Szanowni Przywódcy Państw Nordaty,
jako Wiceprezydent Republiki Bialeńskiej pragnę zaprosić Państwa do otwartego dialogu i wspólnej dyskusji nad możliwością opracowania oraz zawarcia Traktatu Nordackiego.
Uważam, że nadszedł odpowiedni moment, aby zastanowić się, czy państwa naszego kontynentu są gotowe do zacieśnienia współpracy i stworzenia wspólnych zasad regulujących najważniejsze kwestie dotyczące Nordaty. Nie chodzi o ograniczanie suwerenności któregokolwiek z państw, lecz o wypracowanie przejrzystych reguł opartych na wzajemnym szacunku, partnerstwie i dobrej woli.
Proponowany Traktat ma stworzyć przejrzyste ramy współpracy w zakresie między innymi:
* lokacji nowych państw na Kontynencie Nordaty,
* zmian granic oraz gospodarowania ziemiami niczyimi,
* pokojowego rozwiązywania sporów,
* współpracy dyplomatycznej, gospodarczej, kulturalnej i naukowej,
* konsultacji w sprawach bezpieczeństwa oraz wspólnych inicjatyw służących rozwojowi Nordaty np. Dni Nordaty.
Na obecnym etapie nie przedstawiam gotowych rozwiązań. Chciałbym przede wszystkim poznać opinie, oczekiwania i propozycje wszystkich zainteresowanych państw. Jestem przekonany, że tylko otwarta dyskusja i wspólna praca pozwolą stworzyć dokument, który będzie służył całej Nordacie.
Serdecznie zapraszam do udziału w rozmowach oraz przedstawienia swoich stanowisk. Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się odpowiedzieć na pytanie, czy istnieje szansa na stworzenie Traktatu Nordackiego i rozpoczęcie nowego etapu współpracy na naszym kontynencie.
Thomasie,
Drodzy Nordaciarze,
Dziękuję za uwzględnienie w debacie Ludowej Republiki Magnifikatu. Oto moje stanowisko, które przedstawiam w imieniu mojej socjalistycznej Ojczyzny.
Wstęp do całości
Wszystkie wymienione punkty zawarte w zakresie współpracy są jedynie propozycjami, ale ich ewentualna akceptacja związana jest ze sposobem w jaki te punkty będą realizowane. Dlatego zgadzam się z Bolkiem, że pierwsze dwa punkty są kontrowersyjne, ale nie na tyle, żeby je odrzucać "na dzień dobry".
Najważniejsze, że w propozycji wybrzmiało zaproszenie do otwartego dialogu oraz zapewnienie o wzajemnym szacunku, partnerstwie i dobrej woli.
Wstęp do punktów 1 i 2
Powołując się na sojusz i tradycje przyjaźni magnifikacko-bialeńskiej nie sądzę, aby Bialeńczycy zaproponowali dołączenie do treści traktatu pomysłu kontrolowania czy lokacji państw i ich granic, czy też innymi słowy - wpuszczania nowych mikronautów i ustalania granic ich państw. Być może użycie słów takich jak "regulacja" i "reguły" sugerują taką interpretację. Według mnie pierwsze dwa punkty mają oczywiste powiązanie z rzetelną działalnością kartograficzną Ronona Dexa, a jak wiadomo w jego wątku o mapach, nie narzuca on niczego, tylko nanosi kontury zgodnie ze stanem faktycznym tj. poparte konkretnymi ustaleniami politycznymi państw, których dotyczy dana granica.
Gdyby było tak, że Traktat regulowałby de facto istnienie państw na Nordacie, to wprowadzenie jakiejkolwiek reguły najprawdopodobniej sprawiłoby, że co najmniej jedno państwo jej nie spełnia i musiałoby przestać istnieć? Niewykluczone.
Moja propozycja o punktach 1 i 2
Proponuję, aby te punkty połączyć. Tematyka jest tak zbliżona, że moim zdaniem nie ma potrzeby uzasadniać ich połączenia. W końcu lokacja (nowych) państw to też sprawa granic. Proponuję, aby realizacja tych połączonych punktów była realizowana: 1) w taki sam sposób, jak dotychczas przez Ronona Dexa; 2) a zamiast regulacji czy kontroli Rada/Traktat może oferować opcjonalne (czyli dla chętnych) konsultacje, porady dla (nowych) mikronautów, którzy zechcieliby założyć nowe państwo.
Wstęp do punktów 3 i 4
Tutaj wprost pojawia się powtórzenie zagadnienia. Pokojowe rozwiązywanie sporów jest celem dyplomacji lub po prostu sednem dyplomacji. Powołując tego rodzaju rządową organizację międzynarodową dyplomacja staje się automatycznie naturalnym charakterem takiej organizacji, czyli sprawą oczywistą, jeśli zakładamy, że żyjemy lub planujemy żyć i współpracować w cywilizowanych warunkach
Moja propozycja o punktach 3 i 4
Dlatego proponuję zostawić punkt o współpracy w zakresie pokojowego rozwiązywania sporów.
Natomiast usunąłbym w kolejnym punkcie wzmiankę o "współpracy dyplomatycznej" aby uniknąć podwójnego zdublowania, ale zostawiłbym z całą stanowczością deklarację o popieraniu współpracy gospodarczej, kulturalnej i naukowej. Must have.
Ostatni punkt
Odpuszczam liczenie, bo może się pomieszać.
Tutaj również jest zauważalne pokrewieństwo kwestii bezpieczeństwa i rozwiązywania sporów, co według mnie też można połączyć (=prewencja i działanie, gdy prewencja zawiedzie). Chyba, że uznamy, że bezpieczeństwo jest na tyle "realnie" istotną kwestią, że należy ją pozostawić w odrębnej kategorii.
Również kwestie rozwoju Nordaty powinny być osobnym punktem, tylko co dokładnie jest pod tym rozumiane. Podany przykład jest chwalebny, ale nie w tym miejscu. "Dni Nordaty" widzę jako realizację współpracy w zakresie kultury i/lub nauki.
Propozycje do ostatniego punktu
Proponuję połączenie bezpieczeństwa z rozwiązywaniem konfliktów.
Kwestię rozwoju Nordaty proponuję usunąć, ponieważ Kontynent może być rozwijany wszystkimi wymienionymi w tej liście środkami, czyli politycznie, geograficznie, dyplomatycznie, w sferze bezpieczeństwa, gospodarki kultury i nauki. Domeną tych wszystkich obszarów powinien być rozwój Nordaty. Dlatego proponuję, aby w realizacji każdego punktu był obecny rozwój Nordaty lub wyraźnie wyeksponować koncepcję rozwoju Nordaty w preambule do Traktatu lub w którymś z pierwszych punktów.
Podsumowanie całości
Biorąc pod uwagę wszystkie moje propozycje przedstawiam moją wstępną wizję punktów.
1. Konsultacje kartograficzne/opieka kartograficzna/urząd kartograficzny,
2. Bezpieczeństwo i pokojowe rozwiązywanie sporów,
3. Współpraca gospodarcza, kulturalna i naukowa.
Rozwój Nordaty - na każdej płaszczyźnie