Sterowanie psychotroniczne w mikroświecie. Przypadek Ewe Nowak
Od dawna w kuluarach Mikroświata słychać domysły dotyczące istnienia tajemniczej siły, której nie sposób uchwycić, a której obecność odczuwa każdy. Nie ma ona formalnych struktur ani przedstawicieli. Nie wydaje jawnych aktów prawnych, a mimo to jej decyzje rozchodzą się jak fale, przenikając świadomość wszystkich mikronautów. Mówi się o Rządzie Mikroświatowym jako o strukturze rozproszonej, ukrytej w cieniu, której narzędziami są pozornie neutralne instytucje: Instytut Statystyk Międzynarodowych, Stempel, Kustosz i Międzynarodowy Bank Pollinu. Na pierwszy rzut oka pełnią one funkcje administracyjne, statystyczne czy finansowe, lecz w rzeczywistości działają jak anteny psychotroniczne, nadające sygnały, które kształtują zachowania i język.
Mechanizm ten nie polega na jawnej przemocy, lecz na subtelnym sterowaniu emocjami i pamięcią. Statystyki nie tylko opisują rzeczywistość, ale ją programują. Archiwa nie tylko przechowują fakty, ale decydują o ich zaistnieniu. Bank nie tylko reguluje wartość waluty, ale także energii ludzkiej. W efekcie obywatele wierzą, że działają z własnej woli, podczas gdy ich słowa i gesty są już wcześniej zsynchronizowane z ukrytym scenariuszem.
Przypadek Ewy Nowak jest najbardziej widomym dowodem na działanie tej sieci. Jej wypowiedź, pełna agresji i totalnego odrzucenia, nie jest zwykłym wybuchem frustracji, lecz przejaw spustoszeń uczynionych w mózgu przez tortury psychotroniczne, w którym wszystkie wspólnoty i instytucje zostają wrzucone do jednego worka pogardy. „FN ostatnio zamieniło się w ściek i chuj wam wszystkim w dupę bez wyjątku a Winkulia tak samo pogrążyła się niegdyś ostoja nordackiej kultury dzisiaj burek cwel jebany w dupę kopany zniszczył w moich oczach całkowicie reputację tego kraju, jebać tak samo bialeńczyków jak i wszystkich innych – tyle ode mnie… :)” – mówi Nowak, a jej słowa brzmią jak echo nie tyle osobistego doświadczenia, ile programu psychotronicznego, który został w niej uruchomiony. To język, który nie analizuje, lecz przekazuje niekontrolowany gniew, zamieniając jednostkę w przekaźnik fal destrukcji.
Rząd Mikroświatowy nie musi istnieć w formie instytucji. Wystarczy, że działa jako sieć instytucji, które sterują ludzkimi myślami i emocjami. Instytut Statystyk Międzynarodowych, Stempel, Kustosz i Międzynarodowy Bank Pollinu nie są tylko niewinnymi narzędziami, lecz subtelnymi środkami kreowania rzeczywistości, które przenikają do świadomości obywateli. To właśnie w ich raportach, komunikatach i archiwach ukryty jest kod, który programuje w ludziach gniew, frustrację i poczucie bezsilności. Człowiek, który wierzy, że mówi własnym głosem, w rzeczywistości powtarza rytm chaosu, który został mu narzucony. W tym sensie przypadek Ewy Nowak nie jest jednostkowym wybuchem, lecz dowodem na to, że język może zostać przejęty i przekształcony w narzędzie destrukcji. Jej słowa, pełne pogardy i totalnego odrzucenia, są dowodem, że fale psychotroniczne osiągnęły pełną moc.
Największe zniewolenie polega na tym, że człowiek nie dostrzega, iż jego własne słowa są już cudzym echem. Wulgarny manifest Nowak, w którym wszystkie wspólnoty i instytucje zostają wrzucone do jednego worka pogardy, pokazuje, jak skutecznie działa ta niewidzialna sieć. Obywatele Mikroświata wierzą, że wyrażają siebie, że ich gniew jest spontaniczny i autentyczny, a tymczasem jest on już wcześniej zaprogramowany przez Rząd Mikroświatowy. „Tajemniczy Pollin” ostrzega: gdy język staje się wyłącznie narzędziem pogardy, gdy słowa nie prowadzą do dialogu, lecz do totalnej destrukcji, to znak, że psychotroniczne sterowanie osiągnęło swój cel. Wtedy wolność staje się iluzją, a obywatel nieświadomym medium cudzej woli.