Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ustępujący już Prezydent Waksman siedział na swoim fotelu w gabinecie Pałacu Prezydenckiego. W końcu stwierdził, że po 5-cio letniej harówie należą mu się zasłużone wakacje. Wstał, wypowiedział popularne słowa w sytuacji gdy kogoś już naprawdę nic nie obchodzi, obiecał sobie, że jutro opublikuje tylko wyniki wyborów, i udał się do swojego pokoju. Tam wyciągnął walizkę, spakował swoje rzeczy i udał się do swojej limuzyny. Poprosił swojego dobrego kumpla szofera, aby zawiózł go do jego rezydencji, o lokalizacji której wiedzieli tylko oni dwaj. W aucie Waksman obiecał sobie długie, długie wakacje. "Sina vöer, hlad më nalë havv monerë alë veer. Brë ymë në makë?s op un j? alë rongë. Op aer dramat. Pëples op ahlad, ymër vöer sina." - powiedział do kierowcy Waksman. W końcu samochód pod osłoną nocy wyjechał ze Zwierzogrodu w nieznanym nikomu kierunku.

Opublikowano

Minęła noc. Waksman wstał rano, udał się do kuchni, włączył ekspres do kawy i podstawił kubek pod dysze. Robił sobie swoją ulubioną kawę - cappuccino. Gdy ta się zrobiła wziął kubek, poszedł do salonu i usiadł na kanapie. "No. Kawunia jest, komputer jest, telefon jest. Zaczynamy wakacje! Zaraz wyniki wyborów ogarnę, i mam cały dzień dla siebie. Rzygać mi się chce tą polityką... Oj wakacje od niej mi się przydadzą. A może by coś lokalnie podziałać...?" - powiedział do siebie Kaspar włączając laptopa. Następnie sięgnął po pilota i włączył telewizor, aby móc rozkoszować się odpoczynkiem przy swoim ulubionym muratyckim serialu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...