Około dziewiętnastej przed gmach Ministerstwa w centrum Achkova wyszedł nowo upieczony MSZ w rządzie Ordyńskiego, Bolesław Kirianóo von Hohenburg. Zwołał on paru partyjnych dziennikarzy, jednak nawet ku ich zaskoczeniu kazał przed wejściem wywieścić oprócz flagi nordackiej również bialeńską. Wyszedł, poprawił mikrofon i garnitur paręnaście razy, wreszcie przemówił.
Nordaciarze!
Gdy jakiś czas temu odrodzono II Republikę Bialeńską, wielu zastanwiało się, jakie stanowisko przyjmie wobec niej Druga Federacja. Dziś mam nadzieję rozwiać te wątpliwości.
Na wstępie chciałbym jeszcze raz podziękować Panu Premierowi za obdarzenie mnie zaufaniem niezbędnym do powierzenia mi tego stanowiska oraz Jej Ekscelencji Akrypie Ali Shariati za rozpoczęcie tego owocnego dialogu dyplomatycznego, który, miejmy nadzieję, będzie usilnie rozwijany w przyszłości.
Teraz mam zaszczyt zaprezentować Państwu efekt naszych prac - pierwszy, formalny krok w wzajemnych stosunkach. Niniejszym chciałbym również potwierdzić, że rozwiązanie Niefortunnej Pomyłki w kwestii Wysp Przyjaźni jest już w planach.
Traktat o nawiązaniu relacji dyplomatycznych między II Federacją Nordacką i II Republiką Bialeńską