Federalny Wątek Kosmiczny
NAJSZYBSZE CODZIENNE! WIADOMOŚCI KOSMICZNE
Dzisiaj bez źródeł, bo to moje luźne przemyślenia. Zbliżająca się misja Sławosza Uznańskiego to coś, co mogło naprawdę poruszyć ludzi, a zwłaszcza tych najmłodszych. Mieliśmy okazję pokazać, że Polska też ma coś do powiedzenia w kosmosie i że nasza pozycja nie jest taka, jak niektórym się wydaje. Ostatecznie mam wrażenie, że na razie wyszło to wszystko bardzo cicho, bez jakiegoś większego echa. Ja przykładowo zamiast ekscytacji misją, widzę głównie komentarze o tym, ile to wszystko kosztuje i że to tylko pokazówka, jakaś propaganda. I to serio boli, bo Sławosz naprawdę będzie robił na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej serio konkretne i bardzo potrzebne rzeczy. Będą przeprowadzone polskie eksperymenty, polskie badania po raz pierwszy w historii tej stacji. To nie jest żaden turystyczny lot w kosmos, tylko realna misja naukowa. Ale kto o tym tak realnie wie?
Gdyby nie kilka tweetów i parę suchych informacji w mediach, to większość ludzi pewnie nawet by tego wszystkiego nie zauważyła. Dzieciaki w szkołach nie będą czekać na start, bo zwyczajnie nie będą o nim wiedzieć. To była tak świetna okazja, żeby rozbudzić w nich pasję, pokazać, że astronautyka ma realny sens i że kosmos to nie tylko "Gwiezdne Wojny", ale realna przyszłość. Brakuje mi jakiegokolwiek planu, żeby to wszystko jakoś wyglądało. Mam wrażenie, że jest to robione na szybko, bez myślenia. Nawet na początku, przy naborze eksperymentów, czuć było chaos i niestety dwa lata później wcale nie jest lepiej.
No i właśnie dlatego uważam, że powyższy plakat, który jest oficjalnym plakatem pierwszej polskiej misji na Międzynarodową Stację Kosmiczną, nie ma żadnego sensu. To dziecko, które widać na plakacie w zasadzie nie istnieje. Nikogo tym nie zainteresowano. Jest to po prostu smutne, że dzieciaki dowiedzą się o tym już po fakcie. Uważam, że sam cel edukacji, która miała być bardzo istotną częścią misji, została już w 80% zaprzepaszczona. I nikt już z tym faktem raczej nic nie zrobi.