To ja opowiem kolejny żart.
Przychodzi baba do lekarza i opisuje mu swoje objawy:
- Panie doktorze, od kilku dni mam bardzo wysoką gorączkę i bolą mnie mięśnie.
- Proszę Pani, niestety nie wiem jak Pani pomóc. Widzi Pani - ani ja nie mam gorączki, ani żaden z moich kolegów.
- Ale niech Pan coś poradzi, przecież jest Pan lekarzem.
- Eh, no dobrze. Przepiszę Pani lek. Proszę go zażywać 2 razy dziennie.
Minęło kilka dni. Baba znowu przychodzi do lekarza.
- Panie doktorze, biorę ten lek już od 5 dni, a objawy nie ustąpiły.
- Dziękuję, że Pani przyszła. Ja rozwiązałem już Pani problem na tyle, na ile mogłem. Jeżeli nadal ma Pani wysoką gorączkę i bolą Panią mięśnie, to zalecam zażywać więcej ruchu, przefarbować włosy, zmienić pracę i przeprowadzić się do innego miasta, ewentualnie do innego kraju. Proszę pozdrowić ode mnie rodzinkę.
Jeżeli ktoś nie rozumie puenty, to odsyłam tu.