August de la Sparasan 1 108 Opublikowano 19 Maja Opublikowano 19 Maja Wszystko zaczęło się od tego, że na końcu ulicy mieszkał wstecznik. Tak nazywano tych, do których należał. Nie istniała oczywiście żadna “Partia Wsteczników” czy coś w tym rodzaju. Były tego typu ruchy, ale już po czasach, gdy wstecznik wstecznił. On raczej do takich nie należał, nie miał zresztą okazji. Po prostu za młodu wybrał podczas rewolucji nie tą stronę, którą Partia Kapitalistów-Rewolucjonistów uznawała za słuszną. A gdy zamęt już się skończył, zdanie Partii stało się kluczowe. Tak też wstecznik z automatu stał się winnym wstecznictwa, to jest, w terminologii z Amatorii tego okresu, “niekwestionowalnego, jawnego i podstępnego podejmowania zbrojnych działań kontrrewolucyjnych, mających na celu sabotaż budowy państwa socjalkapitalistycznego”. Oczywiście nie trzeba było oskarżenia ani procesu, jego wina, jak i wielu innych, była w owym środowisku oczywista i jasna. Dlatego też wolał nie spotykać się z “sługami ludowo-biznesowej sprawiedliwości” i zamiast wsteczniczyć nadal, ukrywał się w górach. Może nie był najlepszy w tej zabawie w chowanego ze śmiercią, ale i poszukujący go nie byli najlepsi w swojej pracy. Zresztą, wedle rysopisu z propagandy rządowej, miał dwa i pół metra, gigantyczne szpony, ział ogniem, na śniadanie zatruwał sumienia ludu, na obiad kradł państwowe owce z pastwisk, a na kolację to pewnie i wyjadał ciężko zarobione pieniądze walczących na froncie wiecznej rewolucji weteranów. Oczywiście nie mogło to trwać wiecznie, dlatego też, gdy nadarzyła się okazja, dostał się cichcem do rzeki i potajemnie przedostał się poza granice Krainy Ludu. Dotarł do miejsca, gdzie uciekali tacy wstecznicy jak on. Voxlandzka Marsylia. Jako, że o żeglowaniu miał już pewne pojęcie, zajął się “handlem i transportem morskim”. Tak przynajmniej to brzmiało w dokumentach. W praktyce latami pracował ciężko na frachtowcach. Potem, na koniec, osiadł w domu na końcu jednej z wielu, wielu, wielu marsylijskich ulic. Stamtąd też w dziwną wędrówkę życia wyruszył jego spadkobierca, którego sąsiedzi z diaspory nie nazywali już wstecznikiem, tylko sternikiem. Widać musiał mieć kontakty, gdyż później zaczęto go zwać kapitanem. Najczęściej w kombinacjach z innymi słowami: “Kapitanie, problem”, “Kapitanie, uwaga”, “Kapitanie, a za ile” i tak dalej. On jednak preferował, by zwracano się do niego per kapitan Sipillif. Chyba tak się nazywał. Kapitan Sipillif (na pisemny amatorski: Špilliv) miał własny kontenerowiec, własną załogę i własne sprawy. Tego dnia roboczego była to podróż, ba, istna wyprawa na drugi koniec płaskiej tarczy Pollinu, za wielką, lśniącą w słońcu, błękitną wodę. Innymi słowy, wtorek. Trzeba było dostarczyć ładunek z punktu A do B, gdzie stację początkową stanowił oczywiście port w kirymskiej stolicy. Potem parę postojów, no i trzeba było minąć wyspy, to jest Wyrtlandię i pobliskie łachy piachu z wsadzonymi drzewami. W porcie jednej takiej chciał się zatrzymać. Była to jakaś Wyspa Cesarska, świeża nazwa, portu w zasadzie nie ma, jest za to tragedia. Kazał płynąć dalej, ale nie było wyjścia i wkrótce stało się to jasne, trzeba gdzieś się zatrzymać. Okręt ponownie zbliżył się więc nieco ku brzegowi wyspy zwanej kiedyś powszechnie Wurstlandią. Oczywiście lądu nadal jeszcze nie było widać, jasnym jednak było, że wkrótce ujrzą linię brzegową. Kapitan Sipillif patrzył więc na horyzont i już myślał, co dalej. Zatrzymywać się w dziczy, co za pomysł. Ale nie mogli oczekiwać z tym do momentu dotarcia do kolejnego portu. Wtedy jego chmurne myśli przerwał okrzyk w tak dobrze mu znanym portowym marsylijskim lingua franca: “Hżerr kajpitajni! Siffy!” (“Panie kapitanie! Statki!”). I faktycznie. W oddali zamajczyły niepokojące szybko przybliżające się małe okręciki. Właściwie nie okręciki… Łódeczki z ludźmi, którzy wiosłowali z zaskakującą determinacją, konsekwentnie zbliżając się do jego wielkiego okrętu… 2 2 x-Augustus Helmut Lew Istvan Visarionowicz von Hagsen de la Sparasan de Harlin Pasha Hurrdur Iszsza (August von Hagsen de la Sparasan de Harlin) Kapłan kiryjski, Prezydent II Federacji Nordackiej Discord: August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się