwanie złóż na terenie Arctiq. Prawdopodobnie jednak nie stanie się to bezwarunkowo. Plotki mówią, że w zamian za koncesję, LihRud ma wyremontować lokalną szkołę i przychodnię w Ilekyq, a także zatrudniać miejscowych z przestrzeganiem praw BHP i praw pracownika według nandyjskich standardów oraz ufundować kilka stypendiów dla najwybitniejszych uczniów z Illekyq na studia w Nan Di. Zarówno władze lokalne Ilekyq, jak i władze krajowe Arctiq oraz zarząd LihRud, odmawiają jednak w tej sprawie komentarza dla lokalnej prasy. Większość arktycznych złóż uranu czy złota znajduje się w takich surowych warunkach. Zdjęcie zrobione latem, w czasie ok. 3-miesięcznego okna czasowego, kiedy nie ma tu śniegu.
  16. Wasza Imperatorska Mość! Wasze Ekscelencje! Zgadzam się z zaproponowaną koncepcją podziału administracyjnego Nan Di. Metropolia mogłaby jak najbardziej zostać Cesarstwem - nie widzę ku temu żadnych przeciwwskazań. Jednocześnie jestem za tym, by stolica Imperium - Alelsanark Romanaavkud - była, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, Kompleksem Stołecznym niewchodzącym w skład żadnej innej części składowej Imperium i zarządzanym bezpośrednio przez Imperatora lub przez wyznaczonego przezeń Mera. Jeżeli chodzi o podział zadań, to ja zgłaszam gotowość do działania przede wszystkim na polach, na których, jak mi się wydaje, moja mikronacyjna aktywność przynosi względnie najlepsze owoce, a więc: język nandyjski oraz opisy fabularne, demograficzne i geograficzne regionów i miast. Mógłbym, na przykład, przeprowadzić ponowną analizę demograficzną Imperium Nan Di. Taka analiza była już przeprowadzana dla metropolii Nan Di oraz dla Nowej Ordy. W ciągu kilku tygodni mógłbym ją nieco odświeżyć i wzbogacić - przede wszystkim o Starobrodrię. Mogłaby to być dobra baza do dalszych fabularnych opisów.
  17. Czy ten problem polega na tym, że naciskasz przycisk "dodaj odpowiedź" i musisz odczekać kilka (lub nawet kilkanaście) minut, żeby post został opublikowany? Jeżeli tak, to mogę Cię jedynie pocieszyć, że ja też tak mam... Oczywiście kibicuję wszelkim inicjatywom polegającym na azjatyckim - mandżursko-kazachskim - osadnictwie w Cesrstwie. Z pewnością byłby to fenomen w skali całego Pollinu. Natomiast co do samej budowy Aleksanark Romanaavkud, to mamy nowe informacje: Budowniczy z Arctiq już w Aleksandrii! To już oficjalnie potwierdzone - w zeszłą niedzielę (4 maja), w miasteczku budowlanym zakwaterowano łącznie 1 683 pracowników z Arctiq. Po pierwszym tygodniu ich pracy, opinie o nich są przeważnie pozytywne. Nandyjscy kierownicy budowy cenią sobie pracowników z Arctiq za ich pracowitość, dokładność i skrupulatność. Większość pracowników zostało skierowanych do robót przy budowie mieszkalno-usługowego osiedla w północno-wschodniej części miasta. Taką decyzję podjął główny architekt miasta w porozumieniu z bardziej doświadczonymi budowlańcami z Arctiq. Powodem był fakt, iż arktyczni budowlańcy i architekci mają największe doświadczenie właśnie w budowaniu i odbudowie tego typu infrastruktury. Kasyno "Czarny Koń" Jaki jest najstarszy budynek w granicach Aleksanark Romanaavkud? Przyszły Pałac Cesarza? Jakiś budynek urzędowy? A może coś, co stanęło tu jeszcze przed rozpoczęciem budowy miasta, np. stacja kolejowa, budynki starego przejścia granicznego? Albo jakiś dom na odludziu? Nic z tych rzeczy. Okazuje się, że w granicach dzisiejszej Aleksandrii, najdłużej funkcjonującym budynkiem jest... Kasyno "Czarny Koń". Jest ono położone kilkaset metrów od nandyjsko-ordyjskiej granicy, po stronie Nowej Ordy. To miejsce zostało oddane do użytku już w roku 2023 - w ciągu kilku tygodni od przekazania Nowej Ordzie północno-zachodniego wybrzeża Nan Di i tym samym ustanowienia granicy ordyjsko-nandyjskiej w miejscu dzisiejszej Aleksandrii. W kilka miesięcy po postawieniu kasyna, powstał przy nim również czterogwiazdkowy Hotel "Czarny Koń". Hotel i kasyno mają jednego właściciela - jest nim zamieszkały pod Bundżadrem ordyjski przedsiębiorca. - Zapraszamy do najstarszego budynku w Aleksanark Romanaavkud! Hotel "Czarny Koń" **** - głosi wielki billboard, który kilka dni temu został postawiony na drodze dojazdowej do Aleksanark Romanaavkud. Dlaczego hotel, a nie kasyno? Otóż na terenie Nan Di obowiązują surowe ograniczenia w reklamowaniu kasyn i gier hazardowych.
  18. Za musketar vattkud igianva as ta titkes Kaugkuz istan as isparrikid, Zij kaugkuz, kaugkuz, kaugkuz. Te etnalaga, kaasidi; te etnalaga es marss e rufm! Es istanidi idegkud, kaasar, ta etnalaga hos ma! musketar - muszkieter igianma as - tęsknić za titkes - potajemnie istana - ścieżka idegkud - obcy kaasar - towarzysz (l.mn. kaasidi)
  19. Jestem za. Nazwa Kompleks Stołeczny jest nieoczywista, pasująca do klimatu i dobrze oddająca status stolicy. Nie, czemu? Jak już wspomniałem, jestem za tym, by Nowa Orda cieszyła się szczególnym statusem, który wyrażałby się m.in. w autonomii oraz w tym, że Nowa Orda miałaby Chana zamiast Namiestnika - mogłaby zatem bez problemu pozostać Chanatem. Założylibyśmy przy tym, że chanat jest traktowany jako prowincja autonomiczna.
  20. Misja humanitarna w Arctiq: dzień 17. Miejsce: miasto Kooplyq, Arctiq (59.9°N, 39.6°W) Czas: środa 8.05.2025 r., godz. 19:20 (17:20 czasu lokalnego) Nandyjscy wolontariusze pracują w Arctiq pełna parą, by pomóc miejscowej ludności wrócić do godnego życia. Oto najważniejsze podjęte dotychczas działania: 1. Zdrowie publiczne Nandyjski personel medyczny od pierwszego dnia pobytu ciężko pracuje w miejscowych szpitalach i przychodniach. Wykonywane są różnego rodzaju zabiegi. Chorzy otrzymują niezbędne leki. Nadrabiane są ponadto wieloletnie zaległości w podstawowych szczepieniach. Uruchomiono ambitny program podstawowych szczepień dzieci i młodzieży, który ma zapobiegać szerzeniu się chorób takich jak odra, świnka, różyczka czy gruźlica. Priorytetem są jednak szczepienia na polio - choć choroby tej nie odnotowano jeszcze w Arctiq, dostęp do szczepionek na nią już od kilku lat jest mocno ograniczony, przez co ryzyko wybuchu ogniska cały czas wisi w powietrzu. Niestety wciąż pozostaje w mocy reglamentacja leków - choć w ramach nandyjskiej pomocy humanitarnej przywieziono ich całkiem sporo, to jednak potrzeby nadal są ogromne. 2. Remonty domów Rozpoczęły się remonty zamieszkałych domów, które są w najgorszym stanie po niedawnych trzęsieniach ziemi. Choć moce przerobowe są w chwili obecnej nieco ograniczone - w związku z wyjazdem wielu miejscowych budowlańców do pracy w Nan Di - to jednak dzięki dostępności nandyjskich materiałów, że pierwsze remonty już się rozpoczynają. 3. Remont pasa startowego na lotnisku w Kooplyq Jeżeli chodzi o infrastrukturę, to celem numer jeden, który ma być osiągnięty w jak najkrótszym czasie, jest remont pasa startowego na lotnisku w Kooplyq tak, by mogło ono przyjmować samoloty dalekodystansowe. Do tego remontu zostały zaangażowane znaczne siły i środki. Przewiduje się, że w połowie maja, pierwsze regularne samoloty z Nan Di będą mogły już lądować w Kooplyq, dzięki czemu, region będzie mógł otrzymywać pomoc szybciej i mniejszym kosztem. 4. Odbudowa gospodarcza Żeby pomoc dla Arctiq była wędką, a nie rybą daną miejscowej ludności, koniecznie musi nastąpić odbudowa gospodarcza tego regionu. Nie jest oczywiście tajemnicą, że władzom nandyjskim zależy, by na odrodzeniu się gospodarki Arctiq skorzystało również Nan Di. Aktualnie negocjowane są warunki, na których mają się w przyszłości kształtować stosunki gospodarcze między Zgromadzeniem Merów i Burmistrzów Arctiq a Cesarstwem Nan Di. Choć szczegóły są na razie tajne, zaczynają pojawiać się pierwsze nieoficjalne informacje. Mówi się przede wszystkim o: swobodnym dostępie nandyjskich firm do rynku Arctiq, inwestycjach nandyjskich w złoża uranu i złota będące pod kontrolą Zgromadzenia Merów i Burmistrzów Arctiq, mocno ułatwionym dostępie mieszkańców Arctiq do nandyjskiego rynku pracy, przyznaniu szczególnych praw nandyjskim obywatelom, którzy zadecydują się osiedlić w Arctiq. 5. Inwentaryzacja ziem Nandyjscy naukowcy udali się również w bardziej oddalone rejony Arctiq, by dokonać inwentaryzacji ziem będących pod kontrolą Zgromadzenia Merów i Burmistrzów Arctiq. Wyniki tej inwentaryzacji przedstawia poniższa mapa: [Tutaj możesz obejrzeć mapę terenów kontrolowanych przez Zgromadzenie - niestety strona znowu nie dała rady "przetrawić" obrazka 😒] Jak widać, Zgromadzenie kontroluje przede wszystkim południowo-wschodni - czyli najludniejszy - obszar byłej kolonii batawskiej Arctiq. Granicą wschodnią jest była granica Arctiq z Nową Uhrainą. Granicą północną są lodowce górskie i wiecznie zaśnieżone szczyty. Na zachodzie z kolei zachowany jest szeroki na kilkadziesiąt kilometrów pas ziemi neutralnej między terenami kontrolowanymi przez Zgromadzenie a posiadłościami Gamellandu. Kolejnym krokiem będzie spis ludności Zgromadzenia. Ostatni spis miał miejsce w roku 2019 i wykazał łącznie 39,7 tysięcy mieszkańców o następującej narodowości: narodowość arktyczna (Arctiq) - 69% narodowość batawska - 15% narodowość abachazka - 10% narodowość uhraińska - 2% inne narodowości (głównie kiryjska i brodryjska) - 3% brak lub odmowa odpowiedzi - 1% 71 mieszkańców (0,18%) wskazało wówczas narodowość nandyjską. Szacuje się, że tegoroczny spis wykaże znacznie mniej mieszkańców - ok. 32 tysiące. 6. Zmiana czasu Władze Zgromadzenia postanowiły dziś większością głosów o przesunięciu zegarków o godzinę do przodu i tym samym zmianie oficjalnego czasu z -3 na -2. Zmiana nastąpiła w nocy - 7 maja, po godzinie 23:59, zegary pokazały godzinę 1:00 zamiast północy. Oficjalnym uzasadnieniem zmiany czasu jest dążenie do oszczędności energii i bardziej efektywnego wykorzystania światła dziennego. Zamycki już w Arctiq! To już oficjalnie potwierdzone - korzystając z przerwy w posiedzeniu Keisarnoud, Borys Zamycki przybył do Arctiq. Udał się tam przedwczoraj drogą lotniczą, z przesiadką w Lumerii. Dziś widziano go w centrum Kooplyq, jak pracował przy rozdawaniu posiłków dla potrzebujących. - Nie przyjechałem tu po to, by pokazywać się w kamerach, ale po to, by pomagać - zapytany na miejscu, skomentował sytuację dla dziennikarza lokalnej gazety. W najbliższych dniach, Zamycki ma jednak oddać się nieco innym zajęciom - otóż przejmie on zarządzanie nad dystrybucją nandyjskiej pomocy, a także będzie uczestniczył we wspomnianych wcześniej negocjacjach między Nan Di a Zgromadzeniem Merów i Burmistrzów Arctiq dotyczących warunków współpracy handlowej. Nandyjski baron zapewnia jednak, że nie straci kontaktu ze zwykłymi ludźmi, a w przerwach od działań operacyjnych i negocjacyjnych, będzie go można spotkać na ulicach Kooplyq i innych miast w Arctiq.
  21. Pracownicy z Arctiq w liczbie 1 700 wyruszyli wczoraj statkiem w drogę do Nan Di. Biorąc pod uwagę czas podróży morskiej z tamtych okolic, ich przybycie do portu w Bełzyi (Starobrodria) jest spodziewane w piątek. Stamtąd, pracownicy udadzą się specjalnie wynajętymi pociągami do Aleksanark Romanaavkud. Przygotowania do ich przyjęcia właśnie trwają - szykujemy dla nich dodatkowe miejsca w miasteczku pracowniczym. Wśród pracowników z Arctiq będą specjaliści, którzy zyskali doświadczenie podczas odbudowy miejscowej infrastruktury po trzęsieniach ziemi.
  22. Misja humanitarna w Arctiq: dzień 8. Miejsce: miasto Kooplyq, Arctiq (59.9°N, 39.6°W) Czas: wtorek 29.04.2025 r., godz. 9:20 (6:20 czasu lokalnego) Przedwczoraj, wszystkich pięć statków przybyło do Kooplyq (bataw. Ausfahrt). Po ciężkim rejsie i dwóch sztormach na oceanie, podróżników przywitała jednak całkiem spokojna pogoda: 3°C w dzień, bezchmurnie i bezwietrznie. Taką pogodę zawdzięczamy wyżowi, który sformował się nad półwyspem. Mapa obrazująca przebytą trasę Wolontariusze zostali w Arctiq bardzo ciepło przywitani. Szybko zorganizowano dla nich zakwaterowanie. Około połowę przydzielono do baraków mieszkalnych lub miejsc użyteczności publicznej, natomiast pozostali zostali zakwaterowani w domach prywatnych. - Przyjęło mnie pod swój dach młode, arktyczno-batawskie małżeństwo, które mieszka z rodzicami i dzieckiem. Choć sami żyją bardzo skromnie, to jednak przejawiają ogromną gościnność i pomoc - powiedział dziennikarzom jeden z przybyłych Nandyjczyków Skromnie żyje tu praktycznie całe miasto. Nandyjscy wolontariusze przekonali się, że Paalu Snynnut wcale nie przesadzał, gdy opisywał trudny los tego miejsca. Sytuacja wygląda następująco: 1. Elementarne potrzeby mieszkańców Choć teoretycznie udało się uniknąć klęski masowego głodu, w mieście funkcjonuje reglamentacja żywności. Dieta mieszkańców opiera się na rybach, ziemniakach, pieczywie i bardzo małych ilościach mięsa. Zdecydowanie brakuje w niej warzyw, owoców i nabiału - jest to w mieście towar deficytowy. Skutkuje to niedoborami u większości populacji i wynikającymi z nich chorobami. Odnotowano kilkadziesiąt przypadków szkorbutu. Woda pitna również jest reglamentowana. 2. Zdrowie mieszkańców Średnia długość życia to obecnie zaledwie 65 lat. W czasach batawskich, było to ok. 71 lat. Na miejscu brakuje lekarzy, zwłaszcza specjalistów. W szpitalu i w przychodniach jest niedobór leków, opatrunków i sprzętu medycznego. Wiele chorób, które na Nordacie mogą być z powodzeniem leczone (np. zaćma, różne nowotwory łagodne) lub przynajmniej względnie kontrolowane (np. stwardnienie rozsiane, cukrzyca), tutaj jest często wyrokiem. Jeżeli jakieś zabiegi są dostępne, to czas oczekiwania na nie jest zwykle bardzo długi. 3. Zabudowa Z jednej strony, władzom Kooplyq udało się na dłuższą metę zapobiec kryzysowi bezdomności po zniszczeniach spowodowanych trzęsieniami ziemi. Z drugiej strony, część mieszkańców mieszka w barakach. Sporo jest też takich, którzy mieszkają w domach wymagających remontu. Nierzadkie są sytuacje, w których w domach jednorodzinnych (a nawet w mieszkaniach w blokach) mieszkają stłoczone po 2-3 rodziny. Prawie 30% domów nie ma dostępu do bieżącej wody, a niecałe 10% - nawet do prądu. 4. Infrastruktura Na całe szczęście, port morski uniknął znaczących zniszczeń, dzięki czemu możliwa jest obsługa większości statków. Gorzej jest z lotniskiem. Aby mogło ono przyjmować samoloty międzykontynentalne, wymagany jest remont pasa startowego. Drogi między miastami Arctiq są w nienajlepszym stanie, ale generalnie są przejezdne przez większość roku. 5. Gospodarka Wycofanie się Batawii z tych regionów spowodowało jednocześnie wycofanie się praktycznie wszystkich nordackich firm. Nastąpiła gwałtowna deindustrializacja regionu. Złoża uranu, które znajdują się daleko w górach, są obecnie eksploatowane w bardzo ograniczonym zakresie. Powodem są wysokie koszty eksploatacji oraz praktyczny brak rynków zbytu, przez co zyski ze sprzedaży nie są w stanie zrekompensować kosztów wydobycia. Wydobycie odbywa się w zasadzie jedynie na potrzeby własne. Złoża złota są ściśle kontrolowane przez Zgromadzenie Merów i Burmistrzów Arctiq tak, by uniknąć niebezpieczeństwa związanego z próbą podporządkowania sobie Arctiq przez zagranicznych poszukiwaczy złota. Złoto jest sprzedawane za granicę, a zyski z tej sprzedaży są przeznaczane na poprawę sytuacji ludności. Gospodarka, która za czasów batawskich opierała się na przemyśle, jest obecnie nastawiona na rybołówstwo, ograniczone rolnictwo, drobne usługi i bardzo ograniczone wydobycie surowców. Panuje wysokie bezrobocie, które władze starają się ograniczać poprzez sezonowe prace w rolnictwie i rybołówstwie. 6. Miks energetyczny Za czasów batawskich, wybudowana została elektrownia atomowa w Kujatcie, która po dziś dzień pokrywa znaczną większość zapotrzebowania Arctiq na energię elektryczną. Dzięki porozumieniu między merami Arctiq, elektrownia ta funkcjonuje po dziś dzień. Ponieważ batawscy inżynierowie przewidzieli możliwość wystąpienia w Arctiq trzęsień ziemi, elektrownia została odpowiednio zabezpieczona tak, że trzęsienia ziemi w latach 2021-2023 nie spowodowały zagrożenia dla Arctiq ze strony elektrowni. Na poziomie lokalnym, energia jest również pozyskiwana za pomocą turbin wiatrowych - zwykle używanych, sprowadzonych zza granicy. 7. Migracje i przyrost naturalny Trudna sytuacja spowodowała masową migrację ludności Arctiq. Głównymi celami były: Nowa Uhraina i Brodria (do roku 2019), Magnifikat, Lumeria, w mniejszym stopniu także FN i Gamelland. W ostatnich latach, migracje zmniejszyły się wskutek zwiększenia izolacji Arctiq. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat, do Arctiq przybyło natomiast kilkaset osób z Nowej Uhrainy, gdzie sytuacja jest dużo bardziej dramatyczna. Ogółem, w Arctiq, liczba ludności spadła w latach 2017-2025 o ok. 19%. Na spadek miały wpływ nie tylko migracje, ale także drastyczne obniżenie przyrostu naturalnego. Obecnie, na terenach kontrolowanych przez Zgromadzenie Merów i Burmistrzów Arctiq, mieszka ok. 33 tys. osób, z czego w Kooplyq - ok. 16 tys. 8. Porządek społeczny i władza Mimo trudnej sytuacji humanitarnej, na obszarze Arctiq panuje względny porządek i ład. Władzę sprawuje Zgromadzenie Merów i Burmistrzów Arctiq, które, jak sama nazwa wskazuje, składa się z miejscowych merów i burmistrzów. Kontroluje ono południowe Arctiq i odpowiada za regulowanie spraw, które są we wspólnym interesie całego Arctiq - tj. m.in. dostęp do surowców czy stosunki z zagranicą. Merowie i burmistrzowie wybierani są w wyborach powszechnych. Ich kadencja, a także dostęp do biernego i czynnego prawa wyborczego dla mieszkańców, są regulowane na poziomie miast i gmin. Zgromadzeniu przewodzi Prezes Zgromadzenia wybierany większością głosów Zgromadzenia. Na ten moment jest nim mer Kooplyq - Paalu Snynnut. Jego kadencja zaczęła się w roku 2023 i trwa 5 lat. Porządku pilnują lokalne siły porządkowe zarządzane przez miasta/gminy, a także Siły Samoobrony Arctiq. Wyposażenie tych sił jest raczej skromne i pochodzi w znacznej większości ze sprzętu zostawionego przez wojsko batawskie i abachazkie oraz przestarzałego sprzętu używanego niegdyś przez Cesarstwo Arctiq. Generałowie Sił Samoobrony też w większości mają za sobą służbę w batawskiej armii lub w armii Cesarstwa Arctiq. Pracownicy z Arctiq wybierają się do Nan Di... Niezwłocznie po przybyciu statków do Kooplyq, mer Paalu Snynnut ogłosił, zgodnie z umową z Imperatorem, nabór młodych mężczyzn do pracy w Nan Di. Do pracy zgłosiło się na ten moment łącznie około 1700 mężczyzn (>5% ludności Arctiq). Ochotnicy wypłynęli wczoraj statkiem do Nan Di. W celu zaoszczędzenia czasu, mają przypłynąć do Starobrodrii, skąd pociągami udadzą się do macierzy Nan Di - w większości na plac budowy Aleksanark Romanaavkud. Ci dżentelmeni jeszcze niedawno pracowali przy odbudowie domów zniszczonych przez trzęsienie ziemi w głębi Arctiq. Już niedługo wykorzystają swoje umiejętności na placu budowy Aleksanark Romanaavkud. Gdzie jest Zamycki? Do Arctiq nie dotarł z kolei Voris Zamyckud. Dowiedziawszy się jeszcze podczas podróży o zwołaniu posiedzenia Keisarnoud, zdecydował w czasie podróży o nieplanowanym postoju w Lumerii, gdzie opuścił statek i drogą lotniczą wrócił do Nan Di. - Jako nandyjski arystokrata i poddany Imperatora, mam obowiązek uczestniczyć w posiedzeniach Keisarnoud osobiście, stąd decyzja o powrocie. Jestem jednak w stałym kontakcie z misją humanitarną oraz władzami samorządowymi Arctiq i wrócę do Polarktyki tak szybko, jak będzie to możliwe. Zabiorę się z którymś z kolejnych statków z pomocą - powiedział Zamyckud w trakcie konferencji prasowej w przerwie w posiedzeniu Keisarnoud.
  23. Wasza Imperatorska Mość! Wasze Ekscelencje! Jeżeli chodzi o podział administracyjny, to ogólnie zgadzam się z zaproponowaną przez Jego Imperatorską Mość koncepcją. Dla podkreślenia szczególnego statusu Nowej Ordy, możnaby uznać, iż jest to prowincja autonomiczna - w hierarchii administracyjnej funkcjonująca jak zwykła prowincja, ale różniąca się tym, że ma Chana zamiast Namiestnika. Kwestię nowej stolicy rozwiązałbym w ten sposób, że uznałbym, iż Miasto Stołeczne Alelsanark Romanaavkud funkcjonuje na prawach prowincji, ergo nie jest częścią żadnej z pozostałych prowincji. Co się zaś tyczy Anxi, to jego ewentualne dalsze funkcjonowanie widziałbym na prawach zwykłego lenna - takiego jakie mam ja (Hipshangu) lub ewentualnie protektoratu. Proponuję przy tym, by zaniechać lokalizowania Anxi w Starobrodrii, a zamiast tego, zlokalizować Anxi w północno-wschodnim Nan Di - w okolicach miasta Lihe, Beihe lub Xiwan. Tamte okolice są niezagospodarowane i z pewnością skorzystałyby na działalności Anxi. Poza tym, zdecydowanie bardziej odpowiadałyby one perskiej narracji niż Starobrodria, która jest regionem chłodnym, przypominającym raczej realową Pskowszczyznę lub rejony Petersburga. Również w przypadku gdyby doszło do ewentualnego mandżurskiego osadnictwa, tamte tereny wydają się najlepszym wyborem z fabularnego punktu widzenia. Oczywiście wszelkie rozważania na temat ewentualnej nowej lokalizacji Anxi, zależą od gotowości JE Rezy I Pahlaviego do trwałego powrotu do Nan Di.