Granice już dawno zostały przekroczone wraz z bezpodstawnym zakończeniem współpracy ze mną i Premierem Robingrenem przez Nordacką Unię Informatyczną, której Radcy kierowali się bezpodstawnymi pobudkami. Cała NUI jest zgniła do szpiku kości i nie powinna dalej istnieć. Tym bardziej II Federacja nie powinna trwać w zgniłej strukturze organizacji która chce narzucać swoim członkom wolę i narrację opracowaną przez kierownictwo Unii. Na to się zapisywaliśmy przy podpisywaniu traktatu? Czy raczej na równą współpracę wszystkich podmiotów które ją tworzą? Wydaje mi się, że to drugie, i raczej kolega temu nie zaprzeczy.
Tymczasem jakie są fakty? Fakty są takie, że NUI podejmuje decyzje na temat systemów informatycznych państw bez konsultacji z nimi. Fakty są takie, że NUI kończy współpracę z technikami nie na podstawie obiektywnych faktów, a na podstawie domysłów, co nie raz w czasie discordowych dyskusji udowodnił m.in radca NUI Burek von Trinitz. Nie mówiąc już o samowolnych decyzjach, wnioskach wyssanych z palca i prokrastynacji pod płaszczykiem "ochrony państwa i porządku". NKI się w grobie przewraca.
NUI to wyłącznie sprawy informatyczne - nie polityczne. Niestety tego nie rozumie obecne kierownictwo Unii. W związku z tym uważam, że II Federacja powinna jak najszybciej opuścić jej struktury. Nie rozumiem także jak Kiriania, czyli PAŃSTWO SKŁADOWE II FEDERACJI NORDACKIEJ może być państwem-sygnatariuszem traktatu. Co to w ogóle za cyrk?