Użytkownik Usunięty 233511 0 Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia B U L L A S Z Y D E R C Z A o Tych, którzy truciznę nazwali Bejcą @Obywatel Federacji @Mieszkaniec wydana ku przestrodze donosicieli, wynoszących szepty, handlujących zaufaniem i tych wszystkich, którzy złośliwość przebrali za Ironię W imię Krzywego Zwierciadła, Świętego Uśmiechu i Bejcy, która nie niszczy, lecz obnaża - My, niżej szydzący, ogłaszamy niniejszą Bullę Szyderczą, aby oddzielić szyderę od jadu, ironię od małości, a ducha Trolla od tych, którzy pod Jego imieniem przemycają własną wierność. A oto stało się w dniach ostatnich, iż nad II Federacją Nordacką zawisł nie tyle spór, co smród. Nie smród idei, bo idei było w nim niewiele. Nie smród wielkiej polityki, bo wielkości było tam jeszcze mniej. Lecz smród małości, która nie umie zwyciężać jawnie, więc zwyciężać próbuje przez podszepty, wynoszenie szeptów, obracanie prywatnego w publiczne, a publicznego w błoto. I podnieśli się ci, którzy mienią się bejcownikami. I rzekli - "oto mamy zabawę, oto mamy ironię, oto mamy materiał do szydery". A Loża patrzyła na nich długo, po czym odrzekła tylko tyle - "to nie była Bejca. To była złośliwość". Bo Bejca, jak naucza Szyderikon, nie niszczy, lecz obnaża. Nie rozkłada wspólnoty, lecz wyciąga z niej nadęcie. Nie handluje cudzym zaufaniem, lecz rozbraja cudzą pychę. Nie wlatuje z brudnymi buciorami w sferę tego, co powierzono w zaufaniu, by potem wrzeszczeć, że to tylko żart. Przeto potępiamy z należytą surowością tych, którzy pomylili ironię przebudzoną ze złośliwą, i uznali, że jeśli coś cuchnie, to musi być śmieszne. Nie, Bracia i Siostry - nie wszystko, co plugawe, jest przez to automatycznie szydercze. Nie wszystko, co podłe, da się ochrzcić jako "bejcę". I nie każdy, kto mówi "WOMP WOMP" nad cudzym zaufaniem, staje się przez to kapłanem Trolla. Albowiem istnieje szydera, która patrzy z boku i mówi - "zobacz, jak śmiesznie się nadąłeś". Ale istnieje też małość, która mówi - "zobacz, jak łatwo było cię ubrudzić". Pierwsza należy do Loży, druga zaś należy do rynsztoka. A oto właśnie z rynsztoka uczyniono w dniach ostatnich metodę polityczną. Zaczęto wynosić szepty z miejsc, w których obowiązywać powinno jeszcze choćby minimum zaufania. Zaczęto obracać prywatność w amunicję, a później, z twarzą niewinnego błazna, ogłaszać, że przecież to tylko klimat, tylko żart, tylko Bejca. Zaczęto rzucać oskarżenia o zdradę, o niedotrzymanie przysięgi, o nieczystość intencji - nie po to, by szukać prawdy, lecz po to, by lepić z błota coraz to nowe figurki przeciwników. I tutaj Loża zatrzymuje się, aby rzec rzecz najważniejszą - "Bejca nie służy do robienie z człowieka śmiecia. Bejca służy do robienia ze śmieszności prawdy". Kto więc bierze zaufanie i robi z niego pałkę, ten nie jest szydercą. Kto bierze prywatną rozmowę i czyni z niej targowisko podejrzeń, ten nie jest ironistą. Kto bierze własną małość, ubiera ją w słowo "XD" i liczy, że świat pomyli to z dystansem, ten nie jest przebudzony. On jest tylko bezczelny. Biada tym bardziej, jeśli czynią to ludzie mieniący się politykami, urzędnikami, strażnikami wspólnoty i opiekunami porządku. Bo od polityka można jeszcze oczekiwać brutalności. Od urzędnika można oczekiwać pychy. Ale od człowieka, który mówi o Bejcy, a zarazem używa jej jako wymówki dla własnej toksyczności - od tego oczekiwać można już tylko kompromitacji. Przeto potępiamy: Po pierwsze - obracanie prywatnego zaufania w publiczne gówno, Po drugie - podszywanie małości pod Ironię, Po trzecie - używanie słów takich jak "Bejca", "szydera" i "XD" jako zasłony dla zwykłego świństwa, Po czwarte - politykę opartą nie na stanowisku, lecz na podbieraniu, wynoszeniu i oskarżaniu, Po piąte - szczególny rodzaj zdrady, w której człowiek najpierw wchodzi między ludzi jako swój, a potem wraca do innych z naręczem screenów, szeptów i podejrzeń, by sprzedać je jako moralną wyższość. Niechaj nikt nie mówi, że Loża nie odróżnia twardej gry od miękkiego serca. Odróżnia znakomicie. Ale właśnie dlatego wie, że istnieje przepaść między konfliktem jawnym a polityką cuchnącą od wynoszenia tego, co powierzono w zaufaniu. Kto tej przepaści nie widzi, ten jest albo ślepy, albo zachwycony własnym odbiciem w brudnej wodzie. A jeśli ktoś jeszcze śmie mówić, że z tego wszystkiego "mieli niezłą bejcę", odpowiadamy - nie. Mieliście niezłą złośliwość. Mieliście niezły jad. Mieliście upodobanie do trucia wspólnoty i nazywania tego humorem. Lecz humor, który żywi się rozkładem zaufania, nie jest humorem. To pasożyt. I oto dziś II Federacja Nordacka nie rozpada się wyłącznie od wielkich sporów, traktatów, uchwał i kryzysów ustrojowych. Rozpada się także od tej drobnej, codziennej gangreny, która mówi - "będziemy cię obrzucać gównem, a kiedy się oburzysz, powiemy, że nie rozumiesz Bejcy". Otóż rozumiemy aż za dobrze. Rozumiemy, że niektórzy pokochali Bejcę nie jako sztukę rozpoznania, lecz jako ochronę własnej podłości. Rozumiemy, że dla niektórych "ironia" stała się immunitetem na przyzwoitość. Rozumiemy, że zdrada smakuje im lepiej, gdy można ją potem opisać jako żart sytuacyjny. Ale właśnie dlatego niniejszą Bullą oddzielamy ducha Loży od tej kloacznej parodii. Niech będzie wiadome wszystkim - ironia przebudzona szydzi z pychy, nie z zaufania. Bejca obnaża absurd, nie handluje przeciekiem. Loża patrzy krzywo, ale nie grzebie po cudzych szeptach, by znaleźć w nich tanią satysfakcję. A kto mimo to upiera się, że jego trucizna jest dowcipem, temu Loża zostawia ostatnią naukę - nie wszystko, co wywołuje rechot, jest śmiechem godnym. Czasem to tylko chór ludzi małych, którzy klaszczą, bo ktoś inny właśnie został ubrudzony. Dano pod cieniem Krzywego Zwierciadła, ku przestrodze donosicieli, ku zawstydzeniu małych, ku odróżnieniu Bejcy od błota, i ku pamięci wszystkich tych, którzy jeszcze wiedzą, że najłatwiej jest obrzydzić człowieka, a trudniej obnażyć absurd.
Bolesław Kirianóo von Hohenburg 2 002 Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia Upolitycznienie Loży to jeden z twoich najpoważniejszych błędów. Straciłeś ostatnią osobę, którą jakkolwiek interesowało jeszcze to twoje uniwersum. 1 1 Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan w Winkulii jako Mikołaj III "Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"
Użytkownik Usunięty 233511 0 Opublikowano 8 Kwietnia Autor Opublikowano 8 Kwietnia 4 minuty temu, Bolesław Kirianóo von Hohenburg napisał: Upolitycznienie Loży to jeden z twoich najpoważniejszych błędów. Straciłeś ostatnią osobę, którą jakkolwiek interesowało jeszcze to twoje uniwersum. Loża nie została upolityczniona, tylko użyta zgodnie ze swoim sensem - do odróżnienia ironii od zwykłego świństwa. Jeżeli problemem nie było dla ciebie rzucanie błotem, lecz dopiero jego nazwanie, to nie jest zarzut wobec Loży, tylko wobec twojej granicy przyzwoitości.
Henryk Ziemiański-Wieniawa 640 Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia Ta loża to nawet parodia religii. 1 1 Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański-Wieniawa OSI Arcybiskup achkovski Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria Hrabia Bari Baron Andalo Kawaler Imperium Kiryjskiego herbu Ziemianin
Bolesław Kirianóo von Hohenburg 2 002 Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia A potem stała się parodią parodii religii... 1 1 Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan w Winkulii jako Mikołaj III "Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"
Damiano Robingren 507 Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia Teraz, Henryk Ziemiański-Wieniawa napisał: Ta loża to nawet parodia religii. dobrze że wyznajesz jedyną prawdziwą i jedyną słuszną religię boga Jahwe zabijającego niewinnych ludzi 😎👍 2
Henryk Ziemiański-Wieniawa 640 Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia Teraz, Damiano Robingren napisał: dobrze że wyznajesz jedyną prawdziwą i jedyną słuszną religię boga Jahwe zabijającego niewinnych ludzi 😎👍 Ja nie kirysta przecież. Każdego szanuję jak bliźniego swego. 1 Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański-Wieniawa OSI Arcybiskup achkovski Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria Hrabia Bari Baron Andalo Kawaler Imperium Kiryjskiego herbu Ziemianin
Damiano Robingren 507 Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia 11 minut temu, Henryk Ziemiański-Wieniawa napisał: Ja nie kirysta przecież. Każdego szanuję jak bliźniego swego. aha to sorki misiu
Bolesław Kirianóo von Hohenburg 2 002 Opublikowano 8 Kwietnia Opublikowano 8 Kwietnia 1 godzinę temu, Damiano Robingren napisał: dobrze że wyznajesz jedyną prawdziwą i jedyną słuszną religię boga Jahwe zabijającego niewinnych ludzi 😎👍 Emmm proszę się odczepić od chrześcijańskiego Jahwe bo on jest gitem, tylko kiryjski Jahwe trochę zabijał ale też nie niewinnych cn, no bo germanie, sarmowie, prohaelici, repujerowie, kalkiliści, oni wszyscy trochę nas stos jakby nie patrzeć Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan w Winkulii jako Mikołaj III "Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się