• Lubię to 1
  • Kocham to! 4
  • Haha 1
  • Wow 1
  • Zły 1
Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Przemowa khandydata na urząd Prezydenta II Federacji Bolesława Kirianóo von Hohenburga


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie

    101005704499833161.png

    #PoPierwszeNordataPoPierwszeNordaciarze

    I. Wstęp

    Nordato!
    Jak wszyscy na pewno dobrze wiecie, zgłosiłem swoją khandydaturę na urząd Prezydenta II Federacji Nordackiej. Będę szczery - nie chciałem tego robić. Planowałem kiedyś khandydować, owszem, ale miałem nadzieję, że wpierw zrobię sobie gotowy plan z projektami realizowanymi w trakcie kadencji i gotowymi pod nie projektami ustaw, przemowami itp. Chciałem w jakiejś bliżej nieokreślonej zostać zapamiętany jako ten jeden Prezydent, który nie robił wszystkiego na ostatnią chwilę, albo nie robił niczego w ogóle.

    A jednak, Federacja wzywa. Po analizie opcji jako środowiska niewaksmaniatycze doszliśmy do wniosku, że po zrzeczeniu się poprzedniej głowy państwa, Kamiljana dr Harlina, swojego urzędu nie ma nikogo innego chętnego, kto poniósłby ciężar stanowienia kontry do khandydatury Kaspara Waksmana i tym samym niedopuszczenia do sytuacji z w której drugi raz z rzędu mamy jednego khandydata. W związku z tym schowałem dumę do kieszeni i zgłosiłem się, godząc się z faktem, iż jeśli wygram, będę tak samo ludzki i spontaniczny jak wszyscy poprzedni Prezydenci.

    Tak więc oto jestem - jako khandydat obywatelski, khandydat wszystkich tych, którym droga jest zarówno II Federacja jako taka, jak i cała nasza informatyczna wspólnota, tych, którzy wierzą w wolność regionów, wiele prędkości integracji i całkowitą dobrowolność tego procesu, tych wreszcie, którzy sądzą, że Nordaciarze sami mogą o sobie decydować, nie potrzebując pouczeń z góry czy zza granicy.

     

    II. Program

    Wiecie dobrze, z jakiej partii się wywodzę, a ja się tego nie wstydzę, gdyż zupełnie poważnie uważam, iż gdyby nie wkład polityków Koalicji Konserwatywnej, nie mielibyśmy nie tylko systemy prawnego, ale i państwa (i Unii) w ogóle. A jednak, dziś odkładam na bok polityczną przynależność i deklaruję, że nie będę stanowić przedłużenia konserwatywnego ramienia, a raczej niezależny ośrodek władzy, chętny do współpracy z każdym o dobrej woli, nie blokujący złośliwie ustaw Kongresu, nie będący marionetką rządu ni opozycji.

    W ciągu ostatnich miesięcy mieliśmy kryzys za kryzysem. Niemożność dotarcia do Prezydenta Waksmana, cyrki partyjne Prezydenta Harlina, kryzys konstytucyjny sędziego Robingrena, kryzys NKI, powstanie Nordackiej Unii Informatycznej i pewne w je ramach spory, wreszcie samobójstwo/zaginięcie Harlina. Trzeba przerwać to pasmo nieszczęść, ustanawiając wreszcie okres wzrostu. Nie potrzeba nam teraz zmian dla samych zmian, ale rozsądnych reform i w wielu kwestiach powrotu do czasów pierwszych kadencji prezydenckich w historii Federacji. 

    1. Współpracując z Rządem oraz władzami Winkulii i Nan Di dokończę ogarnianie spraw wokół NUI. 
    2. Będę podtrzymywał relacje z państwami stowarzyszonymi, które trzeba zapewnić o bezpieczeństwie ich miejsca i pozycji w nordackim projekcie informacyjnym 
    3. Razem z Rządem wystawimy Harlinowi godny, dwuczęściowy, państwowo-kirystyczny pogrzeb. Niezależnie od jego działań i odbioru społecznego, niezaprzeczalnie był wielkim mężem stanu. 
    4. Przywrócę tradycję wielkich podróży międzynarodowych, objeżdżając naszych bliższych i dalszych sojuszników i przypominając Pollinowi o sile Nordaty.
    5. Będę współdziałać celem pomyślnego zakończenia szczytu Paktu Achkovskiego i budowania bloku państw członkowskich na wszystkich krańcach świata.
    6. Dokończę rozpoczęte przez mojego poprzednika działania na rzecz sprowokowania krajowej debaty odnośnie naszego systemu wyborczego i sadowniczego, które wyraźnie potrzebują zmian i doregulowania.
    7. Zapewnię sprawiedliwe traktowanie przez Pałac Prezydencki wszystkich większości parlamentarnych i rządów, które potencjalnie zaistnieją w czasie mojej kadencji. Koniec z obrażaniem się wzajemnie na siebie Kancelarii i Pałacu!
    8. Będę stać na straży Konstytucji, którą mój kontrkhandydat chciałby przerobić na swoje podobieństwo, zagarniając praktycznie pełnię władzy w ramach urzędu prezydenckiego.
    9. Zorganizuję spotkania z członkami NUI i nie tylko, by wreszcie na poważnie podejść do kwestii systemu gospodarczego.
    10. Użyję swej inicjatywy ustawodawczej, by przedstawić Kongresowi projekt reformy Dziennika Praw, likwidującej zmieniające się co kadencję formułki, nazwy i style aktów prawnych. Koniec z chaosem prawodawczym, koniec z pieczęcią II Federacji Nordackiej tam, gdzie tejże Federacji władza nie sięga.

    Nie wspominam tu o głównym moim atucie, choć jest on zależny od braków mojego kontrkhandydata: nie zamierzam zniknąć na całą kadencję, nie zamierzam anektować Nan Di ani Winkulii, nie zamierzam ograniczać autonomii regionów Federacji, nie kultywuję oddemokratyzowywania państwa jako sposobu na jego usprawnienie.

     

    III. Polemika

    Skoro już o tym, nie mogę przejść obojętnie wobec oczywistych kłamstw i manipulacji poczynionych przez k-kh. Waksmana w jego wczorajszej deklaracji programowej, chociażby dla przyszłych pokoleń mikronautów, które widząc je w którymś z archiwów nie będą dysponowały kontekstem pozwalającym zdemaskować oczywistość podobnych bzdur.

    Po pierwsze: nieprawdą jest, że nie udało się zbudować prestiżu Premiera i funkcja ta jest nieatrakcyjna. Przez historię II FN było raczej na odwrót: to o urząd premiera wszyscy się bili, podczas gdy prezydent był wciskany. Prestiżu nie buduje się z pewnością odbierając Nordatczykom całą kadencję i na nic jej nie przeznaczając. Po drugie: manipulacją jest twierdzenie, że usuwając urząd Premiera, a jego kompetencje przenosząc na Prezydenta usprawnimy państwo.

    Po drugie: manipulacją jest, że wywalenie do kosza Premiera na rzecz jednowładztwa jakiegoś wodza narodowego, na którego chce się Kaspar chyba kreować, usprawniłoby funkcjonowanie państwa nordackiego. Jakby, tak, być może (choć sądząc po poprzedniej kadencji Waksmana nie byłbym taki pewien, bo jedna realioza mogłaby zabić Nordatę), ale idąc takim myśleniem powinniśmy cały czas dekonstruować demokrację, póki nie zostanie dyktatura wodzowska. I chyba nawet miałem na to nazwę, nie pamiętam, ale zaczynała się na "k" i kończyła na "alkilizm". Kontrkhandydat na Prezydenta, strażnika Konstytucji namawia, by ideały będące podstawą owej Konstytucji zasadniczo zaorać. 

    Po trzecie: manipulacją jest rzecz jasna robienie z (zainspirowanej przez samego siebie! xD) sprawy sądowej jakiejś wielkiej "Afery Secesyjnej", bo duma zamordysty centralistycznego została urażona faktem, że wspólnoty autonomiczne są, cóż, autonomiczne. Nie, funkcji sędziego nie powinna pełnić "osoba energiczna" (kalkiliści taką osobę mają, ale nie podadzą), tylko osoba znająca swoje obowiązki i względnie aktywna. Znów, tak samo jak z Prezydenta kol. Waksman stara się zrobić jakiś urząd Pierwszego Reformatora/Oracza Systemu, podobnie tutaj. Wydaje mi się, że urząd szefa Rady Ministrów byłby dla Waksmana o wiele właściwszy, ale żeby go zdobyć trzeba umieć dogadywać się z ludźmi i nie zniechęcać ich do siebie. Łatwiej wznieść się na emocjach tłumu na urząd prezydencki, by go potem zdekonstruować i by nie przypominał już funkcji, na którą ludzie go wybrali, ale raczej dyktatora Nordaty.

    Po czwarte: obrzydliwością jest oskarżanie obecnego (jak i przeszłych) Rządu(ów) o całkowitą nieaktywność, podczas gdy khadencja prezydencka samego Waksmana była obiektywnie najmniej udaną w historii, gdyż to w niej dosłownie nic się nie zadziało. Przypomnę jej przebieg: Waksman zostaje zaprzysiężony, Waksman próbuje obalić Kongres, Waksman znika, Waksman pojawia się na koniec, zapowiada parę inicjatyw których nie kończy, Waksman kończy prezydenturę. W czasie jej przebiegu nie tylko nie wykazywał inicjatywy, ale nie można się było nawet do niego dobić, a zwykłe wnioski zajmowały tygodnie czy miesiące do ukończenia. Oskarża wszystkich wokoło, że Harlin wciąż nie pochowany, tymczasem on pozwolił ciału Repulijskiego gnić przez parę miesięcy i nawet na koniec go nie pochował. Dopiero gdzieś w trakcie kadencji dostaliśmy info, że ma ponoć ważne sprawy w realu.

    I oczywiście, real przydarza się każdemu. Zostało to wybaczone i nie jest wypominane, chyba, że by przywołać jego hipokryzję. Od tego czasu klątwa reala stała się koronnym argumentem jedynego kalkilisty w ramach Partii Kalkilistów i Modernizatorów, uciszając wszelką dyskusję. Ja mam jednak na to jedną, prostą odpowiedź: mogłeś zrezygnować. Mogłeś. Harlin zrezygnował, gdy uznał, że nie może już tego dłużej ciągnąć. Mogłeś zrezygnować, a my byśmy jako Nordata wybrali nowego przedstawiciela, który pociągnąłby swoją kadencję. Strata dla społeczeństwa byłaby minimalna, nie byłoby w historii Prezydentów IIFN tej zionącej dziury degresu w którym państwo nie działało poprawnie nie przez bunty i rewolty lecz przez zaufanie niewłaściwemu człowiekowi. Mogłeś zrezygnować, gdy pojawiły się problemy. Nie zrobiłeś tego - z pychy, ignorancji, lub czegoś jeszcze innego, nie wiem. 

    Już sam fakt tej decyzji powinien być sygnałem, by nie zaufać Waksmanowi (przynajmniej w tej kwestii) nigdy ponownie. Federacja ma jeszcze paru polityków, którym nie wydarzyła się podobna "gafa" i wybrałbym jako obywatel kogokolwiek innego, chyba, że zostałbym z Waksmanem jako dwie ostatnie osoby w Efeniku (wtedy byłbym Spikerem, nie mógłbym być Prezydentem). Tak naprawdę powinienem zacząć od tej części, bo po niej nie trzeba już roztrząsać licznych "minusów", że tak to ujmę, khandydatury Waksmana.

    IV. Zakończenie

    Stoimy na rozdrożu dróg i to od nas zależy, w którą drogę pójdziemy. Przez ostatnie miesiące rozwijały się przed nami jednocześnie dwie możliwe wersje przyszłości Kontynentu Północnego - jedna dotycząca postępującej integracji/współpracy w ramach Nordackiej Unii Informatycznej, emancypacja państw korzystających z wspólnego forum i ogólne okrzepnięcie idei Drugiej Federacji jako stałego gracza Pollinu, druga dotyczyła kolejnych kryzysów, rozłamów i zapędów totalitarnych. 

    Pytanie należy do Was: wybieracie Program czy "program", pomysły czy majaczenia samozwańczego rewolucjonisty, nordacki sen czy nordacki koszmar?

    Niech żyje Nordata (federacja)!
    Niech żyje Nordata (unia)!
    Niech żyje Nordata (kontynent)!

     

    #PoPierwszeNordataPoPierwszeNordaciarze

     

    @Obywatel Federacji @Obywatel Federacji - bez prawa wyborczego

    • Lubię to 1
    • Kocham to! 4

    99792411588297495.png

    Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan
    w Winkulii jako Mikołaj III

    Użytkownik StemplaObywatel KirianiiWierny Przenajświętszego Kościoła KiryjskiegoAntykomunista

    "Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"

     

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: nijakie

  •   Zaimki: nijakie

    Nie miałem najmniejszej wątpliwości na kogo oddać swój głos w tych wyborach - na najwybitniejszego przedstawiciela młodego pokolenia, nie tylko Nordaty - ale i całego Świata. Idę za Tobą, mój bracie, mój wodzu, mój królu.

    • Kocham to! 3
    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: nijakie

  •   Zaimki: nijakie
    9 minut temu, Ewe Novak napisał:

    Wiedzialam ze jeden chuj styknie się z drugim chujem... 

    Naturalnie. Bo chuje prężą się dumnie i tryskają potencją. To wdzięczne miano, miano chuja. Avanti!
     

    Edytowane przez Burek
    • Kocham to! 1
    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Jeżeli z czymś się zgadzam, to ze stwierdzeniem, żeby nie ufać Waksmanowi. Ale to uprzedzenie. Które jeszcze długo będzie się za kalkilizmem ciągnęło i w mojej głowie i w głowach wielu innych osób. Dobrze, że nie jestem Nordaciarzem i to bagno mogę tylko obserwować z ciepłego pałacyku. 

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie
  • NIO: 2709210001

  • NIO: 2709210001
    10 minut temu, Alfred Fabian von Tehen-Dżek napisał:

    Jeżeli z czymś się zgadzam, to ze stwierdzeniem, żeby nie ufać Waksmanowi. Ale to uprzedzenie. Które jeszcze długo będzie się za kalkilizmem ciągnęło i w mojej głowie i w głowach wielu innych osób.

    Serdecznie współczuję dolegliwości. Musi być wybitnie uciążliwa. Polecam udać się do specjalisty zanim waksmanoza zawładnie pańskim umysłem. Dex już co drugie słowo mówi "waksman"... Straszna choroba.

    • Smuteczek 1

    SYoeTe3.png 100505667931999071.png
    Kaspar Venir Waksman-Dëter
    Pierwszy Towarzysz Kalkilistycznej Partii Federacji
    były: V Prezydent II Federacji Nordackiej, I i III Prezydent UTN, wielokrotny Minister Spraw Wewnętrznych UTN i I FN, V, VI i VII Prezydent III Republiki Muratyki, Prokurator Generalny w I Federacji Nordackiej, Pierwszy Towarzysz Związku Socjalistycznych i Kalkilistycznych Republik Muratyckich, I Prezydent IV Republiki Muratyki, Marszałek Wielki Sejmu Muratyckiego

    Muratyka1.png Kalkilista.png

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    12 godzin temu, Waksman napisał:

    Serdecznie współczuję dolegliwości. Musi być wybitnie uciążliwa. Polecam udać się do specjalisty zanim waksmanoza zawładnie pańskim umysłem. Dex już co drugie słowo mówi "waksman"... Straszna choroba.

    Może kiedyś się jeszcze nadarzy okazja, żeby sprawdzić, czy to zaufanie da się odbudować, na chwilę obecną nawet nie ma sytuacji, w której wchodziłbym w integrację w jakimkolwiek zakresie, wymagającym takiej "emocji". Waksmanoza to nie przypadek, to wybór. Bardzo świadomy i słuszny. 

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Gość
    Dodaj odpowiedź do tematu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

     Udostępnij