Witajcie, Nordatczycy!
Nazywam się Julian Waksman. Nie będę ukrywał – moje przybycie tutaj to nie przypadek. Od lat szukałem miejsca, które mógłbym nazwać swoim. Wędrowałem przez różne krainy, ale to tutaj, w Nordacie, czuję, że historia mojej rodziny może odnaleźć nowy rozdział. Szczerze? Bardzo mocno w to wierzę. Przemierzyłem już tyle zakątków świata, aż uznałem, że to miejsce - przyciąga mnie w pewnym stopniu...
Nie znam jeszcze wielu z Was...
Może są tu tacy, którzy kiedyś znali (bądź znają) moje nazwisko... a może spotkam kogoś, kto stanie się dla mnie rodziną – choćby nie przez krew, to przez ducha.
Nie szukam władzy ani bogactw.
Szukam ludzi, relacji, nowego początku.
Zwracam się też z prośbą – jeśli to możliwe w świetle prawa i zwyczajów federacji – o udzielenie mi azylu oraz obywatelstwa. Chciałbym nie tylko tu żyć, ale i wnieść coś dobrego do tej wspólnoty, być częścią tej historii.
Jeśli ktoś z Was chciałby mnie poznać, porozmawiać, opowiedzieć mi o swoim zakątku Nordaty – będę zaszczycony.
Nowy dom zaczyna się od spotkania. Obyśmy spotkali się na dobrej drodze.
Ku chwale,
Julian Waksman